Mam wolną chwilkę to coś naskrobię

Pewnie większość z Was odpoczywa lub spędza czas z rodziną, a nie siedzi na forum, ale co tam

Dzisiaj dojedziemy do Czarnogóry. Nareszcie
Będzie mało zdjęć, trochę więcej opisów.
No to lecimy!
W Dubrowniku jeszcze zatankowaliśmy no i ruszyliśmy na dalszą część naszych wakacji. Przed granicą chorwacko-czarnogórską widać, że zbliża się koniec. Koniec Chorwacji. Już nawet nawierzchnia nie ta

Kilka km pokonać trzeba szutrową drogą w tumanach kurzu (żeby wyczyścić auto to w sumie trzeba by było je zanurzyć w Jadranie

). Ruch całkiem spory, widać że zbliżamy się do granicy. Dostajemy pieczątki do paszportów

, sprawdzają czy nie przemycamy żadnej osoby i pokazują 'jechać'. No to jedziemy. Witaj Czarnogóro

Trasa którą jechaliśmy przyjemna, ale nie tak jak w CRO. Przejeżdzamy przez różne miejscowości, czasami tuż przy plażach, obserwujemy mieszkańców, obserwujemy widoki...jeszcze nie wiemy czy nam się tu podoba
Za miejscowością Herceg Novi (ale głowy sobie nie dam uciąć) nawigacja kieruje nas na.....prom.
No dobra, jak Hołowczyc tak mówi to pewnie się nie myli

Prom już stoi i na nas czeka, wjeżdżamy (chyba kilka euro za samochód). Przeprawa trwa jakieś 10 min

Okazuje się, że gdybyśmy nie płynęli promem, musielibyśmy jechać na około, przez góry i zajęłoby to nam kilka dobrych godzin. Jedyna obawa jaka nam towarzyszyła to czy prom pływa też w nocy (bo nocą mieliśmy zamiar wracać)...
Około 21 podjeżdżamy pod naszą miejscówkę.
BULJARICA, obok Petrovaca. Z tego co zauważyłam jedna ze spokojniejszych miejscowości w Montenegro, ale ludzi i tak było sporo.
Plaża duża i tłoczna, morze już nie tak piękne jak w Chorwacji, ale mimo wszystko nie było źle. Fotki w następnym odcinku.
Nasz apartament (jeśli ktoś jest zainteresowany podam namiary i zdjęcia na maila) całkiem fajny, choć trochę inny niż ten chorwacki. 2 pokoje, łazienka, i kuchnia. Kuchnia tak jakby na korytarzu, ale tylko dla nas. Taras wspólny z innymi goścmi, ale nie przeszkadzało nam to. Płaciliśmy 7 euro/os dorosłą, dziecko gratis

Dom znajdował się dokładnie 30sekund drogi od dobrze zaopatrzonego i taniego marketu

Po drugiej stronie ulicy kilka knajpek no i droga prowadząca na plażę. Do plaży szliśmy jakieś 10 minut spacerkiem. Przy plaży jest wszystko -sklepiki, kramiki, knajpki, camping, kafejka internetowa.
Generalnie polecam Buljaricę.
No ok, to chyba wszystko z takich informacji bardziej praktycznych. Jak macie jakieś pytania to śmiało
Aaaa zapomniałabym!!
Jadąc już w Czarnogórze, spotkaliśmy zwariowany samochód. Dlaczego zwariowany?
A no dlatego

:


Tak, przewozili owcę czy innego barana w bagażniku
