Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Moja wyprawa na Lawendową Wyspę

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Basik_63
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 617
Dołączył(a): 31.08.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Basik_63 » 06.10.2010 19:49

Oj Andrzejku nie taka zwykła. Nie każdy by pomógł tak jak Ty i Danusia. To właściwie dzięki Wam mogliśmy kontynuować naszą podróż chociaż nie obyło się .... ale o tym w następnym odcinku. :D
Basik_63
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 617
Dołączył(a): 31.08.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Basik_63 » 08.10.2010 19:53

Sobota rano pobudka. Dziewczyny zostają. Panowie jadą do mechanika. Dzień wlecze się niemiłosiernie długo, a w mojej głowie przelatują, co chwila odmawiane "zdrowaśki", żeby udało się naprawić. O godzinie 18 wracają Panowie. Małżonek jest zmęczony, ale się uśmiecha. Wymienione całe sprzęgło, już nie zgrzyta i nie chrzęści. U kolegi puka tylko klocek hamulcowy. :D
Basik_63
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 617
Dołączył(a): 31.08.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Basik_63 » 08.10.2010 19:56

Gospodarze radzą, żeby zostać jeszcze u nich jedną noc, wyspać się porządnie i rano ruszyć w dalszą drogę. Postanawiamy (teraz już nikt nie jest w stanie stwierdzić słusznie czy nie) przystać na propozycję gospodarzy. Nocujemy, a o 8:00 rano w niedzielę ruszamy w dalszą drogę, którą mamy nadzieję przejechać już bez komplikacji.
Nic bardziej mylnego... 8O
andrzej29
Cromaniak
Posty: 828
Dołączył(a): 01.02.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) andrzej29 » 08.10.2010 20:06

Dołączam się do relacji. :wink:
kleeberg
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8034
Dołączył(a): 08.01.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) kleeberg » 08.10.2010 20:20

Basik_63 napisał(a):nie pozostaje mi nic innego jak tylko spełnić daną wcześniej obietnicę i spisać wspomnienia z mojej wyprawy na Lawendową Wyspę...



Czyta się fajnie,a zobaczyć coś będzie można :wink: :?:
Kevlar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2125
Dołączył(a): 30.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kevlar » 09.10.2010 05:48

Zaczęło się pechowo więc dalej musiało być już wszystko ok. O czym chętnie poczytam i może pooglądam.
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 14985
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 09.10.2010 15:50

Basik_63 napisał(a):. . . ruszamy w dalszą drogę, którą mamy nadzieję przejechać już bez komplikacji.
Nic bardziej mylnego... 8O


To znaczy złośliwość rzeczy . . . :?: :roll:

Udało się wrócić i relacja powstaje , więc jednak udało się wypędzić to fatum :wink:


Czekam na dalszy ciąg i foto

Pozdrawiam
Piotr
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 09.10.2010 21:14

..to już wiem skąd mój samochód załapał "wirusa"...a ja myślałem że on się popsuł ot tak... :wink: :papa:
kroj
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 287
Dołączył(a): 11.06.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) kroj » 10.10.2010 10:43

Dzień dobry,
poczytam i ja, a zdjęcia będą? Hvar od początku chodzi koło mnie, ale Peljesac i okolice ciągle górą :)
Pozdrav!
Jolanda
Cromaniak
Posty: 3553
Dołączył(a): 11.10.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Jolanda » 10.10.2010 11:28

Początek .... czarne chmury :? ale skoro relacja powstaje, to i słoneczko zaświeci.... :D
Basik_63
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 617
Dołączył(a): 31.08.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Basik_63 » 10.10.2010 18:09

Mili moi będą i fotki i cd tylko trochę cierpliwości. Mam rozgrzebany remont więc wiecie jak to jest.
Andrzeju kto wie może to faktycznie był wirus... :lol: Najważniejsze, że dało się dojechać i wrócić.Teraz to możemy się śmiać z tych przygód, ale wtedy wcale nie było nam do śmiechu... Z jednego się na pewno cieszymy, że dzięki temu "wirusowi" mogliśmy Was poznać.
Basik_63
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 617
Dołączył(a): 31.08.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Basik_63 » 12.10.2010 18:42

Dojeżdżamy do Budapesztu, a tu w połowie miasta jak nie zacznie na nowo zgrzytać i rzęcholić. Najszybciej jak się da szukamy miejsca, aby się zatrzymać. Co się dzieje, przecież to niemożliwe, aby zaczęło nawalać nowe sprzęgło? Małżonek kalkuluje, że powinnyśmy dać radę, więc po dwóch godzinach odpoczynku ruszamy powoli dalej. Teraz już nic innego nam nie pozostaje jak doturlać się do celu i na miejscu poszukać pomocy, zwłaszcza, że z Madziarami za groma jasnego się nie dogadamy...
Obrazek
Basik_63
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 617
Dołączył(a): 31.08.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Basik_63 » 12.10.2010 18:46

Obrazek
Basik_63
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 617
Dołączył(a): 31.08.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Basik_63 » 12.10.2010 18:51

Odmawiane przeze mnie przez całą drogę "zdrowaśki" chyba zdały egzamin (a odmówiłam ich tyle, że bozia powinna mi odpuścić wszystkie grzeszki do końca mojego żywota i te już popełnione i te, które jeszcze się popełnią) gdyż po godzinie 7:00 dojeżdżamy do portu promowego w Splicie. Kupujemy bilety i ustawiamy się w kolejce. Około godziny 8:30 zgrzytając wjeżdżamy na prom. Wszyscy oglądają się za nami jakby chcieli sprawdzić czy nie ciągniemy za sobą wiązki puszek i nie mamy przyklejonego napisu "JUST MARRIED". Wysiadamy z auta i wdrapujemy się na najwyższy pokład, aby chłonąć zapach Jadranu i nasycić zmęczone oczy pięknymi widokami. Jesteśmy oboje z mężem potwornie zmęczeni zarówno fizycznie jak i psychicznie. Mąż nic nie mówi, ale wiem, że cały czas bije się z myślami. Po dwóch godzinach rejsu w czasie, którego focimy na dwa aparaty ile tylko wlezie mijane wyspy. Brać po lewej, oraz Ciovo i Soltę po prawej stronie i po kolejnej porcji zgrzytów przy zjeździe z promu docieramy do Jelsy i apartamentów Palaversić, które na dwa tygodnie staje się naszym "domem" :D
Basik_63
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 617
Dołączył(a): 31.08.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Basik_63 » 12.10.2010 19:07

Obrazek

Split

Obrazek

okolice Splitu

Obrazek

widok na Brać

Obrazek

widok na Soltę, ale do końca nie jestem pewna :?
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Moja wyprawa na Lawendową Wyspę - strona 2
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019