Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Grecja 2007 - 5,5 tys kilometrów

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Leszek Skupin
Cromaniak
Posty: 14062
Dołączył(a): 23.09.2006
Grecja 2007 - 5,5 tys kilometrów

Nieprzeczytany postnapisał(a) Leszek Skupin » 21.08.2007 13:12

No to i na mnie czas przyszedł żeby rozpocząć opis krótkiej podróży po Grecji.
Zapewne większość wie, że planowałem wyjazd do Cro i co to miało być, ale żona się zbuntowała i powiedziała że 3 raz rok po roku to ona nie chce w to samo miejsce 8O :cry: . Zamarzyła się jej Bułgaria. Dobra. Przez jakiś czas zbierałem informacje o Bułgarii, zalogowałem się nawet na Bulgaricusie. Mieliśmy jechać na dwa samochody z Tosho z Bulgaricusa. Pewnego pięknego dnia siedząc przed mapą i licząc kilometry do przejechania poleciał mi palec w dół mapy :lol: do Grecji i o dziwo dowiedziałem się, że do Thessalonik jest nawet niewiele bliżej niż do Sozopolu, który miał być naszym miejscem docelowym.

Tak więc po kilku wojennych naradach padło na ..... Grecję :D. Bułgaria przegrała ze starożytną kulturą. Tak więc nastawiliśmy się na zwiedzanie. Zakupiłem mapę Grecji. Liczyłem tam i z powrotem kilometry do przejechania, co można TAM zobaczyć i gdzie. Na mapie były zaznaczone zabytki starożytnej kultury, ale.... no właśnie, rzeczywistość zweryfikowała mapę :lol: ale o tem potem ;).

28.07.2007. godzina 8:30 - Wyjazd.

Spakowani, zapakowani, CB radio na chodzie, przegląd samochodu zrobiony... JADZIEM :!: Stan licznika 111.975 km. Do granicy w Barwinku bez żadnych przygód. Wiedzieliśmy tylko tyle, żeby przed granicą zatankować. Więc zatankowaliśmy i jazda. Pod Budapesztem na CB słyszę rodaków. Szukają gazu. Próbuję im dać namiary na stację koło której przejeżdżam (jest na niej gaz), ale nie wiem czy mnie słyszeli :( są chyba jeszcze za daleko, ale wiem, że jechali w tym samym kierunku co my więc doganiają nas ;). Zatrzymaliśmy się gdzieś na parkingu, żeby przekąsić coś na ciepło.

Obrazek

Jakieś gorące kubki. Przez to nasze zatrzymywanie się, dogonili nas :D. Oprócz kontaktu głosowego dochodzi do kontaktu wzrokowego. Dogadujemy się, że oni też zaglądają na Croplę :D :D :D. I właśnie lecą do Cro :D. Mieli jechać pod Dubrovnik. Mieli zatrzymywać się na campingach no to im mówię, że w tym terminie Zetka miała być Pod Maslinom jeśli chcieli by się spotkać. Czy do spotkania doszło :?: nie wiem. Może Zetka coś powie ;) :lol:. Nic to w Budapeszcie nasze drogi się rozstały, a że jechaliśmy przed nimi przekazaliśmy im info o korkach i jak je ominąć ;) . Dalej w CB już tylko denerwująca cisza mimo wywoływania :(.

Przez Słowację, Węgry i granicę węgiersko - serbską jedzie żona. W Miszkolcu byliśmy ok godz. 20:00. Przejechaliśmy dopiero 801 km od domu. Średnia 60 km/h :? a przez Węgry darliśmy momentami i 160 :?. Nic to. Oby do przodu. Baliśmy się trochę Serbii nie jest w Unii i niewiele o niej wiem. Co tam zastaniemy :?: Przejazd przez granicę, i tuż za nią tankowanko - full. Kasjer powiedział mi tylko tyle, że zapłaciłbym ok 52 euro po przeliczeniu czyli znośnie. I tak musimy przez Serbię przejechać i tak więc w drogę. Żona przejechała przez Budapeszt teraz czas na mnie, żebym przejechał przez Beograd. Droga do Belgradu równa, bez dziur, ale raczej nie jest to autostrada a mimo to kasują nas 5 euro. Byliśmy na to przygotowani. ale 100 km za 19 zł :?: :? sporo. Belgrad to fantastyczne rozwiązanie komunikacyjne :!:. Dosłownie 3 czy 4 zakręty, cały czas E75, przejazd ok 20 km i jesteśmy na autostradzie za Belgradem. Ta już jest rasową autostradą. Teraz już tylko mijamy kolejne zjazdy na kolejne miejscowości nie widząc ich. Od czasu do czasu czujemy swąd spalenizny. Okazuje się że i Serbia jest nękana przez pożary. Jednak nie widać ich mimo nocy. Przejeżdżamy koło motelu Stari Hrast. Hordy Turków koczujących przed motelem odstraszają nas skutecznie. Uwaga potwierdzam słowa Jacunia. Turcy sprowadzają samochody z Niemiec i jeżdżą po autostradach konwojami po 3 po 4 wozy. Lecą z prędkościami znacznie przekraczającymi dozwolone. i prawie w ogóle nie gaszą świateł drogowych :? co jest bardzo wkur...... :? Przelatujemy w końcu obok Nisu. Nie pamiętam, która godzina, może koło 4. Zatrzymujemy się na stacji benzynowej. Tankujemy, płacę kartą i spanko. Dalej już nie ma co. Mamy niedaleko do granicy z Macedonią. Koło 6 pobudka - świta.

Obrazek

Na stacji myjemy paszcze i jedziemy dalej. Dzisiaj zobaczymy Grecję. Sen znika z powiek, gdy za Nisem droga się zwęża - koniec autostrady :cry: . W sumie przejazd przez Serbię kosztował nas 26 eurasów. Widać przy drodze nie dokończone mosty, pozostawiony na pastwę czasu sprzęt ciężki drogowy, zardzewiały. O ile północna Serbia przypomina cywilizowany kraj tak południe to obraz nędzy i rozpaczy. po drodze zatrzymujemy się na śniadanko na jakieś małej stacji benzynowej, z resztą tu już nie ma dużych stacji. Młodzież się obudziła i woła jeeeeść :lol:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zjadamy śniadanie i takie jak ostatni wyżej obrazki przewijają nam się co kilkanaście km. Wreszcie granica z Macedonią.

Obrazek

Kolejka Turków w samochodach na niemieckich blachach. Pchają się niemiłosiernie. Stoją zderzak w zderzak, próbują wjeżdżać przede mnie, ale się nie daję ;). Po ok 20 - 30 minutach stania na granicy wreszcie Macedonia. Od razu zaczyna się teren górzysty. Niestety wokół tylko spalone pożarem pustkowia.....

Obrazek

Obrazek

Jeśli spotykamy na swojej drodze jakieś osiedla ludzkie to są one raczej dość małe. Skopije ominęliśmy daleko z boku. W sumie przez Macedonię to przejazd tylko ok 170 km autostradą, która na odcinku ok 80 km jest w remoncie.

Obrazek

Wreszcie trafiamy na coś co powoduje że zatyka mi oddech w piersiach i zatrzymuję się. Muszę to mieć na zdjęciach. Tunel wykuty w skale bez żadnych zabezpieczeń, tylko goła skała, mało tego. Tunel w środku przechodzi, przez wyrwę w górach i przechodzi na 20 m odcinek wolnej przestrzeni poczym droga znów znika w tunelu. Jest parking :D:D:D:D :!::!::!: Na szczęście można się zatrzymać :!:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po drodze na jakimś parkingu spotykamy rodaków. Doradzają nam, żeby jechać bardziej w stronę Aten do Katerini, że jest tam masa campingów i jest w czym wybierać. Rezygnujemy z Chalkidiki i jedziemy do Katerini. Po drodze w Serbii coś zaczęło mi stukać w silniku :? jakbym cykadę złapał pod maskę, ale nie przejmuję się tym zbytnio. Mój Hyundai baaardzo długo sygnalizuje, że go coś boli. Kontroluję tylko poziom oleju i jedziemy dalej. Upał już daje się we znaki. Jedziemy przecież bez klimy. Koniec końców do campingu koło Katerini - Variko - Litochoro docieramy po 26 godzinach walki za kółkiem. Camping mamy ok 50 m od plaży. Plaża..... piaszczysta. Zobaczymy jak z przejrzystością wody będzie ;)

Obrazek

C.d.n. ;)
Ostatnio edytowano 26.09.2007 13:19 przez Leszek Skupin, łącznie edytowano 1 raz
Leszek Skupin
Cromaniak
Posty: 14062
Dołączył(a): 23.09.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Leszek Skupin » 21.08.2007 13:18

Dodam jeszcze tylko tyle że te 26 godzin jazdy przedłużylo się do 27 8O :lol: , bo okazało się że tam trzeba zegarki przesunąć o godzinę do przodu. Tak więc nasz bolid zamienił się w wehikuł czasu :lool:
Dziadek Maciek
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5011
Dołączył(a): 31.01.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dziadek Maciek » 21.08.2007 13:31

Witaj Leszku, czekamy na dalszy ciąg.

Ps, ja w Grecji byłem 1962 r, prawie nic nie pamiętam, chętnie czytam, może pojadę za rok, dwa...
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 21.08.2007 13:34

Cześc Lesiu :lol: jedź dalej z wakacyjnymi wspomnieniami. Baaaaaardzo dawno mnie w Grecji nie było to sobie powspominam stare dobre czasy w tym kraju.
Pozdrav :papa:
Krystof
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3343
Dołączył(a): 26.04.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Krystof » 21.08.2007 13:42

Do boju, do boju, do boju zie-lo-ni :wink:

Nie wiem, co jest ... zwykle nie czytam relacji :oops: - może dlatego, że ich też nie piszę, więc chcę być lojalny :wink: ... no ale ta mnie wciągnęła :roll: dawaj dalej leniuchu :wink:
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 92999
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 21.08.2007 13:47

No tak ja się ociągałem ze swoja relacją, a nasz "zielony" Lesiu :wink: ledwo co wrócił, już relację sklecił. 8O :lol:

No to leniu :oops: (to do siebie :wink:) - relację czas zacząć :!: :!:

Ps. Z trasa Lesiu mnie wyręczył, bo od Budapesztu autobus (nomen omen- zielonkawy :wink: )wiózł mnie tą samą drogą - tunel widziałem w drodze powrotnej.
Ostatnio edytowano 21.08.2007 13:52 przez Janusz Bajcer, łącznie edytowano 1 raz
assia i norbert
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 271
Dołączył(a): 22.10.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) assia i norbert » 21.08.2007 13:50

No właśnie miała być Bułgaria :D

Leszku zapowiada się ciekawie, czekam na dalszy ciąg.
Pozdrawiam asia
Krystof
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3343
Dołączył(a): 26.04.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Krystof » 21.08.2007 13:52

No to leniu (to do siebie ) - relację czas zacząć


... tym bardziej, że już ją oficjalnie zapowiedziałeś kilka dni temu :wink:
fokstrot
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 492
Dołączył(a): 21.06.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) fokstrot » 21.08.2007 14:07

ja tylko sie wtrace, ze 27h to jest niewiele. mnie powrot z Zaostroga do Krakowa zajal 20h :( /ogromniaste korki - przed Sv Rokiem 35km/
relacja super. czekam na dalsza czesc
Rysio
Administrator
Avatar użytkownika
Posty: 12895
Dołączył(a): 23.07.2002

Nieprzeczytany postnapisał(a) Rysio » 21.08.2007 14:22

No to dojechałeś :wink: teraz czas na urlop. Ciekawe ile zdążysz napisać do czwartku, bo Marco Polo na mnie nie poczeka :D :wink:
Leszek Skupin
Cromaniak
Posty: 14062
Dołączył(a): 23.09.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Leszek Skupin » 21.08.2007 14:26

Zapomniałem napisać o cenach winiet i opłat drogowych (napisałem tylko o Serbii).

Węgry - winieta 4 dniowa - 7 euro
Macedonia - 2 x 2 euro = 4 euro ;)
Grecja - mają odcinki po 2 - 3 euro ale okazuje się, że można bramki ominąć jak ktoś zna już teren :D przejeżdżając szybciutko przez miasteczka i wpadając na autostradę za bramkami :lol: - Polak potrafi ;). My tak się poruszaliśmy w okolicach Katerini gdzie była bramka :lol: ale więcej szczegółów nie będę na razie zdradzał bo będą w relacji ;)

Pozdrav :papa:

P.S. fokstrot :) nie 27 godzin tylko 26, bo ta jedna godzina dodatkowo wynikła z przesunięcia czasu :lol:
Elaj203
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 278
Dołączył(a): 02.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Elaj203 » 21.08.2007 14:33

No tak, a ja tu od jakiegoś czasu szukam relacji z Bułgarii. :lol: Teraz już wiem dlaczego jej nie ma. :idea:
Ale ta jest jak zwykle również ciekawa.
Dawaj dalej, może jeszcze zdążę trochę przed wyjazdem łyknąć. :D

Janusz, na Twoją relację też czekam z niecierpliwością :hut:
:papa:
Leszek Skupin
Cromaniak
Posty: 14062
Dołączył(a): 23.09.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Leszek Skupin » 21.08.2007 14:37

Ciąg dalszy będzie już jutro ;) Dzisiaj nie dam rady... brak czasu, ale miło mi, że ktoś moje wypociny :oops: czyta :wink:

Pozdrav :papa:
wojan
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5518
Dołączył(a): 17.06.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) wojan » 21.08.2007 15:42

Widzę,że nie tylko ja widziałem Leszka na wakacjach w Bułgarii :D :D
Pisz Leszku pisz, a my będziemy czytać,czytać.... :D :D :papa:
zawodowiec
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3456
Dołączył(a): 17.01.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) zawodowiec » 21.08.2007 15:43

Pewnie ze czyta. Dawaj czadu Leszek :D
Następna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???


  • Podobne tematy
    Ostatni post

Grecja 2007 - 5,5 tys kilometrów
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018