napisał(a) majkik75 » 09.09.2020 20:32
M. Stiniva
Ruszamy w końcu trochę po tym Hvarze

Od naszej Prapatnej to jakieś 10km, więc by się morzem dało
Zjazd z drogi 116 dobrze jest oznaczony, potem kawałek prostej drogi z nieczynnymi światłami do mijanki wśród pól z winogronami. Potem kawałek typowej wąskiej drogi jeszcze asfaltowej i na końcu z grubego szutru/grysu droga dojazdowa. Parkujemy pod zboczem, miejsc moim zdaniem nie ma za dużo, wykorzystujemy jakąś "mini" zatoczkę. Widac intensywne roboty budowlane, jest robiona jakaś droga i są kładzione jakieś rury ... Trochę uprzedzając fakty, stąd jak wyjeżdżaliśmy, to tak mi strzelił kamień spod kół, że tylko widziałem kątem oka, jak pocisk poleciał w kierunku plaży ...

Także, jakby coś to sorka

Od samochodu do samej plaży jest dość spokojna droga w dół, jakieś 10 minut spacerkiem. Zbieramy
pływadła, rzeczy na plażę i ciśniemy

No jest nieźle

Plaża niezbyt zaludniona, znajdujemy sobie miejsce przy drzewku, jest trochę cienia. Po pokąpaniu się, jak zwykle zostawiam Rodzinkę i idę połazić

Dochodzę do starego domu, który robi niesamowity klimat ...
Obok rośnie dość okazały kaktus
Mijam dom i dochodzę do skałek, dalej się nie pcham, bo zaczyna być mocno skaliście a ja nie ma ciśnienia na jakieś mocne zdobywanie brzegu ... Nieśpiesznie się rozglądam po okolicy ...
Rzut oka za siebie w kierunku mniejszej plaży
Skały na przeciwległym brzegu wpadają wprost do morza
Powoli zaczynam wracać
pozdrawiam, Michał