greenrs napisał(a):A czy ktoś korzysta z nawigacji wbudowanych fabrycznie w systemy multimedialne w nowych samochodach?
Mam wbudowaną navi, ale nie wiem, co to za "fabrykat". Auto Peugeot Expert (2018).
Darmowe aktualizacje 1-2 razy w roku. Do celu prowadzi... normalnie.
W krajach, które oferują usługę TMC (Polska, niestety nie) bardzo dobrze "objeżdża" korki.
Info o radarach z zasady nie jest mi potrzebne. Auto samo rozpoznaje znaki (prędkości) i mam cały czas widoczne na liczniku "zdjęcie" ostatniego ograniczenia.
Choć nigdy nie używałem navi na smartfonie, to jednak twierdzę, że ta wbudowana ma zasadniczą przewagę:
nie mam żadnych "
wisiorów" w aucie. Czy to na szybie, czy na nawiewie.
W nocy mogę nawet całkiem zaciemnić ekran, a w "kluczowych" momentach info o skręcie/zjeździe pojawia się bezpośrednio na display'u licznika.
Podczas wbijania celu/wyznaczania trasy, "
nigdy" nie miałem wrażenia, że brakuje mi jakiejś funkcji.
Tylko jedno extra więcej chciałbym mieć: określenie
przeze mnie maksymalnej prędkości.
Na razie navi szacuje czas przyjazdu do celu na podstawie maksymalnych prędkości po drodze. Wychodzi ona z założenia, że będę
grzecznie zapie... 140 na autostradzie w PL, 130 w DE (prędkość zalecana) itp. itd.
(niestety, nie ma tyle aż takich górek)
Fajne jest też połączenie "komputera pokładowego" z navi.
Przy jakiejś awarii (wymagającej warsztatu/serwisu) navi automatycznie oferuje punkty "ASO" w pobliżu/po drodze (w moim przypadku Peugeot'a).
Osobiście: nie kupię nowego auta bez wbudowanej nawigacji.