Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Pokręconymi drogami (prawie)dookoła Albanii.

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 25.11.2014 11:56

iwwoj napisał(a):Świetna relacja! Zaczęłam czytać i nie mogłam się oderwać :-)


Bardzo mi miło :)

iwwoj napisał(a):Czekam na ciąg dalszy.


Postaram się niebawem coś napisać, przed nami jeszcze droga powrotna z krótką wizytą w Skopje i podsumowanie.

Pozdrawiam
Asia :)
Pudelek
Cromaniak
Posty: 1606
Dołączył(a): 06.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pudelek » 25.11.2014 14:39

na Skopje to i ja czekam ;)
MWN
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1993
Dołączył(a): 18.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) MWN » 25.11.2014 16:39

JoannaG napisał(a):
krombocher napisał(a): Ta kawka na sam widok podniosła mi ciśnienie. :papa:


Kawka była pyszna :)
Kupiliśmy sobie nawet taki tygielek, ale w domu nie chce wyjść taka dobra...

kataryniarz napisał(a):Ciekawe miejsca pokazujesz, chętnie poczytam :)


Witaj :)
Mam nadzieję, że będzie jeszcze ciekawiej :)

Pozdrawiam
Asia.


Bo dodają do niej kolendrę...
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 25.11.2014 18:04

MWN napisał(a):
Bo dodają do niej kolendrę...



Na prawdę? Eee, nie smakowała niczym innym... sama nie wiem... :?

W domu przede wszystkim nie chciała się zrobić taka fajną "pierzynka" na górze...

Pozdrawiam
Asia :)
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 27.11.2014 11:45

Dzień 17, 30.08 (sobota)

Rano nie spieszymy się pakując i dopiero sporo po 9:00 opuszczamy kemping. Był to czwarty i ostatni kemping na naszej trasie, Łukasz po raz piąty (pierwszy raz w domu) spakował cały nasz majdan i z satysfakcją stwierdził, że dopiero teraz wszystko jest spakowane idealnie ;) Cóż, praktyka czyni mistrza :D

Cofamy się na chwilę prawie do Pogradec, do sklepu, już na prawdę ostatnie drobne wydajemy na dwie butelki wody i jedziemy wzdłuż jeziora w kierunku granicy z Macedonią...

Mijamy myjnie, chyba jeszcze o tym nie pisałam ale pewnie doskonale wiecie, że tego typu myjnie występują w ogromnych ilościach w Albanii, zresztą podobnie jak mini warsztaty samochodowe :)

Ta z widokiem ;)
Obrazek

Mijamy sprzedawce ryb (nbiestety zdjęcie zupełnie nieostre ale innego nie mam...), przy drodze prowadzącej wzdłuż jeziora jest ich bardzo dużo, stoją obok sporego akwarium i machają jedną lub dwiema świeżymi rybami...

Obrazek

Droga jest w remoncie, miejscami jedzie się po starym asfalcie, miejscami nie ma już starego i nie ma jeszcze nowego, gdzieniegdzie pojawia się już nowy asfalt.

Obrazek

Mijamy Lin i odjeżdżamy do jeziora, tutaj droga zaczyna się wspinać, zaczynają się znowu pokręcone drogi :)

Ostatni rzut oka na Lin i jezioro Ochrydzkie :)
Obrazek

Dalej droga się rozdziela, prosto prowadzi do Librazhd, na prawo do granicy z Macedonią, my niestety skręcamy w prawo... Żałuję, że nie mamy jeszcze kilku dni, nie możemy jechać do Pershkopi i popatrzeć na góry Korab, dalej do Kukes i do Szkodry, wtedy faktycznie objechalibyśmy Albanię dookoła...

A tak nasza trasa po Albanii wyglądała tak: klik jakoś nie umiem wklejać tej mapki bezpośrednio do relacji... :?

Podjeżdżamy do granicy, nie ma tłoku, nie czekamy długo. Byłoby pewnie jeszcze szybciej gdyby nie fakt, ze w aucie przed nami jechało osiem osób... pięcioro dorosłych i troje dzieci (każda osoba z tyłu trzymała dziecko na kolanach) i celnikowi zajęło trochę więcej czasu sprawdzenie wszystkich paszportów... Zastrzeżeń do ilości pasażerów chyba nie miał ;)

Obrazek


Tak kończy się nasz dwutygodniowy pobyt w Albanii :)

Przejechaliśmy po Albańskich drogach ponad 1300km i trochę poznaliśmy ten kraj :) Podobał nam się, choć nie będzie chyba na naszej liście ulubionych miejsc ;)

Co zachwyciło nas najbardziej?
Widoki, zdecydowanie widoki. Niezwykle malownicza droga nad morzem Jońskim od przełęczy do Lukove. No i droga między Permetem a Korczą :) Przepiękne krajobrazy!

Miejsca, które podobały nam się najbardziej: Berat (niestety na szybko, bo po drodze), Stara Himara i Stare Qeparo, Gjirokastra (całościowo, łącznie z pysznych obiadem ;) ), wąwóz koło Permetu, Korcza a dokładniej smaki zakupów na targu ;) Voskopoje oraz Lin i cypel ponad nim
Rejonem, który podobał nam się najbardziej była południowo-wschodnia cześć Albanii, wszystko co widzieliśmy między Permetem a Korczą :)

No i Albańczycy, chyba w żadnym innym europejskim kraju w jakim byliśmy (a kilka ich było) nie spotkaliśmy tak pogodnych, pozytywnych i chętnych do pomocy ludzi :D

Co najbardziej przeszkadzało?
Komercjalizacja wybrzeża... wszędzie parasole i leżaki na plażach, bary, nawet na jakiś malutkich przy drodze... Coraz trudniej (wcześniej nie byłam ale czytałam ;) ) znaleźć dzikie, puste plaże, wszędzie doprowadzają asfaltowe drogi...
I ilość ludzie na wybrzeżu... już teraz wiem, że jeśli kiedyś wrócimy do Albanii z zamiarem spędzenia kilku dni nad morzem to na pewno poza sezonem...

Na początku przeszkadzał styl jazdy Albańczyków ale do tego z czasem się przyzwyczailiśmy i nawet polubiliśmy ;)

Zły stan dróg między Permetem a Korczą...

Prawie na żadnej stacji nie dało się płacić kartą co było bardzo denerwujące...

Śmieci - myślałam, że będą przeszkadzać bardziej, a nawet nie było z tym tak źle, na pewno większy bałagan jest na północy, tam bardziej to razie w oczy, szczególnie w miastach, im dalej na południe tym lepiej :)

Czy zobaczyliśmy jeszcze trochę "egzotyki" w Albanii? Trochę tak, ale już niewiele. Najbardziej ciekawie i egzotycznie było tam gdzie podobało nam się najbardziej czyli w okolicach Permetu, Leskovika i Korczy, tam chyba można jeszcze zobaczyć jak wyglądała Albania przed najazdem turystów :)

Czy jesteśmy zadowoleni z wybranego kierunku?
Zdecydowanie TAK :) Były to niezwykle ciekawe i różnorodne wakacje. Zobaczyliśmy sporo pięknych miejsc, zachwycaliśmy się wspaniałymi widokami, zasmakowaliśmy troszkę pysznej albańskiej kuchni, poleniuchowaliśmy nad morzem, udało nam się znaleźć nawet pustą plażę :)

Czy kiedyś wrócimy do Albanii?
Mam nadzieję, że tak :) Bardzo chciałabym lepiej poznać albańskie góry, no i musimy jeszcze kiedyś zrobić zakupy na targu w Korczy :)


Trochę się rozpisałam... ale to jeszcze nie koniec relacji, przed powrotem do domu zatrzymamy się jeszcze na chwilę w Skopje...

cdn...

Pozdrawiam
Asia :)
Sol-Wagon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1861
Dołączył(a): 21.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Sol-Wagon » 27.11.2014 18:22

na prawdę fajna relacja i "trochę" jednak więcej można zobaczyć prze 2 tygodnie niż przez 5 dni jak Ja:p
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 27.11.2014 18:40

Sol-Wagon napisał(a):na prawdę fajna relacja


Dzięki :)

Sol-Wagon napisał(a): "trochę" jednak więcej można zobaczyć prze 2 tygodnie niż przez 5 dni jak Ja:p


Wy, jak na te 5 dni, które mieliście i tak dużo zobaczyliście :)

Pozdrawiam
Asia :)
figusek
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 866
Dołączył(a): 11.08.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) figusek » 27.11.2014 20:50

Przeczytałam całą relację jednym tchem (no, może nie jednym, bo to przecież 14 stron ciekawych opisów i fantastycznych zdjęć). Wasza córeczka jest urocza, a patrząc na zdjęcia starszego syna, to już mały mężczyzna :)
Pozdrowienia dla całej rodzinki :)
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 28.11.2014 09:09

figusek napisał(a):Przeczytałam całą relację jednym tchem (no, może nie jednym, bo to przecież 14 stron ciekawych opisów i fantastycznych zdjęć). Wasza córeczka jest urocza, a patrząc na zdjęcia starszego syna, to już mały mężczyzna :)
Pozdrowienia dla całej rodzinki :)


Witam :)
Bardzo mi miło :)
Dziękuję i również pozdrawiam
Asia :)
wkrak
Odkrywca
Posty: 86
Dołączył(a): 06.02.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) wkrak » 28.11.2014 11:23

JoannaG napisał(a):Po obiedzie i kąpieli w j. Ochrydzkim jedziemy do Podgradec.

Kawałek dalej tablice w chodniku upamiętniające znanych ludzi z całego świata, ludzi sztuki, nauki, polityki... Są też Polacy :)
Oprócz dwójki poniżej była też Maria Skłodowska Curie :)



A w którym miejscu miasta są te tablice z Polakami?
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 28.11.2014 12:18

wkrak napisał(a):
JoannaG napisał(a):Po obiedzie i kąpieli w j. Ochrydzkim jedziemy do Podgradec.

Kawałek dalej tablice w chodniku upamiętniające znanych ludzi z całego świata, ludzi sztuki, nauki, polityki... Są też Polacy :)
Oprócz dwójki poniżej była też Maria Skłodowska Curie :)



A w którym miejscu miasta są te tablice z Polakami?


Niedaleko jezioro, chyba gdzieś w okolicach tej fontanny ta uliczka odchodziła:

Obrazek

:)
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 28.11.2014 12:18

No to przyszedł czas na odcinek ostatni... :(

Od granicy do macedońskiej stolicy jedziemy niecałe półgodziny. Chwilę szukamy miejsca, gdzie możemy zostawić samochód, w końcu znajdujemy parking blisko centrum i rzeki, bezpłatny. I idziemy na spacer po Skopje...

Zaczynamy od nowszej części, znajdujemy most i przechodzimy na drogą stronę rzeki:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Są też bardziej nowoczesne budynki:
Obrazek

Znajdujemy bankomat i znowu przechodzimy na przeciwny brzeg rzeki, tym razem starym Kamiennym Mostem, jakoś nie mam zdjęcia tego mostu a jedynie zrobione na moście ;)

Obrazek

Muszę przyznać, że ta część Skopje zupełnie mi się nie podoba, te budynki, te pomniki, te fontanny... mam wrażenie jakby to wszystko było jakąś dekoracją ze styropianu... nie podoba mi się :( Ponoć, wiem to z przeczytanych relacji, ta część miasta zyskuje nocą, kiedy wszystko jest ładnie oświetlone, my nie mamy tyle czasu i nie zobaczymy Skopje po zmroku... może innym razem...

Jest tu dużo fontanny co teoretycznie jest fajne dla dzieci, bo każdy wie, że dzieci uwielbiają fontanny :D Jednak te które mijamy po drodze nie są fajne dla dzieci, są za duże i dzieci nie mogą nawet pomoczyć rąk... :(

Matka Polka i Matka Macedonka ;)
Obrazek

Obrazek

Idziemy dalej w kierunku Starej Czarsziji czyli starej części miasta, tu już zdecydowanie bardziej nam się podoba. Zaczynamy do obiadu:

Obrazek

Dobry i niedrogi, zresztą podobnie jak wszystkie obiady w knajpach na tym wyjeździe ;)

Po obiedzie czas na spacer:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Uliczki przypominają sarajewskie. Tutaj jest jednak spokojniej, nie ma tylu turystów. Podoba nam się, jednak Sarajewo podobało nam się bardziej, całościowo jako miasto. Może to kwestia tego, że w Sarajewie spędziliśmy dwa dni, a do Skopje wpadliśmy tylko na trzy godziny...

Wracamy nad rzekę, przechodzimy na drugą stronę, jest tam dużo kawiarnianych ogródków ciągnących się miedzy ulicą a rzeką. Siadamy w jednym, my pijemy kawę, dzieci jedzą lody, ostanie wakacyjne chwile...

W końcu trzeba wrócić do samochodu i ruszyć do domu. Jest po 16:00 a przed nami prawie 1500km...

Oczywiście czytałam przed wyjazdem, że ostatni weekend wakacji to zły pomysł na powrót, ale jakoś tak wyszło, że nie mogliśmy zostać dłużej, skracać wakacji też nie chcieliśmy... Liczyłam na to, że w nocy nie będzie tłoku na autostradach i kolejek na granicy, niestety były... :( Doświadczyliśmy co oznacza, że niemieccy Turcy wracają do domu... Na autostradach tłok, na stacjach przy tych autostradach nie było często gdzie stanąć, nie mówiąc już o możliwości skorzystania z toalety... Na granicy macedońsko-serbskiej było jeszcze spoko, straciliśmy niecałą godzinę... Natomiast na następnej, serbsko-węgierskiej utknęliśmy na 3 godziny.... między 1:00 a 4:00 w nocy... Przez granicę prowadziłam ja ;) Ł. się trochę przespał i dzięki temu już później nigdzie nie stawaliśmy na spanie...

Do domu dojechaliśmy w niedzielę, 31.08 koło godz. 13:00.
Nasze wakacje trwały prawie 18 dni, przejechaliśmy 4737 km i zrobiliśmy 2246 zdjęć.

Jeśli kogoś interesują koszty to poniżej małe podsumowanie:

Całkowity koszt wyjazdu ok. 5656 zł, w tym:

- zakupy przed wyjazdem - 220 zł
- paliwo - ok. 1782 zł
- winiety/autostrady - ok. 240 zł
- noclegi (2 noce w hostelu w Sarajewie, 12 nocy na albańskich kempingach) - ok. 1100 zł
- mechanik w Sarajewie - ok. 258 zł
- codzienne wydatki (zakupy, obiady, wstępy, itp.) - ok. 2156 zł


Dalszego ciągu nie będzie ;)

Teraz w spokoju mogę zacząć planować następne wakacje :)
Pozdrawiam
Asia :)
lotnikwsk
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2172
Dołączył(a): 21.09.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) lotnikwsk » 28.11.2014 13:21

Witam :D
Relacja przeczytana w całości - rewelacja 8)
pozdrawiam Krzysiek :papa: :papa: :papa:
Pudelek
Cromaniak
Posty: 1606
Dołączył(a): 06.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pudelek » 28.11.2014 15:24

kurczę, wydaliście mniej niż ja na 2 osoby, bez dzieci! niewiele, ale jednak! jak to możliwe? :> Liczba kilometrów niemal identyczna, 1 dzień krócej... coś tu nie gra ;) faktem jest, że spaliśmy więcej w hostelach (4 noce) i raz przy monastyrze, ale mimo wszystko...

ale jak dzieci nie mogły pomoczyć rąk w fontannach? ja moczyłem :D
TJL
Croentuzjasta
Posty: 207
Dołączył(a): 04.01.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) TJL » 28.11.2014 15:28

Dzięki za bardzo fajną relację. Zwiedzanie Albanii jest możliwe również z dziećmi! Po moim krótkim przejeździe w okolicach Podgradec miałem kiepskie wrażenia, choć w Twojej relacji widać, że na wybrzeżu są ciekawsze miejsca. Doceniana przez Ciebie bardziej dzika część Albanii jest raczej dla mnie zbyt egzotyczna. Może skusimy się z rodziną również na albański kierunek, choć ciągle mam wątpliwości po kilku b. udanych pobytach w Grecji. Dzięki również za przekazane odpowiedzi.
Pozdrawiam,
Tomek
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Pokręconymi drogami (prawie)dookoła Albanii. - strona 14
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019