Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Dlaczego tylko Polacy jeżdżą z CB radiem ?

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
wielka.woda
Odkrywca
Posty: 64
Dołączył(a): 09.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) wielka.woda » 24.08.2009 14:29

Już nie jeździmy samochodami które bezpieczne są tylko jeśli nie przekraczasz takim 60km/h a drogi mamy takie jakby tak było. Z wypowiedzi jednego z lekarzy pogotowia ratunkowego wynika, że największym zagrożeniem na drodze są te właśnie wspomniane przez Ciebie demagogiczne matki dzieci, które to nie wracają do domu - panie wieku 30-40 lat, jeżdzące samochodami służbowymi i zabijające najwięcej osób na drogach, np na przejściach dla pieszych, w tym więc i dzieci.
Przez 14 lat jeżdzenia samochodem bez wypadku zauważyłem, jak i pewnie inni, że codziennie mijamy kierowców dla których nie zdefiniujesz tzw prędkości bezpiecznej,mimo to ustawodawca ja ogranicza, i przy okazji sciąga z tego niezła kasę-bo to o nią chodzi. Gdyby mu chodziło o bezpieczeństwo, budowałby drogi.
Wolę takich kierowców, którzy umieją dostosować prędkość do warunków na drodze. No i umieją jeżdzić w ogóle. Ktoś kto jedzie po drodze 40-80km/h i hamuje w zakrętach jest moim zdaniem większym zagrożeniem ode mnie.
Dobrze że wspomniałeś o tych jadących ze wsi do wsi 20km. Zawsze ostrzegam przez nielubiane przez Ciebie cb radio o takich, często nieoświetlonych wieczorem i nocą, lub pijanych. Zdażało mi sie też zadzwonić na 112.
Podczas mojego tegorocznego wyjazdu do Cro, na autostradach węgierskich i chorwackich nie widziałem ani jednej sytuacji sprowokowanej przez Polaka - a jazda bywała szybka. Za to widziałem kilka niezłych czortów z innych nacji, którzy nie umieją (lub nie umią) jeździć samochodem. Myśleć. Użyć wyobraźni.
Mego państwa nie obchodzi fakt, że porządna infrastruktura drogowa to ważny temat, tylko każe mnie za jej brak. I ono, i ja, jakoś sobie każde na swój sposób z tym radzimy.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 24.08.2009 14:56

wielka.woda napisał(a):[...]


podpisuję się obiema ręcami:)
Lelule1971
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 130
Dołączył(a): 30.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lelule1971 » 24.08.2009 15:05

"Już nie jeździmy samochodami które bezpieczne są tylko jeśli nie przekraczasz takim 60km/h a drogi mamy takie jakby tak było"

To prawda lecz pieszy nadal ma problem jak na jego najedziesz.

"Z wypowiedzi jednego z lekarzy pogotowia ratunkowego wynika, że największym zagrożeniem na drodze są te właśnie wspomniane przez Ciebie demagogiczne matki dzieci, które to nie wracają do domu - panie wieku 30-40 lat, jeżdzące samochodami służbowymi i zabijające najwięcej osób na drogach, np na przejściach dla pieszych, w tym więc i dzieci."

Cóż, lekarz pogotowia może też się mylić w dziedzinie statystyki, raczej jest specjalistą od ratowania życia. Nie znam statystyk lecz wydaje mi się, że nasze panie jeżdżą spokojniej od nas facetów, choć i to pomału się zmienia.

"Przez 14 lat jeżdzenia samochodem bez wypadku zauważyłem, jak i pewnie inni, że codziennie mijamy kierowców dla których nie zdefiniujesz tzw prędkości bezpiecznej,mimo to ustawodawca ja ogranicza, i przy okazji sciąga z tego niezła kasę-bo to o nią chodzi. Gdyby mu chodziło o bezpieczeństwo, budowałby drogi."

A tutaj rzeczywiście problemem bywają kierowcy, którzy jeżdżą wolniej, bo trzeba czasem zwolnić... - być może jeżdżą tak jak im umiejętności starcza i może chwała Bogu. Mają Prawo Jazdy to im wolno. Tak jak komuś kto jest pełnoletni wziąć ślub choć nie zawsze jest do tego gotowy...

"Wolę takich kierowców, którzy umieją dostosować prędkość do warunków na drodze. No i umieją jeżdzić w ogóle. Ktoś kto jedzie po drodze 40-80km/h i hamuje w zakrętach jest moim zdaniem większym zagrożeniem ode mnie."

Tego nie wiem ale wiem, że trzeba jechać naprawdę zbyt szybko aby nie wyhamować w takiej sytuacji i uderzyć w wolno jadący samochód.

"Dobrze że wspomniałeś o tych jadących ze wsi do wsi 20km. Zawsze ostrzegam przez nielubiane przez Ciebie cb radio o takich, często nieoświetlonych wieczorem i nocą, lub pijanych. Zdażało mi sie też zadzwonić na 112."

I bardzo, że Ci się zdarzało dzwonić na 112

"Podczas mojego tegorocznego wyjazdu do Cro, na autostradach węgierskich i chorwackich nie widziałem ani jednej sytuacji sprowokowanej przez Polaka - a jazda bywała szybka."

Wiesz, też mnie to często zdumiewa, że za granicami stajemy się nagle normalnymi ludźmi...

"Mego państwa nie obchodzi fakt, że porządna infrastruktura drogowa to ważny temat, tylko każe mnie za jej brak. I ono, i ja, jakoś sobie każde na swój sposób z tym radzimy."

Tyle, że jak nie daj Boże zrobisz komuś krzywdę na drodze, to państwo Cię i tak rozliczy i nie uzna Twoich argumentów o słabych drogach za czynnik łagodzący ewentualny wyrok, druga sprawa to Twoje sumienie...
Kurczę czy każdy myśli: mnie to nigdy nie spotka, ja jestem mistrzem kierownicy i z każdej sytuacji wyjdę obronną ręką? Nie życzę nikomu aby trafiło na niego i żeby się później do końca życia zastanawiał czy te 30 km więcej gdybym nie jechał to ten którego zabiłem by żył... może przejaskrawiam ale przecież ludziom to się zdarza... Zresztą statystyki trąbią, zabija prędkość, tak duża, nie mała!
wielka.woda
Odkrywca
Posty: 64
Dołączył(a): 09.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) wielka.woda » 24.08.2009 16:01

"To prawda lecz pieszy nadal ma problem jak na jego najedziesz"

Nie widzę żadnego związku między mną a pieszym lub dzieckiem o których piszesz w kontekście w jakim piszesz. Owszem, zdarza się że idą nieoświetleni drogą. Nie zabiłeś mam nadzieję dotąd żadnego ? Bo ja nie.

"Cóż, lekarz pogotowia może też się mylić w dziedzinie statystyki, raczej jest specjalistą od ratowania życia. Nie znam statystyk lecz wydaje mi się, że nasze panie jeżdżą spokojniej od nas facetów, choć i to pomału się zmienia."

Właśnie człowiek prowadzi statystki z niemedialnych wypadków. Na takie panie fotoradar nie pomoże. One nie umieją jeździć. Bywa też z nimi różnie. Widziałem panią jadącą setką w terenie zabudowanym lewym pasem wyprzedzającą kolumnę pojazdów. Nie przejęła się moim skierowanym pod jej adresem komentarzem via cb radio

"A tutaj rzeczywiście problemem bywają kierowcy, którzy jeżdżą wolniej, bo trzeba czasem zwolnić... - być może jeżdżą tak jak im umiejętności starcza i może chwała Bogu. Mają Prawo Jazdy to im wolno. Tak jak komuś kto jest pełnoletni wziąć ślub choć nie zawsze jest do tego gotowy..."

Ja zawsze zwalniam jeśli tego wymaga sytuacja. W zabudowanym nie jeżdżę szybciej niż 60km/h według licznika. Czyli według gps-a 55 km/h. Prawo jazdy nie powinno sie dostawać za "manie" umiejętności tylu, żeby pozwoliły kierowcy wejść jakoś i wyjść jakoś szczęśliwie z zakrętu.

"Tego nie wiem ale wiem, że trzeba jechać naprawdę zbyt szybko aby nie wyhamować w takiej sytuacji i uderzyć w wolno jadący samochód"

Tak jadący kierowca nie umie jeździć samochodem, nie powinien mieć prawa jazdy.

"I bardzo, że Ci się zdarzało dzwonić na 112"

Ostrzegałem też przez cb:) A, dzwoniłem też w sprawie litewskiego kierowcy tira, który namiętnie ścinał zakręty na trasie 19. No i ostrzegałem przez cb, mnie tez ta drogą przed nim ostrzeżono

"Wiesz, też mnie to często zdumiewa, że za granicami stajemy się nagle normalnymi ludźmi..."

Ale ja nie jechałem wcale inaczej niz dotąd. Szybko, ale z prędkością dostosowana do warunków. Ty normalnie masz polakofobię :) Ja też wielu rzeczy w nas nie lubię, ale bez przesady...

"Tyle, że jak nie daj Boże zrobisz komuś krzywdę na drodze, to państwo Cię i tak rozliczy i nie uzna Twoich argumentów o słabych drogach za czynnik łagodzący ewentualny wyrok, druga sprawa to Twoje sumienie...
Kurczę czy każdy myśli: mnie to nigdy nie spotka, ja jestem mistrzem kierownicy i z każdej sytuacji wyjdę obronną ręką? Nie życzę nikomu aby trafiło na niego i żeby się później do końca życia zastanawiał czy te 30 km więcej gdybym nie jechał to ten którego zabiłem by żył... może przejaskrawiam ale przecież ludziom to się zdarza... Zresztą statystyki trąbią, zabija prędkość, tak duża, nie mała!"

Jeżdzę w sposób, dzięki któremu wychodzę obronna ręką spotykając na trasie przeróżne sytuacje. A nie napisałem nigdzie, że zapierniczam nocą 180 i wyprzedzam na przejściach dla pieszych. A Ty mieszasz mnie i takich "kierowców". O wiele bezpieczniej było na autostradzie przy 150 km/h, niz na drodze nr 19 jadąc 70 km/h za wyprzedzającymi się lub autobus tirami.
Zabija prędkość bo to powód do wydzierania nam kasy. Według mnie zabija kierowca, bezmyślność nie tylko związana z tą medialną prędkością, ale też zwykły brak umiejętności, malowanie gęby podczas jazdy, pisanie smsów,bycie pijanym za kółkiem itd.

Twój kolega zyskał pól godz jadąc szybciej. Ja wbrew tym, co twierdzą że zabija prędkość, przekraczając ją, skracam czas przejechania 650km z 16 godz do ok 9-9,5godz. Czyli mimo tego że jadę po fatalnych drogach, mimo poukrywanych w krzakach funkcjonariuszy od ściągania haraczu na padający na mordę budżet, mimo zamaskowanych wszędzie różnego rodzaju i maści fotoradarów, i tak wlokę się o jakieś 2 godz za długo.
jan_s1
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5432
Dołączył(a): 08.01.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) jan_s1 » 24.08.2009 16:02

Zgodnie z tematem miało być o CB-radiach, ale kończy się, jak zwykle na rozważaniach o ruchu drogowym. :wink: Tak, czy owak, jest to temat wiecznie żywy, bo niemal każdy ma w tym względzie inne zdanie.
Moim zdaniem samochód służy do możliwie szybkiego przemieszczania się z jednego miejsca do drugiego. MOŻLIWIE szybkiego, zgadzam się więc z tym, że czasami (w dodatku przy naszej jakości dróg) trzeba dać sobie na wstrzymanie i ciągnąć się te 40-50 km/godz. Ale cała masa idiotycznych ograniczeń powoduje, że słynną maksymę: Dura lex sed lex stosuję wyłącznie do kodeksu karnego. Przyznaję, że powinienem zapłacić średnio dziennie ok. 20 mandatów za przekroczenie szybkości. I przyznaję to bez wstydu. Pomimo to uważam, że jeżdżę bezpiecznie. Jestem za to kilka razy dziennie świadkiem sytuacji, które wołają o pomstę do nieba - sytuacji stwarzających autentyczne zagrożenie spowodowanych przez wariatów, lub ludzi nie umiejących jeździć. I sytuacje takie zdarzają się zdecydowanie częściej w Polsce, niż gdziekolwiek za granicą. Odrębnym tematem jest chamskie cwaniactwo, w którym jako nacja też jesteśmy dobrzy.
janniko
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3195
Dołączył(a): 08.03.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) janniko » 24.08.2009 16:44

Lelule
Święta racja.
Jestem w szoku po albańskich drogach. Wyprzedzili nas. Po drogach też tam jeżdżą tiry i ciężarówki w ilości wielkiej, a koleiny widziałem tylko w okolicy Shkoder, czyli najbiedniejszego i najbardziej zaniedbanego regionu Albanii. Cała pozostała część kraju ma świetne drogi, a odcinek nowej drogi z Seradny do Vlory to po prostu majstersztyk!
Całe nasze zawszone ministerstwo odpowiedzialne za budowy dróg trzeba by wysłać do Albanii na rok pracy przy budowie dróg, to może by się czego nauczyli ...
Styl jazdy Albańczyków, Greków, Czarnogórców w pierwszych dwóch dniach może przyprawić o palpitację serca, ale gdy się pozna bliżej ten styl, to okazuje się, że jeździ się tam o wiele wiele bezpieczniej niż u nas, mijają się na centymetry i jeżdżą szybko, ale z głową i z dużym wzajemnym poszanowaniem, przepuszczają się, ustępują sobie miejsca itp. nikt na nikogo nie wrzeszczy ani nie pokazuje "fuck you", nie stwarzają sytuacji zagrożenia.
Tylko w Serbii widziałem kierowców podobnych do naszych, czyli pędzących na złamanie karku, przekraczających na każdym kroku szybkość, wymijających się "na trzeciego" itp. Są to Turcy jeżdżący na austriackich i niemieckich numerach. Różnimy się od nich tylko tym, że aż tak bardzo nie syfimy na każdym kroku, nie wyrzucamy na podłogę w WC zużytego papieru toaletowego i częściej się myjemy.
Chamówa na szosach zaczyna się już w północnej Słowacji.. no i oczywiście dziury i koleiny.

PS
A CB myślę, że dlatego u nas tak popularne, bo jedną z naszych pierwszoplanowych cech narodowych, wyróżniających nas spośród wielu innych narodów, jest cwaniactwo.
Zastanawiające jest tylko, po cholerą płacimy z naszych podatków na utrzymanie Drogówki, radarów, znaków itp skoro potem znów wydajemy kasę na CB, by wszystko to móc ominąć? Czy to spryt, czy cwaniactwo, czy też po prostu głupota... ?

pozdro
wielka.woda
Odkrywca
Posty: 64
Dołączył(a): 09.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) wielka.woda » 24.08.2009 18:58

Jak to wystarczy z kogoś nadającego się nadającego się do poprawczaka zrobić kochanego urwisa :)
Mijają się na centymetry, jeżdżą szybko, ale robią to pewnie i z głową. Nie brzmi to najlepiej. Pieszego lub rowerzystę też mijają pewnie i szybko o centymetry ?;) Lelule to sie raczej nie powinno spodobać.
A może my jesteśmy po prostu zaradni ? Ty może płacisz podatki na drogówkę, bo mi zabierają te pieniądze i niestety nie mam na to wpływu. Podczas kiedy stawia się fotoradary, kupuje nowe radiowozy, nowe "suszarki" laserowe - inne formacje policyjne są permanentnie niedofinansowane. Bo państwu zysku nie przynoszą. I panowie policjanci inwestują w swoją pracę swoje własne pieniążki. A ja wolałbym żeby policja bardziej uważała na moje bezpieczeństwo na chodniku niż na drodze, bo teraz w mordę dostać, albo nożem, to nie takie trudne. Nie widzę ich dzielnych policjantów schowanych i wyskakujących czujnie z krzaczorów jak pod oknem naparza się banda pijanych gówniarzy. A bo to nie przyniesie kasy budżetowi. Wolałbym żeby dofinansowane zostało pogotowie ratunkowe, straż pożarna. Jeśli mowa o służbach mundurowych. I wolałbym żeby wzięli się za budowanie dróg,oczywista,
marko350
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2499
Dołączył(a): 14.10.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) marko350 » 24.08.2009 19:20

Lelule1971 napisał(a):Do Krakowa to ja katowicką jadę, na dwupasmówkach w Polsce można jechać 100KM i tak mniej więcej jadę, pewnie, że ograniczeń jest co niemiara lecz i tak średnia wychodzi około 80km/h, z Katowickiej autostradą na Kraków i naprawdę nie trwa to 7 godzin ale pewnie 4.5h. Pewnie, że chciałbym szybciej, ale wtedy, kiedy muszę szybciej to wybieram pociąg. W razie czego, odpukać, gdyby coś się stało mam czyste sumienie... Naprawdę ciężko Ci uwierzyć, że mogą być takie cieniasy jak ja, którzy przestrzegają przepisów i mają zasady? Wczoraj wracałem z północnej Litwy (ponad 800km) - jechałem 11 godzin, płynnie i równo. Mój kolega Litwin, który jeździ szybko na tej trasie, ma wynik około 30 minut lepszy, wiem trudno w to uwierzyć, lecz sprawdziłem, więc sobie mówię, że dla tych 30 minut nie warto tak ryzykować, aha potrafię szybko jeździć ale np. w Niemczech gdzie są ku temu warunki.

Niezłe wyniki z Warszawy do Krakowa i ponad 800 km w 11 godzin, bez jazdy autostradami.
mirek109
Cromaniak
Posty: 652
Dołączył(a): 27.09.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) mirek109 » 24.08.2009 19:40

Dlaczego tylko Polacy jeżdżą z CB radiem ?

Dlatego że CB radio traktowane jest jako antyradar
Przeważająca większość użytkowników CB radia nie ma o nim pojęcia poza wciskaniem gruchy

Ludzie poważni a słownictwo jak nie rynsztokowe to radyjko, gruszka, antenka, drószka, mobilek itp. a o propagacji tyle wiedzą co o zeszłorocznym śniegu :)

Dawne czasy CB radia (te z lat conajmnie 80-tych) już nie wrócą :(

No i cyferkomania :) Gdyby tak cyferkami zastąpili wulgarne słowa.

Powodzenia, szerokiej drogi i nie dajcie się złapać.

PS.
Kiedy jesteście w drodze to szerokiej (nie szerokości) i suchej (nie suchości) ale kiedy juz dotrzecie bezpiecznie do celu to wąskiej i suchej :)
janniko
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3195
Dołączył(a): 08.03.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) janniko » 24.08.2009 21:57

wielka.woda napisał(a): ... A może my jesteśmy po prostu zaradni ? ...

Taaa.... zaradni.. he he ..
Tak zaradni, że od lat śmieją się za granicą z naszej zaradności..
Kiedyś, jeszcze za sowieckich czasów (pod koniec lat osiemdziesiątych) widziałem we Lwowie taką scenkę:
Jakiś "zaradny" Polak zakupił kilkanaście dziecięcych rowerków w centrum miasta i próbował z nimi wpasować się do tramwaju, zaradnie oszczędzając na wynajęciu taksówki, za którą by nie zapłaciłby więcej niż 3 ruble (a utargu na jednym rowerku miał co najmniej 10 jak nie więcej rubli). Gdy motronicza dość ostro zwróciła mu uwagę, że nie może z taką ilością rowerków się wepchać do tramwaju, to nasz kochany rodak zbaształ ją (oczywiście po polsku), skruwił i wyzwał od głupiej Ukrainki... itp. Uciekłem szybko w inną stroną, żeby czasem ktoś nie rozpoznał we mnie rodaka owego jegomościa (odróżniano nas wtedy po dość charakterystycznym stylu ubierania się).
Wot towarzyszu i tobie nasza polska zaradność.. srał ją pies..
A myślisz, że czemu nas w Brukseli przedstawiono w postaci kartofliska z grubym klechą po środku? Czemu od lat w Stanach kawały o "zaradnych" Polaczkach należą do najśmieszniejszych kawałów.
Bośmy, kurde, zaradny, siermiężny naród.. wot co...

Dzień Świra i Polskie Wesele.. te filmy genialnie opisują nas i naszą zaradność...
baca1
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 239
Dołączył(a): 05.07.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) baca1 » 24.08.2009 22:26

Witam cromaniakow
To co piszecie w tym temacie to duzo racji. Pamietajcie jednak o jednym szkolenie, zarzadzanie i swiadomosc. A to niestety tragedia. W naszym kraju brak kazdej z trzech "opcji". Sad but true /smutne ale prawdziwe/. Kwestie drog zostawiam bo wszem i wobec wiadomo ze to najwazniejszy i najwiekszy powod tragedii na polskich drogach /oprocz rzadu/. Pragne jednak zwrocic uwage na najwazniejszy fakt czlowiek w ustroju socjalistycznym/komunistycznym/ zawsze byl jest i bedzie zbednym dodatkiem do calosci. Tak bylo jest i jak narazie bedzie u nas. Jesli nie zmienia sie te zaleznosci prosze was nie liczcie na to ze sie cos zmieni. Nasza "obecnosc" w EU to decyzja polityczna nie inna. Marnotrawstwo srodkow z EU ktore sie odbywa to tragedia. Piszecie o euro 2012 owszem jest to motor napedowy ale w "naszym' wykonaniu obawiam sie ze to bedzie petla na szyji i nie wiem czy nie lepiej byloby /choc juz zapozno/ sprzedac te mistrzostwa, moze bylby wiekszy pozytek/obym sie mylil/. Wiem moze to zbyt przykre co pisze ale prawdziwe. W normalnych krajach szkolenie zaczyna sie od przedszkola a w naszym niestety brak recepty na wszystko i co najgorsze brak zarzadcy. Nikt z tzw rzadzacych nie kuma ze drogi/autostrady transport szybkie przemieszczanie/ to podstawa rozwoju kraju na tym opiera sie cala gospodarka,turystyka itd,itp. Nie chce sie rozpisywac nie w moim stylu choc mam duzo do przekazania w tej kwesti ale nie chce was zanudzac a sam sie denerwowac.
Pozdrav
p.s.
Uswiadomcie sobie jedno kochani jestesmy bardzo ale to bardzo do tylu w postepie budowy drog /nie mowie autostrad bo to juz wogole tragedia/
baca1
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 239
Dołączył(a): 05.07.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) baca1 » 24.08.2009 22:36

janniko napisał(a):
wielka.woda napisał(a): ... A może my jesteśmy po prostu zaradni ? ...

Taaa.... zaradni.. he he ..
Tak zaradni, że od lat śmieją się za granicą z naszej zaradności..
Kiedyś, jeszcze za sowieckich czasów (pod koniec lat osiemdziesiątych) widziałem we Lwowie taką scenkę:
Jakiś "zaradny" Polak zakupił kilkanaście dziecięcych rowerków w centrum miasta i próbował z nimi wpasować się do tramwaju, zaradnie oszczędzając na wynajęciu taksówki, za którą by nie zapłaciłby więcej niż 3 ruble (a utargu na jednym rowerku miał co najmniej 10 jak nie więcej rubli). Gdy motronicza dość ostro zwróciła mu uwagę, że nie może z taką ilością rowerków się wepchać do tramwaju, to nasz kochany rodak zbaształ ją (oczywiście po polsku), skruwił i wyzwał od głupiej Ukrainki... itp. Uciekłem szybko w inną stroną, żeby czasem ktoś nie rozpoznał we mnie rodaka owego jegomościa (odróżniano nas wtedy po dość charakterystycznym stylu ubierania się).
Wot towarzyszu i tobie nasza polska zaradność.. srał ją pies..
A myślisz, że czemu nas w Brukseli przedstawiono w postaci kartofliska z grubym klechą po środku? Czemu od lat w Stanach kawały o "zaradnych" Polaczkach należą do najśmieszniejszych kawałów.
Bośmy, kurde, zaradny, siermiężny naród.. wot co...

Dzień Świra i Polskie Wesele.. te filmy genialnie opisują nas i naszą zaradność...

A ja juz myslalem ze normalnych w polandzie nie ma.
Veliki Pozdrav
p.s.
Lubie normalne poglady:)
wielka.woda
Odkrywca
Posty: 64
Dołączył(a): 09.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) wielka.woda » 24.08.2009 22:54

Jacie, uciekłeś :) No zuch :) Ja z nimi handlowałem, świętowałem, i mam tak do dziś. Fakt że w Czernowcach na Ukrainie widziałem jak ludzie tłoczyli się żeby kupić ryby zrzucone szpadlem na chodnik z samochodu jakoś nie spowodował u mnie niechęci do tamtego społeczeństwa, takie mieli uwarunkowania. Tak jak i to, że w okolicach Sliven w Bułgarii kiedy sprzedawaliśmy kobietom majtki z wszywką z materiału w kroku (kolejka zrobiła się na calą wieś) nie uprzedził mnie do bułgarskich kobiet. Ja z kartoflami nie mam nic wspólnego, z klechami też, zacięcia patriotycznego ani za starych ani za nowych czasów wszczepić się ni czerwonym ni czarnym nie udało, do juesej sie nie wybieram narazie, Nie rozumiem skąd to ekspresyjne zamiłowanie do samoponiżania naszej nacji że aż gościa z rowerami w tramwaju we Lwowie można powiązać z cb radiem w Polsce. Przecież można stad już bez problemu wyjechać na stałe, i w nowym ładnie położonym domu gdzieś między sekretarzykiem a ołtarzykiem urządzić miejsce gdzie się będzie piętnować starą ojczyznę - mogłoby być fajnie.
baca1
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 239
Dołączył(a): 05.07.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) baca1 » 24.08.2009 23:00

Lelule1971 napisał(a):Wiesz co? Nie napisałem tego aby wzbudzić w Tobie litość... więc sorry, lecz nie musisz mi tego komunikować...

Jemu jest cie szkoda ze jestes normalny i nie pasujesz do polskich szablonow.
Pozdrav
baca1
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 239
Dołączył(a): 05.07.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) baca1 » 24.08.2009 23:01

Lelule Janniko ok!
Pozdrav
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.



cron
Dlaczego tylko Polacy jeżdżą z CB radiem ? - strona 2
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone