Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Nie refujcie marzeń....Rejs 2018

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
lew
Cromaniak
Posty: 1424
Dołączył(a): 20.04.2014
Re: Nie refujcie marzeń....

Nieprzeczytany postnapisał(a) lew » 12.10.2019 22:31

"......a to w takim razie machaliśmy :papa: do Was , ale udawałyście ,ze nas nie widzicie" :lol:
Aldonka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4200
Dołączył(a): 07.07.2006
Re: Nie refujcie marzeń....

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aldonka » 29.12.2019 22:07

lew napisał(a):"......a to w takim razie machaliśmy :papa: do Was , ale udawałyście ,ze nas nie widzicie" :lol:

Toż to niemożliwe, machałyśmy wszystkim, nawet tym którzy nam nie machali :D

Już kolejny, tegoroczny rejs zamienił się w wspomnienia, piękne ale jednak wspomnienia. Już odliczamy dni do kolejnego, a tu jeszcze tego nie skończyłam. A już tak niewiele zostało, ostatnia prosta i koniec.

Płyniemy zatem do Skradinu, na przejażdżkę rowerową, na pyszne nalewki, na nocny przepływ i podniesienie ciśnienia na koniec, nie ostatnie podniesienie ciśnienia w czasie tego wyjazdu jak się okazało.

9_Promosten_Skradin.jpg


Przepłynięcie pod mostem, którym zazwyczaj się przejeżdża samochodem do niemałe przeżycie. Miałam wrażenie, zresztą nie tylko ja, że się tam najzwyczajniej w świecie nie zmieścimy. Ileż to razy stałam na parkingu i patrzyłam w dół na przepływającej jachty, teraz jestem na jednym z tych jachtów. Super uczucie.

IMG-20181027-WA0414.jpg


IMG-20181027-WA0380.jpg


IMG-20181027-WA0379.jpg


IMG-20181027-WA0376.jpg


IMG-20181027-WA0326.jpg


IMG_9103.jpg


IMG_8246.jpg


IMG_8227.jpg


20181005_123147.jpg


Dopływamy, cumujemy, idzie nam to już naprawdę całkiem nieźle. Idziemy na mały spacer po miasteczku.

spacer.jpg


spacer 4.jpg


spacer 3.jpg


spacer 2.jpg


spacer 1.jpg


Po czym wypożyczamy rowery, kupujemy bilet do parku i jazda.

Photo Collage_20181012_182648309.jpg


IMG-20181027-WA0372.jpg


IMG-20181005-WA0241.jpg
Załączniki:
IMG-20181027-WA0327.jpg
Aldonka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4200
Dołączył(a): 07.07.2006
Re: Nie refujcie marzeń....

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aldonka » 29.12.2019 22:43

W parku zupełnie inaczej niż go zapamiętałam z ostatniego mojego tam pobytu. Mniej ludzi, można spokojnie przejść, mało kto się kąpie, można swobodnie zrobić zdjęcia. To nie tak, że nie ma ludzi, jest ich całkiem sporo, ale zdecydowanie mniej niż w lipcu czy sierpniu.

IMG-20181027-WA0421.jpg


IMG-20181027-WA0416.jpg


IMG_8269.jpg


d3c541f5-d73b-4b5e-a9b2-2ed6a9b77a5c.jpg


61e90656-eaa2-48e8-8dec-456cd50dce8b.jpg


7c5fb3d6-f877-4fdd-acfd-d1b3e602d35d.jpg


4f0e6b7c-4309-4a58-85f9-8a29660eac62.jpg


20181005_160045(0).jpg


20181005_151503.jpg


20181005_151341.jpg


Po spacerze wracamy po rowery i tym razem już pod górkę wracamy do Skradinu. Tam czeka na nas jeszcze jedna niespodzianka. Wieczór pełen wrażeń przy najlepszych nalewkach u Babci :D

Przez tyle lat bytności w Chorwacji wypiłam już wiele różnych trunków, tych nalewek nic nie pobije. Plus historia tego miejsca. Jeżeli będziecie kiedyś w Skradinie zajrzyjcie tam, nie sposób nie trafić do Babci, jest tuz przy porcie.

604e92ad-1be8-4a36-bdbe-cb3f1b34c288.jpg


46af34ce-6de1-4ac9-833f-43fcab1914e5.jpg


Ciężko się zebrać ale nie nocujemy dziś w Skradinie, musimy jeszcze wrócić do Sibenika. Niby niezbyt daleko, ale dla nas to pierwszy przepływ nocny więc pełen wrażeń.

Jak było? Hmmm, fanem nie jestem. Żadna frajda. Otacza Cię czerń bezkresna, musisz się wpatrywać w światełka i mieć na uwadze debili, którzy za nic mają jakiekolwiek zasady żeglowania.
Płyniemy sobie spokojnie do stacji, obok nas nikogo, aż tu nagle wyłania się z ciemności jacht płynący ile fabryka w silniku dała, bez oświetlenia. Leci do stacji nie patrząc na innych. Niewiele brakowało, a doszło by do tragedii. Nie wiem gdzie im się tak spieszyło. Stacja ma 4 stanowiska, pusto, żadnej kolejki, a oni pędzą jakby od tego zależało ich życie.
Nie zacytuję słów jakie padły pomiędzy skipperami w czasie tankowania. Ale Marek był wściekły na maksa. Pewnie o wiele bardziej zdawał sobie sprawę z niebezpieczeństwa niż my.

IMG-20181027-WA0351.jpg


IMG-20181027-WA0350.jpg


Po zatankowaniu już bez przygód wracamy do Sibenika, do mariny Mandalina. Cumujemy na swoim miejscu i tylko jakoś tak uśmiechy nam zeszły z twarzy. Jakoś tak smutno. Jeszcze długo w noc siedzimy i gadamy.
Ranek mimo słońca nie nastraja nas optymistycznie. Pora wracać. Są łzy, słowa podziękowań i co najważniejsze rezerwacja na przyszły rok oraz obietnica spotkania porejsowego w Poznaniu z naszym kapitanem Markiem. Obiecał przyjechać i słowa dotrzymał.

Babski rejs vol 1 dobiegł końca.

20180930_104513_01.jpg


Można powiedzieć o nas wiele, że nie znamy się na żeglowaniu, że uprawiamy jachting a nie żeglujemy, że pływamy komercyjnie...można, oczywiście. Ale mało mnie to obchodzi. Bo mam to czego być może wielu nie ma, najwspanialszych przyjaciół na świecie, z którymi można wszystko.

KONIEC

Rejs 2019 oczywiście też się odbył. w tym samym składzie plus Ewcia, nowa załogantka. Też na Romanie. Był równie cudowny, zupełnie inny, była Korcula i taniec na schodach, było Lostovo i impreza, która skończyła się wizytą Policji (nie z naszego powodu na szczęście), był Vis i taniec w deszczu (wszak tam kręcili Mama Mia 2), było 9 w skali Beauforta i ciężkie przeżycia z tym związane, były delfiny i co najważniejsze byłyśmy my i nasz Kapitana. Niczego więcej do szczęścia nam nie potrzeba.
I zaliczka na przyszłoroczny rejs też już wpłacona, choć nastąpi pożegnanie z Romanem bo w przyszłym roku wskakujemy na catamaran :D
Załączniki:
20181005_145619.jpg
lew
Cromaniak
Posty: 1424
Dołączył(a): 20.04.2014
Re: Nie refujcie marzeń....

Nieprzeczytany postnapisał(a) lew » 29.12.2019 23:29

........niech się koleżanka nie usprawiedliwia, żadna żeńska załoga nie "odmachiwała" do nas, a właśnie tam pływaliśmy ( ostatni tydzien września i pierwszy października). Potwierdzam wizytę policji- była, ale była na Visie ( jesli dobrze pamiętam)- impreza" BoatTripu" i przymusowy 1 dniowy postój , bo było borowo. :lol: Odnośnie przepływania pod mostem ja też sie boje przepływać pod tym sławnym mostem Uglian -Pasman.
PS To z tego roku nie będzie relacji? :x
Aldonka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4200
Dołączył(a): 07.07.2006
Re: Nie refujcie marzeń....

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aldonka » 01.01.2020 17:33

lew napisał(a):........niech się koleżanka nie usprawiedliwia, żadna żeńska załoga nie "odmachiwała" do nas, a właśnie tam pływaliśmy ( ostatni tydzien września i pierwszy października). Potwierdzam wizytę policji- była, ale była na Visie ( jesli dobrze pamiętam)- impreza" BoatTripu" i przymusowy 1 dniowy postój , bo było borowo. :lol: Odnośnie przepływania pod mostem ja też sie boje przepływać pod tym sławnym mostem Uglian -Pasman.
PS To z tego roku nie będzie relacji? :x

Z policją na Visie nie mamy nic wspólnego :D

A relacja, hmmm, mała pewnie będzie.

Jako, że film jest publiczny mogę go tu wstawić.
To takie nasze małe podsumowanie rejsu 2019
Kapitańska Baba
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7521
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 03.01.2020 09:32

Doczytalam do końca - fajnie widzieć w Twoich emocjach siebie sprzed kilkunastu lat :smo:
Cieszę się że morze Cię wciągnęło - pamiętaj, ono już teraz nie odpuści :oczko_usmiech:
Wierzę że wraz z nabieraniem doswiadczenia pojawi się coraz szersze spojrzenie na żeglugę :D
Chociażby na pływanie nocą - ono jest nieziemskim doświadczeniem pod warunkiem wyboru odpowiedniego miejsca. Gdy nie masz lądu w zasiegu wzroku, gdy żadne zewnętrzne światło nie przeszkadza patrzeć w gwiazdy - uwierz, nigdzie nie ma tak rozgwieżdżonego nieba jak na środku morza :hearts: I cieżko sie gdzie indziej tak bardzo spotkać się z samą sobą jak na nocnej wachcie "na oku na dziobie" :hearts:
W Nowym Roku 2020 życzę stopy wody pod kilem!!!!! :papa:
lew
Cromaniak
Posty: 1424
Dołączył(a): 20.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) lew » 05.01.2020 22:21

......podsumowanie fajne. Tych filmików "mammamijowych" nie widziałem ; też " fajne" :lol:
PS Ja tam żadnej psychoterapii nie zalecam :lol:
zumila
Odkrywca
Posty: 83
Dołączył(a): 03.01.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) zumila » 06.01.2020 14:25

Świetna relacja :)
bardzo bym kiedyś chciała spróbować ale za bardzo się boję :cry:
lew
Cromaniak
Posty: 1424
Dołączył(a): 20.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) lew » 07.01.2020 18:02

...warto spróbować; w sierpniu pływałem mn z osobą, która zdecydowała się na udział w rejsie "poświęcając się dla męża". Początkowo była bardzo sceptycznie nastawiona; mieliśmy ją odstawić z mężem do Biogradu, po 5 dniach rejsu i tam mieli kontynuować urlop na campingu , ale tak jej się spodobało , że zostali całe 2 tygodnie. W tym roku zamierzają żeglować z nami ponownie, nawet chodzi i uczy się pływać .
Aldonka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4200
Dołączył(a): 07.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aldonka » 08.01.2020 22:46

Kapitańska Baba napisał(a):Doczytalam do końca - fajnie widzieć w Twoich emocjach siebie sprzed kilkunastu lat :smo:
Cieszę się że morze Cię wciągnęło - pamiętaj, ono już teraz nie odpuści :oczko_usmiech:
Wierzę że wraz z nabieraniem doswiadczenia pojawi się coraz szersze spojrzenie na żeglugę :D
Chociażby na pływanie nocą - ono jest nieziemskim doświadczeniem pod warunkiem wyboru odpowiedniego miejsca. Gdy nie masz lądu w zasiegu wzroku, gdy żadne zewnętrzne światło nie przeszkadza patrzeć w gwiazdy - uwierz, nigdzie nie ma tak rozgwieżdżonego nieba jak na środku morza :hearts: I cieżko sie gdzie indziej tak bardzo spotkać się z samą sobą jak na nocnej wachcie "na oku na dziobie" :hearts:
W Nowym Roku 2020 życzę stopy wody pod kilem!!!!! :papa:

Dziękuję. :D Wzajemnie.
W tym roku niestety zmieniamy jacht na katamaran. Trochę żałuję. Troszku złapałam bakcyla i czego by nie powiedzieć będzie mi tego brakowało. Na katamaranie będzie już inaczej. Jeszcze nie wiem czy lepiej czy gorzej. Okaże się we wrześniu :D

lew napisał(a):......podsumowanie fajne. Tych filmików "mammamijowych" nie widziałem ; też " fajne" :lol:
PS Ja tam żadnej psychoterapii nie zalecam :lol:

Dzięki :D
Ale jaka ta psychoterapia pyszna była. Mnaim :D

zumila napisał(a):Świetna relacja :)
bardzo bym kiedyś chciała spróbować ale za bardzo się boję :cry:

Dziękuję :D
Rozumiem strach. Wiesz, ja w zasadzie to bardzo kiepsko pływam, boję się głębokości, najpewniej się czuję gdy mam płetwy :) Ale pokusa np. skoku do wody z jachtu jest tak wielka....że skaczę :D Z płetwami oczywiście.
Mamy w jachtowej załodze dziewczynę, która nie pływa a w zeszłym roku w kamizelce i na sznurku zeszła z jachtu do wody. Była przerażona ale szczęśliwa. Strach ma czasem większe oczy niż nam się wydaje.
lew
Cromaniak
Posty: 1424
Dołączył(a): 20.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) lew » 08.01.2020 23:04

....a to nie wiedziałem ,że to chodzi o taki rodzaj; pyszna zawsze jest wskazana :lol:
Poprzednia strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Nie refujcie marzeń....Rejs 2018 - strona 8
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019