Dziękuję za obecność w relacji
Sam pomysł na Słowenię powstał w wyniku szukania ... dobrego miejsca by pojeździć rowerem i to głównie dla syna. Wkręcił się w MTB ostatnio mocno i oprócz regionu, który daje spore możliwości zwiedzania chciałem żeby też był jakiś bikepark, na którym można fajnie pojeździć.
I tak jak pisałem, rejon doliny Aosty oferuje takie atrakcje, ale niestety ceny są zdecydowanie wyższe... No i tutaj w wyniku poszukiwań trafiłem na Słowenię a szczególnie na okolice Kranjskiej Gory
I wtedy powstała myśl, żeby zobaczyć co ta Słowenia oferuje ... I wsiąkłem

Ogrom miejsc i możliwości tej okolicy sprawił, ze już nie było pytania czy tylko co tam można zobaczyć w tydzień. A jednocześnie nie zarżnąć się i wypocząć, bo ostatnie pół roku mieliśmy w rodzinie (mojej najbliższej) trudny i sporo stresów. Po prostu chcieliśmy się oderwać ...
W tymi miejscu muszę podziękować
maslince

Dała mi znać po moim pytaniu co tam w tej Słowenii robić. Dziękuję
No i wyjazd w 3, bo córka kończyła egzaminy na studiach i zaczynała praktyki, więc nie mogła jechać.
Dobra, już koniec tych tłumaczeń, zaczynajmy

A więc miejsce akcji: Kranjska Gora od 4 do 11 lipca.
Auto spakowane dzień wcześniej, a najważniejsze rower syna wsadzony do środka. Tylko koło przednie zdjęte i wszedł bez problemu.
Do tego doszła jeszcze jakaś torba, plecaki i bez problemu się zmieściliśmy

Co do miejsca pobytu, wziąłem to
https://www.booking.com/hotel/si/grand-prisank.pl.htmlBardzo fajny hotel, ze śniadaniami, parkingiem, w super lokalizacji w środku miasteczka. Do tego możliwość korzystania z basenu w hotelu obok bez ograniczeń.
Płaciłem 4840 za 7 nocy. Daje to jakieś 690 za nocleg dla 3 osób, śniadania, basen no limit. Czy to dużo? Moim zdaniem dobra cena, patrząc jeszcze na lokalizację i jakość.
Pokój:
Dość spory balkon:
Widok z balkonu zgadza się
Około 200m od naszego hotelu, szliśmy do hotelu obok (tej samej sieci) i był basen. Po pokazaniu karty hotelowej dostawaliśmy opaski do otwarcia szafek i wejścia na basen.
Basen czysty, bardzo duży. Kilka części, połączonych ze sobą.
No i widok

Widok się przede wszystkim zgadzał najbardziej
Powiem wam, że było to super uczucie po całym dniu pójść pod wieczór na ponad godzinę, pomoczyć się, popływać i móc popatrzeć na te góry. Po prostu bardzo fajny klimat
Co do drogi, jechaliśmy przez Czechy i Austrię i serio ta droga jeśli chodzi o np do Chorwacji jest porażką. Już dawno tam nie jechałem, bo chyba tylko 2 pierwsze wyjazdy do Cro były tamtędy i potem już SK/HU.
Tutaj są cały czas remonty, ograniczenia. Widokowo jest fajna, szczególnie część austriacka i (ta już górzysta), ale ilość remontów poraża. Ale się dojechało, rozpakowało i można było zacząć zwiedzać.
Ale to w następnym odcinku
