napisał(a) nero » 28.07.2011 14:23
Z ostatniej chwili.
Mam na mini wakacjach chrześniaka
4 latek z ADHD i tą całą resztą ...
Dom mam poprzewracany do góry nogami, powyciągane jest wszystko czym tylko można się bawić ...
Jakiś umiar musi być. Staję więc w drzwiach i wołam:
- Konraaad ! choć, ja Ci coś wytłumaczę ...
Młody przychodzi, staje grzecznie i słucha jak ja się produkuję.
W pewnym momencie z wykrzywioną miną mówi:
- Ciociaaa ale mnie już szyja boliii
