Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Moja wielka FJAKA w koronie - Vis inaczej

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
empire13
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1416
Dołączył(a): 26.06.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) empire13 » 20.02.2022 18:06

Katerina napisał(a):teraz kolej na najdalej położony od chorwackiego wybrzeża archipelag - Palagruža - w odległości 75 km od Visu i około 54 km od wybrzeża Włoch.

Wybacz, jeśli okaże się, że niezbyt dokładnie czytałem Twoją relację.
Czy na wyspie Vis organizowane są rejsy na Palagružę? I jeśli tak to jakiego mniej więcej rzędu są to koszty?
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4982
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 22.02.2022 01:19

boboo napisał(a):https://www.cro.pl/post2153446.html#p2153446
:hut:

No, pieknie :nice:
Powtórzę za Michałem - nie podejrzewałam Cię o tak romantyczną duszę :D

Ural
Czyżby miała się wyjaśnić tajemnicza zagadka związana z donicą. Może omotała Garbina... No chyba .........nie roztrzaskała jej na głowie Garbina.

Gigi'ego :wink: Garbin nie daje się omotać, choć donice roztrzaskać może :D

megidh
Palmowy park ?. Nawet na niego nie zwróciłam uwagi, bo pierwsze co mi się rzuciło w oczy na tym zdjęciu, to wisielec wiszący na maszcie..

Taak :lol: Ciekawe komu/czemu się naraził? Może gwizdał na pokładzie, przez co sprowadził wiatr - garbin i załoga skazała go na karę w postaci wysmagania przez ten wiatr na maszcie :?: :lol:

pomorzanka zachodnia
Jejku. Wy jednak oboje jesteście wariaci :mrgreen: :wink: :!:

:roll: :mrgreen: Kto z kim przestaje... :wink:

maslinka
Nadrabiam zaległości po narciarskim tygodniu... ostatnio wiatr trochę rozrabia (u Was na północy szczególnie :?) i już go tak nie lubię, jak do tej pory :roll: Dał nam się we znaki w ostatni czwartek w Austrii :evil:

Eh, nie chcę się powtarzać, bo wyjdę na tą, co wciąż narzeka na wiatr :roll: Poważnie myślę o porządnym ubezpieczeniu od szkód wiatrowych.
Niesamowita przeprawa promowa. Na pewno na długo ją zapamiętacie 8)

Na pewno :) Ale dla nas była to fajna przygoda na koniec wakacji, a Wam wicher pewnie zepsuł cenny dzień na nartach? :(
Udanego wypoczynku - mamy przecież jeszcze tydzień ferii :wink:

empire13
Czy na wyspie Vis organizowane są rejsy na Palagružę? I jeśli tak to jakiego mniej więcej rzędu są to koszty?

Ostatni raz zasięgałam języka w tej sprawie lata temu - co najmniej 4. O ile mnie pamięć nie myli to za przejażdżkę tam i z powrotem małym speed boat'em chcieli 600Kn od osoby. Teraz, przy tej inflacji, wynosi to pewnie dużo więcej. Wysłałam Ci link do agencji Alternatura, oni zabierają RIBem większe, 12-osobowe grupy, jest tam cena 120 EUR za osobę. Osobiście chyba bym się nie zdecydowała na taką atrakcję - 1,5 h (w jedną stronę) wytrzęsienia mózgu i wnętrzności :oczko_usmiech:
Warto też rozważyć dużo krótszy rejs na Svetac, lub Sušac na początek :papa:


Odcinek 21 - końcowy


Kończąc temat jugo vel garbina - ostatnio mam dosyć wszelkich zjawisk związanych z wiatrem :roll: - chcę Wam pokazać jaki wpływ na życie mieszkańców chorwackich wybrzeży ma każdy taki "malowniczy" pokaz siły demonstrowanej przez naturę.
Tu: dzień po garbinie w Komiży...



Dziwną muzyczkę podłożyli :?

Ale nie będę przedłużać i tak rozwlekłej relacji - niektórzy czekali na wyjaśnienie w sprawie pitarów.

Wkrótce po powrocie, wykorzystując nastrój zwany z angielska post-holiday blues, lub PTD - post-travel depression :wink: , jak też rozsierdzenie na artystę kamieniarza, postanowiłam wziąć się za działanie licząc na potencjał mojego małżonka i drażniąc jego ambicję :nice: .

Małż, z racji swojego wykształcenia(choć rzeźbiarzem nie jest) i wykonywanego zawodu, dysponuje zapleczem intelektualnym i technicznym aby podjąć się zadania - czyli wykonania takiej donicy jaką miał poczynić Gigi - w moim mniemaniu :) Oczyma wyobraźni widzę jak w przyszłości robię biznes na tych pitarach :wink: :mrgreen:

Okazało się, że jest to jak najbardziej możliwe, ale...cholernie trudne, bo wapień z Dalmacji nie jest gipsem, ani kamieniem polnym/rzecznym z jakim studenci ASP mają do czynienia na zajęciach z rzeźby (w tamtych czasach nikt im marmuru do ćwiczeń nie dawał).

Jeszcze raz zdjęcie materiału do obróbki...

20210828_175646.jpg


Na pierwszy ogień poszedł ten okrągły - Małż postanowił nawiercić środek specjalnym wiertłem, aby potem wydłubywać dłutem przestrzenie między nawierceniami.

IMG_20201114_125012 (1).jpg


Oops, jeden nieostrożny ruch, za duża siła nacisku na wiertło...i kawałek odłupany - niestety nie w tym miejscu co trzeba :x (nie mam zdjęcia)

Wapień jest bardzo kruchy w porównaniu z kamieniem polnym, granitem.

Szukamy info i instruktażu w necie...



Wszelkie potrzebne narzędzia mamy, problemem jest kwestia zapylenia przestrzeni w hali produkcyjnej, którą dysponujemy, nie można pozwolić, by kamienny pył osiadał na maszynach i urządzeniach do prac niemal laboratoryjnych.

Zmiana planu - robimy wycieczkę po gdyńskich cmentarzach :lol: , a raczej zakładach kamieniarskich.
Wszystkie trzy kamienie w aucie - pokazujemy, pytamy rodzimych kamieniarzy o dostępne technologie...
Niestety, nikt nie zna się na takiej robocie, sugerują żmudne dłubanie dłutem - tyle to my też wiemy :evil:
Ktoś wspomina, że można wodą pod dużym ciśnieniem, ale to nie jest rozwiązanie, bo wapień tego nie wytrzyma i pęknie.

Zaczynam rozumieć Gigi'ego i jego wysiłek (plus wiedzę), które przekładają się na cenę donicy.

Z powodu nawału obowiązków kwestia donicy schodzi na plan dalszy, czyli ...na jakieś "kiedyś, jak będzie czas".

Po kilku dniach otrzymuję telefon od syna znajomych, których poznaliśmy na Visie, i którzy mają tam dom.
Ów syn i jego żona są zawodowymi nurkami, pracują w Komiży przez całe lato do końca października i właśnie wrócili do domu - w Gdyni ( być może wspomniałam, że świat jest mały i okazało się, że mieszkają za naszym rogiem 8O )
Zaprasza nas po sąsiedzku na wino z Visu, ale nalega, żebyśmy przyjechali samochodem :?
Dlaczego, przecież mieszkamy 400 metrów od nich ?? Może chcą nas obdarować skrzynką tego wina :?:

W trakcie urlopu na Visie opowiedziałam im historię naszych pertraktacji z Gigi, zdołałam ich zainteresować tematem, i- jako, że są właściwie lokalsami na wyspie, wypytywałam, czy są jeszcze inni konkurencyjni kamieniarze itd.
Dwa dni przed naszym wyjazdem z Visu Maciek znalazł na chorwackim odpowiedniku OLX ogłoszenie - ktoś z miasta Sinj wystawiał na sprzedaż siedem starych donic - naprawdę starych 8) za około 260 Kn za sztukę 8O .
Uznaliśmy, że to cena właściwa dla nas :) , nawet jeśli mielibyśmy zboczyć z trasy do Polski i podjechać do tego Sinja.

Niestety, facet nie odpowiadał, uznaliśmy ogłoszenie za nieaktywne, a temat za upadły.

Tak więc, teraz odwiedzamy ich (po miesiącu) w Gdyni i widzimy na podłodze ich mieszkania niespodziankę :D - cztery donice - dwie dla mnie, dwie dla nich. Okazało się, że sprzedający z Sinja odezwał się do nich i specjalnie wybrali się tam wracając do Polski w celu zakupu.

Dwa pitary to prezent :hearts: Każdy waży po 20 kilo :lol: , chociaż nie są duże - w sam raz na balkon.

Są piękne, choć mocno omszałe i zabrudzone - jak to starocie.

Najpierw szorujemy je w wannie szczotką, ale efekt nie całkiem zadowala. Wpadamy na pomysł :idea:
Jedziemy z Maćkiem do myjni samochodowej i traktujemy wapień myjką pod ciśnieniem - samą wodą :D

Ten po prawej jeszcze brudny...

received_842551923215337.jpeg


...oba czyste :)

received_743975669530093.jpeg


I pozostałe...

IMG_20201114_124916 (1).jpg

IMG_20201114_124933 (1).jpg

IMG_20201114_124943 (1).jpg


Tak się prezentują moje obecnie :

IMG_20201114_133512 (1).jpg

IMG_20201114_134548.jpg

20210624_140601 (1).jpg


:D Nowi znajomi okazali się ...wspaniałymi nowymi znajomymi 8)

Ten większy pitar jest taki piękny, iż uznałam, że szkoda go na donicę :wink:
Służy za ozdobę jako czysta forma.

I to na razie koniec historii (burzliwej :lol: ) z pitarami, chociaż nie koniec mojej historii z Gigi.
Wystąpi on jeszcze w kolejnej relacji, o ile taka powstanie.

Podsumowanie wakacji 2020:

- mimo obaw związanych ze "świeżą" wciąż zarazą dotarłam do Cro i szybko się od zarazy oderwałam mentalnie ,

- po raz kolejny potwierdziło się ,że Jadran i chorwacki klimat leczą rany - wbrew zaleceniom lekarzy moje rozległe poparzenia 3 i 2 stopnia wyleczyłam kąpielami w morzu, a zabroniona ekspozycja na słońce wcale im nie zaszkodziła - dzisiaj nie ma po nich śladu, choć wyglądało to dramatycznie 8) ,

- stwierdziłam, że mogę i nie boję się jeździć jako kierowca po szutrach i urwiskach,

- popłynęłam na Palagrużę i spędziłam piękną i straszną noc u jej wybrzeża,

- odbyłam kolejne, miłe cromaniackie spotkanie,

- uczestniczyłam przez chwilę w nieoficjalnym, pandemicznym Goulash festiwalu,

- skonsolidowałam zażyłość ze znajomymi Chorwatami, jak też nawiązałam wiele nowych znajomości - to moje "wżycie się w wyspę", jak to ładnie określiła Agata (agata26061), zaskutkowało silną potrzebą i chęcią nauczenia się j. chorwackiego, stąd od od ponad roku walczę, ale też świetnie się bawię :D

Screenshot_2020-09-14-09-15-31 (2).png
,

- pomimo częstych spotkań integracyjnych z autochtonami udało mi się utrzymać stałą wagę :D ,

- z powodu częstych spotkań integracyjnych z autochtonami pogłębiły się istniejące nałogi, lub rozwinęły się nowe :mrgreen:

- w negocjacjach z artystą wynik - 1:1 - wprawdzie nie zbiłam ceny do akceptowalnego pułapu, ale doczekałam przełomu :lol: ; jednocześnie..., drążąc skałę (nomen omen) dopięłam swego i jestem posiadaczką donic, mimo, że weszłam w ich posiadanie w inny od oczekiwanego sposób.

Mam nadzieję, że udało mi się w jakimś stopniu opisać i oddać stan FJAKI.
Dziękuję Czytającym - aktywnym i ukrytym, miło mi było czytać komentarze i jeszcze raz przeżyć te wakacje.

KONIEC
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13665
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 22.02.2022 01:34

Katerina napisał(a):Na pewno :) Ale dla nas była to fajna przygoda na koniec wakacji, a Wam wicher pewnie zepsuł cenny dzień na nartach? :(
Udanego wypoczynku - mamy przecież jeszcze tydzień ferii :wink:

Wypoczywam i właśnie dlatego doczekałam tak późnej pory i Twojego odcinka :D

E tam, dzień na nartach. Było znacznie gorzej - z daszku na kwaterze spadł kawałek blachy wprost na Maździaka :o Nowego Maździaka, którego Wam jeszcze nie przedstawiałam :? (Tzn. auto nie jest nowe, ale mamy je od listopada.) No i jest teraz porysowany i ma wgniecenia :x Trwa proces załatwiania odszkodowania z austriackim ubezpieczycielem gospodarzy...

I jeszcze nam bramę rozwaliło przy wjeździe na podwórko, to już w Gliwicach. Dlatego przestaję lubić wiatr... Chyba.

Ale dosyć smutków 8)
Historia z pitarami od początku była niecodzienna i takie też okazało się rozwiązanie tajemnicy :) Donice są piękne :D
A nowe znajomości i nauka języka to najlepsze "pozostałości" po urlopie 8) To będzie rosło w siłę :D

Dziękuję, Kasiu, za inspirującą relację 8) Czytając ją, momentami czułam fjakę albo czułam, że Ty ją czujesz :D
Pozdrawiam ciepło :)
eXtreme
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 172
Dołączył(a): 06.07.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) eXtreme » 22.02.2022 10:58

Jak już wcześniej pisałem, jestem jednym z tych ukrytych czytających (choć z tym walczę).
Cała relacja jak zwykle super, zakończenie tak samo.

Dobry pomysł z myjką z wysokim ciśnieniem, teraz wyglądają jak świeżo zrobione.

Co do nałogów - jakie to życie jak wszystkiego będziemy sobie odmawiać w imię zdrowia i lepszego, dłuższego życia :roll:
Dzisiaj jesteśmy jutro może nas nie być. Przepraszam ale tak jest. Ile znamy ludzi, którzy "zwinęli" się z tego świata o wiele za wcześnie... choć starali się nie "wariować".

Gratuluję samozaparcia co do lekcji języka :!:
mchrob
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1623
Dołączył(a): 06.10.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) mchrob » 22.02.2022 11:03

Dziękuję za Twoje relację. Jak zawsze wspaniałe się ją czytało. Kamyczki przepiękne.

Agnieszko przykro z powodu Maździaka. Ale to tylko lakier, nie przejmujcie się.

A teraz kończę bo dziś piękne słońce wzywa. Nie będę was teraz katował fotkami ale pięknie tu. ;)
Nefer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5436
Dołączył(a): 06.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 22.02.2022 13:59

Przeczytałem ostatni odcinek i bardzo dziękuję za wspaniałą relację.
I zdjęciowo-filmowo było bardzo fajnie, ale również - co dla mnie nawet ważniejsze - była to literacka (bez mała duchowa) uczta :D .
Flayszakal
zbanowany
Posty: 280
Dołączył(a): 25.04.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Flayszakal » 22.02.2022 17:42

No i koniec fajnej relacji.
Trochę jak koniec wakacji :(
Wyjaśniła się tajemnicza sprawa donic itd.
Byłem, przeczytałem, ze dwa zdania napisałem :lol: :wink:
Dziękować, dziękować :)
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3525
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 22.02.2022 22:50

To już kolejna relacja, która skończyła się w ciągu ostatnich kilku dni.
Nie lubię, jak się relacje kończą. To tak, jakbym musiała wracać z bardzo udanych wakacji.
Ale za to dowiedzieliśmy się wreszcie, jak zakończyła się sprawa z pitarami. No najlepszy scenarzysta nie wymyśliłby takiego zakończenia.
Ciekawe, czy wrócicie kiedyś do drążenia dziur w przywiezionych kamieniach :?: :oczko_usmiech:
Dzięki za przekazanie nam Waszych wspaniałych wspomnień i pokazanie takiej Chorwacji, jakiej zapewne większość z nas nie będzie miała okazji zobaczyć. Marzy mi się taka FJAKA, ale to może na emeryturze (oczywiście jak będzie mnie wtedy stać na wyjazdy).
boboo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4356
Dołączył(a): 06.08.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) boboo » 23.02.2022 07:11

W życiu, w życiu nie postawiłbym na OLX'owe zakończenie "kobry" z pitarami :lol:

A co do podsumowania relacji:
to moje (prywatne, wewnętrzne) podsumowanie Twojego podsumowania każe mi "po cichutku" czekać na relację z... przeprowadzki :wink:
:papa: :hut:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13665
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 23.02.2022 13:14

mchrob napisał(a):Agnieszko przykro z powodu Maździaka. Ale to tylko lakier, nie przejmujcie się.

Wiem, tylko lakier i tylko samochód, jasne. Ale było trochę nerwów, a teraz jest dużo załatwiania...

mchrob napisał(a):A teraz kończę bo dziś piękne słońce wzywa. Nie będę was teraz katował fotkami ale pięknie tu. ;)

:D
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15845
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 26.02.2022 17:23

Nie spodziewałem się takiego zakończenia :P
Kamienie piękne , ale przede wszystkim Twoja jak zwykle ciekawa relacja , którą zapewne odwiedzę nie raz przy planowaniu wakacji na Visie . Kiedyś .
"Zaraza" Wam nie przeszkodziła w odpoczynku , a Jadran wyleczył , poznałaś nowych przyjaciół i pokonałaś własne ograniczenia ( przed Tobą off road i kolejne maszyny latające ) - to dobro samo w sobie . Było pięknie , dziękuję że mogłem w tym uczestniczyć :D Czekam też na następną Twoją relację i kolejne


Pozdrawiam
Piotr
Ural
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2974
Dołączył(a): 13.03.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) Ural » 27.02.2022 11:50

Jestem zawiedziony Katerina. Nie dało się tego Gabiego czy jak mu tam jakoś przekabacić, przekręcić, zbałamucić. A tak wierzyłem w Twój urok osobisty :D
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4982
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 06.05.2022 02:46

Dzień dobry :)
Dawno tu nie nie zaglądałam, bowiem - z powodu sytuacji globalnej i lokalnej muszę poświęcić moje ulubione forum ( czyli czas tu spędzany) na rzecz orki (oopss)...na ugorze, i jeszcze na rozkminianie jak to działa - że nie mogę odłożyć tego co bym chciała na kolejne wakacje, bo to jest dla mojego i ogólnego dobra.

Dziękuję raz jeszcze wszystkim za dobre słowa pod tą relacją i pytam - bo nie wiem jak ta społeczność obecnie działa - czy są chętni na "nówkesztukę" :wink: ?
Tym razem ma być krótko, szybko i na temat... :oczko_usmiech:
Temat znany, ale nowy.
Jeśli zbiorę kilka głosów to zasilę ten dział relacją.

Pozdrav.
Ostatnio edytowano 06.05.2022 21:47 przez Katerina, łącznie edytowano 1 raz
Flayszakal
zbanowany
Posty: 280
Dołączył(a): 25.04.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Flayszakal » 06.05.2022 06:42

To kiedy ta nowa relacja? :wink:
Ostatnio edytowano 06.05.2022 08:29 przez Flayszakal, łącznie edytowano 1 raz
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3525
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 06.05.2022 06:46

Katerina napisał(a):Dziękuję raz jeszcze wszystkim za dobre słowa pod tą relacją i pytam - bo nie wiem jak ta społeczność obecnie działa - czy są chętni na "nówkesztukę" :wink: ?
Tym razem ma być krótko, szybko i na temat... :oczko_usmiech:
Temat znany, ale nowy.
Jeśli zbiorę kilka głosów to zasilę ten dział relacją.

Pozdrav.

Na Twoją relację jestem bardzo chętna, więc zaczynaj.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Moja wielka FJAKA w koronie - Vis inaczej - strona 36
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2022