Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Jaka lódź motorowa na Adriatyk?

Piaszczyste plaże? To w Chorwacji jednak rzadkość. Ale może są tacy, którzy chcą podzielić się z innymi swoją wiedzą na ten temat. Potrzebujesz łagodnego zejścia do morza? A może lubisz nurkować czy wędkować? Chcesz wypożyczyć łódkę i poznać Chorwację od strony morza? Albo masz skuter wodny i chcesz go zabrać?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
daisykf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 762
Dołączył(a): 16.06.2005
Jaka lódź motorowa na Adriatyk?

Nieprzeczytany postnapisał(a) daisykf » 09.10.2007 22:10

Ponieważ pora kończyć z gumiakami, postanowiłem kupić lódkę z silnikiem.
Interesują mnie łódki 5-6m, i silniki 50-90Km.
Po pewnym zastanowieniu mój wybor padł na :
1. lódka Kruger Premier II dł 5,25mb
http://www.krugerboat.com/oferta12a.html
2. silnik MERCURY- MARINER 60 EFI (4-suw)

Uważam że jest to kompromis, między kasą, ekonomią, i pływalością.
Dodatkowo ogromną zaletą tej łódki jest: wysoka kabina, oraz dodatkowa możliwośc wychodzenia na dziub poprzez kabinę, co w wypadku mojej żony jest b. ważną sprawą'
Będę wdzięczny za każde dobre słowo, lub sęsowną podpowiedź.
realista2
Cromaniak
Posty: 2238
Dołączył(a): 13.05.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) realista2 » 09.10.2007 22:42

Myślsz, że ta łódka sobie poradzi na morzu?
A jak trafisz na takie warunki:
WojtekM
Podróżnik
Avatar użytkownika
Posty: 23
Dołączył(a): 18.09.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) WojtekM » 10.10.2007 19:24

Witam!

A ja uważam, że może się dobrze spisywać na Adriatyku. Dno nie jest płaskie, co może śwadczyć o morskim (przybrzeżnym) rodowodzie tej łódki. Jeśli tylko będziecie pływać z głową, na pewno będzie dobrze. Polecam wyposażenie w echosondę (głębokości) i radio UKF (może być ręczne)- do odbioru prognozy pogody. No chyba, że zamierzacie pływać tylko w najbliższej okolicy schronienia np. campingu.

Pzdr
majeczka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3667
Dołączył(a): 04.09.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) majeczka » 10.10.2007 19:41

daisykf napisał(a):Ponieważ pora kończyć z gumiakami, postanowiłem kupić lódkę z silnikiem.

Czyli, co my również; :?: :?: :?: jesteś nieomal naszym wzorcem. To właściwie Ty, między innymi wprowdziłeś nas w ten wodny świat. Mój mąż niekiedy po powrocie z Cro, wyczekuje na super świetną pogodę i wybiera się na "przysłowiowy połów ryb." Chyba tylko przysłowiowy, bo połów z tego żaden... No, ale niestety on spełnia swoje oczekiwania, ja rownież swoje; pitrasząc i sprzątając w tym czasie dom. Byłam z nim kilka razy na pontonie, jednak jedyną rewelacją przynajmniej dla mnie było podziwianie widoków, ewentualnie książka... Ryby, tam gdzie obecnie znajdowaliśmy się, niestety nie brały! Może, rzeczywiście czas na zmianę? Tylko wyjaśnij mi daisykf po co? :papa:
volare77
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 292
Dołączył(a): 24.05.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) volare77 » 10.10.2007 19:47

3) Dobre radio UKF i oczy dookoła głowy i na pewno
sobie poradzi. Ahoj!

O widzę,że już mnie uprzedzili w czasie jak oglądałem
te > warunki<. Oj bywa i tak. W tm roku 1.07 nawet
w porcie w Malinskiej nie było wesoło. Ale to co pomiędzy
tymi >warunkami<, warte jest wszystkiego.
realista2
Cromaniak
Posty: 2238
Dołączył(a): 13.05.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) realista2 » 10.10.2007 21:25

W Chorwacji nawet w porcie bywa strasznie. W tym roku moja załoga miała parę razy pełne gacie. Jak może być? Np. tak jak na tym filmiku z Mariny Kastela bliziutko Splitu. Też parkowałem tam we wrześniu podczas Bory. Horror.
daisykf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 762
Dołączył(a): 16.06.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) daisykf » 10.10.2007 23:22

majeczka napisał(a):
daisykf napisał(a):Ponieważ pora kończyć z gumiakami, postanowiłem kupić lódkę z silnikiem.

Czyli, co my również; :?: :?: :?: jesteś nieomal naszym wzorcem. To właściwie Ty, między innymi wprowdziłeś nas w ten wodny świat. Mój mąż niekiedy po powrocie z Cro, wyczekuje na super świetną pogodę i wybiera się na "przysłowiowy połów ryb." Chyba tylko przysłowiowy, bo połów z tego żaden... No, ale niestety on spełnia swoje oczekiwania, ja rownież swoje; pitrasząc i sprzątając w tym czasie dom. Byłam z nim kilka razy na pontonie, jednak jedyną rewelacją przynajmniej dla mnie było podziwianie widoków, ewentualnie książka... Ryby, tam gdzie obecnie znajdowaliśmy się, niestety nie brały! Może, rzeczywiście czas na zmianę? Tylko wyjaśnij mi daisykf po co? :papa:


Doszliśmy rodzinnie do porozumienia. To b.ważne
Ponieważ bywamy w CRO min 2 razy w roku czerwiec, wrzesień, postanowiliśmy kupic łajbę i dojeżdzać (dolatywać), samolotem. Łodkę w maju zostawiamy w porcie gospodarze dopilnują , a my w chwilach wolnych smyk do samolotu-i już jesteśmy w Splicie, potem katamaran i Korcula. Badałem sprawę wylot w-wa 9 Split 12.30 na korculi 17 i winko.
Ponieważ mam pewne wiadomości (nie widomo jak za 8 miesięcy będzie wyglądał rynek ropy). Cena biletu w obie strony dla dwóch osób ok. 780zł, czyli taniej niż paliwo i nocleg na trasie. Kilka dni na łódce i do domu. Brak noclegów itd,
może to głupie, ale co w tych czasach jest mądre.
Dzieki za wsparcie- szczególnie "filmowe".
FUX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13005
Dołączył(a): 14.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) FUX » 11.10.2007 08:35

W tym roku miałem okazje popływać trochę ribem.
5m. Porownując z 5m twardą skorupą a ribem, wygodniejszy ten ostatni. Do pływania. Lepsza dzielność na fali.
Koło kanału sibenickiego wialo około 25-30 węzlów. Jak z niego wychodziliśmy było nieciekawie, a na łódce 7 osób, więc dociążona była. Na fali zachowywał sie znakomicie. Sztywny a jednocześnie bardzo elastyczny.
W skorupie sobie tego nie wyobrażam.
Jeżeli chodzi o spanie to na ribie jest to problematyczne :roll: .
Wybor należy do Was.

Oglądalem przed zakupem swojej łajby właśnie coś większego u Margalskiego. Wnioski smutne.
Skorupa wygodna to ze 6-7m długości, wtedy w środku można i coś upichcić i w miarę wygodnie pomieszkać. Niestety koń musi wtedy być już solidny a co za tym idzie, będzie miał apetyt :wink: .
Masa spokojnie przekroczy tonę.
Czym to ciągnąć...

I tak nakręca się spirala....
realista2
Cromaniak
Posty: 2238
Dołączył(a): 13.05.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) realista2 » 12.10.2007 00:31

Daisykf pomysł z wykorzystaniem łodzi jak hotelu jest przedni. Też tak robię tyle, ze łódkę mam na Mazurach, a nie w Chorwacji. Skoro główną funkcją łódki ma być zapewnienie wam dachu nad głową to czy nie warto przemyśleć zmiany motorówki na żaglówkę? Urlop powinien być przyjemnością no i powinno się z niego wrócić, a ta motorówka ci tego nie zapewni. W tym roku trafiłem na bardzo złą pogodę na żaglach pobujało, napędziło trochę strachu, ale było OK. Potem tydzień na całkiem niemałej ponad 10 metrowej motorowej Adrii z dwoma ponad 200 konnymi dieslami i co i kicha. Pogoda o niebo lepsza, a był moment, że zacząłem wątpić. Dlatego proponuję żeby zamiast motorówki kupić żaglówkę za te pieniądze będziesz miał większą wygodniejszą łódź dobalastowaną, bezpieczniejszą. Jak ci nie pasują żagle zrezygnujesz z masztu założysz 10 konny silnik i będziesz śmigał aż miło w warunkach większego bezpieczeństwa, nieporównanie wygodniej i za te same pieniądze, a jak dojrzejesz wciągniesz żagle i być może odkryjesz frajdę z zeglowania
daisykf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 762
Dołączył(a): 16.06.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) daisykf » 12.10.2007 09:32

realista2 napisał(a):Daisykf pomysł z wykorzystaniem łodzi jak hotelu jest przedni. Też tak robię tyle, ze łódkę mam na Mazurach, a nie w Chorwacji. Skoro główną funkcją łódki ma być zapewnienie wam dachu nad głową to czy nie warto przemyśleć zmiany motorówki na żaglówkę? Urlop powinien być przyjemnością no i powinno się z niego wrócić, a ta motorówka ci tego nie zapewni. W tym roku trafiłem na bardzo złą pogodę na żaglach pobujało, napędziło trochę strachu, ale było OK. Potem tydzień na całkiem niemałej ponad 10 metrowej motorowej Adrii z dwoma ponad 200 konnymi dieslami i co i kicha. Pogoda o niebo lepsza, a był moment, że zacząłem wątpić. Dlatego proponuję żeby zamiast motorówki kupić żaglówkę za te pieniądze będziesz miał większą wygodniejszą łódź dobalastowaną, bezpieczniejszą. Jak ci nie pasują żagle zrezygnujesz z masztu założysz 10 konny silnik i będziesz śmigał aż miło w warunkach większego bezpieczeństwa, nieporównanie wygodniej i za te same pieniądze, a jak dojrzejesz wciągniesz żagle i być może odkryjesz frajdę z zeglowania


Dzięki za odpowiedż, ale nie jest moim zamiarem traktowania łódki jako domu, a raczej bazy do 2 , 3 dniowych wypadów w inne rejony.
Więc jacht jest trochę zbyt wolny. Zastanawiam sie czy nie kupic łódki z otwartym pokładem (więcej miejsca). Oczywiście można kupic coś większego, ale w zasadzie pływamy we dwoje, więc wydaje mi się że ta łódka jest OK..Poza tym ma dość wygodną kabinę, oraz co nie jest bez znaczenia dla małżonki- wyjście na dziub przez kabinę. (moja piękna troche sie boi wisieć na wodą w trakcie cumowania).
samart
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 271
Dołączył(a): 02.01.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) samart » 03.01.2008 12:26

Witam
Gratuluję decyzji. Jednak zanim kupisz łódkę,
zastanów się do jakich celów chcesz jej używac.
Jeżeli sporty wodne i dużo dziennego pływania to napewno
otkrytopokładowa- konieczne z głębokim "V"
(RIB - bardzo duża dzielnośc morska),
BOWRIDER - duża przestrzen na pokładzie i wspaniały
wypoczynek w słoneczne dni.

W ile osób masz zamiar pływac ?
Odpowiedż na to pytanie pozwoli Ci na określenie minimalnej
wielkości jachtu.

Jaki rodzaj pływania preferujesz?
Jeżeli spokojny, turystyczne bez zabawek typu narty wodne,
koła, spadochron itp - to łódż wypornościowa.
Zalety wypornościówki: niższe koszty eksploatacji, niższy koszt napędu,
zazwyczaj większa powierzchnia całkowita łodzi = większy komfort.

Jeżeli turystyka i rejsy kilkudniowe, to napewno pokład zakryty, czyli
łódz kabinowa. Tylko musisz sobie uświadomic jedną rzecz, że na żadnym
jachcie o dł. 5m - 6m nie uzyskasz zbyt dużej autonomii żeglugowej.
Napewno nie będzie tam zbyt wygodnie, a i dzielnośc morska, pozostawia
wiele do życzenia :-(

Mialem podobny dylemat i wybrałem BOWRIDERA, dla mnie osobiście liczy
się wygoda i przestrzeń na pokładzie. Wypady maksymalnie 1 dniowe,
ale z mocnym silnikiem w 4-6 osób + duży pies na pokładzie, to żaden problem..... Rodzinka liczy sobie 4+1, tak więc łódka musi by trochę
większa.
Musisz wiedziec również, że 5-7m długości, to też nie jest łódż typowo
na morze (z wyłączeniem RIB-ów), ale już dużo bezpieczniej bedziesz mógł przemieszczac się pomiędzy wysepkami, a nawet przy sprzyjających warunkach odważyc
się na wypłynięcie na pełne morze (oczywiście kierując się
zdrowym rozsądkiem i prognozami pogody).

Nie zapomnij również o silniku pomocniczym
i zapasie pitnej wody wody na pokładzie. Musisz posiadac środki
łączności VHF oraz uprawnienia, dobrze by było abyś miał również
pirotechniczne środki wzywania pomocy (race), i dla
każdej z osób indywidualne środki ratunkowe
(kamizelki ratunkowe)....OBOWIĄZKOWE !!!

Musisz jeszcze pamiętac o mocnym holowniku, najlepiej z napędem 4x4,
bezstresowo będziesz mógł się wodowac, uniezależniając się od marin i slipów portowych. Bez stresu pokonasz długie dystanse nawet z bardzo
stromymi podjazdami. Wyprzedzanie też będzie pozbawione stresu.

I ostatnia rzecz, łódkę na przyczepie w czasie wyjazdu, traktujesz jako miesce składowania bagażu w czasie podróży, spełnia rolę przyczepki bagażowej, co zwiększa komfort podróżowania dla pasażerów,
nawet dużego pojazdu.

Przykład mojego zestawu:
http://www.sportiwoda.pl/images/gallery ... zestaw.jpg

http://www.sportiwoda.pl/images/gallery ... czepie.jpg

Mam nadzieję, że trochę pomogłem...:-)

pzdr.Jarek / samart
daisykf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 762
Dołączył(a): 16.06.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) daisykf » 13.01.2008 23:16

samart napisał(a):Witam
Gratuluję decyzji. Jednak zanim kupisz łódkę,
zastanów się do jakich celów chcesz jej używac.
Jeżeli sporty wodne i dużo dziennego pływania to napewno
otkrytopokładowa- konieczne z głębokim "V"
(RIB - bardzo duża dzielnośc morska),
BOWRIDER - duża przestrzen na pokładzie i wspaniały
wypoczynek w słoneczne dni.

W ile osób masz zamiar pływac ?
Odpowiedż na to pytanie pozwoli Ci na określenie minimalnej
wielkości jachtu.

Jaki rodzaj pływania preferujesz?
Jeżeli spokojny, turystyczne bez zabawek typu narty wodne,
koła, spadochron itp - to łódż wypornościowa.
Zalety wypornościówki: niższe koszty eksploatacji, niższy koszt napędu,
zazwyczaj większa powierzchnia całkowita łodzi = większy komfort.

Jeżeli turystyka i rejsy kilkudniowe, to napewno pokład zakryty, czyli
łódz kabinowa. Tylko musisz sobie uświadomic jedną rzecz, że na żadnym
jachcie o dł. 5m - 6m nie uzyskasz zbyt dużej autonomii żeglugowej.
Napewno nie będzie tam zbyt wygodnie, a i dzielnośc morska, pozostawia
wiele do życzenia :-(

Mialem podobny dylemat i wybrałem BOWRIDERA, dla mnie osobiście liczy
się wygoda i przestrzeń na pokładzie. Wypady maksymalnie 1 dniowe,
ale z mocnym silnikiem w 4-6 osób + duży pies na pokładzie, to żaden problem..... Rodzinka liczy sobie 4+1, tak więc łódka musi by trochę
większa.
Musisz wiedziec również, że 5-7m długości, to też nie jest łódż typowo
na morze (z wyłączeniem RIB-ów), ale już dużo bezpieczniej bedziesz mógł przemieszczac się pomiędzy wysepkami, a nawet przy sprzyjających warunkach odważyc
się na wypłynięcie na pełne morze (oczywiście kierując się
zdrowym rozsądkiem i prognozami pogody).

Nie zapomnij również o silniku pomocniczym
i zapasie pitnej wody wody na pokładzie. Musisz posiadac środki
łączności VHF oraz uprawnienia, dobrze by było abyś miał również
pirotechniczne środki wzywania pomocy (race), i dla
każdej z osób indywidualne środki ratunkowe
(kamizelki ratunkowe)....OBOWIĄZKOWE !!!

Musisz jeszcze pamiętac o mocnym holowniku, najlepiej z napędem 4x4,
bezstresowo będziesz mógł się wodowac, uniezależniając się od marin i slipów portowych. Bez stresu pokonasz długie dystanse nawet z bardzo
stromymi podjazdami. Wyprzedzanie też będzie pozbawione stresu.

I ostatnia rzecz, łódkę na przyczepie w czasie wyjazdu, traktujesz jako miesce składowania bagażu w czasie podróży, spełnia rolę przyczepki bagażowej, co zwiększa komfort podróżowania dla pasażerów,
nawet dużego pojazdu.

Przykład mojego zestawu:
http://www.sportiwoda.pl/images/gallery ... zestaw.jpg

http://www.sportiwoda.pl/images/gallery ... czepie.jpg

Mam nadzieję, że trochę pomogłem...:-)

pzdr.Jarek / samart


Gratuluje zestawu.
Przód mam podobny, gorzej z tyłem. Miałem pewien problem z przyczepką, chciałem dwuosiową, ale mam za krótkie prawo jazdy. Więc mam jednoosiową, ale z chamulcem najazdowym, oraz z ośkama na obciążenie 1600kg. Dodatkowo przyczepa ma amortyzatory. Całość oczywiście zarejestrowana na 750kg.
I teraz pytanie, czy jechac przez Węgry, czy Austrie. Zawsze jeździmy przez Węgry, ale z łódką chyba lepiej przez Austrie- no ale ta waga? i tamtejsza policja?
samart
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 271
Dołączył(a): 02.01.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) samart » 06.02.2008 14:35

Miałem podobny problem,
z nieszczęsnym prawem jazdy kat. B,
ale przyczepkę zarejestrowałem na DMC 1000 kg,
auto ma 2480DMC + przyczepka 1000kg i mieszczę się w
limicie 3480kg DMC.

Oczywiście przyczepę mam też przeważoną, bo łódka to ponad 1000 kg
ale podzespoły i konstrukcja ramy obliczona jest na ponad 2600DMC,
ale w przypadku zważenia na drodze (co się już zaczyna zdarzac) jest
dośc duży problem.

Jedyne co mogę Ci doradzic, abyś jedził bez stresu, to dorobienie
kategorii "E" do "B" i możesz spokojnie ciągac zestaw prawie 7500DMC,
oczywiscie jeżeli autko i przyczepa pozwolą :-)

pzdr.
Rysio
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13045
Dołączył(a): 23.07.2002

Nieprzeczytany postnapisał(a) Rysio » 06.02.2008 15:33

Przygoda która spotkała kumpla:
Niemiecka autostrada 6 km do granicy z Polską, zatrzymuje go patrol (odpowiednik naszego ITD). Samochód VW T4 blaszak, największa (chyba) wersja + laweta, zapisany imiennie na niego nie na firmę pomimo tego że firmę prowadzi. Patrolowcy wyciągają lapa, łączą się z bazą i stwierdzają że kumpel prowadzi firmę transportową 8O skąd oni te dane z Polski uzyskali to nie wiem ale widocznie jakiś przekaz informacji już istnieje, chyba że dane są wprowadzane przy odprawach celnych, nie wiem. Dokumenty oddali, ale poprosili o tacho. Przepis wszedł podobno od 1 stycznia 2008 roku. Koszt niemania 1850 E z czego 1000 na miejscu zaś pozostałe 850 w zależności od uznania niemieckiego sądu w późniejszym terminie bądź w ogóle. Sprawdźcie czy Austriacy nie wymyślili podobnie. :?
samart
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 271
Dołączył(a): 02.01.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) samart » 06.02.2008 21:09

@Rysio
Czy kolega jechał z lawetą i jakimś autkiem na niej ?
Jakie było DMC samochodu i przyczepy?
Jakie prawo jazdy posiadał kolega ?

Jeżeli powyżej 3500kg, to faktycznie trzeba mieć Tachograf :-(
przynajmniej tak mnie poinformowali na stacji diagnostycznej...
I jeszcze jedna rzecz: samochód mógl być zarejestrowany imiennie
na właściciela a autko wprowadzone w Firmę jako środek trwały.
Tak się dzieje, jak właścicelem Firmy jest osoba fizyczna a przedsiębiorstwo nie ma osobowości prawnej.
W dowodzie rejestracyjnym będzie widniał:
Jan Nowak zam. ur. itd, jeżeli autko będzie np. w sp. z o.o. - to ten podmiot będzie widniał w dowodzie rej. jako właściciel pojazdu

Podziwiać należy szybkość uzyskanych informacji pomiędzy urzędami.

Oj, coraz to gorzej..... :-(

pzdr.
Następna strona

Powrót do Plaże i Adriatyk. Żeglowanie, nurkowanie, wędkowanie ...



cron
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019