Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Nie tak miało być ... czyli Lokva i okolice - 2019 - Michał

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
majkik75
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1083
Dołączył(a): 25.10.2017
Re: Nie tak miało być ... czyli Lokva i okolice - 2019 - Mic

Nieprzeczytany postnapisał(a) majkik75 » 23.08.2019 20:53

ruzica napisał(a):
majkik75 napisał(a):
ps. nie widziałem ani jednego odcinka GoT, nie bierze mnie ... :oops: :(


2 lata temu w swojej relacji z Dubrovnika napisałam identyczne słowa. I bardzo się zdziwiłam odzewem- mnóstwo osób pisało "ja też nie oglądam GoT". Także witam w forumowym klubie niezainteresowanych "Grą o tron" :oczko_usmiech:

Kupari zwiedzilismy tylko powierzchownie, jakoś boję się w takich miejscach, że mi na łeb coś spadnie. :?

A w Konavoske Stijene byliście?


Fajnie, witaj w klubie :) Nie bardzo do mnie docierają takie filmy. Czasem więcej "fantasy" ma nasze życie ...

Fakt, w Kupari na pewno istnieje ryzyko zarwania/oberwania czegoś ... Ale trzeba maksymalnie uważać (choć to czasem i tak nie pomoże) - po prostu, jak widzę miejsce potencjalnie problematyczne, nie pcham się tam (jasne, a do hotelu-ruiny, to żeś wszedł ... :roll: :mrgreen: )

Na Konavoske Stijene już nie starczyło czasu i sił ... Będzie coś na "zaś" ... :P

pozdrawiam, Michał :papa:
majkik75
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1083
Dołączył(a): 25.10.2017
Re: Nie tak miało być ... czyli Lokva i okolice - 2019 - Mic

Nieprzeczytany postnapisał(a) majkik75 » 23.08.2019 21:15

I ostatni kawałek z Kupari ...

Widok z pokoi wychodzących na zatokę, nie można powiedzieć, jest pięknie
DSC_4770_00341.jpg


Z takich pokoi ...
DSC_4771_00342.jpg


Korytarz między pokojami
DSC_4772_00343.jpg


Schody nie mają żadnych zabezpieczeń
DSC_4775_00345.jpg


Schodze na dół, kieruję się jakby w drugą stronę niż do morza (uwielbiam taką industrialną geometrię)
DSC_4776_00346.jpg


Rzut oka na zatokę
DSC_4777_00347.jpg


Dalej korytarz prowadził do części jakby bardziej technicznej i ... dalej się nie pchałem. Trochę obawiałem się o ten sufit, czy coś się nie urwie, a poza tym miałem poczucie już sporego oddalenia się od miejsca początkowego, głosy ludzi ucichły ... Jeszcze mam trochę w życiu do zrobienia ;)
DSC_4778_00348.jpg


Wychodzę na zewnątrz, z dołu hotel wygląda na bardzo duży
DSC_4780_00350.jpg


Ślady po ostrzale ...
DSC_4781_00351.jpg


DSC_4782_00352.jpg


Miejsce z którego wcześniej robiłem zdjęcia na zatokę, tym razem z dołu z zewnątrz. Jak widać obiekt oferuje najlepsze usługi ...
DSC_4783_00353.jpg


Wzrok kieruję na stojący po sąsiedzku kolejny obiekt
DSC_4785_00355.jpg


A obok tego wszystkiego, życie się toczy dalej ...
DSC_4786_00356.jpg


DSC_4787_00357.jpg


Widok na "mój" hotel od strony plaży
DSC_4788_00358.jpg


Miejsce zostawia potężny ślad. Nie jest łatwe i w sumie przyjemne. To nie zdarzyło się kiedyś tam, gdy spacerujemy teraz po uliczkach Splitu i zastanawiamy się, jak wielki był kiedyś pałac Dioklecjana. To w skali czasu było ... wczoraj.
Jak mocno się czuje, że wystarczy jakaś zawierucha, konflikt i to co jest piękne, obraca się w nicość...

Never again ...

pozdrawiam, Michał

DSC_4792_00362.jpg
majkik75
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1083
Dołączył(a): 25.10.2017
Re: Nie tak miało być ... czyli Lokva i okolice - 2019 - Mic

Nieprzeczytany postnapisał(a) majkik75 » 25.08.2019 21:17

Sarajewo

Nie można powiedzieć, że to "rzut beretem" z Lokvy. Wszelkie mgliste, także moje, do tej pory skojarzenia z tym miastem, idą tylko w oczywistym kierunku wojny, oblężenia, wielkiej tragedii. A, że nie tak wszystko miało być, to myśli o odwiedzeniu Sarajewa, powstały prawie od razu, po wybraniu miejsca na nasz tegoroczny urlop.
Z Lokvy, jest jeśli chodzi o odległość prawie tyle samo co do Dubrownika - jakieś 200 km. Z jedną małą różnicą, o której od razu jak rozpocząłem planowanie tam wizyty wiedziałem - czas przejazdu jest zupełnie inny. Tak na wstępie nawigacja nie chciała inaczej pokazać, niż od 4 do 5 godzin drogi ...
Na szczęście rodzina podziela moje zdanie, że urlop ma służyć nie tylko do leżenia na plaży i wałęsania się po konobach :wink: ale także żeby coś człowiek zobaczył innego i coś w nim zostało.

Wstajemy wcześnie rano, bo droga jak pisałem ma być długa. Tzn o 5 rano, szybko się pakujemy, jakieś kanapki na drogę i ruszamy.
Z Lokvy najpierw do Baška Voda, potem tunel Sveti Ilija (kawał tunelu ... 8O ). Potem Zagvozd i Imotski. Po drodze, nie pamiętam już gdzie dokładnie, kupujemy w pekarze słodkie bułki do przegryzienia. Jest jednak różnica między cenami turystycznymi przy morzu a cenami w interiorze 8O O ile obecnie spotykałem typowego rogalika z jakimś nadzieniem już po 9-10 Kun za sztukę :roll: :evil: , o tyle głębiej po 5-6 się kupi. Nie no, jest różnica :roll:

Przejście graniczne w Gornji Vinjani idzie szybko. Kontrola paszportów, nie sprawdzają zielonej karty. Każdy paszport jest skanowany i po chwili ruszamy dalej.
Stąd jedziemy dalej drogą R419 do miejscowości Jablanica.

Tutaj uwaga moja co do dróg. Jest gorzej niż w Cro, drogi są częściej dziurawe, nie tak równe, jak nieraz na zapadłej chorwackiej wsi. Widać może nie biedę, ale powiedzmy skromność zarówno podwórek jak i domów. Na drogach sporo starszych samochodów, mam wrażenie często w złym stanie technicznym. Nie kojarzę, na tyle co zwracałem uwagę, by ktoś zapinał pasy ... :roll:
Często też jest więcej śmieci przy drogach, przy domach ...

Jeszcze jedna rzecz. Chyba wszystkie Golfy, głownie II, trochę III, które zostały sprzedane w Niemczech, przyjechały do Bośni :lol: Ilość tego rodzaju samochodu po prostu szokuje. Dosłownie co chwilę widzieliśmy taki samochód. Co ciekawe, dość sprawnie jeżdżące ... 8O

Bardzo ładny odcinek drogi, jest między wsiami Konjsko a Risovac. Wjeżdżamy wtedy w taką rozległą dolinę, dość płaską. Po obu stronach po horyzont są góry, a środek jest wypełniony jakby małymi łagodnymi pagórkami z dość rzadką roślinnością.
Aż się zatrzymaliśmy w pewnej chwili i zrobiłem parę zdjęć
DSC_4864_00432.jpg


DSC_4865_00433.jpg


DSC_4866_00434.jpg


Tu nasz piąty członek rodziny, dzielna Hania odpoczywa :wink:
DSC_4867_00435.jpg


Kolejny szybki przystanek był przy Blidinje jezero
DSC_4868_00436.jpg


DSC_4869_00437.jpg


Dalej już jechaliśmy w sumie bez przerw. Może z lekką uwagą na drogę między wsiami Risovac a Sovići. Skończył się asfalt 8O :roll:
Tzn najpierw przeszliśmy na dość dobrze ubity grys na drodze, potem już nie ubity. Dodatkowo, był mały znak o spadających kamieniach na drogę, ale nie ma tak jak w Cro siatek osłaniających boczne osuwiska. Spadają i tyle. Na drodze leżały takie od mniej więcej wielkosci pięści do grejpfruta :roll: 8O Co dodało lekkiego dreszczyku, bo wiecie, nie wiadomo kiedy one spadają (jak to kamienie) i czy akurat nas nie trafią ... ? :roll:
Taka droga trwała około 7 km, potem już znów Bośniacy włączyli asfalt :oczko_usmiech:

Dalej wzdłuż Jablanicko jezero - wspaniałe widoki, ale już nie chciałem tracić czasu na zatrzymywanie się. Generalnie turkusowa woda i duże góry wokół są niezwykle malownicze. Generalnie cały czas droga E73, aż do autostrady o długości ... może ze 20 km :wink: :lol: Fakt super, równiutko, widać cywilizacje, szkoda że tylko taki kawałek. Koszt to bodajże 2,5 marki. Nie miałem marek w gotówce, myślę sobie może być grubo, ale spokojnie zapłaciłem kartą.

Powoli wjeżdżamy na przedmieścia Sarajewa ...

pozdrawiam, Michał
pomorzanka zachodnia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 858
Dołączył(a): 18.08.2017
Re: Nie tak miało być ... czyli Lokva i okolice - 2019 - Mic

Nieprzeczytany postnapisał(a) pomorzanka zachodnia » 26.08.2019 11:31

majkik75 napisał(a):Sarajewo
Na szczęście rodzina podziela moje zdanie, że urlop ma służyć nie tylko do leżenia na plaży i wałęsania się po konobach :wink: ale także żeby coś człowiek zobaczył innego i coś w nim zostało.


Nie wiem czy cała moja rodzina ma tego świadomość :wink: ale ja sobie inaczej nie wyobrażam. Chętnie zobaczę Sarajewo.
boorne
Podróżnik
Posty: 19
Dołączył(a): 01.12.2014
Re: Nie tak miało być ... czyli Lokva i okolice - 2019 - Mic

Nieprzeczytany postnapisał(a) boorne » 26.08.2019 19:02

Tu nasz piąty członek rodziny, dzielna Hania odpoczywa :wink:
DSC_4867_00435.jpg


Cześć :)

Czytam Twoja relację z zapartym tchem i raczej nie komentuję, ale jak zobaczyłem "Hanię", to nie wytrzymałem i musiałem się ujawnić :) Też z rodzinkom jesteśmy "hondziarzami" i tez tak pieszczotliwie mówimy o naszych kolejnych Hondach :)
Pozdrawiam i czekam na kolejne Wasze przygody :)
majkik75
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1083
Dołączył(a): 25.10.2017
Re: Nie tak miało być ... czyli Lokva i okolice - 2019 - Mic

Nieprzeczytany postnapisał(a) majkik75 » 26.08.2019 19:21

Przedmieścia Sarajewa, uważam nie zachęcają. Raczej mocno przeciętne, brudne i biedne budynki. Do tego otoczenie, które też jakoś wybitnie "uładzone" nie jest.
Wjeżdżamy już do bardzij ścisłego centrum miasta od strony ulica Zmaja od Bosne. To była kiedyś aleja snajperów ... Jeśli jest jakiś budynek bez dziur po kulach, to jest on zbudowany albo wyremontowany po 1995 roku.
Na początku nie dociera lekko do mnie co ja widzę. Nie na wszystkich, ale na bardzo dużej części budynków są dziury po kulach. Tylko to nie jest kilka otworów na całej ścianie np bloku. Mam wrażenie, że czasem na 1m2 ściany jest kilkadziesiąt dziur ...
Zaczynam czuć kluchę w gardle ... w milczeniu dojeżdżamy do parkingu. Wybrałem ten
parking_Sarajewo.jpg


Tu jeszcze widok na parking
DSC_4870_00438.jpg

Jest bardzo duży, nie sądzę żeby tu był jakiś problem z miejscami kiedykolwiek, jest ogrodzony. 1h=1 marka. Podjeżdżamy pod bramkę, naciskam przycisk, dostaję bilecik. Parkujemy, pakujemy się do wyjścia i ruszamy.

Kierujemy się najpierw do uliczki Vrbanja, by potem dojść właśnie do Zmaja od Bosne.
Pierwszy budynek na rogu...
DSC_4871_00439.jpg


Dochodzimy do Zmaja od Bosne i kierujemy się w prawo do ulicy Marsala Tita. Po lewej, ten żółty, to obecnie hotel Holiday. W trakcie wojny, był jednym z budynków, z którego snajperzy strzelali do ludzi chodzących okopami tą właśnie ulicą.
DSC_4872_00440.jpg


Widok w drugą stronę
DSC_4873_00441.jpg


Dochodzimy do ulicy Hamze Hume i skręcamy w lewo.
Meczet Ali Paszy
DSC_4875_00443.jpg


DSC_4876_00444.jpg


Za nim niewielki muzułmański cmentarz
DSC_4877_00445.jpg


Teraz idziemy ulicą Marsala Tita, przechodzimy na drugą stronę. W sumie od razu przed parkiem po lewej stronie, na chodniku jest jedna z wielu Sarajewskich Róż.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Sarajewsk ... %B3%C5%BCe
To ślad - tu na chodniku - w miejscu gdzie wybuchła bomba i zabiła kilkoro osób. Ślad jest wyraźny, w dość sporym obramowaniu w chodniku. Obecnie po tym spacerują ludzie, świat toczy się dalej.
Ja chwilę się zatrzymałem, nie tylko po to zeby zrobić zdjęcia, najzwyczajniej na świecie zaczęły mi lecieć łzy ...
DSC_4878_00446.jpg


pozdrawiam, Michał
majkik75
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1083
Dołączył(a): 25.10.2017
Re: Nie tak miało być ... czyli Lokva i okolice - 2019 - Mic

Nieprzeczytany postnapisał(a) majkik75 » 26.08.2019 19:24

boorne napisał(a):ale jak zobaczyłem "Hanię", to nie wytrzymałem i musiałem się ujawnić :) Też z rodzinkom jesteśmy "hondziarzami" i tez tak pieszczotliwie mówimy o naszych kolejnych Hondach :)


No, żona też jeździ, tylko Jazzem 8) To pewno nie forum Hondy ;) ale to wybitne samochody :D :P

pozdrawiam, Michał
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15266
Dołączył(a): 26.07.2009
Re: Nie tak miało być ... czyli Lokva i okolice - 2019 - Mic

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 26.08.2019 20:37

Na mnie "Róże" też zrobiły ogromne wrażenie , tym bardziej , że dobrze pamiętam Jugosławię i później tą chorą sytuację podczas konfliktu .



Pozdrawiam
Piotr
majkik75
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1083
Dołączył(a): 25.10.2017
Re: Nie tak miało być ... czyli Lokva i okolice - 2019 - Mic

Nieprzeczytany postnapisał(a) majkik75 » 27.08.2019 20:33

Dosłownie może 100 m za tą Różą Sarajewa jest pomnik Pomordowanych Dzieci.
DSC_4879_00447.jpg


Z boku stoją cylindry z imionami dzieci. Specjalnie ustawiłem pierwszy tak by było widać lata życia. Jak widać każde kończy się w latach 92-92. A lata urodzenia, takie jak np. mój ...
Przy obracaniu wydają dźwięk "grzechotania" - tak, mają symbolizować grzechotki ...
DSC_4880_00448.jpg


Po środku stoi większy monument z otokiem stalowym, w pierwszej chwili z daleka widocznymi jakby z wgłębieniami
DSC_4882_00450.jpg


Nie, to stylizowane stópki dzieci...
DSC_4883_00451.jpg


Przepraszam, ale tu już ryczę jak bóbr. Dokładnie taki rozmiar stopy (moze trochę większy) ma mniej więcej teraz mój Synek, jak jest na zdjęciu ...

Szerszy plan pomnika
DSC_4884_00452.jpg


Obok stoi kolejny pomnik
DSC_4886_00454.jpg


Nie będę tłumaczył. Ta tablica mówi wszystko...
tablica_pomnik_Sarajewo.jpg


Trudno mi się pozbierać. Żona i dzieci też przybite, bo wszystko do nas dociera, wprost, bezpośrednio, mocno ...
Kolejny przykład, jak inaczej się odbiera jak coś tam o czymś mówią w TV, czy się czyta a jak zupełnie inaczej się pojmuje gdy się po prostu dotyka namacalnie wydarzeń ...

pozdrawiam, Michał
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2705
Dołączył(a): 03.04.2014
Re: Nie tak miało być ... czyli Lokva i okolice - 2019 - Mic

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 27.08.2019 22:09

Czytałam taką powieść (3 tomy) autorki Agnieszki Walczak-Chojeckiej, której akcja rozpoczyna się w Sarajewie jeszcze przed wojną bałkańską a następnie prowadzi czytelnika przez cały okres wojny, jak również czasy powojenne. Bardzo dużo się z tej powieści dowiedziałam na temat życia i śmierci w oblężonym Sarajewie ale również w Chorwacji. W Sarajewie nie byłam, ale znam miejsca które opisujesz z kart tej powieści.
marcopolo015
Globtroter
Posty: 56
Dołączył(a): 17.01.2019
Re: Nie tak miało być ... czyli Lokva i okolice - 2019 - Mic

Nieprzeczytany postnapisał(a) marcopolo015 » 28.08.2019 00:57

Super opisane, czytam tą relacje jak bym był w Sarajewie. W myślach od dawna mam wizytę w Bośni raczej myślałem o Mostarze ale teraz mam o czym myśleć.
majkik75
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1083
Dołączył(a): 25.10.2017
Re: Nie tak miało być ... czyli Lokva i okolice - 2019 - Mic

Nieprzeczytany postnapisał(a) majkik75 » 28.08.2019 11:30

megidh napisał(a):Czytałam taką powieść (3 tomy) autorki Agnieszki Walczak-Chojeckiej, której akcja rozpoczyna się w Sarajewie jeszcze przed wojną bałkańską a następnie prowadzi czytelnika przez cały okres wojny, jak również czasy powojenne. Bardzo dużo się z tej powieści dowiedziałam na temat życia i śmierci w oblężonym Sarajewie ale również w Chorwacji. W Sarajewie nie byłam, ale znam miejsca które opisujesz z kart tej powieści.


Ja jakoś nie czytałem dużo o tej wojnie. Nie mogę często psychicznie przebrnąć od w sumie zawsze przez takie tragiczne opisy ...
Co nie znaczy, że nie naczytałem się sporo jak zacząłem planować odwiedziny w Sarajewie. Staram się tak przygotować i poczytać, by potem przez dane miasto prawie bez mapy móc oprowadzić rodzinę i poopowiadać niektóre fakty. Taki przewodnik sam dla siebie ...
Ale to jest fakt, czytać o czymś a widzieć to kompletna różnica.

pozdrawiam, Michał
majkik75
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1083
Dołączył(a): 25.10.2017
Re: Nie tak miało być ... czyli Lokva i okolice - 2019 - Mic

Nieprzeczytany postnapisał(a) majkik75 » 28.08.2019 11:36

marcopolo015 napisał(a):Super opisane, czytam tą relacje jak bym był w Sarajewie. W myślach od dawna mam wizytę w Bośni raczej myślałem o Mostarze ale teraz mam o czym myśleć.


Dziękuję. Tak, Sarajewo jest trudne, ale też ... może nie piękne w takim prostym rozumieniu słowa, ale ciekawe i bardzo intrygujące.
Jeszcze będzie kilka, moim zdaniem miejsc wartych zobaczenia.

A Mostar też podobno ładny ... 8)

pozdrawiam, Michał
majkik75
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1083
Dołączył(a): 25.10.2017
Re: Nie tak miało być ... czyli Lokva i okolice - 2019 - Mic

Nieprzeczytany postnapisał(a) majkik75 » 28.08.2019 20:24

No nic ... trzeba było chwilę ochłonąć i iść dalej. Jak w życiu ...
Idziemy ulicą Marsala Tita
DSC_4887_00455.jpg


Na rozwidleniu Mula Mustafe Bašeskije i Ferhadija idziemy w tą drugą, która zamienia się w taki deptak handlowy. Na samym rogu jest Wieczny Ogień
DSC_4889_00457.jpg


Ulica ma już odprężający charakter. W sumie same sklepy, trochę knajpek, kawiarni. Takie kolorowe płachty u góry, dodające lekkości miejscu
DSC_4890_00458.jpg


DSC_4892_00460.jpg


Zauważamy budkę z lodami, standardowo ładujemy bateryjki. A, wcześniej wypłaciłem z bankomatu marki, nawet biorąc pod uwagę kurs i prowizję za wymianę, wychodzi po 2,32 zł za markę, co przy cenie 2 marki za gałkę loda (bardzo duża) sprawia, że zaczynamy się orientować, że ceny w Bośni zachęcają :wink: (wiecie, vs w Cro za gałkę 9 Kun ... :roll: :twisted: ) Ale o tym jeszcze będzie ...

Obok, jest fajna budka, pani sprzedaje sok z świeżo wyciskanych granatów, 5 marek za kubeczek około 200 ml. Wow ... ten smak ... 8O Obłęd.
DSC_4893_00461.jpg


I skrajności, jakich jest dość sporo w tym mieście ...
DSC_4894_00462.jpg


Dochodzimy do Katedry Serca Jezusowego. Obok niej stoi pomnik JPII, który w 1997 i 2014 roku odwiedzał to miasto.
Wejście do środka jest bezpłatne.
DSC_4895_00463.jpg


Kierujemy się teraz deptakiem Strossmayerova na przeciwko katedry, w kierunku rzeki Miljacka i idziemy w górę rzeki.
Meczet Bakr-babina
DSC_4901_00469.jpg


I powoli wyłaniający się Most Łaciński ...
DSC_4902_00470.jpg


pozdrawiam, Michał
Ostatnio edytowano 19.09.2019 11:00 przez majkik75, łącznie edytowano 1 raz
figusek
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 866
Dołączył(a): 11.08.2014
Re: Nie tak miało być ... czyli Lokva i okolice - 2019 - Mic

Nieprzeczytany postnapisał(a) figusek » 28.08.2019 20:54

O Sarajewo stoczyłam wielką bitwę z moim Arturem, niestety póki co nie udało mi się go przekonać do wypadu tam.. Kto wie, może za rok czy za dwa.. Takie miejsca robią na mnie wrażenie, przerażające jest to, że ta wojna była przed chwilą, że wciąż są obecne jej ślady, że historia miesza się z zupełnie inną współczesnością, że większość miejscowych widziała to wszystko na własne oczy.. Aż człowieka ściska w sercu na samą myśl
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Nie tak miało być ... czyli Lokva i okolice - 2019 - Michał - strona 7
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019