napisał(a) arabesqa74 » 13.04.2011 11:15
Mój młodszy synek (wieku ok. 3 lat) biegał po podwórku. W pewnym momencie zatrzymał się i woła nas zachwycony: Mama, tata - KROWA! (czyt. ulubione zwierze naszego Młodszego). Wyglądam zza domu i spokojnie tłumaczę, że na ulicy, przy ogrodzeniu stoi owszem łaciaty... ale zdecydowanie pies! Na to moje dziecko z niedowierzaniem " Krowa, tylko mała!"