Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Tutresy z odrobiną Marmolady czyli zimowa Alta Badia ...

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10963
Dołączył(a): 29.06.2007
Tutresy z odrobiną Marmolady czyli zimowa Alta Badia ...

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 25.02.2011 22:00

Tutresy z odrobiną Marmolady czyli zimowa Alta Badia nie tylko 8) dla zjazdowców


Wybierałam się w zimowe Dolomity już od lat kilku... W zasadzie prawie zaraz :wink: po tym, jak znalazła się tam na nartach moja rodzinka, a więc jakieś dziesięć lat temu. Prawie pół życia :roll: licząc lata mojego młodszego dziecka.

Potem oni jeździli na narty w słoneczne góry jeszcze kilka razy - może nie co roku, ale częściej niż co dwa lata. A ja w tym czasie samotnie :( w domu... No bo :? co miałam robić w górach w czasie, gdy reszta łapała słońce na zaśnieżonych stokach?
Nawet dla takich okoliczności przyrody nie przekonam się do zjazdówek! Próby (oczywiście nieudane :lol: ) kiedyś podejmowałam, ale jeszcze bardziej mnie one :mrgreen: odstraszyły od tego rodzaju desek.
Wolę węższe biegówki :arrow: ; chociaż w moim przypadku trudno nazwać :roll: emeryckie tempo bieganiem na nartach. To zwykłe szuranie :wink: , jak to kiedyś powiedział Z, gdy młodszy z braci S. zadzwonił do niego ze sklepu, w którym nabywał takowy sprzęcik. Nieco zdębiał, gdy sprzedawca zadał mu pytanie, jakie to mają być narty: do łyżwy czy do klasyki? No więc szybki telefon do eksperta, a odpowiedź jeszcze szybsza - bez fanaberii, zwykłe narty dla starszego pana do szurania :wink: po śniegu. Taki bowiem tym narciarstwa biegowego uprawiamy, a ja to już chyba jestem mistrzynią :) w szuraniu. Zwłaszcza dupskiem po śniegu, gdy przypadkiem pojawi się większe nachylenie i narty :roll: za szybko poniosą... No więc :arrow: gdzie z czymś takim w Dolomity?

Ostatnio jednak usłyszałam bardziej elokwentne :) określenie dla mojego szurania. Mianowicie, jakiś pan z komitetu organizacyjnego Biegu Piastów (tegoroczny ma się odbyć już wkrótce!) zachęcał do częstych odwiedzin na trasach przygotowanych w Jakuszycach. Ten apel nie był oczywiście do nas, bo my i bez tego się tam pojawiamy :wink: . Ale ja nie o tym... No więc ten pan szczerze się cieszył, że ostatnimi czasy SPACERY NA NARTACH stały się bardziej popularne. Czyli :arrow: nie szuranie, a narciarstwo spacerowe :D . Skoro tak, to może jednak :idea: powinnam wybrać się w końcu w Dolomity? Przecież w kilku miejscach pomyśleli też o takich narciarzach i specjalnie dla nich przygotowują ślady na relaksowe spacerki :)

Odgrażałyśmy się z Magdą co najmniej od 2 -3 lat, że tym razem mężowie się nas nie pozbędą na cały tydzień. Nadszedł czas, aby dołączyć do tej zimowej ekipy. Oczywiście, obie zabieramy biegówki, chociaż pewnie uda się ich użyć nie więcej niż przez dwa dni na sześć, w najlepszym razie jeszcze trzeciego dnia.
Bez nart górski zimowy świat też może być piękny 8) , o czym zamierzamy się przekonać już za moment.

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Czasem mogą się pojawić wspomnieniowe fotki sprzed lat … Część zdjęć jest autorstwa naszych przyjaciół będących na tych samych wypadach.

Zapraszam serdecznie do Alta Badii w zimowej (chociaż nie zawsze :wink: ) szacie.


SPIS TREŚCI:


1. Przystanek w drodzej: Wattens - Swarovski Krystallweltens - str. 1 -3

2. Santa Croce , Oies i Badia/San Leonardo - str. 3 - 5 oraz str. 18

3. Brunico - str. 5 - 7 oraz La Villa - str. 7 -8 i Badia/Pedraces - str. 8

4. Armentarola/Saré - str. 8 - 9

5. San Cassiano - str. 9 - 10

6. Cinque Torri, Passo Falzarego, Lagazuoi - str. 10 - 11

7. Piz Sorega, Las Vegas, Pralongia, Punta Trieste - str. 11 - 14

8. La Villa i Piz La Ila - str. 14 - 15

9. Marmolada - str. 15

10. Colfosco - str. 16

11. Corvara - str. 16

12. Pederoa - str. 16

13. La Val - str. 16 -18

14.San Martino in Badia - str. 18

15. Wracamy do domu... - str. 19

16. Lanshut, przystanek w drodze powrotnej - str. 19 - 20

Uzupełnienia zdjęciowe z zimowych wypadów innych Forumowiczów :

armar : Alta Badia, Sella Ronda, Kronplatz - str. 6

Grzegorz Ćwik : San Martino di Castrozza - str. 10

plavac : Rakietowa trasa na Santa Croce - str. 20-21

plavac : Rakietowa trasa wśród Cinque Torri - str. 22
Ostatnio edytowano 26.11.2019 12:56 przez dangol, łącznie edytowano 42 razy
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10963
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 25.02.2011 22:05

O tutresach ciut więcej będzie :idea: jak już wrócę. Co do Marmolady na osłodę, faktycznie może być jej tylko odrobinka :wink: . Konkretnie :arrow: panoramiczny widok na Królową Dolomitów z innych miejsc, gdyż na nią samą raczej się nie wybierzemy. Z Badii autobusowo byłoby to trochę bez sensu, a nasi kierowcy nie zamierzają używać aut przez tych kilka dni, skoro mogą szusować do woli, co rusz po innych trasach, dziesiątki kilometrów dziennie :)
Spragnionym Marmolady, polecam relacje Mariusza i Wojtka (w tej ostatniej Królową odwiedził także Plavac) :arrow: pięknie jest tam ukazana :D .

Żeby jednak było też coś "zimowym okiem" (w końcu moja relacja ma być zimowa) :arrow: poniżej kilka marmoladowych fotek z wypadu moich zjazdowców (zdjęcia nie tyle z widokiem na Marmoladę, co z niej samej):

2-IMG_6702.JPG


3-IMG_6336.JPG


4-IMG_6703.JPG


5-IMG_6335.JPG


6-IMG_6701.JPG


7-P2258499.JPG


panorama_Marmolada.jpg


I to tyle o Marmoladzie (chyba że we właściwej relacji uda się ją pokazać gdzieś w tle), zwłaszcza że ladyńskie tutresy dobrze smakują też bez lśniących "słodkości". A tutresy mi bardziej "po drodze" w tej ladyńskiej alta-badiańskiej podróży. Oprócz górskich widoków, chcę bowiem posmakować :P także lokalnej kuchni, a tutres to jeden ze znaczących jej przedstawicieli, na co zwrócił uwagę także Makłowicz w swoich kulinarnych podróżach ...

Pakowanie zakończone :) . Idę spać, bo ruszamy skoro świt, a może nawet wcześniej.
Ostatnio edytowano 26.11.2019 13:08 przez dangol, łącznie edytowano 1 raz
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10963
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 09.03.2011 17:44

Dzień pierwszy

Sobota, 26.02.2011, wyruszamy z Wrocławia około godziny 6:30. Miało być wcześniej, ale wiecie, jak to jest :wink:. Trzy rodziny, dwa auta...nie zawsze uda się zgrać wszystko co do minuty.

Pogoda ładna, więc szybko nadrabiamy :) straty czasowe, zwłaszcza że autostradą mknie się z Wrocławia od jakiegoś czasu do samej granicy. W Jędrzychowicach obowiązkowy postój na śniadanko, a potem sporadyczne i krótkie postoje na parkingach przy niemieckich autostradach - tylko na siusiu i zabrane z domu kanapeczki.

Pogoda wciąż wyśmienita, ruch niezbyt natężony, do granicy austriackiej przybywamy więc w dobrym czasie :)

1-P2260003.JPG


Trzeba więc :idea: wykorzystać to w jakiś sposób. Z gospodynią naszej kwatery umówieni jesteśmy dopiero na 20-tą, mamy więc prawie dwie godziny rezerwy . Akurat tyle, żeby zrealizować pomysł Romana, o którym nieśmiało :wink: wspomniał po drodze, specjalnie nie wierząc w to, abyśmy :roll: dotarli do Wattens na tyle wcześnie, aby był czas na zwiedzenie największej tutejszej atrakcji...

2-P2260007.JPG
Ostatnio edytowano 26.11.2019 13:16 przez dangol, łącznie edytowano 1 raz
longtom
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12089
Dołączył(a): 17.02.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) longtom » 09.03.2011 18:05

"Szurający" z Poznania czeka na c.d. :wink:
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10963
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 09.03.2011 18:07

Z dolomickim szuraniem nie do końca wyszło tak, jak planowałam :wink: . Niemniej jednak, witam serdecznie :D
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 51627
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 09.03.2011 18:16

Ciekaw jestem Twojego spojrzenia na Dolomity. :)

Pozdrawiam,
Wojtek
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10963
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 09.03.2011 18:32

Franz napisał(a):Ciekaw jestem Twojego spojrzenia na Dolomity. :)


Będzie tak: Dolomity - skalne twierdze widziane z dołu :wink:
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 51627
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 09.03.2011 18:35

dangol napisał(a):Będzie tak: Dolomity - skalne twierdze widziane z dołu :wink:

I w bieli. 8)

Pozdrawiam,
Wojtek
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10963
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 09.03.2011 19:03

Czasem tej bieli był taki :roll: nadmiar, że skalne twierdze były zupełnie :? niewidoczne...
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 09.03.2011 19:05

Przysiadam się, by poczytać i pooglądać :lol:
W przyszłym sezonie zamierzamy rozpocząć SZURANIE :wink:
Pozdrav
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10963
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 09.03.2011 19:22

Witamy w klubie SPACEROWANIA :wink: na nartach.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 09.03.2011 19:25

dangol napisał(a):Witamy w klubie SPACEROWANIA :wink: na nartach.


Zamierzam SZURAĆ i myślałem, że to stopień wyżej od SPACEROWANIA :wink:
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10963
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 09.03.2011 19:31

Można tak przyjąć :wink: aby się nie stresować tym, iż poza SZURANIE czasem się wyjść nie uda :lol:
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10963
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 09.03.2011 19:49

Wattens

Każda kobieta na pewno kojarzy hasło Swarovski, nawet jeśli sama nie ozdabia się kryształami. Panowie pewnie też są biegli w temacie, zwłaszcza jeśli już kiedyś z tego powodu ubyło im z portfeli :wink: . W Wattens rzecz jasna uszczuplić zasoby finansowe bardzo łatwo, na to zresztą :idea: liczą właściciele fabryki kryształów. My jednak nie damy się omamić błyskotkami, bo wydawanie kasy na dolomicki tydzień dopiero przed nami, nie można się wyzbyć środków finansowych jeszcze przed dotarciem do celu :wink: . Niemniej jednak, kwotę 9,5 euro od osoby za wstęp do Swarovski Krystallweltens warto wysupłać już teraz :) , a biżuterię :idea: nabyć już po powrocie do domu, przy jakiejś okazji. Pewnie w kraju wyjdzie nawet taniej :wink:. Co prawda w Wattens jest rabat przysługujący właścicielowi biletu - 2 euro przy zakupach powyżej 8 euro - ale cacuszka w tak niskiej cenie ze świecą tu szukać, więc :roll: proporcjonalnie do rachunku wychodzi bzdet niewart tej świeczki...

1-IMG_4735.JPG


Przy wejściu do podziemnych Kryształowych Światów czuwa alpejski Olbrzym z błyszczącymi (oczywiście kryształowymi :) ) oczyma. Może lustruje nimi możliwości finansowe zwiedzających? Na szczęście ... wpuszcza wszystkich bez wyjątku, jeśli tylko nabyli bilecik :) .

2a-IMG_4736.JPG


2-P2260008.JPG


4-P2260011.JPG
Ostatnio edytowano 26.11.2019 13:26 przez dangol, łącznie edytowano 1 raz
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10963
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 09.03.2011 21:00

Muzeum powstało w 1995 r. dla uczczenia stulecia istnienia firmy. Multimedialne sale wystawowe (zaprojektowane przez artystę André Hellera) mieszczą się we wnętrzu pagórka z Olbrzymem.
Salę wejściową w ciemnobłękitnej tonacji ozdabia wielki kryształowy żyrandol oraz ścianka wysokości 11 metrów i długości 42 metrów skomponowana z kryształów o wielu odcieniach. Kryształy w ściance są oczywiście zabezpieczone szybą przed dotykiem nazbyt dociekliwych zwiedzających :wink: .

1-P2260013.JPG


W półmrocznym holu na ścianach wyeksponowano kilka ozdobionych kryształami prac.

2a-IMG_0899.JPG


Znajdują się tu dzieła takich artystów jak Andy Warhol, Keith Haring i Niki de Saint Phalle. Nam udało się "uwiecznić" Upływający Czas autorstwa Salvatore Dali.

2-IMG_0902.JPG


Najważniejsze są tu jednakże nie wyżej wspomniane dzieła, lecz :idea: gabloty z cennymi kryształowymi okazami. W małej gablotce umieszczono mikrusy o przekątnej zaledwie 0,8 m- można się nań pogapić przez lupę. Na środku sali znajduje się gablota z Centenarem :arrow: największym na świecie sztucznym kryształem o wadze :roll: około 300 tysięcy karatów.

3-IMG_0900.JPG


4-IMG_4740.JPG


Kolejne sale to świat iluzji, surrealistyczne wizje artystów mające na celu oddziaływanie na widzów kształtem, światłem i dźwiękiem. Podstawowym tworzywem są oczywiście kryształy oraz przenikające je światło 8) . Wrażenia gwarantowane, nawet jeśli nie do końca pojmie się przesłanie twórców :wink: .
W następnych odcinkach pokażę co nieco z tych magicznych kryształowych światów - oczywiście wybiórczo, bo wszystkiego obfotografować nie zdołaliśmy...
Ostatnio edytowano 26.11.2019 13:39 przez dangol, łącznie edytowano 1 raz
Następna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Tutresy z odrobiną Marmolady czyli zimowa Alta Badia ...
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2021