Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Sharm el Sheikh i okolice, czyli rocznicowa relacja

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2494
Dołączył(a): 03.04.2014
Sharm el Sheikh i okolice, czyli rocznicowa relacja

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 20.05.2018 18:52

W dniu 20 maja 2008 roku, a więc równo dziesięć lat temu, wyruszyłam w pierwszą (i jak na razie ostatnią) wyprawę do Egiptu.
Namówili nas na ten wyjazd znajomi, którzy już kilka razy w Egipcie byli, ale w Sharm el Sheikh jeszcze nie, więc wybór padł właśnie na ten rejon.
Na znanym portalu wakacyjnym wynaleźliśmy fajny hotel w rewelacyjnej cenie za dwutygodniowy pobyt.
Na razie nie będę się rozpisywać, bo zapytam najpierw, czy są chętni na taką wspominkową relację.
W tej relacji nie będzie piramid ani innych egipskich wspaniałości sprzed wieków z tego prostego powodu, że nie pojechaliśmy na żadną wycieczkę w rejony, gdzie te zabytki się znajdują.
Będą natomiast inne fajne miejsca.
Dla zachęty kilka fotek.

0018.jpg

0024.jpg

0110.jpg

0136.jpg

0186.jpg

0262.jpg

0333.jpg

0382.jpg

0408.jpg

0445.jpg

0450.jpg

0765.jpg

0820.jpg

0857.jpg

0880.jpg

0956.jpg

1009.jpg

1021.jpg

1076.jpg
Ostatnio edytowano 20.05.2018 20:57 przez megidh, łącznie edytowano 1 raz
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9997
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Szarm el Sheikh i okolice, czyli rocznicowa relacja

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 20.05.2018 19:10

Ja będę zaglądać. :papa:
khml
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 259
Dołączył(a): 19.07.2015
Re: Szarm el Sheikh i okolice, czyli rocznicowa relacja

Nieprzeczytany postnapisał(a) khml » 20.05.2018 19:13

Z sentymentem też chętnie powspominam i popatrzę :lol:
aga_stella
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1162
Dołączył(a): 25.08.2012
Re: Szarm el Sheikh i okolice, czyli rocznicowa relacja

Nieprzeczytany postnapisał(a) aga_stella » 20.05.2018 19:44

Z przyjemnością popatrzę i poczytam. :D
olkas
Croentuzjasta
Posty: 153
Dołączył(a): 01.11.2014
Re: Szarm el Sheikh i okolice, czyli rocznicowa relacja

Nieprzeczytany postnapisał(a) olkas » 20.05.2018 19:46

Jestem i czekam
elka21
Mistrzyni Euro 2016
Posty: 6276
Dołączył(a): 20.08.2015
Re: Szarm el Sheikh i okolice, czyli rocznicowa relacja

Nieprzeczytany postnapisał(a) elka21 » 20.05.2018 20:31

Jestem i ja :papa:
Parę osób już jest, tak że masz dla kogo pisać :D
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2494
Dołączył(a): 03.04.2014
Re: Szarm el Sheikh i okolice, czyli rocznicowa relacja

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 20.05.2018 20:42

Fajnie, że jesteście.

No to zaczynam.

Wylot miała nastąpić z Pyrzowic, czyli najbliższego od nas lotniska. Godzina wylotu miała być późno wieczorna, więc nad ranem bylibyśmy w hotelu.
Ale dwa dni przed wylotem otrzymaliśmy e'maila, że wylatywać będziemy z Wrocławia i to 12 godzin wcześniej, czyli o godzinie, o ile dobrze pamiętam 10-tej. Na szczęście biuro podróży zobowiązało się do przysłania nam busa, któym dojedziemy na lotnisko do Wrocławia. Musieliśmy tylko zapłącić za przejechanie takiej ilości kilometrów, jakbyśmy sami jechali na lotnisko do Pyrzowic. Pozostała kwota obciążała biuro podróży. Powrót z lotniska we Wrocławiu miał się odbyć na tej samej zasadzie. Wybiegając do przodu od razu powiem, że wszystko odbyło się zgodnie z obietnicą biura podróży.
Okazało się, że cała ta zamiana miejsca wylotu była dla nas bardzo korzystna.
Lot, którym mieliśmy lecieć z Pyrzowic był bardzo niespokojny. Osoby, które leciały samolotem z Pyrzowic (spotkaliśmy się z nimi w hotelu) opowiadały o mocnych turbulencjach, bowiem po południu zmieniła się pogoda i lot, który rozpoczął się o godzinie 21-ej w początkowej fazie przebiegał w bardzo niekorzystnych warunkach pogodowych.
My wylecieliśmy 12 godzin wcześniej i to podczas pięknej pogody, więc mogliśmy z góry oglądać fantastyczne widoki.

0001.jpg
Jeszcze nad Polską

0003.jpg

0012.jpg
Pięknie te nasze pola wyglądają z góry

0016.jpg
Półwysep Synaj - krajobraz księżycowy

0017.jpg

0018.jpg

0019.jpg

0020.jpg

0021.jpg

0024.jpg
Jesteśmy nad Morzem Czerwonym. Już widać rafę koralową.

0026.jpg
Pod nami Sharm el Sheikh

0031.jpg

Hotel.jpg
Na tej fotce udało mi się ustrzelić nasz hotel (jak robiłam to zdjęcie, to nie wiedziałam, że w tym hotelu będziemy wypoczywać)

0033.jpg
Między hotelami są spore odległości

0037.jpg
Na rozwidleniu dróg stoją takie duże pomniki

0038.jpg
No, już podchodzimy do lądowania
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2494
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 21.05.2018 21:57

Nasz hotel znajdował się dość daleko od lotniska, więc przejazd do niego troszkę trwał.
Potem w bardzo wygodnych fotelach w lobby hotelowym przeczekaliśmy wszystkich meldujących się turystów i jako ostatni otrzymaliśmy pokoje.
0199.jpg

Po pobieżnym rozlokowaniu się w bardzo fajnych pokojach udaliśmy się na mały rekonesans.
Pierwsze kroki skierowaliśmy na plażę.
Budynki hotelowe są jednopiętrowe i zajmują dosyć dużą powierzchnię, więc teren hotelowy jest dosyć spory. Dojście do plaży zajmuje około 10 minut wolnym krokiem. Można też skorzystać z hotelowego busika - takiego odkrytego z baldachimem - który kursuje po hotelowych alejkach.
A tak wygląda nasza plaża widziana z góry. O tej porze (była już godzina 16:30) słońce nie docierało już na tą plażę.
0041.jpg

Na plażę schodzi się po szerokich schodach, podziwiając takie skały.
0043.jpg

0042.jpg

0046.jpg

Na dole istnieje ścieżka, którą można dojść do następnej plaży, ukrytej za kolejną skałą.
0049.jpg


Po zejściu na plażę nie mołam się oprzeć i od razu wskoczyłam do wody. Jaka ona była boska.
0051.1.jpg

Na skałkach nad samą wodą wędrowały takie zwierzątka.
0059.jpg


Po kąpieli dalej zwiedzaliśmy teren, aż dotarliśmy do tarasu, na którym usiedliśmy przy stoliku i podziwialiśmy widok chyba na wyspę Tiran.
0064.jpg


Potem wrciliśmy do pokoi, aby przygotować się do kolacji. Jedzenie było rewelacyjne. I tak duża różnorodność, że nie było możliwości, aby wszystkiego spróbować.
Potem kilka drinków i zmęczeni poszliśmy spać z nadziejami na wspaniałe kolejne dni.
aga_stella
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1162
Dołączył(a): 25.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) aga_stella » 22.05.2018 19:08

Piękne zdjęcia. A w samolocie to Ci okienka umyli, że też takie fajne wyszły? :lol:
agata26061
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3353
Dołączył(a): 04.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) agata26061 » 22.05.2018 21:38

Byłam jeden raz w Sharm el Sheikh, więc chętnie obejrzę Wasze wspomnienia. Oczywiście każdy wie, że to inny rodzaj wypoczynku niż preferowany na tym forum, ale ja bardzo miło wspominam ten wyjazd. Inaczej, ale też fajnie :D
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 98557
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 22.05.2018 22:00

Może kolejna egipska relacja będzie powodem, że kiedyś polecę do Krainy Bajek :oczko_usmiech:
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2494
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 22.05.2018 22:05

aga_stella napisał(a):Piękne zdjęcia. A w samolocie to Ci okienka umyli, że też takie fajne wyszły? :lol:

Wiesz, że chyba masz rację. Nie zastanawiałam się nad tym, ale jak o tym napisałaś, to faktycznie wydaje się, że okienka były czyste. No ale to był samolot Air Cairo, więc może oni mają inne standardy i przed lotem czyszczą okienka. :smo:

agata26061 napisał(a):Byłam jeden raz w Sharm el Sheikh, więc chętnie obejrzę Wasze wspomnienia. Oczywiście każdy wie, że to inny rodzaj wypoczynku niż preferowany na tym forum, ale ja bardzo miło wspominam ten wyjazd. Inaczej, ale też fajnie :D

Witam Cię Agato. :D
Ja mój wyjazd do Sharm też bardzo miło wspominam, ale drugi raz bym tam nie pojechała. Nie lubię być przywiązana do hotelu i spędzać całych dni nad basenem albo na plaży, więc nie dla mnie ten kierunek. Chociaż wtedy wychodziliśmy z hotelu wieczorami, więc tak źle pod tym względem nie było. Ale ten jeden raz mi wystarczy. Jeśli jeszcze kiedyś skusi mnie kierunek EGIPT, to pewnie będzie to jakiś rejs po Nilu. Znajomi właśnie próbują nas namawić na taką imprezę we wrześniu.

Janusz Bajcer napisał(a):Może kolejna egipska relacja będzie powodem, że kiedyś polecę do Krainy Bajek :oczko_usmiech:

Witam Cię Januszu :D. Dawno do mnie nie zaglądałeś.
Po akapicie, który napisałam wyżej, to nie mam pewności, czy ta kraina Cię skusi.
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 98557
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 22.05.2018 22:43

megidh napisał(a):Witam Cię Januszu :D. Dawno do mnie nie zaglądałeś.
Po akapicie, który napisałam wyżej, to nie mam pewności, czy ta kraina Cię skusi.

Fakt, dawno ... teraz widzę, że zmieniony nick. :roll:
Ty też Gosiu dawno nie zaglądałaś do CRR :wink:
Na rejs po Nilu kusi mnie żona ... a tygodniowy pobyt w hotelu mi nie straszny, byłem już tak kilka razy w innych krajach :lol:
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2494
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 22.05.2018 22:47

Rano wstałam wcześnie, bo jeszcze wtedy byłam rannym ptaszkiem. Jakoś z wiekiem mi się to zmieniło i teraz już dłużej lubię pospać. Ale wtedy skoro świt zerwałam się z łóżka i oczywiście pierwszą czynnością było zrobienie kawy. Ale jak ją zrobić, skoro wszędzie straszą zemstą Faraona. No nic, bez kawy ani rusz, więc ryzykuję i zalewam kawę wodą z egipskiego kranu, którą zagotowałam w przywiezionym z Polski czajniczku, bez którego się nigdzie nie ruszam (taki mały na dwie szklaneczki). Z kubkiem parującej kawy usiadłam na tarasiku i zachwycałam się wszystkim dookoła. Wschodzące słońce odbijało się w super czystej wodzie w basenie, przy basenach jeszcze nikgo nie było, cisza, spokój, rewelacja. Zapach kawy obudził mojego męża i też sobie zażyczył, więc mu zrobiłam i tak oboje siedzieliśmy na tarasie. Niestety nie mam zdjęć z tego poranka, więc musicie mi uierzyć na słowo.
Potem było śniadanie full wypas. Najbardziej mi posmakowała chałwa, którą ponoć sami robili w tym hotelu. Niestety jestem fanką chałwy a ona była tak fantastyczna, że mogłam nie jeść nic innego. Oczywiście po tej chałwie kilka kilogramów mi się przytyło. Chałwę wynosiłam do pokoju i przechowywałam w lodówce i jadłam ją na okrągło. Że też mnie po niej nie zmuliło. Natomiast koleżanka została fanką ichniejszych sezamków.
No dobra, koniec już o jedzeniu, bo mi ślinka leci.
Po śniadaniu wybraliśmy się na plażę. Teraz była cała skąpana w słońcu.
Od brzegu przez jakieś trzydzieści metrów ciągnie się tam rafa koralowa, po której oczywiście nie można chodzić. Aby dostać się do miejsca, w którym można pływać, trzeba przejść przez zbudowną nad rafą kładkę. Fajnie, bo idzie się w wodzie, która w zależności od pory dnia (a raczej w zależności od przypływów i odpływów) była płytsza lub głębsza.
0191.jpg

Idąc po tej kładce mieliśmy kazję oglądać wspaniałe kolorowe rybki, które wogóle się nie bały i pływały nam pomiędzy nogami.
Byłam nimi zachwycona, bo czegoś takiego na żywo jeszcze nie widziałam. Oglądanie na zdjęciach to jednak nie to samo.
0105.jpg

0106.jpg

0109.jpg

0110.jpg

1168.jpg

1169.jpg

1172.jpg

1173.jpg

1178.jpg

1179.jpg

1180.jpg

1183.jpg

1184.jpg

1185.jpg

1187.jpg

1191.jpg


Przy końcu kładki kończy się rafa i zaczyna się głębia. Jest tam jakieś 20 metrów głębokości. Można pływać wzdłuż rafy i ją podziwiać, a jest co, bo jest naprawdę fantastyczna. Dla potwierdzenia pwoeim, że do tej zatoczki przypływają stateczki z wycieczkami właśnie w celu oglądania rafy koralowej.
Pięknie się ta rafa skrzyła w słońcu.
1181.jpg

1182.jpg


No i wreszcie pierwszy raz w życiu założyłam maskę i nawet nie miałam problemów z oddychaniem Wskoczyłam do wody i zakochałam się w tym, co zobaczyłam pod wodą. Jak żałuję, że nie miałam wtedy mojej kamerki sportowej, bo mogłabym nakręcić te piękne podwodne wspaniałości. Nawet nie miałam aparatu fotograficznego do robienia zdjęć pod wodą. Kupiliśmy takm jakiś jednorazowy aparat podwodny, ale zdjęcia wyszły fatalne.
0180.jpg

0186.jpg

0187.jpg


Popływałam, pooglądałam, przepłynęłam od kładki do pomostu i wyszłam z wody na drugim końcu plaży.
0189.jpg

Wrażenia naprawdę niesamowite.
Przez cały dwutygodniowy pobyt nie snurkowałam tylko w te dni, kiedy jechaliśmy na wycieczki. W pozostałe dni nic nie mogło mnie od tego powstrzymać.
Rafa przyciągała mnie jak magnes.
khml
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 259
Dołączył(a): 19.07.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) khml » 23.05.2018 07:24

megidh napisał(a): No i wreszcie pierwszy raz w życiu założyłam maskę i nawet nie miałam problemów z oddychaniem Wskoczyłam do wody i zakochałam się w tym, co zobaczyłam pod wodą.


Można ... można .... :lol: Widoki wspaniałe i wspomnienia na wiele, wiele lat :wink:
Następna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Sharm el Sheikh i okolice, czyli rocznicowa relacja
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019