Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Czy pojechalibyscie takim samochodem do Chorwacji??

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
kubatychy
Globtroter
Posty: 53
Dołączył(a): 29.03.2012
Czy pojechalibyscie takim samochodem do Chorwacji??

Nieprzeczytany postnapisał(a) kubatychy » 23.02.2013 13:47

Witam,
planuję tegoroczne wakacje spedzic w Chorwacji :) W ubiegłym roku zawitaliśmy tam po raz pierwszy i jestesmy zachwyceni :) Niestety w drodze powrotnej zawiódł nas samochód... Przez ten incydent wspaniale wspomnienia przesłoniło niestety to zdarzenie... Stres, problemy, no i ok 2000 zł mniej na koncie za naprawe auta :( Chcialbym poznac Waszą opinię czy po takim zdarzeniu odwazylibyscie sie pojechac tym samym samochodem ( 10 letni opel astra 2, 190tys km przebiegu) ponownie do tego uroczego kraju :)

Pozdrawiam :)
pawelh
Cromaniak
Posty: 1318
Dołączył(a): 25.11.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) pawelh » 23.02.2013 13:58

Samochód może mieć i 20lat byle był sprawny a wszystkiego i tak nie przewidzisz.
anakin
Legenda_mistrz LM
Avatar użytkownika
Posty: 33333
Dołączył(a): 11.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) anakin » 23.02.2013 14:01

Wiek samochodu i jego przebieg nie świadczy o niczym.
Możesz mieć 5-letnie auto, które ma 50 tys. i nie będziesz miał żadnej gwarancji, że wszystko odbędzie się bezproblemowo.
Każda jazda (czymkolwiek) to trochę jak rosyjska ruletka.
Pewności nie będziesz miał nigdy.
Czymkolwiek byś nie jechał. :D
Kiepura
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4359
Dołączył(a): 17.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kiepura » 23.02.2013 14:06

Zdecydowanie nie :!: :!: :!:

Nawet z garażu nie wyjeżdzaj.

Tylko nowa Octavia. Lub coś innego. Nowego. Koniecznie z silnikiem TDi, wówczas w baku po zajechaniu do Chorwacji będziesz miał więcej paliwa niż zatankowałeś w Polsce. Oczywiście bez tankowań po drodze.
Ja niestety nie mam :oops: Wszystkie informacje na podstawie lektury tego forum. :lol:

Dobra to powyżej to żart.

A teraz poważnie. Auta z takim przebiegiem nie psują się tak ot. Przegląd w dobrym ASO czy u dobrego mechanika, wymiana tego co trzeba i śmigasz.

W mojej karierze kierowcy (35 lat) tylko dwa razy samochód zawiódł mnie w trasie. W obu przypadkach była to moja wina. Brak przeglądu, brak wymiany cześci wg instrukcji itd. Zapomniałem to samochód mi przypomniał.

Tak, że śmiało. Teoretycznie gorszymi jechałem w równie dalekie podróże.
kulka53
Weteran
Posty: 13338
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 23.02.2013 14:32

Moja "fura" to Skoda Felicja 1,3 MPI moc 68 KM , rocznik 2000. Na dziś ma 172 tys na liczniku.

Od kiedy stuknęło jej 10 lat zawiozła nas do Rumunii, Albanii, Włoch i 4 razy do Grecji, np objazd Peloponezu a ostatnio wykonaliśmy rundkę po kilku Cykladach. Każdy wyjazd średnio 5000-6000 km przebiegu. Przeżyła nawet w Grecji zderzenie z psem wielkości cielaka 8O przy prędkości ok. 90 km/h

Co roku na wiosnę przechodzi u tego samego mechanika gruntowny przegląd z wymianą płynów i paru niezbędnych części.

W tym roku planuję 2 tygodniowy majowy objazd po środkowych Włoszech i miesięczną wrześniową rundkę po Grecji albo Grecji/Turcji.

Pozdrav :)
bouli1978
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 70
Dołączył(a): 09.02.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) bouli1978 » 23.02.2013 15:23

Witam
Jedziesz autkiem na stacje diagnostyczną, prosisz pana żeby przetrzepał Ci auto, bo jedziesz na dalekie wakacje. Jak wszystko jest ok to dodatkowo patrzysz na olej, płyn chłodniczy, olej w skrzyni i jedziesz. A zepsuć może się również nowiutkie auto prosto z salonu. Ja mam zamiar jak zrobię mojego Trabanta wybrać się nim być może i na Chorwację. Wiem, że będzie to wyprawa życia z masą przygód po drodze. Ale właśnie takie rzeczy trzeba robić aby czuć, że się żyje !!!!
Pozdrawiam
P.S. A każdą naprawę po drodze traktuj jak przygodę, zapytaj kogoś starszego z rodziny jak jeździli Syrenkami, Tabantami czy Zaporożczami albo nawet Maluchami na wakacje i ile wieźli ze sobą części zamiennych w bagażniku. I na pewno każdy z uśmiechem Ci opowie jakie miał przygody i na koniec powie: "ach to były czasy..."
kubatychy
Globtroter
Posty: 53
Dołączył(a): 29.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) kubatychy » 23.02.2013 15:29

O auto dbam i na bieżąco serwisuje, jednak są elementy (głównie elektronika), której usterki nie sposob przewidziec :) Auto jezdzilo bez najmniejszego problemu, po zapakowaniu walizek aby wrocic do kraju, po prostu nie odpalilo... Elektronika pompy wtryskowej :D
KrisLukas
Croentuzjasta
Posty: 180
Dołączył(a): 24.10.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) KrisLukas » 23.02.2013 15:55

kubatychy napisał(a): są elementy (głównie elektronika), której usterki nie sposob przewidziec :)


I tego sie trzymaj! Mam dwa auta 12 i 19 latka :D . Ostatnio zamiast młodszym do Chorwacji pojechałem 18-sto latkiem. Znajomi pytają czy sie nie obawiam awarii, bo ich 5-cio letni SAAB już dwa razy padł prawie 1000 km od domu.
Ja myśle że co ma być to będzie, zawsze trzeba mieć pare tysięcy w zapasie na nieprzewidziane wydatki jeśli się jedzie kawał drogi od domu, bo jeśli nawet nie będzie awarii to zawsze jakaś stłuczka, zwierzątko na drodze itp może się przydażyć. Może warto wykupić assistance, chociaż bez tego mozna sobie poradzić.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 23.02.2013 16:22

Przeszukaj oferty towarzystw ubezpieczeniowych w zakresie assistance za granicą. Z tego co się orientuję takie ubezpieczenia mogą zniwelować część kosztów jeśli nie wszystkich.
ACandrzej
Cromaniak
Posty: 1414
Dołączył(a): 17.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) ACandrzej » 23.02.2013 16:29

Witam

Jestem człowiekiem z branży samochodowej i też miewam takie dylematy. Najbardziej nie lubię, jak przyjeżdża klient i mówi, że jedzie na wczasy i chce zrobić taki przegląd, aby nie miał niespodzianek po drodze. Wiem, że jak po takim przeglądzie coś się zepsuje, to będą pretensje. Pewne rzeczy można sprawdzić (np. stan układu hamulcowego, zawieszenia, filtry, płyny), a innych nie ( sprzęgło, elektronika). Niestety im nowsze konstrukcje, tym więcej niespodzianek może wystąpić. Wspomniana przez Kulkę skoda Felicja jest prostym autem i mimo wieku jest bardziej przewidywalna. Z tego co opisujesz, to przypuszczam, że masz Astrę 2,0 DTI. Elektronika pompy jest tam niestety awaryjna i nieprzewidywalna. Jeśli naprawiłeś tylko samą elektronikę, a mechaniki pompy nie, to niestety problem może powrócić (nie żebym straszył).

Pozdrawiam
te kiero
Mistrz Ligi Narodów UEFA
Posty: 12097
Dołączył(a): 27.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 23.02.2013 16:41

kubatychy napisał(a):Witam,
Stres, problemy, no i ok 2000 zł mniej na koncie za naprawe auta :( Chcialbym poznac Waszą opinię czy po takim zdarzeniu odwazylibyscie sie pojechac tym samym samochodem ( 10 letni opel astra 2, 190tys km przebiegu) ponownie do tego uroczego kraju :)

Pozdrawiam :)


Faktycznie przykra sprawa, i możesz mieć wątpliwości, ale jeżeli naprawiłeś usterkę, jesteś na bieżąco z innymi tematami do wymiany, naprawy itp zrobisz porządny przegląd: hamulce, chłodzenie, wycieki itp to można zaufać jeszcze raz, najlepiej tak jak pisze Serce w pasy z ubezp assis. Po przeglądzie, naprawach dobrze pojeździć z 500km i sprawdzić jeszcze raz... Ale i tak nie wiem jaki byłby przegląd to nie wiesz co kiedy padnie... i wcale to nie musi być wina mecha, który robił przegląd.
Moja Corsina'99 też miewała różne momenty, ale po przygotowaniu jechała ponownie... fakt, teraz zakupiłem inny wózek, ale gdybym miał jechać Corsiną jeszcze raz to, bym się nie zawahał... a tak to będzie jeździć tylko do roboty, a kto wie co w nowym wózku kiedy padnie...
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 23.02.2013 17:03

Tylko nowa Octavia. Koniecznie z silnikiem TDi, wówczas w baku po zajechaniu do Chorwacji będziesz miał więcej paliwa niż zatankowałeś w Polsce. Oczywiście bez tankowań po drodze.

Ja mam, nie nową tylko 10 letnią, ale śmigam nią bez obaw.
A na autostradzie w Cro na pasie awaryjnym ładowane na lawetę widziałem "takie" fury, że za ich cenę kupiłbym 5 moich Octavek :wink:
Tak więc jedź bez obaw a będzie dobrze.
sicret
Croentuzjasta
Posty: 212
Dołączył(a): 21.11.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) sicret » 23.02.2013 17:18

szaki17 napisał(a):
Tylko nowa Octavia. Koniecznie z silnikiem TDi, wówczas w baku po zajechaniu do Chorwacji będziesz miał więcej paliwa niż zatankowałeś w Polsce. Oczywiście bez tankowań po drodze.

Ja mam, nie nową tylko 10 letnią, ale śmigam nią bez obaw.
A na autostradzie w Cro na pasie awaryjnym ładowane na lawetę widziałem "takie" fury, że za ich cenę kupiłbym 5 moich Octavek :wink:
Tak więc jedź bez obaw a będzie dobrze.


Bo zwykle najczęściej ładują na lawety albo "nowoczesne diesle" albo "nowoczesne turbo-benzyny", ot, po prostu.
Natomiast jechania "bez obaw" bym raczej nie życzył: to usypia czujność - to raz, a dwa - jednak warto się zabezpieczyć jakimś w miarę możliwości assistance, jeśli kolegi z drugim autem razem z nami nie ma. No i na koncie coś zostawić extra sobie na czas wyjazdu.
Natomiast pisanie jak ktoś wyżej napisał, że assistance może zabezpieczyć WSZYSTKIE koszty jest po prostu nieprawdą, chyba że te "wszystkie" koszty to koszt noclegu, bo nam benzyny zabrakło :)
A po trzecie - chcieć to móc. Jak ktoś chce jechać, to gratulować, podziwiać i wspomagać, bo jest sporo takich, co mogą, ale jęczą, jojczą, że "ała", że auto "stare 3-letnie" i takie tam inne bzdury. :lol:
bielszczanka42
Croentuzjasta
Posty: 148
Dołączył(a): 28.12.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) bielszczanka42 » 23.02.2013 17:21

Tak jak już napisano wyżej - solidny przegląd u sprawdzonego mechanika... i śmigaj :D . Mój "Mondek" (Ford Mondeo) z 1997 roku, z przebiegiem 350k km., w poprzednim sezonie pokonał 5k km. Prawdopodobnie w tym roku odważę się ruszyć na Półwysep Iberyjski. Troszke podratuję blachy i naprzód!
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bocian » 23.02.2013 17:22

Kolejny temat "jakim autem do Cro" :mrgreen: Nastąpi teraz udowadnianie, co i dlaczego się psuje i nie psuje :lol:
Następna strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.



cron
Czy pojechalibyscie takim samochodem do Chorwacji??
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone