Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Sharm el Sheikh i okolice, czyli rocznicowa relacja

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2494
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 14.08.2018 22:39

aga_stella napisał(a):
megidh napisał(a):To ty coś jednak z procentów spożywasz... (piwo też długo mi nie smakowało,.. o tym chyba pisałaś w relacji z Rodos)

No pewnie że spożywam. Ja tylko nie lubię czerwonego wina i piwa, do którego próbowałam się przekonać, ale nie dałam rady. Ponadto robię różne nalewki, które ponoć mi wychodzą bardzo dobrze (tak mówią ci, co je piją). W tym roku po dwóch latach nieurodzaju (z uwagi na wiosenne mrozy), zaowocował cytryniec i w związku z tym po zbiorach, które miały miejsce tydzień temu, nalewka z cytryńca już się gryzie. :D
walp
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12328
Dołączył(a): 22.12.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) walp » 14.08.2018 23:19

megidh napisał(a):Wschód słońca był niesamowity. Dzięki niemu nikt z nas już nie pamiętał, jak bardzo męcząca była wspinaczka.
(...)
Te pomarańczowo-rude góry są niesamowite. Takie gołe i niedostępne.

Cudownie. Szczerze zazdroszczę oglądania tego na żywo. :wink:
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2494
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 19.08.2018 20:37

walp napisał(a):
megidh napisał(a):Wschód słońca był niesamowity. Dzięki niemu nikt z nas już nie pamiętał, jak bardzo męcząca była wspinaczka.
(...)
Te pomarańczowo-rude góry są niesamowite. Takie gołe i niedostępne.

Cudownie. Szczerze zazdroszczę oglądania tego na żywo. :wink:

Witaj, miło mi, że zajrzałeś.
A oglądanie wschodu słońca na szczycie Góry Mojżesza jest warte poświęcenia.
To jest niezapomniane wrażenie.
aga_stella
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1162
Dołączył(a): 25.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) aga_stella » 24.08.2018 20:07

No powiem ci, że jestem pod wrażeniem. Wycieczka na Górę Mojżesza oraz do Klasztoru Świętej Katarzyny, trochę męcząca, ale za to widoki super. Wschód słońca fantastyczne w takiej scenerii. Piękne góry/skały - bardzo lubię takie krajobrazy.
Na wielbłądzie jechałam na Saharę, innej możliwości nie było, i powiem Ci, że albo byłam tak zestresowana :smo: , że zapach nie utkwił mi w pamięci (no... trochę lat minęło) albo pojedynczy osobnik tak nie capi :oczko_usmiech: Odległości między wielbłądami z naszej wycieczki były spore.
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2494
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 26.08.2018 22:01

aga_stella napisał(a):No powiem ci, że jestem pod wrażeniem. Wycieczka na Górę Mojżesza oraz do Klasztoru Świętej Katarzyny, trochę męcząca, ale za to widoki super. Wschód słońca fantastyczne w takiej scenerii. Piękne góry/skały - bardzo lubię takie krajobrazy.
Na wielbłądzie jechałam na Saharę, innej możliwości nie było, i powiem Ci, że albo byłam tak zestresowana :smo: , że zapach nie utkwił mi w pamięci (no... trochę lat minęło) albo pojedynczy osobnik tak nie capi :oczko_usmiech: Odległości między wielbłądami z naszej wycieczki były spore.

No to wreszcie czymś Cię zaskoczyłam. :mrgreen:
Może o te wielbłądy na Saharze bardziej dbają i je czyszczą.
Nie pisałam o tym wcześniej, ale skoro zaczęłaś ten temat, to wspomnę o tym.
Te wielbłądy jadły odchody swych towarzyszy. Było to obrzydliwe i ten widok powodował, że robiło mi się niedobrze.
Bardzo możliwe, że ten niemiły zapach, który się wokół nich roznosił, pochodził właśnie z ich paszczy.
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2494
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 24.09.2018 22:33

Przebywanie na terenie hotelu zaczęło nas nudzić, bo ileż można się wylegiwać na plaży lub nad basenem.
Fakt, że rafa jest piękna, ale oglądanie jej na okrągło przestaje bawić.
W związku z tym zdecydowaliśmy się na jeszcze jedną wycieczkę.
Tym razem nasz wybór padł na Kolorowy Kanion.

Wycieczka zaczęła się o godzinie 6 rano, kiedy to przyjechał po nas do hotelu jeep.
Odebraliśmy z recepcji przygotowany dla nas prowiant i ruszyliśmy w drogę.
Na szczęście nie musieliśmy jeździć po innych hotelach w celu zabrania uczestników, bowiem wszyscy (7 osób) byliśmy z tego samego hotelu. Jedynie na parkingu poza miastem czekaliśmy około 10 minut na drugiego jeepa, z którym mieliśmy stworzyć konwój.
1007.jpg

Podczas czekania obserwowaliśmy dzikie wielbłądy, które posilały się w śmietniku ustawionym na tyłach stacji benzynowej.
1008.jpg

1009.jpg

1011.jpg

Oprócz nas w jeepie jechał oczywiście kierowca oraz ochroniarz z bronią.
Naszym przewodnikiem ponownie był Magdi (ten, który był z nami na Górze Mojżesza), ale on jechał w drugim jeepie razem z pozostałymi czterema uczestnikami wyprawy.
Kolorowy Kanion położony jest w górach Synaj około 180 km od naszego hotelu w Sharm el Sheikh. Podróż trwała jakieś 3 godziny.
Najpierw jechaliśmy główną drogą prowadzącą do granicy z Izraelem.
Potem auta skręciły z głównej drogi w lewo, ale dalej jechaliśmy drogą asfaltową.
Mapka.jpg

1013.jpg

1014.jpg

1017.jpg

1018.jpg

Potem zjechaliśmy z asfaltowej drogi i jechaliśmy już po bezdrożach pustyni.
1019.jpg

1020.jpg

W pewnym momencie jeepy zatrzymały się przy siedzącej pod rachitycznym drzewkiem kobiecie, która pilnowała stadka kóz.
Dobrze że mieliśmy trochę jedzenia przy sobie, to kozy miały wyżerkę.
1021.jpg

1022.jpg

1025.jpg

1027.jpg

1030.jpg

1034.jpg

1035.jpg

Psy nie są zbyt często spotykane w Egipcie. Tam raczej koty są bardzo popularne i hołubione.
1032.jpg

Te pilnujące stadka były piękne, natomiast inne, które widywaliśmy w Egipcie niestety były bardzo zaniedbane i głodne. Na przykład ten, którego widzieliśmy po drodze na stacji beznyznowej. Bardzo przykro było na nie patrzeć.
1016.jpg

Po 20 minutach ruszyliśmy dalej. I właśnie w chwili odjazdu za naszym jeepem nagle pojawił się osiołek, który próbował nas dogonić wołając: „jeszcze ja, jeszcze ja, też chcę coś zjeść„. Ale nasz kierowca już się nie zatrzymał. Szkoda nam było tego osiołka. Takie miał smutne oczy.
1038.jpg

Natomiast nasz kierowca zaczął się przed nami popisywać, prowadząc samochód nogami.
Pewnie taki popisy uskutecznia przed każdą grupą, bo miał w tym sporą wprawę.
1039.jpg

Po chwili zajechaliśmy na mały płaskowyż i tam skończyła się nasza podróż jeepem.
Znajdują się tutaj niewielkie zabudowania. Można tam było skorzystać z toalety.
1044.jpg

1043.jpg
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2494
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 26.09.2018 21:25

Po krótkiej przerwie ruszyliśmy pieszo w kierunku zejścia do kanionu.
Ten kanion jest ponoć trzecim co do wielkości kanionem na Ziemi.
Uformował się w wyniku trzęsienia ziemi jakieś milion lat temu. Zbudowany jest z czerwonych piaskowców.
Najpierw wąską ścieżką schodziliśmy w kierunku dna kanionu
1046.jpg

a później zaczęliśmy się w niego zagłębiać.
1050.jpg

Szliśmy tunelem pomiędzy wysokimi ścianami.
1051.jpg

Tunel to się zwężał, to rozszerzał.
1052.jpg

1053.jpg

1055.jpg

Momentami zwężał się tak bardzo, że trzeba było mocno wciągać brzuch, żeby się zmieścić pomiędzy blokami skalnymi.
1062.jpg

1063.jpg

Ale trasa nie jest trudna, więc nie powinna sprawić nikomu większych problemów.

Odcienie kolorowych piaskowców tworzą na ścianach kanionu wspaniałe malowidła, które w świetle słońca zachwycają.
1060.jpg

1061.jpg

1064.jpg

W pewnym momencie na naszej drodze pojawiła się kamienna przeszkoda, którą trzeba było pokonać. Śmiechy przy tym było co niemiara, bowiem pod kamieniem trzeba było zjechać jak na zjeżdżalni.
1065.jpg

1068.jpg

1075.jpg

1076.jpg

1077.jpg

1078.jpg

1079.jpg

1080.jpg

1081.jpg

1082.jpg


Przejście kanionem trwało około dwóch godzin.
Mnie bardzo zmęczył upał tam panujący. Jeszcze w wąskim tunelu kanionu dało się wytrzymać, bo tam był cień, ale jak wyszliśmy na odkryty teren tuż przed samym zakończeniem wyprawy, to Magdi nam powiedział, że tutaj temperatura może sięgać nawet 70 stopni Celsjusza.
1083.jpg

Nie wiem, jaka temperatura była tam podczas naszego pobytu, ale głowa rozbolała mnie okropnie i czerwona byłam jak burak. Zawsze mam przy sobie tabletki przeciwbólowe, więc po zażyciu dwóch po kilkunastu minutach ból ustąpił.

Po krótkim odpoczynku wsiedliśmy do jeepów i ruszyliśmy w drogę powrotną.
1095.jpg

Byliśmy bardzo umęczeni tą wyprawą, ale też bardzo z niej zadowoleni. Kanion jest piękny i warto było tutaj przyjechać.
1090.jpg
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 14991
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 26.09.2018 22:01

Woda w skale potrafi wyczarować niesamowite kształty i kolory 8)
Skały w kanionie na Twoich zdjęciach ( uwielbiam kaniony :D ) przypominają klify australijskie

DSC_1908...jpg



Pozdrawiam
Piotr
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2494
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 28.09.2018 22:35

piotrf napisał(a):Skały w kanionie na Twoich zdjęciach ( uwielbiam kaniony :D ) przypominają klify australijskie

Faktycznie trochę podobne.
A kaniony też uwielbiam.
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2494
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 28.09.2018 23:14

Program wycieczki przewidywał obiad w miejscowości Dahab.
Zostaliśmy zawiezieni do hotelu przy samej plaży i tam zaserwowano nam obiad.
Chyba był dobry, ale mało co już pamiętam z tego posiłku. Ale gdyby był niejadalny, to chyba bym zapamiętała.
Z tym hotelem to było coś dziwnego, bowiem był on pusty. Nie było w nim żadnych gości, basen przy tym hotelu był w fatalnym stanie. Stały przy nim same stelaże leżaków. I było tam taka dziwna, nierealna atmosfera. Foteke niestety nie mam, bo jakoś nikomu nie chciało się tam ich robić.
Ale restauracja działała.
Po obiedzie dostaliśmy trochę wolnego czasu na plażowanie, więc z basenu nie skorzystaliśmy, lecz udaliśmy się na plażę.
Plaża była piaszczysta. Nazwa miejscowości, w której się znajdowaliśmy, czyli Dahab, oznacza złoto, które ma się kojarzyć ze złotym piaskiem. Plaży nie można nic zarzucić, natomiast morze nas w tym miejscu nie zachwyciło. Rafa znajduje się tam przy samym brzegu a woda jest bardzo płytka, więc nie można było swobodnie pływać. Istniało bowiem ryzyko uszkodzenia swego ciała na skałach rafy. Aby popływać musieliśmy pójść dosyć daleko od brzegu, co z kolei narażało nas na nadepnięcie na jeżowce.
1099.jpg

1097.jpg

W związku z tym nasza kąpiel nie trwała długo i po chwili leżeliśmy już na plaży.
Ale nie zaznaliśmy tutaj spokoju, bo po chwili zjawiła się grupka dzieci, które oferowały do sprzedaży różne towary.
Nie kupiliśmy nic, ale dzieci dostały od nas trochę słodyczy.
1112.jpg

1111.jpg

1102.jpg

1104.jpg


A potem wsiedliśmy do jeepów i wróciliśmy do naszego hotelu w Sharm el Sheikh.
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4065
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 29.09.2018 01:33

Fantastyczne zdjęcia i klimaty 8) :P
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2494
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 30.09.2018 17:26

Katerina napisał(a):Fantastyczne zdjęcia i klimaty 8) :P

Miło mi to czytać. Dzięki. :D
aga_stella
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1162
Dołączył(a): 25.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) aga_stella » 30.03.2019 18:06

Piękny kanion i fajna wycieczka. Trochę Was nosiło w tym Egipcie :smo:
Zakończenia mi brakuje, choć myślę, że to już końcówka waszych wakacji.
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2494
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 02.04.2019 20:35

aga_stella napisał(a):Piękny kanion i fajna wycieczka. Trochę Was nosiło w tym Egipcie :smo:

Wy w Izraelu chyba byliście bardzej ruchliwi :smo:

aga_stella napisał(a):Zakończenia mi brakuje, choć myślę, że to już końcówka waszych wakacji.

No faktycznie brakuje zakończenia, ale zupełnie zapomniałam o tej relacji :oops: . Dobrze, że mi przypomniłaś.
Poprzednia strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Sharm el Sheikh i okolice, czyli rocznicowa relacja - strona 6
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019