Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Po prostu PELOPONEZ 2

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
te kiero
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8391
Dołączył(a): 27.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 20.08.2019 11:50

Ja na razie to w większości odwiedzacie miejsca, które gdzieś tam wynotowałem w kajecie do ewentualnego zobaczenia na miejscu, aczkolwiek w tydzień nie wiele się da. Pano Kardamyli było w planach, bo ładnie wygląda na GSW, ale chyba jednak odpuścimy.
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5897
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 20.08.2019 12:08

te kiero napisał(a): Pano Kardamyli było w planach, bo ładnie wygląda na GSW, ale chyba jednak odpuścimy.

Dla samego Starego Kardamyli jazda tam nie ma dużego sensu. Urok tych okolic moim zdaniem to przepiękne widoki górsko-morskie, kąpiele w kamienistych zatoczkach i właśnie wędrówki. Dla nas Pano Kardamyli było tylko przystankiem na trasie do wąwozu Viros.
Mani to ten "palec" Pelo, który zrobił na mnie największe wrażenie ze wszystkich czterech - po tegorocznej wycieczce mogę powiedzieć, że zarówno Mani Głębokie jak i Zewnętrzne, miejsca tak bardzo różne. Nie odpuściłabym sobie Mani - najlepiej w takim komplecie. Jeśli planujecie jaskinie Diros czy jakąś wioskę wieżową, albo nawet Matapan, a jedziecie od strony Kalamaty, to przejazd tam przez Exo Mani z pewnością dostarczy Wam niezapomnianych wrażeń.
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5897
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 20.08.2019 14:53

19 lipca 2019
Wąwóz Viros



Profitis Ilias nie dla nas, :wink: ale trochę podejść w górę możemy...

P1340086.JPG


Planujemy spacer do wąwozu Viros przy Kardamyli. Najpierw ze Starego Kardamyli do Agia Sophia - potem przejście górą południową ścianą wąwozu - zejście do klasztoru Moni Sotiros - i powrót do Kardamyli wyschniętym korytem rzeki na dnie wąwozu.

Mapkę miałam skromną, acz wystarczającą do przejścia tej trasy - trudno się tu zgubić. :wink:

kardamili route map.jpg

(http://www.maniguide.info/kardmap.html)

Opisy tej trasy, jakie znalazłam w necie, zawsze prowadziły w odwrotną stronę, ale stwierdzam, że mój wybór miał mocne strony - przede wszystkim najbardziej strome podejścia mieliśmy przejść na początku trasy, między Starym Kardamyli a Agia Sophia, potem już tylko lekko pod górkę, albo całkiem w dół. Rano mieliśmy jeszcze siły, więc ten kierunek nam się sprawdził. Dodatkowo spieszyło mi się do podziwiania pięknych widoków z góry na wąwóz, a kto wie, czy po przejściu trasy dołem chciałby się wszystkim wspinać jeszcze pod górkę. :wink:

To idziemy. :D

P1340093.JPG


Już mi się podoba...

P1340088.JPG


P1340089.JPG


P1340091.JPG


Wąska ścieżka prowadzi coraz wyżej...

P1340095.JPG


P1340097.JPG


Widać skały północnej ściany wąwozu naprzeciwko i porozrzucane tu i ówdzie domki - ale widoki mają ich mieszkańcy!

P1340098.JPG


Ścieżka biegnie dalej w dół wąwozu, a my (tam gdzie niebieskie kółko na mapce) odbijamy w górę w prawo, do kościoła i wioski Agia Sophia...

kardamili route map a.jpg


P1340100.JPG


Kościół niestety zamknięty...

P1340108.JPG


...więc po krótkim pikniku ruszamy dalej przez wioskę, mijając malowniczo położony cmentarz...

P1340114.JPG


P1340117.JPG


W Agia Sophia można sobie kupić domki, gdyby ktoś chciał... :wink:
Np. taki:

P1340120.JPG


A te ruiny raczej nie... :mrgreen:

P1340123.JPG


Za to ta posiadłość z pięknym widokiem na morze i góry - niczego sobie: :oczko_usmiech:

P1340131.JPG


Ma ktoś parę eurasów w zapasie?...

P1340133.JPG


Ja może jednak wolałabym ten z basenem, ale chyba nie jest na sprzedaż... :roll:

P1340132.JPG


Pomarzyliśmy i możemy iść dalej - odbijamy od asfaltowej drogi wg drogowskazu na Moni Sotiros gdzieś tutaj:

aaakardamili route map.jpg


i dalej idziemy dość wygodną szutrówką...

P1340136.JPG


P1340138.JPG


...przejezdną spokojnie dla terenówek oraz Hyundaia i10 Myszy. :mrgreen: :wink:

P1340141.JPG


W dole bieleje suche dno rzeki...

P1340143.JPG


A przed nami nasze trasa na ścianie wąwozu...
P1340148.JPG


Po przeciwnej stronie wąwozu widać gdzieś w dole klasztor Moni Lykaki...

P1340150.JPG


Naczytałam się o tym, że niszczeje i pęka, a tu proszę, ktoś jednak próbuje go odrestaurować, widać jakieś rusztowania...

P1340151.JPG


Widoki za nami...

P1340161.JPG


P1340159.JPG


obok nas...

P1340167.JPG


po przeciwnej stronie wąwozu...

P1340169.JPG


P1340171.JPG


P1340175.JPG


Zawieszone nad przepaścią wioski i Profitis Ilias przed nami...

P1340172.JPG


P1340186.JPG


Wreszcie w dole pojawia się Moni Sotiros... :)

P1340188.JPG


P1340189.JPG


a nad nim wysoko jeszcze inne ruiny... 8O

P1340197.JPG


Powoli schodzimy krętą drogą na dno wąwozu...

P1340200.JPG


P1340201.JPG


P1340202.JPG


P1340206.JPG


Hopsa przez dno strumienia, schodki do góry, furteczka i już jesteśmy w Moni Sotiros... :)

P1340226.JPG


Kościół i pozostałe zabudowania zamknięte na głucho...

P1340220.JPG


Nikt się nie pojawia nawet na głos dzwonu...

P1340222.JPG


P1340223.JPG


P1340225.JPG


...więc po chwili odpoczynku ruszamy dnem wąwozu w drogę powrotną.

P1340227.JPG



cdn.
Ostatnio edytowano 20.08.2019 15:04 przez Mikromir, łącznie edytowano 1 raz
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5897
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 20.08.2019 14:55

Cd.
19 lipca 2019
Wąwóz Viros



P1340229.JPG


Szlak wyraźnie oznaczony, ale i tak nie ma jak się zgubić... :wink:

P1340234.JPG


Otaczają nas wysokie ściany wąwozu Viros...

P1340237.JPG


P1340239.JPG


Miejscami jest bardzo malowniczo, choć trochę niewygodnie się idzie po takich kamieniach...

P1340240.JPG


P1340263.JPG


P1340264.JPG


Chyba ktoś przed nami się nudził... :wink:

P1340270.JPG


Im bliżej ujścia wąwozu, tym bardziej zagospodarowane wydają się skalne groty...

P1340273.JPG


Koryto rzeki jest coraz szersze i wkrótce docieramy do podnóży Starego Kardamyli.

P1340276.JPG


Ufff... Teraz czas odpocząć.

Trasa licząc od startu przy Pano Kardamyli do powrotu w to miejsce: ok. 3 godz. 15 minut z przerwami.

Błąd: przegapiliśmy podejście z wąwozu do Moni Lykaki. Były jakieś tajemnicze białe tabliczkostrzałki z nabazgranymi sprayem koślawymi, mało czytelnymi literkami i nie sprawdziliśmy dokąd prowadzą... :( Choć całkiem prawdopodobne, że nawet gdybyśmy byli pewni dokąd prowadzą to i tak zostałabym przegłosowana i nie poszlibyśmy. :oczko_usmiech:

Tutaj jest naprawdę dużo informacji o wąwozie i monastyrach:

http://www.maniguide.info/viros.html

Całkiem fajna wycieczka, baaardzo mi się podobała i polecam lubiącym trochę sobie pochodzić - tak na pół dnia. :papa:
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12520
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 20.08.2019 18:34

Mikromir napisał(a):Całkiem fajna wycieczka

Też tak uważam :) , urozmaicona i z tego co piszesz niezbyt męcząca. A kościółek Agia Sofia - śliczny 8O
Mikromir napisał(a):Profitis Ilias nie dla nas

Tu bym trochę polemizował :) , może nie na pół dnia ale na cały - a wtedy na pewno w zasięgu. No tylko raczej lepiej byłoby wystartować nie z poziomu morza 8O a z miejsca do którego można dojechać autem czyli schroniska Katafigio, tutaj : 36.950730, 22.368104. Trochę to z drugiej strony Tajgetu no i dojazd lekko miejscami uciążliwy :roll: , ale na upartego... :) .
Myślę że warto, choć pamiętam że po widokach ze szczytu spodziewaliśmy się ciut więcej.
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5897
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 21.08.2019 09:21

kulka53 napisał(a):
Mikromir napisał(a):Profitis Ilias nie dla nas

Tu bym trochę polemizował :) , może nie na pół dnia ale na cały - a wtedy na pewno w zasięgu. No tylko raczej lepiej byłoby wystartować nie z poziomu morza 8O a z miejsca do którego można dojechać autem czyli schroniska Katafigio, tutaj : 36.950730, 22.368104. Trochę to z drugiej strony Tajgetu no i dojazd lekko miejscami uciążliwy :roll: , ale na upartego... :) .
Myślę że warto, choć pamiętam że po widokach ze szczytu spodziewaliśmy się ciut więcej.

Tak, pamiętam, czytałam w Waszej relacji i rozważałam tę opcję. Także zalinkowana wcześniej ostatnia relacja z Profitis Ilias dała mi do myślenia. Ostatecznie jednak dałam za wygraną - raz, stacjonując tam gdzie my trzeba przejechać na drugą stronę gór i wrócić, co jest czasochłonne; dwa, byliśmy z dziesięciolatką; trzy, chciałam ostatecznie wysłać tylko męża z synem, ale mąż miał pewne obawy co do (cytuję) wchodzenia powyżej 2000m n.p.m. w obcym kraju z rodziną. Może to dlatego, że czasem podczas wędrówki wysiada mu już kolano i nie chciał nikogo obciążać ewentualnymi kłopotami... Więc ostatecznie wybrałam tę namiastkę chodzenia - było bardzo przyjemnie i widokowo, choć oczywiście to nie to samo co sam szczyt. Może kiedyś, gdy będziemy jeździć we dwoje a kolano męża nie rozpadnie się całkiem... :wink:
W góry wrócimy jeszcze później w relacji, ale już inne, i tam będziemy ciut wyżej, choć znów nie aż tak wysoko jak byśmy chcieli. :)
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5897
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 22.08.2019 01:06

19 lipca 2019
Kardamyli



Czas na odpoczynek.
Zastanawiałam się nad jazdą do plaży Foneas, bo na zdjęciach wyglądała dość malowniczo, jednak chciałam też zobaczyć samo Kardamyli wraz z jego plażami. Po chwili zastanowienia i analizie poziomu zmęczenia wygrała opcja druga. Nie uruchamiając samochodu mogliśmy po prostu zejść schodkami tuż przed mostkiem i dotrzeć do nieodległej plaży - wspaniale kamienistej, jak wiele z tej strony Zatoki Meseńskiej.

Wśród piasków zachodniego palca Peloponezu stęskniłam się trochę za normalną :wink: :mrgreen: kamienistą plażą...

P1340278.JPG


Nawet przyjemne kamulce, tylko niestety na dnie morza miejscami trochę za duże i nieco śliskie - może tylko w tym miejscu? Jednak była to całkiem miła odmiana po wcześniejszych monotonnie piaszczystych plażach. :) :wink:

Kawałek dalej przy plaży biegnie spokojna nadmorska droga.

P1340286.JPG


Czytałam gdzieś, że plaże z tej strony Kardamyli to te najładniejsze w samej miejscowości, więc oczywiście poszłam jeszcze kawałek dalej sprawdzić tę informację...

P1340288.JPG


P1340296.JPG


Może być, nie będę wybrzydzać, choć widziałam też ładniejsze. :roll: :oczko_usmiech:

To co mnie jednak zaskoczyło najbardziej, to niewielka w sumie ilość ludzi na plażach. Przeczesując wcześniej internet odniosłam wrażenie, że te okolice są oblegane przez turystów (szczególnie anglojęzycznych) i spodziewałam się raczej tłoku - nic bardziej mylnego. Było naprawdę cudownie spokojnie jak na lipcowe ciepłe popołudnie. Owszem, jakieś parasole i leżaki gdzieś tam stały, ale poza nimi raczej pustawo. 8O Albo tak szczęśliwie trafiłam, albo wcześniej nie czytałam ze zrozumieniem. :oczko_usmiech:

P1340291.JPG


P1340289.JPG


P1340292.JPG


P1340294.JPG


P1340300.JPG


P1340313.JPG


Skoro jest spokojnie, to można się zrelaksować pod tamaryszkiem...

P1340316.JPG


Po relaksie pora na jakiś konkretny posiłek - poszliśmy więc "na miasto". :wink: Hmmm... Mimo faktu istnienia przelotowej drogi, którą jakoś jednak można tolerować, jest tu dość fajnie...

P1340327.JPG


P1340329.JPG


P1340330.JPG


P1340331.JPG


P1340332.JPG


P1340334.JPG


P1340335.JPG


P1340348.JPG


P1340349.JPG


W centralnej części wybrzeże wydaje się raczej mało przyjazne...

P1340338.JPG


...więc czasem na ratunek przychodzi beton i drabinka...

P1340345.JPG


Ogólnie Kardamyli zrobiło na mnie raczej pozytywne wrażenie, choć nie zobaczyłam całego miasteczka.
Nie odwiedziłam też domu Patricka Leigh Fermora 8O bo... foch! :roll: Dowiedziałam się, że w tym sezonie otwierają dom po długim remoncie, napisałam więc maila z zapytaniem o możliwość zwiedzenia tego miejsca - i na odpowiedź czekałam przez wieeele dni... :roll: Wreszcie w czwartek po południu, dzień przed wycieczką do Kardamyli, odpisali, że można zwiedzać we wtorki, czwartki i soboty oraz że mogą dla mnie zarezerwować najbliższą sobotę o 12.30 - tylko że wtedy planowałam być już bardzo daleko od Kardamyli. :x Więc dom Fermora został na... kiedyś tam. Może po kolejnym remoncie. :wink:

Będąc w Exo Mani poczułam jednak dlaczego - znając tyle pięknych zakątków Grecji - ten pisarz i podróżnik wybrał właśnie dom w Kardamyli na miejsce zamieszkania...

Łagodny urok Kardamyli potęgował się z godziny na godzinę. (...) duch spokojnego rozleniwienia przenikał całe to odległe miasteczko. Latem chłodzi je bryza od zatoki, a ogromny ekran Tajgetu osłania przed wtargnięciem wiatru z północy i ze wschodu; nie docierają doń zimne tramontany. Przypomina ową zamkniętą, elizejską krainę, o której Homer mówi, że ludziom lżej się w niej żyje; gdzie śnieg nigdy nie pada, nie wieje ostry wiatr ani deszcz nie leje się z nieba, a płynący wiecznie od morza melodyjny powiew przynosi mieszkańcom ochłodę. Kusiło mnie, aby do nich dołączyć...
Patrick Leigh Fermor: Mani. Wędrówki po Peloponezie.

P1340350b.jpg


Trzeba już wracać - żegnaj, Kardamyli! 8)

P1340311.JPG


:papa:
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12520
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 22.08.2019 06:44

Mikromir napisał(a):To co mnie jednak zaskoczyło najbardziej, to niewielka w sumie ilość ludzi na plażach.

Zaryzykuję stwierdzenie, że to przez "skład" tych plaż :wink:
Większość populacji (w tym ja :) ) woli jednak plaże piaszczyste. Szukając jakiegoś miejsca na popołudniowy relaks i kąpiel i widząc takie spore kamulce sądzę że pojechalibyśmy gdzieś dalej :roll: . Gdyby nie było wyboru, ok, buty na nogi i włazimy... ale gdyby był wybór - wybieramy zdecydowanie PIACH :)
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5897
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 22.08.2019 16:04

kulka53 napisał(a):
Mikromir napisał(a):To co mnie jednak zaskoczyło najbardziej, to niewielka w sumie ilość ludzi na plażach.

Zaryzykuję stwierdzenie, że to przez "skład" tych plaż :wink:
Większość populacji (w tym ja :) ) woli jednak plaże piaszczyste.

Tak twierdzisz?... :roll: Hmmm... Może masz rację... :| :wink:
A może po prostu Kardamyli to rzeczywiście mała dziura - dużo mniejsza niż mi się wcześniej wydawało - do której dojazd krętą drogą jest długi i nużący...?...

Widokowo było tam naprawdę pięknie i mogłabym nawet spędzić w tej okolicy wakacje leżąc na kamulcach, gdyby nie to, że długo się stamtąd wyjeżdża. Jeśli miałabym w planie zwiedzenie Mani, to może ok, ale dojazd we wszystkie ciekawe miejsca na zachód od Kalamaty byłby zdecydowanie zbyt czasochłonny.
I tak się właśnie pocieszaliśmy odjeżdżając z tego ślicznego miejsca. :wink:
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 14720
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 22.08.2019 18:37

Danusiu , dla mnie to atmosfera spokoju Kardamyli jest bezcenną wartością , tam można "naładować baterie" i odpocząć , fajne miejsce na spacery i prawie puste plaże . . . bajka 8)

Rozpocząłem odrabianie zaległości od Twojej relacji


Pozdrawiam
Piotr
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5897
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 22.08.2019 21:55

piotrf napisał(a):Danusiu , dla mnie to atmosfera spokoju Kardamyli jest bezcenną wartością , tam można "naładować baterie" i odpocząć , fajne miejsce na spacery i prawie puste plaże . . . bajka 8)

Nic tylko kupić sobie tam domek, jak P. Leigh Fermor. :wink:
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5897
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 25.08.2019 00:10

20 lipca 2019
Kilka chwil na zachodnim wybrzeżu Pelo


W sobotni poranek serdecznie żegnamy się z naszym gospodarzem. Wspominamy wciąż Kostasa bardzo ciepło... :-D

Ostatnie kilka dni w Grecji spędzimy w innej części Peloponezu, a po drodze planujemy jeszcze zajrzeć do Olimpii, no bo wiadomo - sławna. :wink: Nim tam dotrzemy, musimy koniecznie zobaczyć jeszcze piękne plaże zachodniego wybrzeża Pelo. :) Były jedną z tych wakacyjnych opcji, które nie wypaliły, więc zajrzymy choć na chwilę zobaczyć duuużo piachu. :wink:

Mijamy Zacharo i za Agios Nikolaos skręcamy w stronę morza, a potem samochód zostawiamy gdzieś tutaj. Droga nad morze całkiem jak nad Bałtykiem, tylko pinie pachną intensywniej niż nadbałtyckie sosny. 8)

P1340367.JPG


Na przełomie czerwca i lipca spędziłam z dziećmi tydzień w Ustce - teraz czuję się trochę tak, jakbym znów przeniosła się w pobliże plaży Zachodniej, tylko temperatury powietrza i wody oraz słońce są tu o wiele łaskawsze. :)

P1340366.JPG


Wydmy prawie jak u nas. :wink:

P1340355.JPG


P1340356.JPG


I kilometry piachu. :)

P1340358.JPG


P1340359.JPG


P1340360.JPG


P1340362.JPG


Wspominam wczorajszą wizytę w Kardamyli - jakże różnorodne bywają tu plaże. :)

:papa:
CROberto
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3573
Dołączył(a): 03.02.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROberto » 29.08.2019 14:37

Różnorodność jest wielką zaletą odwiedzanych miejsc.
Mnie się podobają oba rodzaje plaż.
Świetną ścieżkę zdrowia zaordynowałaś ekipie - tak dla ciała ,jak i ducha... 8)
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5897
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 29.08.2019 19:47

CROberto napisał(a):Świetną ścieżkę zdrowia zaordynowałaś ekipie - tak dla ciała ,jak i ducha... 8)

Bo o zdrowie trzeba dbać. :smo:
:papa:



Jeszcze jeden pościk i może mi się wreszcie strona przewinie... :roll: :mrgreen:
CROberto
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3573
Dołączył(a): 03.02.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROberto » 29.08.2019 20:11

To buziak :smo: możepomoże :lol:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Po prostu PELOPONEZ 2 - strona 40
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019