Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Zimowa Lizbona 2019 - postprawda :-)

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 14826
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 08.05.2019 19:48

mysza73 napisał(a):
Janusz Bajcer napisał(a):Na stronie 4 są ... czyli fotosik jeszcze nie wszystkie zablokował lub odblokował.

U mnie nic, na 4 też ...



Mam tak samo :?
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 97199
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 08.05.2019 20:02

Sprawdziłem czy zdjęcia są - teraz nic nie ma.
emarylka
Croentuzjasta
Posty: 153
Dołączył(a): 12.02.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) emarylka » 09.05.2019 12:43

[quote="Buber"]...
Obrazek


.......
Droga była pusta ... dziwne, że jakoś w styczniu nad polskie morze nikt nie jeździ (nie wiem czemu - słyszałem, ze wtedy nie ma tam tłoków), dodatkowo jacyś źli ludzie zbudowali drogę omijającą Radom, więc po raz pierwszy od wielu lat nie zwiedziłem tego ciekawego miasta :wink: . .......

Jak to NIKT :twisted:
JA byłam 8)
W Gdańsku.
I potwierdzam. Tlokow nie ma.
W muzeach kilka osób można oglądać w dowolnym tempie
Na plaży więcej łabędzi jak ludków
A i ceny jakieś normalniejsze (niż w sezonie)
Wracam do Lizbony
Tylko zdjęć nie widać
Buber
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3789
Dołączył(a): 11.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Buber » 10.05.2019 18:13

...
Trochę poprawiłem relację i dokupiłem fanty na FT ...zdjęcia już są - mam nadzieję, że będzie tak dalej, przynajmniej jakiś czas.
Następne fotki postaram się wrzucić z innego hostingu.
Pozdrawiam.
Buber
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3789
Dołączył(a): 11.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Buber » 12.05.2019 22:19

...

Obrazek


W końcu przyszła kolej na ostatni rejon w centrum czyli ALFAMĘ ... taki symbol Lizbony.
Dzielnica dość autentyczna, stara, totalnie odmienna od nowoczesnej Baixy.
Sama Alfama, sensu stricte, nie jest taka wielka - ciągnie się od zamku św. Jerzego do Tagu.
Często przy okazji zwiedzania tej dzielnicy, wchodzimy do dyskryktu Mouraria (jeszcze mniej komercyjnego od Alfamy ) położonego na północ od zamku), oraz na teren Gracy (z duża domieszką nowoczesności - jeszcze bardziej na północ).

Obrazek


Najbardziej logiczne jest zwiedzanie Alfamy , wzdłuż trasy tramwaju 28 , warto go potraktować jako taki hop on - off .
W miarę spokojnie mogliśmy to zrobić w styczniu ... obawiam się jednak, że w sezonie może to być jednak niezbyt realne ("nabity" ludźmi tramwaj po prostu nie zatrzymuje się na przystanku - raz to widzieliśmy, ciekawie jak jest w sezonie :) ) i zostają wtedy własne nogi.


Obrazek


Pierwszy przystanek to oczywiście Se na skwerze przy Katedrze i kościele św. Antoniego.

Dalej mamy do wyboru 2 przystanki (bo położone tuż obok siebie - chyba wszystko jedno gdzie się wysiądzie, choć może lepiej na tym pierwszym) - Miradouro de Santa Luzia i Largo das Portas do Sol. Po zobaczeniu tych dwóch miejsc, można się od nich wybrać do góry, do zamku Św. Jerzego, lub w dół, w uliczki Alfamy, w stronę Tagu (można tu wykorzystać mysią windę).

Kolejny dobry przystanek to Voz do Operário.
Tutaj mamy rzut beretem na Targ złodziei, Panteon, kościół sw. Wincentego (te 3 obiekty w takim jednym "kwartale"), możemy też podejść 100 w dół, wzdłuż trasy tramwaju, gdzie znajduje się najsłynniejsza mijanka 28 -ki.

Ostatni ciekawy przystanek to Rua de Graca (nie mylić ze wcześniejszym przystankiem Graca), z którego mamy krótkie podejście, ulicą Rua da Senhora do Monte na wspaniały Miradouro da Nossa Senhora do Monte (no naprawdę naj, naj w Lizbonie), a z niego idąc w dół, w niecałe 10 minut dojdziemy do położonego nieco niżej Miradouro Sophia de Mello Breyner Andresen, popularnie zwanego po prostu Graca ... a jak nam czasu i sił starczy można stamtąd jeszcze na zamek św. Jerzego skoczyć (kolejne 10 minut,ak znamy trasę ...).

Alfama.png



Można to wszystko (i więcej) zobaczyć w jeden dzień - warunek...zacząć rano, a nie tak jak my w południe :? .
Buber
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3789
Dołączył(a): 11.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Buber » 13.05.2019 20:01

...
Obrazek


Se z zewnątrz robi niesamowite wrażenie. .. no i jeszcze te tramwaje wyjeżdżające zza winkla :D .
W dużej części romańska bryła katedry, kompletnie nie pasuje do otoczenia, pochodzącego z XIX / XX wieku.
2 wieże o ewidentnie obronnym zastosowaniu, wybijają się z okolicznej architektury.
Wewnątrz tak trochę typowo - surowy kościół bez ozdobników.

Mieliśmy szczęście ... gdy weszliśmy, ćwiczył akurat parafialny chór, świetnie to brzmiało.
Wejście do Katedry było darmowe, ale za wstęp do kaplic z tyłu, oraz na chór ze skarbcem był płatny jakieś 2-3 juro.
Sprzedają te bilety takie smutne parafialne dziadki - piszę tak podle, bo ci ludzie, to ani me ani be i takie mieli miny jakby byli tam za karę.
Kaplice przy absydzie - piękne - zwłaszcza grób kobiety czytającej książkę (podobno był to brewiarz ... no co można czytać na cmentarzu :wink: ) .
Na górze w skarbcu - obrazy, ornaty itp. nieciekawe rzeczy ... ale ta słynna monstrancja - rewelacja.
Taka kunsztowna robota, że można ją kontemplować w z godzinkę ... w dodatku jest rozkładana.
Szkoda, że pilnują, żeby tam fotek nie robić.
Gdzieś tam są relikwie św. Wincentego, podobno do 1978 na Jego cześć hodowano w Katedrze dwa kruki.
Na końcu żegna nas kaplica chrzcielna, z pięknymi azulejzos (to chyba tutaj jest ten cud rybny opisany przez Marzenę), podobno tu ochrzczono świętego Antoniego.



Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Obok Katedry, po drugiej stronie ulicy, jest kościół pod wezwaniem świętego Antoniego.
Podobno święty urodził się dokładnie w tym miejscu (i początkowo nie był, z niego żaden Antoni tylko Francesco :D ).
Kościół w czasie naszego pobytu był w totalnym remoncie. Tak szczelnie otoczony rusztowaniami, że myśleliśmy, że po prostu jest zamknięty. Na szczęście jest wąskie wejście od placyku przy głównej, tramwajowej ulicy.
Wnętrze kościoła też jest pełne rusztowań.
Po raz pierwszy i jedyny, napotykamy w Lizbonie oficjalne napisy w języku polskim 8O .
Idąc ich śladem trafiamy do dolnej kaplicy ...a tam cisza, spokój i zaduma ... oraz słynne kafle z Janem Pawłem II.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ostatnio edytowano 17.08.2019 07:42 przez Buber, łącznie edytowano 2 razy
marze_na
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6161
Dołączył(a): 12.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) marze_na » 13.05.2019 20:25

Do katedry Se w sumie tylko wpadliśmy i wypadliśmy. Rozważałam nawet przez chwilę zwiedzanie kaplic i skarbca, ale grafik na ten dzień mieliśmy zdecydowanie zbyt napięty.
Może jeszcze będzie okazja.
Buber
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3789
Dołączył(a): 11.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Buber » 14.05.2019 17:10

marze_na napisał(a):Do katedry Se w sumie tylko wpadliśmy i wypadliśmy. Rozważałam nawet przez chwilę zwiedzanie kaplic i skarbca, ale grafik na ten dzień mieliśmy zdecydowanie zbyt napięty.
Może jeszcze będzie okazja.

Szczerze ... ciekawa ... ale nie porywa :D ,
Buber
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3789
Dołączył(a): 11.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Buber » 14.05.2019 18:58

...
Nasz kolejny przystanek to Largo das Portas do Sol (można też wysiąść na wcześniejszym Miradouro de Santa Luzia - przystanki dzieli od siebie zaledwie 100 m.)
Brama Słońca to miejsce ważne widokowo i komunikacyjnie.
Na pierwszy rzut idą widoki - rozległy taras, pozwala zobaczyć kawał Alfamy aż po Tag.
A najlepiej je podziwiać, wcinająć pastele de nata, które zostały ze śniadania :D .


Obrazek
Mniam. Na ostatnim planie kościół św. Łucji (Igreja de Santa Luzia) - zaraz za nim kolejny mirador imienia tej świętej.
Właściwy mirador Portas do Sol jest tam gdzie widać małe ludzkie sylwetki - na prawo od palmy.



Obrazek
plan ogólny - to nowoczesne na dole to pewnie terminal portowy


Obrazek
Obiekty wieżowe patrząc od górnego lewego rogu w dół - Igreja de São Vicente de Fora (św. Wincenty); Panteão Nacional (Panteon Narodowy) i na samym dole Igreja de Santo Estêvão (św. Stefan, czy Szczepan).


Obrazek
To już z wysuniętego punktu, po prawej stronie kadru widać kawałek zadaszenia od miradoru św. Łucji


Obrazek
A ten kościół za dziewczyną z ptakami to Igreja de São Miguel (czyli św. Michał)


Potem szaleństwa muzyczne - pan solista bardzo sympatyczny i fajnie pozował, kapela poniżej, powodowała u wszystkich przechodzących pląsawicę, dodatkowo tuż obok rozstawili swoje stoiska lokalni pacykarze.
Mimo niepogody, na placu panowała wspaniała atmosfera, dużo ludzi, wszyscy uśmiechnięci i zachwyceni.
Można było się też posilić przy zwyczajowej, dość obleganej budce.
Podczas posiłku zaatakował nas Senegalczyk z paciorkami.
Jak dowiedział się, ze jesteśmy z Polski, zaraz rozpoczęła się rozmowa o sporcie.
Po paru komplementach na temat piłkarskiej reprezentacji Senegalu, człowiek był już nasz :D .
Dostaliśmy od niego na pamiątkę jakieś słoniowe paciorki (pewnie gorzej mu schodzą).
Kasy za to nie chciał, wręcz się obraził 8O.


Obrazek

Obrazek

Obrazek


Z Bramy Słońca można pomaszerować w stronę Tagu, zapuszczając się w uliczki Alfamy; do zamku św. Jerzego też jest stąd niedaleko (i chyba najmniejsza różnica poziomów).
Można też pość wzdłuż trasy 28 - bo właśnie między tem przystankiem a Voz do Operatio zaczyna się najbardziej malowniczy odcinek trasy tego tramwaju, pełen zjazdów, jednokierunkowych mijanek i ostrych zakrętów.
My poszliśmy gdzie indziej ...
Buber
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3789
Dołączył(a): 11.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Buber » 14.05.2019 19:11

...
Obrazek


Oczywiście nie za daleko :D .
Jedyne kilkadziesiąt metrów w dół wzdłuż kościoła św. Łucji (należącego do kawalerów Maltańskich) , do jej miradora.
Mimo, że widoki te same (tylko bardziej ograniczone), warto tam pójść.
Brama słońca to taki rynek, dziedziniec ... tutaj jest cicho i kameralnie.
Krzewy, ławeczki, kwiaty, pergola, a wszystko dookoła wyłożone prześlicznymi azulejos.
Miejsce do wyciszenia się.
Największe, panoramiczne sceny kafelkowe są dość ważne i unikalne.
Ta przy basenie, przedstawia widok Lizbony z Tagu, z czasów sprzed tragicznego trzęsienia ziemi w 1755.
Scena na kościele, pokazuje epizod śmierci rycerza Martima Moniza, podczas odbicia Lizbony z rąk Maurów.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
tony montana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10968
Dołączył(a): 14.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) tony montana » 14.05.2019 21:09

Świetne foty jak zwykle i tok opowieści
Szacunek za zdobycie serca Syna Senegalu :)
Buber
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3789
Dołączył(a): 11.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Buber » 14.05.2019 21:57

Z szacunkiem nie ma problemu, na wieść, że jesteśmy rodakami looserów, Senegalczykom włącza się taki tryb litości.
Pierwszy raz doznałem tego latem 2018 w Atenach - świeżo poznany Senegalczyk, na wieść o tym, że jesteśmy z Polski, obniżył cenę najnowocześniejszego chińskiego divajsa pilnującego domu, robiącego pranie, wyprowadzającego psa, leczącego grypę itd. z 10 na 5 euro.
Do dziś żałuję, ze nie kupiłem ... :mrgreen:
Buber
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3789
Dołączył(a): 11.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Buber » 14.05.2019 23:09

...
Obrazek


Jedziemy dalej bo się ściemnia :D .
Po zaliczeniu wesołych mijanek, w towarzystwie dwóch łebków na zewnątrz tramwaju, wysiadamy na przystanku Voz do Operatio.
Znajduje się on tuż obok Igreja de São Vicente de Fora czyli kościoła św. Wincenta za murami.
Budynek potężny, ponoć wart zwiedzenia (porcja kafli, nekropolia królewskiego rodu Braganca, krużganki i taras) ...jakoś tak go ominęliśmy, żeby jak najszybciej dotrzeć na lizbońską tandetę.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


To Feira da Ladra Targ złodziei, odbywający się na Campo Clara i otaczających uliczkach, we wtorki i soboty (ponoć we wtorki jest pod Lizbończyków, a w soboty pod turystów).
Byliśmy tam wczesnym popołudniem, a ruch był znaczny i każdy wolny teren wykorzystany przez handlarzy.
Ale tak szczerze - to taka zwykła tandeta, ze starymi używanymi rzeczami + dużo ciuchów, plastików i ogólnie kiczu.
Brakowało mi takich przedmiotów kolekcjonerskich (np. numizmaty) jak w Budapeszcie, czy w Barcelonie (tzn. były, ale nie za dużo).
Mimo, ze się starałem, nie znalazłem nic szczególnego.
Na pewno warto się tam wybrać i cos kupić ... pod warunkiem, ze naprawdę wie się, czego się chce.
Przelecieliśmy to szybko dążąc do ...
Ostatnio edytowano 17.08.2019 07:50 przez Buber, łącznie edytowano 1 raz
Buber
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3789
Dołączył(a): 11.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Buber » 16.05.2019 16:36

...
Obrazek


Są takie miejsca, które wypada zobaczyć w danym kraju, obiekty związane w dużym stopniu z jego historią, kulturą itd.
Panteão Nacional chyba należy do tej grupy "atrakcji", dodatkowo w pakiecie dostajemy trochę więcej.

Generalnie jest miejsce pamięci i pochówku wybitnych Portugalczyków.
Groby bohaterów sprzed wieków - takich jak Vasco da Gama czy Luis Camoes są najczęściej symboliczne (w przypadku tych dwóch, prawdziwe zobaczymy w Belem).
W prawdziwym sensie fizycznym spoczywają tu postacie z historii najnowszej - politycy, jak prezydenci Republiki (Portugalia przestała być królestwem, zaledwie 100 lat temu, co ciekawe, w dość gwałtownych okolicznościach), najważniejszy opozycjonista - generał Delgado (zabity w Hiszpanii, przez siepaczy Salazara), kilku poetów, najsłynniejsza śpiewaczka Fado - Amalia Rodrigues i wielki piłkarz - Eusebio.
Pobyt w Panteonie bardzo mnie zainspirował do poczytania o tych ludziach (przy grobach zresztą są notki biograficzne) i o dość ciekawej historii Portugalii.

Obrazek

Obrazek



Poza tym jest to zabytek, z ciekawą przeszłością.
Miał to być kościół św. Engrancji, ale ponoć na skutek klątwy, niewinnie skazanego przez Inkwizycję człowieka, nigdy nie został skończony (a budowano go od XVI wieku).
Budowa rzeczywiście miała olbrzymiego pecha, były trudności "obiektywne" - a to tego nie dowieźli, to się zawaliło, zmieniono projekt, zmarł główny architekt, potem jeszcze trzęsienie ziemi w 1755, na końcu w pięknym XX wieku, praktyczni Portugalczycy zmienili przeznaczenie budynku i chyba klątwa wygasła.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Miejsce jest trochę ciemne, ale świetnie wykończone - marmury, kamień, mozaiki, złocenia (przypomina mi katedrę Stefana w Budapeszcie).
Przepych i wypas w każdym szczególe.
Sam ołtarz zamieniono, na taki Altare Patriae, z flagami, symbolami itp.
Jest tam jeszcze sporo miejsca na wybitne postacie tego wspaniałego narodu (...na razie do głowy przychodzi mi jedna osoba, ale oby żyła wiecznie :wink: ).

Najważniejsze i najlepsze, ze wizytując Panteon dostajemy wspaniałe widoki z tarasu.
Niestety windy nie zlokalizowałem, trzeba było się trochę wyspinać.
Na górze rozległa przestrzeń otacza kopułę.
Mamy boczne widoki na Lizbonę, a na bliskim planie Targ Złodziei.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Buber
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3789
Dołączył(a): 11.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Buber » 16.05.2019 16:56

...
Obrazek


Z Panteonu idziemy koło takiej szkoły (dzieciaki darły się tam z godzinę, długie mają przerwy w tych portugalskich szkołach), do trasy 28.
Trzeba coś przekąsić.
Polecane przez IL knajpki w ogóle zamknięte, czy jeszcze nie otwarte. Na rogu 2 -ch ulic, przy mijance 28 -ki trafiamy na knajpkę O Carvoeiro .
Jest ryzyko, trochę boimy się komercji i cen, ale lokal mogę szczerze polecić.
Prowadzony przez rodzinę, jedzenie dobre i nie pachnęło malizną, wystrój trochę pod turystów, ale nie był w stanie przykryć alfamskiej, łuszczącej się rzeczywistości.
Zaraz obok knajpki trafiami na fajną pracownię azulejos.
Bierzemy parę oryginalnych kafli, świeżo po wyjęciu z pieca :wink: .


Obrazek

Obrazek

Obrazek



Zapuszczamy się w uliczki Alfamy.
Jesteśmy sami, nie ma nawet kogo zapytać o drogę.
Jakimś trafem lądujemy na placyku obok kościół św. Szczepana (Igreja de Santo Estêvão).
Tu też jest punkt widokowy (z którego niewiele widać)... no i otoczenie ... bardzo klimatyczne.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Zimowa Lizbona 2019 - postprawda :-) - strona 5
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019