Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Wulkaniczna wyspa – Lanzarote i La Graciosa

Nazwa kraju Hiszpania wywodzi się od słowa Ispania, które oznacza Ziemię Królików. Język hiszpański wymieniany jest w pierwszej piątce najczęściej używanych języków na świecie. Najdłuższą rzeką Hiszpanii jest rzeka Ebro, licząca sobie 930 kilometrów. Hiszpanie to naród uwielbiający grę na loterii. Zdrapki można kupić na rogu każdej ulicy.
piekara114
Opiekun działu
Avatar użytkownika
Posty: 17302
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 03.04.2026 08:09

Byłoby proste, ale wymyśliłam sobie ten spacer wśród wulkanów, a oni nie chcieli mi tego dać :placze: a ja uparta, więc szukałam i szukałam... ale nidasie
wiola2012
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3354
Dołączył(a): 26.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) wiola2012 » 03.04.2026 22:59

elka21 napisał(a):Trzeba spojrzeć tu:
kalendarz-wyjazdowy-wakacje-2026-t58071.html

Fakt, jest napisane :D
piekara114 napisał(a):Cześć,
już wróciłam z wypadu na śródziemnomorską wyspę - całkiem inną niż Lanzarote.

Ludzie bardzo ją chwalą. Ciekawa jestem Twojej opinii.
piotrf
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 19916
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 09.04.2026 13:00

wiola2012 napisał(a):
piekara114 napisał(a):Cześć,
już wróciłam z wypadu na śródziemnomorską wyspę - całkiem inną niż Lanzarote.

Ludzie bardzo ją chwalą. Ciekawa jestem Twojej opinii.


Nam Malta podobała się bardzo i zamierzamy ta wrócić wkrótce :tak:


Pozdrawiam
Piotr
piekara114
Opiekun działu
Avatar użytkownika
Posty: 17302
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 13.04.2026 08:22

To wracamy na Lanzarote.


11 listopada 2025, dzień 5, wtorek c.d.

2 km drogi po parku Timanfaya za nami.
Wjeżdżamy na większy plac – parking. Miejsce to nazywa się Islote de Hilario – często w necie można przeczytać, że wycieczka zaczyna się właśnie na wyspie=Islote i to fakt, tu startują przejazdy autobusami, ale nie można tu wjechać bez biletu – ogromna szkoda. Nazwa Islote de Hilario jest na cześć pustelnika, który tu mieszkał. Zostały po nim zapiski, w których narzekał, że drzewo figowe, które tu zasadził, nie owocowało.

Sprawnie parkujemy na jednym z nielicznych wolnych miejsc i jak tylko wychodzę z auta to słyszę gwizdek i słowa „organizatora-parkingowego”, aby szybko wsiadać do autobusu. Trochę nie podoba mi się to poganianie, chcę popatrzeć na spokojnie. Ale podchodzę do autokaru i jedyne miejsce jest po lewej stronie autokaru, a ja chcę jechać (zgodnie z informacjami z netu i z relacji Tonego) z prawej strony i olewam poganiacza. Podjeżdża kolejny samochód i ta sama sytuacja – babeczka podchodzi do autokaru i krzyczy do męża po polsku, że nie ma wolnych miejsc z prawej strony i nie jadą i zapala fajkę, więc poganiacz daje sobie spokój. Kolejne auto, wysiadają niemieckie dziadki i na poganianie szybko wsiadają do autokaru i ten rusza w trasę.
My na spokojnie idziemy pod sam budynek (na parkingu na szczycie jest budynek ze sklepikiem, wc i restauracją – o 9 jeszcze zamknięte) do zaparkowanych, ale zamkniętych autokarów i spokojnie czekamy. O 9:20 pojawia się kierowca i możemy zająć miejsca po prawej stronie :D. Niestety nie udało się na pierwszych fotelach… Autokar w sekundę jest pełny i ruszamy w 14 kilometrową trasę La Ruta de los Volcanes zaprojektowaną przez César Manrique, która przebiega wzdłuż głównego jądra erupcji. Z głośników co jakiś czas lektor czyta w 3 czy 4 językach informacje o parku i o tym co widzimy. Dodatkowo jest to przeplatane muzyczką. W czasie ok. 45 minutowej trasy oglądamy kolorowe kratery, jęzory zastygniętej lawy, pola lawowe, wulkaniczne formacje, które powstały w ciągu 6-letniej erupcji (1730-36). Ta erupcja pochłonęła ponad 20 wiosek położonych po tej stronie wyspy, a lawa zakończyła swój żywot w wodach oceanu m.in. w okolicy oglądanej przez nas 2 dni wcześniej wioski El Golfo.

To jedziemy i patrzymy…. niestety przez szybę:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
piekara114
Opiekun działu
Avatar użytkownika
Posty: 17302
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 13.04.2026 08:25

Na trasie jest kilka ostrych węższych zakrętów, w necie można spotkać się z opinią, że to przerażające miejsca, ale uważam to za grubą przesadę…no chyba, że ktoś nigdy nie jeździł po górskich drogach, ale tu plus taki, że nie ma przepaści…
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Czasami widoki są gorsze, bo z drugiej strony autokaru…
Obrazek

Obrazek

Wjazd na teren parku….tłumów na razie nie ma…
Obrazek

….i druga dostępna część parku…z wielbłądami...
Obrazek

Islote de Hilario widziana z trasy….
Obrazek

…i tuż przed zakończeniem wycieczki….
Obrazek

I tak kończymy tour po La Ruta de los Volcanes. Coś tam jeszcze z Parku będzie...
wiola2012
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3354
Dołączył(a): 26.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) wiola2012 » 13.04.2026 14:15

Trzeba zapamiętać, że zajmujemy miejsca po prawej, najlepiej w pierwszym rzędzie. To bardzo cenna wskazówka na przyszłość. :tak:

piekara114 napisał(a):Na trasie jest kilka ostrych węższych zakrętów, w necie można spotkać się z opinią, że to przerażające miejsca, ale uważam to za grubą przesadę…no chyba, że ktoś nigdy nie jeździł po górskich drogach

Często czytam takie opisy, ale przekonałam się już, że te z Hiszpanii są na wyrost ;). No może na Majorce było kilka niebezpiecznych dróg. W Masce też było pięknie, ale nie przerażająco :) .
megidh
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6202
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 13.04.2026 19:41

piekara114 napisał(a):Sprawnie parkujemy na jednym z nielicznych wolnych miejsc i jak tylko wychodzę z auta to słyszę gwizdek i słowa „organizatora-parkingowego”, aby szybko wsiadać do autobusu. Trochę nie podoba mi się to poganianie, chcę popatrzeć na spokojnie. Ale podchodzę do autokaru i jedyne miejsce jest po lewej stronie autokaru, a ja chcę jechać (zgodnie z informacjami z netu i z relacji Tonego) z prawej strony i olewam poganiacza. Podjeżdża kolejny samochód i ta sama sytuacja – babeczka podchodzi do autokaru i krzyczy do męża po polsku, że nie ma wolnych miejsc z prawej strony i nie jadą i zapala fajkę, więc poganiacz daje sobie spokój.

Jak to warto się przygotować do wyjazdu i znać takie małe szczególiki, które w efekcie robią wielką różnicę.
piotrf
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 19916
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 13.04.2026 19:49

wiola2012 napisał(a):
piekara114 napisał(a):Na trasie jest kilka ostrych węższych zakrętów, w necie można spotkać się z opinią, że to przerażające miejsca, ale uważam to za grubą przesadę…no chyba, że ktoś nigdy nie jeździł po górskich drogach

Często czytam takie opisy, ale przekonałam się już, że te z Hiszpanii są na wyrost ;). No może na Majorce było kilka niebezpiecznych dróg. W Masce też było pięknie, ale nie przerażająco :) .


Po przejechaniu górskich dróg w Turcji i Albanii , wszystkie drogi Europy opisane jako "przerażające" przejeżdżam bez lęku :oczko: , jednak rozumiem obawy kierowców , którzy po górskich drogach nie jeżdżą :tak:

Beata , dokładnie tak sobie wyobrażam powierzchnię Księżyca :mg:


Pozdrawiam
Piotr
piekara114
Opiekun działu
Avatar użytkownika
Posty: 17302
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 13.04.2026 20:09

Warto czytać relacje po te szczegóły, które nie raz robią robotę. Warto potem samemu to skonfrontować i wyrobić sobie własne zdanie...

Księżycowy krajobraz - tak, Lanzarote jest idealne do tego (choć i Fuercie niczego nie brakuje, ale tak jak tu w Parku nie można tego zobaczyć). Zresztą na Lanzarote wykorzystywano jako tło filmowe w "Milion lat przed naszą erą" (film o jaskiniowcach), "Starcie tytanów" (film kręcony na terenie Parku), "Andor" (amerykański serial telewizyjny, osadzony w świecie "Gwiezdnych wojen") i jeszcze sporo innych....
piekara114
Opiekun działu
Avatar użytkownika
Posty: 17302
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 14.04.2026 18:43

11 listopada 2025, dzień 5, wtorek c.d.

Jak wcześniej pisałam na szczycie parkingu jest budynek, że tak powiem wielofunkcyjny, ale dostępny wyłącznie dla osób, które mają bilet do parku. Najpierw zaglądam do sklepiku z pamiątkami. Są tu widokówki, biżuteria z oliwinem (ale czy na pewno tutejszym? – pisałam o tym tutaj).
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nabywam najbardziej wulkaniczny magnes jaki można (bliżej wulkanu już nie będzie :oczko: + z „wulkanicznym piaskiem”) oraz kolczyki – myślałam o niebieskich, bo mi takich brakowało, ale te czerwone skojarzyły mi się z tutejszymi Górami Ognia, więc padło na nie. A niebieskie kupiłam sobie na kolejnym wyjeździe :D
Obrazek

Potem zaglądam to toalety, która wyglądem też nawiązuje do miejsca (metal, drewno, rdza). Obok jest słynny diabeł i po odczekaniu w kolejce zdobywam wspólną fotkę.
Obrazek

Obrazek

Pan M. śmiał się, że diabeł z diablicą, ale jak robił mi fotkę, inny turysta zaproponował nam, że zrobi nam wspólne zdjęcie i nie miał wyjścia, też do klanu trafił :lol:

Zaglądam do kamiennej budowli…
Obrazek

…w której jest słynny piec, na którym udka z kurczaka ogrzewane są (pieczone) na cieple pochodzącym z wnętrza ziemi (800st.C).
Obrazek

Tuż obok jest restauracja El Diablo zaprojektowana przez C.M. W restauracji planowałam wypić kawę i zjeść jakieś "wulkaniczne" ciastko (choćby z nazwy), ale miejsce mnie rozczarowało. Stoliki są dostępne tylko w środku, na księżyc patrzy się przez lekko zmatowione szyby. W środku jest duszno i „śmierdzi” wulkanicznym piecem, a klimat jest taki jak w restauracjach lat 80/90 – no nie pasuje mi….
piekara114
Opiekun działu
Avatar użytkownika
Posty: 17302
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 14.04.2026 18:50

11 listopada 2025, dzień 5, wtorek c.d.

No to pora na ostatni hit parku – pokazy termiczne.
Tuż obok restauracji można obejrzeć dwa pokazy: wody i ognia, które demonstrują potężną energię geotermalną pozostałą po erupcjach w XVIII wieku. Kilka metrów pod powierzchnią ziemi temperatura osiąga nawet 400-600°C.

Pierwszy z pokazów to umieszczone w ziemi rury...
Obrazek

...do których wlewana jest woda i po chwili, pod wypływem wysokiej temperatury wnętrza ziemi dochodzi do gwałtownej eksplozji pary wodnej, której towarzyszy nagły syk i głośny chwilowy huk...
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Poniżej, na kamiennym tarasie jest pokaz ognia.
Obrazek

Do pustego dołu-paleniska wkładane są suche krzaki aulaga (inaczej kolcolist kanaryjski) – „gatunek roślinny występujący na Lanzarote i Fuerteventura – ma drobne liście, małe żółte kwiatki i sieć kolców – roślina ma wysoką wartość kaloryczną, więc był surowcem używanym w piecach piekarniczych, garncarskich czy piecach wapienniczych”. Po chwili krzak powoli zaczyna się sam z siebie palić – efekt bardzo wysokiej temperatury.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pokazy są krótkie i nielimitowane. Ja każdy z nich obejrzałam kilka razy :rotfl:

Stoję jeszcze chwilę i obserwuję otoczenie…i jedyne co mi przychodzi do głowy to kosmos i przestrzeń….
Obrazek

Wracamy do samochodu. Tuż przy nim wchodzę jeszcze na wygładzone czerwone pole kamyków, aby znaleźć mały kamyczek na pamiątkę i od razu słyszę gwizdek, aby wracać do auta…odeszłam ledwie może 1,5 metra…. Ale czerwony kamyk mam :D

I to by było tyle ze zwiedzania PN Timanfaya, największej atrakcji Lanzarote.
mysza73
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13540
Dołączył(a): 19.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) mysza73 » 14.04.2026 19:24

piekara114 napisał(a):Obrazek
Pięknie :hearts:
wiola2012
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3354
Dołączył(a): 26.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) wiola2012 » 14.04.2026 22:02

piekara114 napisał(a):No to pora na ostatni hit parku – pokazy termiczne.
Tuż obok restauracji można obejrzeć dwa pokazy: wody i ognia, które demonstrują potężną energię geotermalną pozostałą po erupcjach w XVIII wieku. Kilka metrów pod powierzchnią ziemi temperatura osiąga nawet 400-600°C.
...

Bardzo ciekawe to wszystko :tak: ... i troszkę przerażające. Taka siła - tak blisko, bo co to jest kilka metrów, to tak trochę na zapalniku się jest na tej Lanzarote.
Widoki piękne, bez dwóch zdań, chyba bardziej spektakularne niż na Teide ( jeśli bym miała wybrać jedną atrakcję). Podejrzewam, jednak, że po pewnym czasie odczuwa się księżycową monotonię i oczy chcą zieleni :) .

Gdzie kupiłaś niebieskie kolczyki?
piekara114
Opiekun działu
Avatar użytkownika
Posty: 17302
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 15.04.2026 07:09

W PN Timanfaya jest 25 głównych stożków wulkanicznych stąd ten spektakularny efekt :hearts: Zresztą na wyspie jest ponad 300 stożków. Dla porównania podobna ilość stożków wulkanicznych (300+) jest na Teneryfie, która jest prawie 2,5 razy większa (powierzchniowo) niż Lanzarote i stąd ta różnica w odbiorze.

wiola2012 napisał(a):Bardzo ciekawe to wszystko :tak: ... i troszkę przerażające. Taka siła - tak blisko, bo co to jest kilka metrów, to tak trochę na zapalniku się jest na tej Lanzarote.
O to bym się nie bała. Na Laznarote wulkany uznawane są za uśpione (ostatnia erupcja była w 1824 r.), choć to wyspa o wysokiej aktywności geotermalnej i to przede wszystkim w regionie parku. Najbardziej aktywną wulkanicznie wyspą Kanarków jest, jeszcze nam nie znana, La Palma - zresztą ostatnia erupcja była dość medialna (19.09.2021).


A niebieskie kolczyki kupiłam na Malcie :D
piekara114
Opiekun działu
Avatar użytkownika
Posty: 17302
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 15.04.2026 08:05

Podsumowanie wycieczki:

Z oceną zwiedzania PN Timanfaya mam pewien problem :roll:
Obrazek

Jestem zadowolona z wycieczki, choć nie zachwycona. Trasa jest ciekawie poprowadzona, ale przez fakt, że nie można wyjść w choć dwóch, trzech miejscach z autokaru, a pojazd jest zamknięty, po 40 min. robi się lekko nudno. Widoki są fajne, ale podobne można zobaczyć też w innych miejscach wyspy, ba, można być bliżej wulkanów. Pan M. jest mniej zadowolony niż ja z wycieczki, stwierdza nawet, że wczorajszy przejazd z północy wyspy przez Ye był ciekawszy widokowo i bardziej dostępny.

Zwiedzanie parku jest mega ograniczone, skomercjalizowane i masowe. Rozumiem potrzebę ochrony miejsca, ale w takiej sytuacji czemu zwiedzanie nie odbywa się elektrykami czy meleksami :?: Czysta energia ze słońca, a tego raczej na Lanzarote nie brakuje. Czemu w ogóle jest jakiś pojazd, a nie tylko zwiedzanie pieszo :?: :idea: Czyżby jednak tu chodziło bardziej o kasę niż ochronę miejsca :?: :idea: Z przejazdu autobusem skorzysta więcej osób (rodziny z dziećmi, osoby z ograniczeniami się w poruszaniu) niż gdyby było to z jeszcze większym poszanowaniem przyrody na dwóch własnych nogach po wytyczonych ścieżkach czy kładkach choćby pod opieką parkowego przewodnika w grupach. To jedna strona.
Z drugiej - byłoby mi żal odpuścić to miejsce, bo to atrakcja, którą lepiej wspominam po czasie niż tuż po.

Dziś mam problem czy zachęcać do odwiedzenia parku: 30 eur/os. to nie tak mało za 50 minutową wycieczkę i 2 pokazy...

:papa:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Hiszpania - España


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Wulkaniczna wyspa – Lanzarote i La Graciosa - strona 9
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone