Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

chorwacko-czarnogórskie wakacje :)

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Raul73
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6069
Dołączył(a): 11.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Raul73 » 02.04.2013 09:14

pawelg napisał(a):Droga była remontowana w wakacje.
My jechaliśmy 4.08 i 3-4 km po stronie Chorwacji nie było asfaltu tylko kamienie.
Teraz już najprawdopodobniej wszystko jest OK.




Teraz wszystko jasne - dzięki za informację :D :papa:
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45312
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 02.04.2013 09:34

Ile czasu zajął Wam przejazd do MNE?
mariasez
Odkrywca
Posty: 110
Dołączył(a): 20.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariasez » 02.04.2013 10:39

Jacek S napisał(a):Ile czasu zajął Wam przejazd do MNE?


Z Dubrovnika wyjechaliśmy jakoś koło 16, w Buljaricy byliśmy po 21. Teraz, kiedy ta droga jest już wyremontowana pewnie byłoby szybciej. No i oczywiście na granicy był lekki korek, myślę ze normalnie byłyby to plus minus 4 godziny.
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45312
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 02.04.2013 10:44

Dzięki.
Pozdrawiam.
Czekam na c.d.

:papa:
mariasez
Odkrywca
Posty: 110
Dołączył(a): 20.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariasez » 02.04.2013 11:03

Wstęp do Czarnogóry :)

Jak w ogóle się tam znaleźliśmy?

Kiedy zaczęliśmy planować wakacje byliśmy pewni, że to musi być Chorwacja. Z racji tego, że akurat miałam sporo wolnego czasu, zostałam wyznaczona do zajęcia się sprawami organizacyjnymi (poza tym lubię to :D).
Nie mieliśmy zielonego pojęcia w jaki rejon Chorwacji chcemy jechać. Miało być cicho, spokojnie, z plażą dogodną dla małego dziecka. Ne ma problema. CRO.PL jak zawsze okazało się pomocne ;) Wystarczyło poczytać kilka wątków i wszystko było jasne.
Wysłałam setki maili (dosłownie) i czekałam na odp.
I w tym właśnie momencie dostałam telefon od siostry. 'Słuchaj siora, bo Ł. (mój szwagier) naoglądał się zdjęć Czarnogóry i chce tam jechać zamiast do Chorwacji'
:evil:
Ja tu poświęcam swój wolny czas na szukanie chorwackiej miejscówki a oni mi plany zmieniają :x
Na szczęście pomysł został wybity z głowy.
Ale niecały miesiąc przed wyjazdem dostałam kolejny telefon :D 'Po 2 tyg w CRO jedziemy na kilka dni do Czarnogóry, znajdź apartament'.
I tu zaczęły się schody...no bo znaleźć na forum apartament w Chorwacji to pestka, ale w Czarnogórze?!
Dali mi kilka wskazówek, że jest 'jakiś' Petrovac w MNE, wygooglowałam, nie spodobało mi się...przecież chcieliśmy czegoś spokojnego.
Na szczęście wujek google wie wszystko i pokazał mi Buljaricę właśnie. Na zdjęciach sympatycznie, całkiem spokojnie. Wysłałam kilka maili z zapytaniem o wolny apartman, wybrałam najtańszą opcję i tak oto znaleźliśmy się w Montenegro ;)

Tyle tytułem wstępu, za jakiś czas nasz 1 czarnogórski dzień :)
agata26061
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2840
Dołączył(a): 04.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) agata26061 » 02.04.2013 11:17

Bardzo fajna relacja:) Kiedyś też mamy w planach odwiedzić Czarnogórę. Póki co, w zeszłym roku byliśmy na Istrii na campie Bijela Uvala, w tym roku Dalmacja i camp Solaris.
Pozdrawiam i czekam na dalszą relację:)
mariasez
Odkrywca
Posty: 110
Dołączył(a): 20.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariasez » 02.04.2013 12:26

Agata26061 dzięki za miłe słowa :) ja też podczytuję Twoją relację i powoli przekonuję się do Istrii ;)
niestety w tym roku wakacje w Chorwacji raczej odpadają :(

Pozdrawiam
pawelg
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 364
Dołączył(a): 11.05.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) pawelg » 02.04.2013 13:21

mariasez napisał(a):
Jacek S napisał(a):Ile czasu zajął Wam przejazd do MNE?


Z Dubrovnika wyjechaliśmy jakoś koło 16, w Buljaricy byliśmy po 21. Teraz, kiedy ta droga jest już wyremontowana pewnie byłoby szybciej. No i oczywiście na granicy był lekki korek, myślę ze normalnie byłyby to plus minus 4 godziny.



Myślę, że w sezonie trzeba liczyć więcej niż 4 godziny z Dubrovnika do Buljaricy.
Szczególnie jeżeli podróż w weekend, korki na granicy HR/MNE po kilka kilometrów od strony Chorwackiej.
My w sobotę jadąc z Czarnogóry mijaliśmy korek od strony Chorwacji ok. 3 km.
Dodaj do tego 1,5 km między przejściami, tam też się stoi. Dłuuugoooo...
Jadąc do Chorwacji przekroczenie granicy zajęło nam prawie 2 godziny.
Droga Buljarica - Dubrovnik w naszym przypadku 5,5 godz. (wyjazd 8.30 dojazd ok. 14)
Może w dzień powszedni na granicy nie ma takiego korka nawet w wakacje.
Po drugie, pytanie czy wokół Zatoki Kotorskiej szosą czy promem - to też spora różnica czasowa.
Pozdrav
mariasez
Odkrywca
Posty: 110
Dołączył(a): 20.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariasez » 02.04.2013 13:40

Fakt, wszystko zależy od sytuacji na drodze.
My pokonywaliśmy tę trasę w sobotę w godzinach popołudniowych i jak widać zajęło nam to 5 godzin, właściwie tylko dlatego, że na tym remontowanym odcinku nie dało się szybko jechać. Na granicy straciliśmy max. 30 min. W drugą stronę faktycznie stało sporo samochodów, ale dość sprawnie to wszystko szło.
No i wybraliśmy wariant z promem, to zaoszczędza kilka godzin.

Pozdrawiam
Ela50
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 101
Dołączył(a): 13.05.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Ela50 » 03.04.2013 11:07

mariasez - mam pytanko.
Czy na wjeździe do Czarnogóry pobierali opłatę ekologiczną? Czy prosili o zielona kartę?
W tym roku wybieramy się do Czarnogóry, do Kotoru i nie tylko. Dobrze byłoby znać wszystkie szczegóły.
mariasez
Odkrywca
Posty: 110
Dołączył(a): 20.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariasez » 03.04.2013 12:04

19.08.2012

Nasz pierwszy dzień w Czarnogórze :) przeznaczony był w całości na leniuchowanie. Wstaliśmy stosunkowo późno, zjedliśmy śniadanie na tarasie, szybkie zakupy i czas sprawdzić naszą nową plażę.
Idzie się około 10 min, spacerkiem (z dzieckiem, które co mniej więcej 2 minuty zaczyna marudzić ;)), po drodze mijamy kilka mniej lub bardziej sympatycznych knajpek, lodziarnię (lody niestety już bardziej polskie niż chorwackie ;( ), piekarnię i pełno kramików z 'oryginalnymi' okularami wprost od projektanta i setkami gumowych wodnych zabawek. Chyba nie muszę pisać, że oryginalne okulary zostały zakupione przez damską część naszej wycieczki :oops:
Na plaży można wynająć taki komplet: 2 leżaki, parasol i 2 kawy za 5 euro lub można rozłożyć się ze swoim ręcznikiem i nic nie płacić. My wybieraliśmy opcję z leżakami, przede wszystkim ze względu na ten parasol (w tym roku słońce jakoś szczególnie mnie polubiło :evil: )

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Ludzi sporo, ale wyjątkowo nam to nie przeszkadzało...

Po kilku godzinach na plaży, spaleni na czerwono wracamy do domu,jemy obiad i odpoczywamy.
Po południu pojawia się szwagier z aparatem i pokazuje zdjęcia, o te:
Obrazek jakiś opuszczony budynek
Obrazek jakiś kościółek na wzgórzu
oczywiście to widoki z naszych okien :D
Obrazek

Pada propozycja - próbujemy zdobyć "kościelne wzgórze".
Zgadnijcie kto był jedyną chętną osobą :mrgreen:
Siostra: nie, bo wysoko, bo nie wiemy jak dojsc, bo daleko, bo mała nie da rady

W końcu jednak cała ekipa zostaje namówiona i wyruszamy.
Idziemy przed siebie, tak jak nam pasuje. Przed stacją benzynową skręcamy w jakąś uliczkę, w lewo, w prawo ale nagle naszym oczom ukazuje się
Obrazek
Hurra, dobrze idziemy!
Przy okazji wyjaśniło się, że to monastyr(monaster) ;)
Trafić tam bardzo łatwo, co jakiś czas napotykamy drogowskazy
Obrazek
A nasz cel coraz bliżej
Obrazek
Obrazek
Tuż przed wejściem na teren świątyni focimy widoczki
Obrazek

Wreszcie wchodzimy
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek w tym budynku mieszka wielebny
Obrazek
Obrazek
Siadamy na murku, odpoczywamy i podziwiamy to miejsce. Jest naprawdę sympatycznie i...klimatycznie.
Oprócz nas odwiedziło monastyr jeszcze kilka osób, ale mimo to panuje tu cisza. Taki szacunek do tego miejsca, niesamowite.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Po wyjściu z monastyru widzimy wskazówkę pokazującą ścieżkę prowadzącą do góry, idziemy sprawdzić. Okazuje się, że to chyba jakaś miejscówka dla lokalnej młodzieży...szkoda, że w takim sąsiedztwie...
Obrazek

Zadowoleni z krótkie wycieczki kierujemy się z powrotem do naszego apartmanu. Tym razem trochę inną drogą, tak żeby przejść się jeszcze trochę po naszej mieścinie.
Obrazek
Obrazek chcieliśmy je zerwać, ale zostaliśmy pogonieni przez panią z widłami 8O
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

A na zakończenie coś, co wprawiło mnie w lekki szok.
Obrazek
Do końca naszego pobytu w MNE zastanawiałam się co to za miejsce...było zamieszkane, ale kto wystawa stare, jakby szpitalne, łóżka na dachu? :o

Wróciliśmy i zmęczeni położyliśmy się spać. Jutro czeka nas pierwsza poważna czarnogórska wycieczka ;)
Pozdrav!
mariasez
Odkrywca
Posty: 110
Dołączył(a): 20.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariasez » 03.04.2013 12:23

Ela50 napisał(a):Czy na wjeździe do Czarnogóry pobierali opłatę ekologiczną? Czy prosili o zielona kartę?
W tym roku wybieramy się do Czarnogóry, do Kotoru i nie tylko. Dobrze byłoby znać wszystkie szczegóły.


Na granicy sprawdzali nam paszporty i zieloną kartę.
Przy wjeździe do Chorwacji z kolei widziałam jak przeszukiwali kilka samochodów, nas to na szczęście nie spotkało.
te kiero
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7932
Dołączył(a): 27.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 05.04.2013 19:44

Ela50 napisał(a):mariasez - mam pytanko.
Czy na wjeździe do Czarnogóry pobierali opłatę ekologiczną? Czy prosili o zielona kartę?
W tym roku wybieramy się do Czarnogóry, do Kotoru i nie tylko. Dobrze byłoby znać wszystkie szczegóły.


Eko-Opłata zniesiona:
oplata-ekologiczna-10e-w-czarnogorze-t37221.html
Proszą o ZK:
http://www.motogazeta.mojeauto.pl/Finan ... 06102.html

pzdr i do Montenegro :papa:
slawekewa
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 364
Dołączył(a): 07.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) slawekewa » 05.04.2013 22:54

Sympatycznie.
Po 4 pobytach też myślę o Czarnogórze.Jedno jest pewne, widok otwartego Jadrana w Cro nije lako vidjeti :sm:
mariasez
Odkrywca
Posty: 110
Dołączył(a): 20.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariasez » 09.04.2013 10:26

20.08.2012

A dziś odwiedzimy Kotor!
Dla nas najważniejszy punkt programu jeśli chodzi o Czarnogórę.
Drogi dojazdowej nie opiszę bo nic nie pamiętam -prawdopodobnie bez szału :D

Więc do rzeczy!

Przy wjeździe do centrum miasta stanęliśmy w lekkim korku, więc mieliśmy okazję poobserwować okolice.
Obrazek
Obrazek

Zaparkowaliśmy na płatnym parkingu przy porcie -> frajda dla dziecka, na naszej Neli wielkie statki zrobiły ogromne wrażenie.
Obrazek
Wychodzimy z samochodu...GORĄCO! To znaczy oczywiście jadąc do Chorwacji i Czarnogóry spodziewałam się wysokich temperatur ale to to już była przesada, doslownie czułam jak palą mi się ramiona :?
No ale co zrobić, 'trzeba twardym być a nie miętkim' jak to mówił mój kolega z liceum :D
Bierzemy mapkę i od razu kierujemy się na stare miasto.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Włóczymy się pięknymi zacienionymi ( :hearts: ) uliczkami
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Podziwiamy zabytki...
Obrazek
...ale też bujną wyobraźnię mieszkańców Kotoru ;)
Obrazek

Wreszcie docieramy do wejścia na ruiny twierdzy. Biorąc pod uwagę upał chcieliśmy od razu z tego zrezygnować, ale mój szwagier i ja (co za niespodzianka :mrgreen: ) zdecydowaliśmy, że to na pewno nie jest wysoko i że szybko się idzie :oops:
No więc bilety zakupione (dzieci gratis)
Obrazek
Obrazek
CZAS ZDOBYĆ TWIERDZĘ!
Jak głosi wikipedia:
Stare miasto otoczone jest średniowiecznymi murami miejskimi, które łączą się z twierdzą św. Jana (Tvrdjava Sv. Ivan) na Samotnym Wzgórzu o wysokości 260 m n.p.m.

Czyli jednak wysoko... :D

Wspinamy się powoli, aż dochodzimy do pierwszego punktu widokowego.
Obrazek
Jeśli tu są takie widoki,to co dopiero będzie na górze.
Niestety dokładnie w tym miejscu zakończyła się nasza wycieczka...przynajmniej dla części z nas.
RADA: nie polecamy wchodzić na górę z małymi dziećmi. Na trasie nie ma zbyt dużo zacienionych miejsc, w których można się schować, idąc cały czas jesteśmy wystawieni na słońce. No i jest to dla takiego dziecka długa,nudna i męcząca wycieczka.
Obrazek
RADA 2: dużo wody! Jeśli będziecie tam wchodzić w środku dnia to wody nigdy za mało. My nie byliśmy kompletnie przygotowani na tę twierdzę, to był spontan. W plecaku mieliśmy tylko jedną butelkę wody. Na trasie stoją co prawda miejscowi panowie z napojami, ale dużo droższymi ;)
No ok, wspinamy się dalej. Teraz już w składzie 3 osobowym (Nela z mamą zostały przy pierwszym punkcie widokowym).
Obrazek
Obrazek

Jest coraz piękniej :P

Obrazek

Docieramy do kolejnego punktu widokowego (z kapliczką), szukamy samochodu
Obrazek stoi :D
I tutaj wykruszyła się kolejna część ekipy - zostałam ja i szwagier :twisted: no kto by się tego spodziewał :D
Nie poddajemy się, idziemy dalej.
Obrazek
Obrazek

Wyznaczyliśmy sobie cel - 'dochodzimy do tej flagi na szczycie'.
Proszę państwa, oto zdobyta flaga :D
Obrazek
Obrazek
Żeby dojść na szczyt trzeba pokonać 1445 schodków (tak gdzieś wyczytałam). Jest to męczące, a jeśli tak jak ja jest się nieprzygotowanym i ubranym w sukienkę i japonki - podwójnie męczące :D ale widoki na górze wszystko wynagradzają.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Podczas samego dojścia do twierdzy zrobiliśmy jakieś 100 zdjęć...trudno wybrać te najlepsze :D

Twierdza właściwie się nie zachowała :D Ruiny nie przypominające kształtem twierdzy, ale warto to zobaczyć. Kilka fotek:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Były też desperackie próby przywrócenia wody
Obrazek

Były też niestety śmieci
Obrazek

Był też pan, o którym wspomniałam wcześniej, sprzedający napoje (zdjęcie niewyraźne bo się przestraszyłam bo pan spojrzał na mnie dziwnym wzrokiem :D)
Obrazek

No dobra, czas schodzić, w końcu czekają na nas tam na dole...
Ale niestety nie było nam dane wrócić...
:(
Obrazek
Po drodze szwagier zauważył znak pokazujący drogę do jakiegoś kościoła...No i jak tu wracać na dół, skoro gdzieś tam stoi mały piękny kościółek i czeka na zdjęcie? :D
Na pewno na nas poczekają...;)
Ale to już w następnym odcinku. Mam nadzieję, że nie przesadziłam z ilością zdjęć.

Pozdrav! :papa:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



chorwacko-czarnogórskie wakacje :) - strona 10
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018