Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Moja Grecja - Ελλάδα μου - MCR

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
MCR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 823
Dołączył(a): 15.04.2006
Dodekanisos 2018

Nieprzeczytany postnapisał(a) MCR » 10.08.2018 19:49

Druga część dnia zapowiadała się mocno intensywna. Tuż po 9 ponownie opuszczamy pokoje i idziemy odebrać wynajęte wcześniej auto.
Dostajemy fabrycznie nowego Fiata Pandę, na którego właściciel niemal nakazuje dmuchać i chuchać :)
Obiecuję, że krzywda mu się nie stanie, płacę 25EUR i ruszamy.

Opuszczając Chorio

IMGP0309_resize.JPG
Lipsi


IMGP0313_resize.JPG
Lipsi


docieramy do pierwsze z plaż, które chcę dziś odwiedzić. To Katsadia. Wąska i piaszczysta, z odrobiną cienia. Ładnie tu :)

IMGP0316_resize.JPG
Katsadia


IMGP0319_resize.JPG
Katsadia


obok niej są jeszcze dwie, bardziej kamieniste, zatoczki zwane Papandria

IMGP0323_resize.JPG
Papandria


IMGP0325_resize.JPG
Papandria


Wracamy na północ, mijamy wzgórze Kastro i zatrzymujemy się na chwilę przy Panagia tou Charou

IMGP0330_resize.JPG
Panagia tou Charou


a kilkaset metrów dalej znajdujemy miejsce zwane Dimitris Farm

IMGP0332_resize.JPG
Dimitris Farm


Produkują - i sprzedają - tutaj wino (przeciętne), sery (wyśmienite), jogurty a także ogrom owoców, warzyw i ziół. Fajne miejsce :)

IMGP0336_resize.JPG
Dimitris Farm


Robimy małe zakupy i po chwili jesteśmy w drugim punkcie. To żwirkowata i wąska Hohlakora.

IMGP0345_resize.JPG
Hohlakora


która zdecydowanie nie przypada nam do gustu. Może kolejna?
W zasadzie to "kolejne" - Tourkomnima (po lewej) i Ksirokambos (po prawej) oraz Aghios Nikolaos tuż pod kapliczką.

IMGP0354_resize.JPG
Tourkomnima i Ksirokambos


To miejsce zdecydowanie przypadło nam do gustu. Może więc przyjedziemy tutaj później i zostaniemy na dłużej.
Kolejnym punktem miała być słynna Monodendi. Jak to się stało, że wjechałem na drogę która prowadziła do tego miejsca

IMGP0359_resize.JPG


a następnie zawróciłem - nie wiem. O plaży przypomniałem sobie dopiero wieczorem, jak oddałem auto. Ale pech :)
To pewnie efekt temperatury i tego, że chcieliśmy się już wykąpać. Ileż można. Za chwilę minie tydzień od kiedy przybyliśmy do Grecji, a kontakt z morzem miały co najwyżej nogi.
Jedziemy więc dalej

IMGP0366_resize.JPG


Mijamy Lipsi

IMGP0368_resize.JPG


i docieramy do najsłynniejszej na wyspie Platis Gialos.

IMGP0369_resize.JPG
Platis Gialos


więcej tu ludzi, niż widziałem w miasteczku. Zdaje się, że wszyscy tu wybyli co trochę nie dziwi. Raz, że jest naprawdę ładnie. Dwa - piasek, trzy - dobry dojazd i cztery - można tu dotrzeć również lokalnym autobusem.

IMGP0370_resize.JPG
Platis Gialos


IMGP0376_resize.JPG
Platis Gialos


Spędzamy tu kilka godzin. Ponieważ zrobiliśmy się głodni, a wracać nie zamierzamy, siadamy w tutejszej - wyśmienitej - tawernie

IMGP0390_resize.JPG
Platis Gialos


Najedzeni docieramy do końca drogi prowadzącej na zachodnią część wyspy. To zatoka Moschato.

IMGP0392_resize.JPG
Moschato


z uroczą mała kapliczką

IMGP0393_resize.JPG
Moschato


Ostatnim punktem (nie licząc...Monodendri) był Pende Oksomartyres. Ogromny, nie tylko jak na Lipsi, monastyr.

IMGP0397_resize.JPG
Pende Oksomartyres


Prowadzi tutaj wybetonowana, dobra droga.

Jesteśmy tu zupełnie sami, więc możemy w ciszy i spokoju pooglądać to miejsce

IMGP0400_resize.JPG
Pende Oksomartyres


IMGP0412_resize.JPG
Pende Oksomartyres


Południowa droga kończy się około 700 metrów dalej parkingiem. Stąd krótka, stroma, ścieżka prowadzi do plaży Kimisi

IMGP0419_resize.JPG
Kimisi


oraz Kato Kimisi Theotokou.

IMGP0414_resize.JPG
Kimisi Theotokou


Mnie jednak interesuje niezbyt długa, zaledwie kilometrowa, ścieżka do pustelni Pano Kimisi Theotokou. Wg przewodnika - zamieszkałej przez pustelnika

IMGP0413_resize.JPG


krótka konsultacja z małżonką i dostaję zielone światło na ruszenie w drogę. Auto stoi w cieniu, Junior śpi. Idę.
Choć ścieżka długa nie jest, stroma specjalnie też nie, to upał robi swoje. Na chwilę zatrzymuję się w cieniu złapać oddech - miejsce docelowe już widzę

IMGP0421_resize.JPG


po długiej chwili, mocno zmęczony zdobywam Pano Kimisi Theotokou

IMGP0425_resize.JPG
Pano Kimisi Theotokou


Po pustelniku ani śladu, natomiast napis na drzwiach pustelni przekonuje mnie do tego, żeby ich nie dotykać ;-)

IMGP0424_resize.JPG
Pano Kimisi Theotokou


teraz tylko powrót do auta

IMGP0426_resize.JPG


i wracamy do pokojów. Po drodze tylko jeden przystanek - jedyne na Lipsi stanowisko archeologiczne. Można?:)

IMGP0433_resize.JPG


Strasznie męczący dzień, ale kąpiel w morzu mamy za sobą. Genialnie!

!29062018_02.jpg
MCR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 823
Dołączył(a): 15.04.2006
Dodekanisos 2018

Nieprzeczytany postnapisał(a) MCR » 14.08.2018 22:48

30/06/18 - Dzień 7:

Przed 8 wybieram się do portu i kupuję od rybaka kilo (w cenie dostaję prawie dwa) ryb na grilla. Najpierw jednak śniadanie i do południa leżymy na "naszym" wspaniałym tarasie z widokiem na port

IMGP0442_resize.JPG


oraz wioskę

IMGP0443_resize.JPG


Następnie wczesny obiad i idziemy na spacer oglądać to, co już wcześniej widzieliśmy

IMGP0439_resize.JPG
Lipsi


IMGP0447_resize.JPG
Lipsi


IMGP0449_resize.JPG
Lipsi


IMGP0453_resize.JPG
Lipsi


IMGP0454_resize.JPG
Lipsi


oraz miejsca, do których nie dotarliśmy, jak np...winnica. Tak. Na Lipsi produkują całkiem dobre wina

IMGP0456_resize.JPG
Lipsi winery


IMGP0459_resize.JPG
Lipsi winery


szkoda, że w ciągu dnia była zamknięta. Mając sporo czasu, wędrujemy jeszcze w kierunku portu

IMGP0462_resize.JPG
Lipsi


IMGP0465_resize.JPG
Lipsi


IMGP0470_resize.JPG
Lipsi


IMGP0476_resize.JPG
Lipsi


IMGP0480_resize.JPG
Lipsi


IMGP0486_resize.JPG
Lipsi


Wracam do pokoju, pakujemy koce i olejki do opalania i popołudnie spędzamy na plaży.
Ładna ta wyspa...

!30062018_01.jpg
tiwa
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 966
Dołączył(a): 23.12.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) tiwa » 15.08.2018 08:06

Pięknie 8)
pzdr. :wink:
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3517
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 15.08.2018 12:00

Tak, bardzo fajnie oprowadziłeś nas po Lipsi. Nisiros podobnie ale to już nam bliska wyspa bo byliśmy, widzieliśmy, zwiedziliśmy a Lipsi jeszcze nie jest nawet w planie na razie.
Podziwiam Juniora jaki jest zadowolony.
Clipboard01.jpg

Pewnie króciutki odpoczynek :)
MCR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 823
Dołączył(a): 15.04.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) MCR » 15.08.2018 20:16

Poczekaj na Ikarię :) nie zdarzyło mi się jeszcze nigdy po powrocie z jakiegoś miejsca próbować dostać się tam ponownie w kolejnym roku. Albo więc trochę emocje opadną i przełożę mityczną wyspę na kolejne lata (bo to, że tam wrócę jest pewne) albo nie opadną i spróbuję ją połączyć z Arki, Agathonisi i np. Leros. Zobaczymy :)
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13243
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 17.08.2018 10:26

Lipsi wygląda naprawdę zachęcająco :) , mam nadzieję że w miarę szybko pojawią się kolejne odcinki z kolejnych wysp bo to na pewno pomoże nam w podjęciu jakiejś decyzji na nasz wrzesień :) .
Może krajobrazowo nie jest oszałamiająco, ale całkiem fajne plaże ma ta wysepka i monastyry...
MCR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 823
Dołączył(a): 15.04.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) MCR » 17.08.2018 11:01

Lipsi jest bardzo spokojna i cicha :) to był główny cel wyprawy. Ciekawy jestem Arki i Agathonisi.
A dziś wieczorem zabiorę Was na Patmos :)
MCR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 823
Dołączył(a): 15.04.2006
Dodekanisos 2018

Nieprzeczytany postnapisał(a) MCR » 17.08.2018 20:55

01/07/18 - Dzień 8:
Minął pierwszy tydzień. Nie jest to jakiś powód do świętowania czy radości, bo choć urlop (jak do tej pory) udaje się doskonale, to stał się właśnie krótszy :)
Dzisiejszy, ostatni, dzień na Lipsi nie będzie wybitny. Prom na Patmos odpływa o 13, więc pozostaje śniadanie i spacer po tej pięknej wyspie.
Najpierw ostatnie prezenty i krótka rozmowa z przesympatycznym sprzedawcą gąbek

IMGP0490_resize.JPG


a później spacer wokół Chorio

IMGP0493_resize.JPG


IMGP0494_resize.JPG


winorośl rośnie tu niemal wszędzie, oj napiłbym się takiego domowego wina :o)

IMGP0497_resize.JPG


Wracamy do pokoju, bierzemy walizki i po 12 wyruszamy do portu. Spóźniony o kilka minut Dodekanisos Seaways zabiera nas na pokład i po dokładnie 25 minutach wysiadamy na Patmos!
MCR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 823
Dołączył(a): 15.04.2006
Dodekanisos 2018

Nieprzeczytany postnapisał(a) MCR » 17.08.2018 21:25

Za wikipedią:

Patmos (gr. Πάτμος) − mała grecka wyspa na Morzu Egejskim. Jest najdalej wysuniętą na północ wyspą w archipelagu Dodekanez. Najwyższym szczytem wyspy jest Profitis Ilias (269 m n.p.m.). Głównymi osadami Patmosu są Chora (stolica), Skala – jedyny port handlowy oraz pomniejsze Grikou i Kampos. W 1999 roku zabytkowe centrum z klasztorem św. Jana Teologa oraz Grota Apokalipsy zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Leży w administracji zdecentralizowanej Wyspy Egejskie, w regionie Wyspy Egejskie Południowe, w jednostce regionalnej Kalimnos, w gminie Patmos.

Patmos jest znana dzięki wzmiance o niej w Apokalipsie świętego Jana. Wstęp apokalipsy mówi, że jej autor, Jan, został zesłany na wyspę, gdzie miał objawienie. Bardzo wczesna tradycja chrześcijańska utożsamia tego Jana ze św. Janem Apostołem. Patmos, a w szczególności Grota Apokalipsy (miejsce objawienia Jana), jest celem pielgrzymek chrześcijańskich.

Tak więc tyle teorii, pora przejść do praktyki. Wybrałem Patmos z dwóch powodów - piękna Chora oraz urocze plaże. Poza tym wyspa, choć nie jest gigantyczna, zabiera trochę czasu na zwiedzanie.
Pobyt tutaj wypadał mniej więcej w połowie urlopu, miało więc być wszystko - sporo odpoczynku, ale i też trochę zwiedzania.

Prom opuszczamy o 13:25 i już kilka minut później podpisuję dokumenty najmu auta, które wcześniej rezerwowałem. Trochę zdezelowany Fiat Panda (nie szkoda będzie nim jeździć, he he ;-) ) w cenie powyżej średniej innych wysp.
Pierwsze zatem wrażenie - Patmos jest zdecydowanie droższa. Dostrzegam to choćby po cenach Mythosa w sklepach ;-)

Pakujemy się do pandziny i jedziemy zameldować się w Patmos Remvi, gdzie spędzimy kilka najbliższych dni. O noclegach i wybranym przeze mnie miejscu będę się jeszcze rozpisywał i zachwycał. Już po dojeździe na miejsce wiem, że to był doskonały wybór, a po obejrzeniu studia - doskonały do kwadratu.
Szkoda jednak czasu na siedzenie w pokoju.

Wrzucamy bagaże do środka i wracamy do auta. Mamy pół dnia, można więc trochę pozwiedzać no i zrobić później jakieś zakupy :)

Decydujemy się na "północną" trasę. Jest tam trochę do oglądania, a przy okazji poszukamy jakiejś ciekawej plaży na kolejne dni.

Najbliższa "Meli" jest na tyle mało ciekawa, że nawet zdjęć nie robię. Za to kolejna - Agriolivadi - wydaje się interesująca. W każdym razie z góry wygląda przyzwoicie i jest tu dobry dojazd.

IMGP0500_resize.JPG
Agriolivadi


po drodze zjeżdżam jeszcze na chwilę do Livadi Geranou i chwilę później zatrzymuję się tam, gdzie chciałem dziś dojechać. Aghii Pantes

IMGP0504_resize.JPG
Aghii Pantes


pięknie położony ale - niestety - zamknięty. Ani wewnątrz, ani w okolicy nie znaleźliśmy nikogo kto mógłby nas wpuścić do środka i opowiedzieć trochę o tym miejscu.
Przez płot przeskakiwać jednak nie będę...

Tak więc pakuj się. Sam się pakuj. No i zapakowaliśmy się do Panagia Geranou.

IMGP0515_resize.JPG
Panagia Geranou


Małżonka zostaje w aucie, twierdząc że nie będzie włazić po schodach skoro i tak zamknięte, ja z Juniorem mamy zdanie odmienne :)

A kto miał rację?

IMGP0517_resize.JPG
Panagia Geranou


Oczywiście, że my. Nie dość, że otwarte, to jeszcze (kustosz?) poczęstował nas wodą różaną, oprowadził po całym obiekcie i zagadywał Juniora :)

IMGP0522_resize.JPG
Panagia Geranou


obaj byli zadowoleni z tej konwersacji, choć nie sądzę, żeby któryś rozumiał drugiego :)

IMGP0524_resize.JPG
Panagia Geranou


o tak, warto było wejść :)

Na dole informujemy zmęczoną oczekiwaniem w gorącym aucie małżonkę o naszej przygodzie. Nie była szczęśliwa ;)
Kilka minut później docieramy już do końca zarówno drogi jak i wyspy :)
W każdym razie jej północno-wschodniej części. Tu wg mapy znajduje się, a wg nas - znajdowała - tradycyjna stocznia zwana "karnagio".

IMGP0525_resize.JPG


poza rdzewiejącą łajbą i kilkoma równie nie wyglądającymi na nowe, urządzeniami, nic tu nie ma

IMGP0530_resize.JPG


Robi się trochę późno, a my przy tej okazji głodniejemy. W drodze do Skali - głównego portu wyspy - zjeżdżam jeszcze na chwilę w kierunku gór i zatrzymuję się najpierw przy Aghios Pandeleimonas

IMGP0535_resize.JPG
Aghios Pandeleimonas


i kawałek wyżej jeszcze bardziej uroczym Aghios Dimitrios

IMGP0540_resize.JPG
Aghios Dimitrios


jeszcze tylko rzut okiem w stronę morza

IMGP0541_resize.JPG


i zatrzymujemy się w Skala w markecie AB. Robimy ogromne zakupy :) po drodze jemy pysznego gyrosa i wracamy do pokoju na kolację.
Będę nudny, ale tak. Podoba mi się Patmos. Podobały też Nisyros i Lipsi. Zobaczymy co będzie jutro :)

!01072018_01.jpg
MCR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 823
Dołączył(a): 15.04.2006
Dodekanisos 2018

Nieprzeczytany postnapisał(a) MCR » 19.08.2018 10:27

02/07/18 - Dzień 9:

Dziś będzie opcja "zwiedzanie i plażowanie".
Najpierw jakieś wzniesienia z ładnym widokiem na Chorę i okolice

IMGP0545_resize.JPG


i pierwsze miejsce, które testujemy w zakresie możliwości spędzenia tutaj reszty dnia - Lefkes

IMGP0557_resize.JPG
Lefkes


średnio tutaj, nawet jeśli z góry plaża prezentuje się przyzwoicie

IMGP0561_resize.JPG
Lefkes


może gdyby była otwarta istniejąca tutaj tawerna...ale nic z tego. Szukamy dalej.

Mijamy Kambos

IMGP0568_resize.JPG
Kambos


IMGP0569_resize.JPG
Kambos


na mapie widzę ruiny wiatraka, do którego jednak ani nie da się dojechać ani dojść. Pozostaje więc oglądanie go z daleka

IMGP0571_resize.JPG
Kambos


Stąd, jadąc na północ, można dotrzeć do co najmniej trzech plaż. Dwóch na zachodzie (Aghios Nikolaos) - z ładnymi kapliczkami, do których, co jest chyba jakąś tradycją na Patmos, nie można dojść

IMGP0572_resize.JPG
Aghia Ekaterini


Niestety zjazd na plażę jest fatalny

IMGP0575_resize.JPG


nie ryzykuję - przy lekkim wzniesieniu powrót po tych kamykach nie będzie dobrym pomysłem. Pozostaje zatem wschodnia część i zatoka Livadi. Zjeżdżając z góry widzę tawernę :)

IMGP0576_resize.JPG
Livadi


ale po zejściu na dół okazuje się, że to miejsce do pływania się nie nadaje. Raz - wielkie fale, dwa - plaża nie jest nawet żwirkowa, tylko mocno kamienista i trzy - jest tu za głęboko dla dziecka.
Pozostaje więc spacer do pobliskiej Panagii, którą wypatrzylem z góry

IMGP0587_resize.JPG
Livadi


IMGP0592_resize.JPG
Panagia


IMGP0597_resize.JPG
Panagia


i, żeby nie wracać tą samą trasą przez Kambos, jazda po bardzo dobrym szutrze do słynnej Lambi.
Dlaczego słynnej?

IMGP0603_resize.JPG
Lambi


ponieważ tutejszy żwirek jest pochodzenia wulkanicznego. Do niedawna był tak popularny wśród turystów, że ponoć niektórzy wywozili go przyczepami :) teraz zabranie nawet jednego jest zabronione, nawet, jeśli kamyków jest cała masa:)

IMGP0605_resize.JPG
Lambi


są naprawdę śliczne i niepowtarzalne. W każdym razie nie widziałem takich nigdy wcześniej

IMGP0611_resize.JPG
Lambi


spacerujemy jeszcze chwilę po plaży

IMGP0626_resize.JPG
Lambi


odwiedzamy jeszcze ładną Vagię

IMGP0627_resize.JPG
Vagia


IMGP0630_resize.JPG
Vagia


ale resztę dnia postanawiamy spędzić na plaży Kambos. Piaszczystej, z tawerną, kioskiem z napojami i całym zapleczem turystycznym :)

!02072018_01.jpg
tiwa
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 966
Dołączył(a): 23.12.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) tiwa » 19.08.2018 14:50

Kolejna relacja utwierdzająca mnie w przekonaniu, że wyspy Dodekanezu warto odwiedzić :D . A jeszcze ma być Ikaria 8) .
pzdr. :wink:
MCR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 823
Dołączył(a): 15.04.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) MCR » 19.08.2018 19:54

03/07/18 - Dzień 10:
dziś sobie trochę pojeździmy :)

!03072018_01.jpg


Na pierwszy ogień idzie Kastelli - najważniejsze na Patmos stanowisko archeologiczne. To ruiny warownego akropolu z IV wieku pne.Choć dawniej musiał być imponujący, dziś niewiele zostało tu do zwiedzania. Niemniej jednak decyduję się zjechać z drogi przed Skala i zatrzymać auto obok uroczych zabudowań tutejszej farmy

IMGP0637_resize.JPG
Kastelli


już po kilku metrach ścieżki prowadzącej na wzniesienie dostrzegam pozostałości murów

IMGP0639_resize.JPG
Kastelli


droga jest widoczna i, poza jej początkowym odcinkiem, trudno się tu zgubić

IMGP0643_resize.JPG
Kastelli


Choć wspinaczka to jakieś 100m wzniesienia, nie jest ona uciążliwa. Oczywiście nie licząc gorąca. Tutejszy Aghios Konstantinos dowodzi, że dotarłem w dobre miejsce :)

IMGP0647_resize.JPG
Aghios Konstantinos


IMGP0651_resize.JPG
Aghios Konstantinos


pomijając ruiny, roztacza się stąd całkiem ładny widok w stronę plaży i zatoki Hochlakia

IMGP0650_resize.JPG


IMGP0662_resize.JPG



Najbardziej rozpoznawalnym widokiem Kastelli są pozostałości jednej z wież, a w zasadzie schodów do niej prowadzących

IMGP0653_resize.JPG
Kastelli


idąc na południe spotkać można wiele śladów tutejszej, dawnej, osady

IMGP0665_resize.JPG
Kastelli


Wg mapy na wzgórze prowadzą dwie ścieżki. Północna, którą dotarłem oraz południowa, która zatacza koło i łączy się z "moją".
O ile nie sposób (choć pewnie dla chcącego...:) ) zgubić się na trasie, którą tu przyszedłem, to na południu dotarłem do końca wzniesień i nie znalazłem żadnej widocznej drogi w dół. Może trzeba było, biorąc przykład z kóz, skakać po skałach ale nie ryzykowałem :)
Wracam do auta tą samą drogą, którą tu przyszedłem

IMGP0673_resize.JPG
Kastelli


Zanim dojedziemy do Chory zjeżdżam na chwilę do widzianej z góry Hochlaki, która wygląda całkiem przyzwoicie..z góry :)

IMGP0678_resize.JPG
Hochlaki


IMGP0679_resize.JPG
Hochlaki


Jeszcze tylko Grota Apokalipsy, w tym miejscu ponoć Jan Ewangelista przeżył wizję opisaną w Apokalipsie.

IMGP0684_resize.JPG
Grota Apokalipsy


IMGP0688_resize.JPG
Grota Apokalipsy


IMGP0695_resize.JPG
Grota Apokalipsy


IMGP0699_resize.JPG
Grota Apokalipsy


i...
MCR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 823
Dołączył(a): 15.04.2006
Dodekanisos 2018

Nieprzeczytany postnapisał(a) MCR » 19.08.2018 20:13

docieramy do Chory.
Uwielbiam takie miejsca (no może trochę mniej, gdy jest upał). Gąszcz wąskich uliczek, często kończących się wejściem do jakiejś posiadłości. Można się tu albo zgubić albo chociaż zagubić

IMGP0710_resize.JPG
Chora


IMGP0713_resize.JPG
Chora


IMGP0714_resize.JPG
Chora


IMGP0716_resize.JPG
Chora


IMGP0717_resize.JPG
Chora


Docieramy do - widocznego niemal z każdego miejsca - Aghios Ioannis.

IMGP0720_resize.JPG
Aghios Ioannis


To klasztor, w stylu choćby takim jak na Astypalei, warowny, zbudowany w XI w aby uczcić imię św. Jana Ewangelisty. Klasztor znajduje się niemal w samym centrum Chory, która ponoć zaczęła się rozwijać po jego wybudowaniu, a domostwa dosłownie otoczyły mury obronne.
Klasztor ma imponującą, ciężką bramę, do której prowadzą kamieniste ścieżki ozdobione kamykami. Pięknie zdobione podwórko ze studnią z wodą święconą i zbiornikiem na wodę w jej centrum. Klasztor jest umocniony wysokimi, grubymi murami, wieżami i wałami, które są dziełem bizantyjskiej architektury.
Wejście płatne, w cenie również zwiedzanie bogatego w złoto - muzeum (zakaz robienia zdjęć)

IMGP0727_resize.JPG
Aghios Ioannis


IMGP0730_resize.JPG
Aghios Ioannis


IMGP0739_resize.JPG
Aghios Ioannis


te mury mają jeszcze jedną zaletę. Jest tu chłodno :)

W Chorze spędzamy jeszcze kilkadziesiąt kolejnych minut, wędrując na ślepo wszędzie gdzie tylko się dało

IMGP0740_resize.JPG
Chora


IMGP0743_resize.JPG
Chora


szukając zbawienia w postaci jakiegokolwiek miejsca, gdzie można się czegoś napić. Jakimś cudem docieramy do tutejszej Platia

IMGP0745_resize.JPG
Chora


gdzie w dosłownie minutę pochłaniam dwa, zmrożone, Mythosy :)

schodzimy powoli do auta

IMGP0748_resize.JPG
Chora


IMGP0750_resize.JPG
Chora


IMGP0751_resize.JPG
Chora


IMGP0754_resize.JPG
Chora


IMGP0760_resize.JPG
Chora


IMGP0762_resize.JPG
Chora


zatrzymując się po drodze w 3 (z 4) odnowionych wiatrakach

IMGP0763_resize.JPG
Chora


2 z nich udostępnione są do zwiedzania. W pierwszym można zobaczyć w jaki sposób funkcjonował - wnętrze jest w pełni odrestaurowane, w drugim mieści się mini muzeum i sklep z pamiątkami.

IMGP0779_resize.JPG
Chora


Trzeci to zaplecze techniczne :)

Jeszcze tylko rzut okiem w stronę centrum Chory

IMGP0782_resize.JPG
Chora


i w drogę...
MCR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 823
Dołączył(a): 15.04.2006
Dodekanisos 2018

Nieprzeczytany postnapisał(a) MCR » 21.08.2018 10:33

Kobiecy, zamknięty (byliśmy po godzinach zwiedzania) klasztor Evangelismos, z którego ścieżki prowadzą do odciętej od dróg (o tym później) części wyspy zwanej Kambi,

IMGP0785_resize.JPG
Evangelismos


IMGP0786_resize.JPG
Evangelismos


Nie cofając się do Chory, ten kawałek wyspy można objechać przez Grikos. Największy i najbardziej tłoczny "kurort" wyspy.
Kilometr wcześniej znajduje się, zamknięta i mimo prób kontaktu - niedostępna, winnica

IMGP0791_resize.JPG
Patoinos


Z winnicy udajemy się trochę na południe - to Petra. Bardzo długa plaża, ciągnąca się niemal aż do Grikos.
Znajduje się tutaj przedziwna skała - Kalikatsou.

IMGP0793_resize.JPG
Kalikatsou


Jest to, nieoznaczone, stanowisko archeologiczne. Badacze uważają, że była to kiedyś świątynia Afrodyty i była miejscem kultu w chrześcijaństwie.

IMGP0798_resize.JPG
Kalikatsou


IMGP0799_resize.JPG
Kalikatsou


Od strony morza można wejść na sam jej szczyt, mijając antyczne pozostałości

IMGP0804_resize.JPG
Kalikatsou


oraz ogrom małych jaskiń, w których ponoć dawniej składano ofiary

IMGP0806_resize.JPG
Kalikatsou


Przede wszystkim zaś - piękny stąd widok na Petre :)

IMGP0812_resize.JPG
Kalikatsou


Po drodze Sapsila

IMGP0815_resize.JPG
Sapsila


i wracamy na obiad

IMGP0819_resize.JPG
Patmos Remvi


resztę dnia spędzamy na naszej "przydomowej" plaży :)
MCR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 823
Dołączył(a): 15.04.2006
Dodekanisos 2018

Nieprzeczytany postnapisał(a) MCR » 26.08.2018 19:50

04/07/18 - Dzień 11:

Dziś celem głównym jest plażowanie. Miejsce upatrzyliśmy sobie znacznie wcześniej, to Psili Ammos. Ponoć najładniejsza plaża na wyspie, ale o tym za chwilę :)

Dotrzeć do Psili Ammos można na dwa sposoby - drogą lądową albo morską. My wybieramy pierwszą. Ta też dzieli się na dwa kierunki - albo przez Grikos, albo Chorę.
Stawiamy na sposób nr 2, szczególnie że chciałem wjechać trochę "za" Chorę. Roztacza się stąd świetny widok zarówno na Evangelismos

IMGP0826_resize.JPG
Evangelismos


jak i Aghios Ioannis

IMGP0828_resize.JPG
Aghios Ioannis


i chociaż jest tu ekstremalnie wąsko, docieramy aż do pobliskiego cmentarza, służącego (??!! :) ) za...parking. No cóż.
To dosyć stare i zaniedbane miejsce.

IMGP0830_resize.JPG


Cofamy jakieś 1,5km, mijamy Chorę i na zjeździe do Evangelismos odbijamy na południe, a na następnym skrzyżowaniu - na północ.
Wąską, betonową drogą wciągamy naszą "pandzinę" na wysokość 300m n.p.m. by po kilku krokach delektować się pięknym widokiem na (zamknięty, a jakże) Profitis Ilias

IMGP0836_resize.JPG
Profitis Ilias


Zjeżdżając z góry chciałem jeszcze odwiedzić dwa miejsca - pięknie położony przy morzu Aghios Iosif

IMGP0849_resize.JPG
Aghios Iosif


dojazd do którego blokowała jednak nieotrwieralna brama, zaś droga do części wyspy zwanej Kipos była nieprzejezdna (legalnie i oficjalnie).
Nie ryzykowałem.

IMGP0848_resize.JPG


Jedziemy zatem na południową część wyspy nad zatokę Stavros

IMGP0856_resize.JPG
Stavros


skąd rozpoczyna się półtorakilometrowy szlak

IMGP0858_resize.JPG


do Psili Ammos. Ścieżka jest wyraźna i oznaczona

IMGP0859_resize.JPG


po około 500m mijamy żwirkową Kortresi

IMGP0861_resize.JPG
Kortresi


i po kilkudziesięcio minutowej wspinaczce

widzimy cel naszej podróży

IMGP0868_resize.JPG
Psili Ammos


zmęczeni i szczęśliwi schodzimy na dół

IMGP0871_resize.JPG
Psili Ammos


i pierwsze co - uzupełniamy napoje w tutejszej tawernie. Spędzamy tutaj niemal cały dzień

IMGP0874_resize.JPG
Psili Ammos


IMGP0920_resize.JPG
Psili Ammos


napełniając brzuchy wyśmienitą jagnięciną, oczywiście z tutejszej tawerny.
Dopiero późnym popołudniem wracamy do siebie, po drodze żegnając się jeszcze z Chorą

IMGP0948_resize.JPG


Męczący dzień :)

!04072018.jpg
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Moja Grecja - Ελλάδα μου - MCR - strona 41
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019