15/06/2015. Poniedziałek.
Pobudka o 6. Dziś będzie dużo łażenia, ale po wczorajszym dniu czuję się zregenerowany.
Oczywiście również i ta wyprawa będzie mnie kosztowała paczkę ciastek

Za cel stawiam sobie kaplicę Profitis Ilias, a po drodze chciałbym zwiedzić Chorę (Pano Chora, zwana również Panagia)
No to ruszam.
Iraklia to dość górzysta wyspa
i mimo iż cała trasa do Panagii jest asfaltowa, to jednak różnica wzniesień i brak cienia powodują, że droga jest dość męcząca. Niemniej jednak widzę półmetek


- Przedmieścia Chory
wg mapy powinien tu być...oczywiście że wiatrak. Jest. Choć trasa proponowana przez wydawcę map Terrain (wg Anavasi w ogóle ścieżki brak) jest niemożliwa do przejścia. Strasznie zarośnięta.
Pstrykam więc fotę z oddali
i idę dalej. Przede mną kolejna kapliczka
tuż obok znajduje się ścieżka (droga szutrowa?) prowadząca do Ahgios Mammas. Do kaplicy nie docieram - droga jest zarośnięta, okazuje się jednak że prowadzi ona do...ominiętego przeze mnie poprzednio wiatraka

Zawracam
mijam Forda


- :)
i kieruję swoje kroki do Chory. Może będzie tu jakiś sklep gdzie kupię coś do picia?

- Chora

- Chora

- Chora

- Chora

- Chora

- Chora

- Chora

- Chora
No i znalazłem. Tawernosklep, w którym kupuję i dość szybko spożywam zimnego Fixa, biorę ze sobą butelkę wody i pytam właścicielkę o drogę do Profitis Ilias.
Ruszam. Początkowo to asfalt
wygląda na to, że nie zabłądziłem

w górę prowadzi szlak nr 2
a po kilkudziesięciu metrach Pano Chora prezentuje się jeszcze ładniej niż na dole


- Pano Chora
ścieżka do Profitis Ilias jest doskonałej jakości - w całości brukowana
i jeszcze rzut okiem na Panagię

- Pano Chora
i Turkopigado

- Turkopigado
w tym miejscu szlak się rozgałęzia. Wg mapy prawa odnoga prowadzi tam, gdzie chcę iść, na wprost zaś można dojść do jakiegoś punktu widokowego (i klifów).
Skręcam. Na marsz w innym kierunku dziś czasu nie będzie

jeszcze kolejnych kilkadziesiąt metrów i powoli wyłania się ON

- Profitis Ilias
i jeszcze kilka metrów...

- Profitis Ilias
i zdobywam

zarówno szczyt jak i kaplicę

- Profitis Ilias

- Profitis Ilias
piękne widoki. Zarówno na Iraklie jak sąsiednie wyspy.
Chcę wrócić zanim słońce da popalić, więc z ogromnym smutkiem ruszam w stronę Panagii. Tak jak wspominałem na skręt, tym razem w prawo, czasu nie wystarczy ;(
jeszcze tylko otworzyć i zamknąć furtkę

i już widać Chorę

Udaję się najpierw do odwiedzonego już przeze mnie sklepu, również po Fixa i wodę (no i ciastka

) i górną częścią Panagii wracam w kierunku Livadii

- Pano Chora

- Pano Chora

- Pano Chora

- Pano Chora

- Pano Chora

- Pano Chora

- Pano Chora

- Pano Chora

- Pano Chora

- Pano Chora
To był mega intensywny spacer. Wpadam do pokoju, jednym łykiem wciągam całą butlę wody i lecę pod prysznic.
Trzeba nakarmić Olka i zebrać się choć na chwilę na plażę

Wieczorem, tym razem autem Martina, wracamy do Panagii na kolację, którą jemy w tej samej restauracji w której sklepie rano kupiłem napoje.
Ca ogromny posiłek dla dwóch osób (paidakia stifado, lokalne sery, sałata, ziemniaki) oraz napoje w postaci koli i piwa płacę niecałe 19EUR. To doskonała cena!
Napojeni i najedzeni pakujemy się do auta właściciela tawerny, który postanowił nas odwieźć do Livadii.
Przecież nie będziemy z wózkiem złazić na dół
