Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Śladami Drakuli do Grecji - czyli kolejna wymarzona wyprawa

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
wiola2012
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1097
Dołączył(a): 26.07.2012
Śladami Drakuli do Grecji - czyli kolejna wymarzona wyprawa

Nieprzeczytany postnapisał(a) wiola2012 » 20.02.2022 19:31

Powrót

Z miejscami na poranny prom Zakhyntos –Kylini, mimo, że kupowane w ostatnim momencie, nie było problemu. Za 3 osoby dorosłe i auto zapłaciliśmy 65,5 euro. Linia Levante ferries.
W porcie też spokojnie.

1.jpg


Pasażerów na pokładzie jest bardzo mało, jeszcze nigdy nie płynęłam takim pustym promem. Zajęliśmy fotele w pierwszej klasie, nieświadomi, że to droższa opcja ( dopiero po lekturze relacji Danusi, @dangol wywnioskowałam, że mogliśmy zostać poproszeni o zmianę miejsc. ) Jednak nic takiego nie nastąpiło :lol: .
Promy Levante są ładne i czyste, jedne z ładniejszych jakimi płynęliśmy kiedykolwiek. Ponadto w tym roku na pokładzie znajdują się takie fajne volkswageny.

prom.png


Około 10:00 jesteśmy już na lądzie. Po raz kolejny na Peloponezie, chociaż tym razem tylko na chwilkę. W Patrze korzystamy z płatnego przejazdu mostem Rio-Antirio, na część kontynentalną. Opłata wynosi 13,5 euro.
Wg internetu Rio-Antirio to największy (2883 m długości) most wantowy w Europie. Jest w stanie wytrzymać trzęsienia ziemi o sile ponad 7 stopni w skali Richtera, wiatry wiejące z prędkością 250 km/h czy uderzenie tankowca ważącego prawie 200 000 ton.

2.jpg

3.jpg


Przed nami jeszcze 640 km świetnej drogi. Jedziemy cały czas autostradą, kilometry szybko uciekają. Czytamy książkę, opowiadamy sobie dowcipy, przysypiamy, co i rusz pytam męża czy nie zechciałby odpocząć :D

W końcu kategorycznym tonem oświadczam, że już mam dość siedzenia z boku i że wreszcie chcę trochę pokierować. Po dobroci mogłabym sobie czekać na jego zmęczenie do samej Polski. Córka zarządza, że jak mama prowadzi, to ona przesiada się do przodu, a tata niech sobie odpoczywa. Może minęła minuta, kiedy z siedzenia z tyłu usłyszałyśmy chrapanie. Muzyka, nawet głośna, oczywiście szkód w śnie nie poczyni, toteż włączamy wakacyjną playlistę i przyciskamy pedał gazu raz mocniej raz słabiej w zależności jakie akurat słychać rytmy :wink: .

Przejeżdżamy granicę grecko – macedońską bez problemów i zadowoleni, że wskazówka cofnęła się o godzinę jedziemy dalej. Jakieś 100 km od Skopje niebo zasnuły czarne chmury. Ciężkie, ogromne i przesuwające się w tę samą stronę co my 8O
Rozszalała się taka burza i ulewa, że nie widać było nic wokoło. Na szczęście wyspany małżonek znów miał władzę nad kierownicą, ale w tamtym momencie nawet byłam z tego faktu zadowolona.

Około 16:00 już prawie jesteśmy w Skopje. Słonce wygrało walkę z chmurami, pogoda zrobiła się piękna, tylko przejazd niektórymi ulicami miasta był niemożliwy. Woda szorowała między krawężnikami zabierając to co nie trzymało się stopy. Na poboczach brodzący po łydki mieszkańcy, obdarzeni niewątpliwie poczuciem humoru, zarzucali wędkę udając, że łowią ryby :D

A ja nie robilam zdjęć po drodze, tak byłam zajęta obserwacją i nawigowaniem do celu. Szkoda.

Miejscówką na jedną noc stał się Apartament Kolevski, zarezerwowany przez booking.
Dobre opinie były na pewno istotne, ale dla nas atutem nr 1 był podziemny parking. Apt. Składał się z sypialni, salonu z aneksem i łazienki. Było czysto, ładnie i bezpiecznie. Lokalizację też wg mnie ma bardzo dobrą.
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15719
Dołączył(a): 26.07.2009
Re: Śladami Drakuli do Grecji - czyli kolejna wymarzona wypr

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 20.02.2022 19:48

Super lokalizacja , max kilkanaście minut spacerem do niemal wszystkich ciekawych miejsc w mieście 8)
Lubię to miasto , szczególnie tą jego część ze Starym Bazarem


Pozdrawiam
Piotr
wiola2012
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1097
Dołączył(a): 26.07.2012
Re: Śladami Drakuli do Grecji - czyli kolejna wymarzona wypr

Nieprzeczytany postnapisał(a) wiola2012 » 20.02.2022 19:50

Jesteśmy zatem w jednej z naszych ulubionych stolic europejskich :)

3a.JPG


Po drodze na plac Macedoński mijamy Cerkiew św. Klemensa z Ochrydy

3b.JPEG


Docieramy na Plac Macedoński i w pobliże muzeum. Rozglądamy się, próbując sobie przypomnieć ostatni nasz pobyt. Szukamy jednocześnie miejsca, żeby zjeść kolację. Niestety, prawa strona rzeki, na której biesiadowaliśmy jest prawe pusta, a większość knajpek pozamykana.

4.JPEG

4a.jpg

5a.jpg


Zdjęć w tym roku prawie nie robiłam, gdyż poprzednio sfotografowaliśmy Skopje dość dokładnie, a jeszcze więcej mam krótkich filmów, gdyż towarzysze podróży mieli kamerę.

Główny plac jednak tętni życiem.

IMG_8649.JPEG


Siadamy w restauracji Pelister i chłoniemy dźwięki i smaki miasta.
Pochodziłaby jeszcze po wieczornym Skopje, tylko logika nakazuje wypoczynek przed czekającą nas następnego dnia, podróżą.
Wracamy do apartamentu

IMG_8646.JPEG

IMG_8647.JPEG



Jesteśmy prawie na miejscu, gdy docierają do nas imprezowe odgłosy. Okazuje się, że dochodzą z baru (klubu), który wcześniej musiał być zamknięty, bo go nie zauważyliśmy. Znajduje się w tym samym budynku co nasze lokum. Jest to spory minus. Klub otwarty jest do późnych godzin nocnych. W niektóre dni tygodnia, w środy również :mrgreen: , gra zespół na żywo. Jak to w klubie, w gorące wieczory, drzwi otwarte, a młodzież imprezuje na zewnątrz. Muzyka była całkiem przyjemna, zachowanie klientów też w porządku i gdyby nie zmęczenie podróżą to może byśmy się na koncert załapali :oczko_usmiech: .
Co innego jednak być w klubie i uczestniczyć w wydarzeniu , a co innego próbować przy nim zasnąć.
Zamykamy okna, włączamy klimatyzację, ale gdzież tam, nic nie pomaga. Muzykę słychać jakby za ścianą. Dla czego nie wzięłam zatyczek do uszu?
Zasnęłam gdzieś między pierwszą a drugą jak muzyka ucichła.

Nie tak wczesnym rankiem, pakujemy nasze podręczne bagaże i idziemy na bazar. Zostawiamy współczesną część

5b.jpg

20.JPG

21.JPG


i gubimy się w plątaninie zakamarków starej części miasta.

6.JPG


Wszystkie uliczki prowadzą jednak w miejsca obfitujące w towary cieszące oko

10.jpg

11.jpg

12.jpg

12a.JPEG

14.jpg

15.jpg

16.jpg

17.jpg

18.jpg

19.jpg


Bogatsi o zapas przypraw, wracamy do samochodu i ruszamy w dalszą drogę. Nie wiemy co nas czeka na granicach, szczególnie niepokoi nas serbsko – węgierska, nie wiem zatem, gdzie będziemy spać dzisiejszej nocy.
wiola2012
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1097
Dołączył(a): 26.07.2012
Re: Śladami Drakuli do Grecji - czyli kolejna wymarzona wypr

Nieprzeczytany postnapisał(a) wiola2012 » 20.02.2022 19:52

piotrf napisał(a):Super lokalizacja , max kilkanaście minut spacerem do niemal wszystkich ciekawych miejsc w mieście 8)
Lubię to miasto , szczególnie tą jego część ze Starym Bazarem

Pozdrawiam
Piotr


Ja też bardzo lubię. Myślę, że jeszcze nie raz zrobimy sobie przystanek w Skopje :D . Poprzednio mieliśmy jeszcze lepszą miejscówkę, tuż przy pokazanym na pierwszym zdjęciu Łuku. W tym roku była już zajęta :)
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13336
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Śladami Drakuli do Grecji - czyli kolejna wymarzona wypr

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 20.02.2022 20:50

Z ciekawości, którym przejściem grecko-macedońskim jechaliście? Bo skoro obawiałaś się o granicę to obstawiam Evzoni... Nie myślałaś o Niki (Bitola)?

Skopje bardzo kontrowersyjne miasto, ale my lubimy się tam zatrzymywać (byliśmy już 3 razy :hearts: ). W zeszłym roku wybraliśmy na nocleg w hotel Super 8 i ponownie na lipiec zrobiłam w nim rezerwację za całe 25 eur za 2 os. Miejsce polecam.
A posiłki to tylko w dzielnicy Carsija :hearts: klimat niesamowity i my zawsze w knajpce Turist Trafiliśmy tam w 2016 r., bo w polecanym przez Makłowicza Destanie był tłum i jakoś mi nie podeszło to miejsce (widać mega turystyczne), a w Turist swojsko, lokalnie i wracamy...

wiola2012 napisał(a):Nie tak wczesnym rankiem, pakujemy nasze podręczne bagaże i idziemy na bazar. (...)
Bogatsi o zapas przypraw, wracamy do samochodu i ruszamy w dalszą drogę.
O którym bazarze piszesz? Bo ja trafiłam w opisach na Old Bazar i Pit Pazar. Wieczorami oba zamknięte, a rano po śniadaniu już nie zaglądamy w te regiony, a teraz myślę, że trzeba w końcu wygospodarować rano pół godzinki, zwłaszcza, że z hotelu będziemy mieć tylko kilka kroków...


Kilka dni temu analizując mapę Skopje odkryłam kilka miejsc, których nie odwiedziłam, bo o nich nie wiedziałam 8O .. Trzeba będzie nadrobić, tylko pewnie czasu zabraknie...

:papa:
wiola2012
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1097
Dołączył(a): 26.07.2012
Re: Śladami Drakuli do Grecji - czyli kolejna wymarzona wypr

Nieprzeczytany postnapisał(a) wiola2012 » 21.02.2022 17:43

piekara114 napisał(a):Z ciekawości, którym przejściem grecko-macedońskim jechaliście? Bo skoro obawiałaś się o granicę to obstawiam Evzoni... Nie myślałaś o Niki (Bitola)?

Jechaliśmy Evzoni. Kiedyś, raz, jechaliśmy przez Bitolę, ze Skopje na Lefkadę, jakoś tak wolno się jechało, autostradą jednak szybciej. Z przejściami Grecja - Macedonia nigdy nie mieliśmy problemów. Natomiast dostaję gęsiej skórki na myśl o przekraczaniu granicy serbsko - węgierskiej. To co ja kiedyś na głównym przejściu (autostradowym) przeżyłam, to wrogowi nie życzę :evil: . Teraz jeździmy na różne boczne, najczęściej Backi Vinogradi. I za każdym razem jest inaczej. Ciężko przewidzieć czy się będzie stało 0,5 h czy 4. Zatrzymujemy się na ostatniej stacji w Serbii, łączymy się z Wi-Fi i sprawdzamy czas oczekiwania. Czasami zostajemy "wyprowadzeni w pole" :lol:
piekara114 napisał(a):Skopje bardzo kontrowersyjne miasto, ale my lubimy się tam zatrzymywać (byliśmy już 3 razy :hearts: ). W zeszłym roku wybraliśmy na nocleg w hotel Super 8 i ponownie na lipiec zrobiłam w nim rezerwację za całe 25 eur za 2 os. Miejsce polecam.
A posiłki to tylko w dzielnicy Carsija :hearts: klimat niesamowity i my zawsze w knajpce Turist Trafiliśmy tam w 2016 r., bo w polecanym przez Makłowicza Destanie był tłum i jakoś mi nie podeszło to miejsce (widać mega turystyczne), a w Turist swojsko, lokalnie i wracamy...

piekara114 napisał(a):O którym bazarze piszesz? Bo ja trafiłam w opisach na Old Bazar i Pit Pazar. Wieczorami oba zamknięte, a rano po śniadaniu już nie zaglądamy w te regiony, a teraz myślę, że trzeba w końcu wygospodarować rano pół godzinki, zwłaszcza, że z hotelu będziemy mieć tylko kilka kroków...

Skopje albo się lubi, albo omija z daleka. Ja lubię :D . Namiary sobie zapisałam, na pewno się przydadzą.
Film Makłowicza też oczywiście oglądałam.
Kilka lat temu zapuściliśmy się na teren Czarsziji. Sklepiki były jeszcze otwarte, ale powoli je zamykano. Pobłądziliśmy trochę uliczkami i o zmroku miałam mieszane uczucia, czy chcę tam zostać na posiłek. Może to był błąd :idea: . Poszliśmy do knajpki przy rzece.
Na poranne zakupy chodzimy na Stary Bazar. Zawsze nam schodzi do południa potem kawa i dalej w drogę :D
piekara114 napisał(a):Kilka dni temu analizując mapę Skopje odkryłam kilka miejsc, których nie odwiedziłam, bo o nich nie wiedziałam 8O .. Trzeba będzie nadrobić, tylko pewnie czasu zabraknie...
:papa:


Ja mam dużo miejsc, do których jeszcze nie poszliśmy. Wszystko przez to, że jesteśmy tam za krótko. Należałoby chociaż cały dzień pozwiedzać, kilka godzin do wieczora i trochę następnego dnia, to stanowczo za mało.
:papa:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13534
Dołączył(a): 02.08.2008
Re: Śladami Drakuli do Grecji - czyli kolejna wymarzona wypr

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 21.02.2022 17:53

Nie byłam jeszcze w Skopje, ale planuję być :D Myślę, że by mi się spodobało - taka ilość "kontrolowanego kiczu" w architekturze jest zabawna ;)

Chętnie pokręciłabym się też w uliczkach Čaršiji.
wiola2012
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1097
Dołączył(a): 26.07.2012
Re: Śladami Drakuli do Grecji - czyli kolejna wymarzona wypr

Nieprzeczytany postnapisał(a) wiola2012 » 21.02.2022 20:43

maslinka napisał(a):Nie byłam jeszcze w Skopje, ale planuję być :D Myślę, że by mi się spodobało - taka ilość "kontrolowanego kiczu" w architekturze jest zabawna ;)
Chętnie pokręciłabym się też w uliczkach Čaršiji.


Miasto zostało zniszczone w 1963 r. i odbudowało się w takiej postaci jak widzimy. Nastąpiło to szybko i z rozmachem :wink: . Mi te nieścisłości architektoniczne nie przeszkadzają. Poza tym ludzie są fajni i przyjaźni. Najważniejsze jest pierwsze wrażenie. Moje pierwsze było bardzo pozytywne, a Skopsko piwo bardzo dobre i zimne :D . Jestem przekonana, że ci się tam spodoba.
Kapitańska Baba
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9822
Dołączył(a): 16.12.2016
Re: Śladami Drakuli do Grecji - czyli kolejna wymarzona wypr

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 22.02.2022 10:44

Szkoda, że juz wracamy :cry:
Nie umiem się cieszyć z postojów w drodze powrotnej.
Zawsze jedziemy prosto do domu bo z moim nastrojem i tak nie wyszłabym nigdzie poza ewentualne miejsce noclegowe - nie wim czemu tak mam :roll:
Panowie z wędkami musieli przekomicznie wyglądać :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Ciekawe czy coś złowili :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Skopje prezentuje się u Ciebie całkiem nieźle. Zwłaszcza te suknie i biżuteria :wink:
wiola2012
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1097
Dołączył(a): 26.07.2012
Re: Śladami Drakuli do Grecji - czyli kolejna wymarzona wypr

Nieprzeczytany postnapisał(a) wiola2012 » 22.02.2022 19:25

Kapitańska Baba napisał(a):Nie umiem się cieszyć z postojów w drodze powrotnej.
Zawsze jedziemy prosto do domu bo z moim nastrojem i tak nie wyszłabym nigdzie poza ewentualne miejsce noclegowe - nie wim czemu tak mam :roll:

Również wolę postoje w drodze do celu, ale i powrotne lubię. Tak odsuwam trochę w czasie ten najdłuższy, ostatni odcinek drogi. Z Chorwacji wracaliśmy przeważnie "na raz", nocą, aby szybciej, na stacji odpoczynek krótki, bo mało czasu, trzeba drogi nadgonić i wracaliśmy bardzo zmęczeni. Teraz zawsze gdzieś nocujemy. Traktuję to jeszcze jak wakacje :)
Kapitańska Baba napisał(a):Panowie z wędkami musieli przekomicznie wyglądać :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Ciekawe czy coś złowili :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Wyglądało to komicznie :lol: . Jedynie jakieś klapki mogły im się trafić :wink:
Kapitańska Baba napisał(a):Skopje prezentuje się u Ciebie całkiem nieźle. Zwłaszcza te suknie i biżuteria :wink:

Te kilka zdjęć to zaledwie kropelka tego co ma do zaoferowania Skopje. Biżuterię i suknie chciałam pokazać mamie, bo u nas takich klejnotów nie ma. To prawdziwe złoto i kamienie szlachetne są w większości. Córka zaś stwierdziła, że po suknię ślubną to tylko do Skopje :mrgreen:
wiola2012
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1097
Dołączył(a): 26.07.2012
Re: Śladami Drakuli do Grecji - czyli kolejna wymarzona wypr

Nieprzeczytany postnapisał(a) wiola2012 » 22.02.2022 19:53

Byliśmy bardzo zadowoleni, że udało nam się zaparkować tak blisko bazaru. Następnym razem jednak zastanowimy się czy jest to dobre rozwiązanie :lol: . Okazało się, że cały niewielki placyk został zajęty przez samochody tutejszych mieszkańców, którzy wcisnęli się w każdą możliwą dziurkę. Nigdy czegoś takiego nie widziałam. Wjeżdża taki mądrala w wolną przestrzeń, zastawia innym wyjazd, zostawia za wycieraczką kartkę ze swoim numerem telefonu i idzie sobie :mrgreen: . Można powiedzieć, że mieliśmy szczęście, bo gdybyśmy przyszli 2 min później, to prawdopodobnie byśmy byli zmuszeni dzwonić na zapisany nr, a wiadomo w Macedonii połączenia nieunijne i nie wiadomo co z językiem :wink: .

Wyjeżdżamy z zakorkowanego miasta i kierujemy się ku granicy. Ta macedońsko - serbska pokonana bardzo szybko. W Serbii cały czas autostrada. Po raz pierwszy jechaliśmy nowym odcinkiem. Na ostatniej, może przedostatniej stacji przed granicą węgierską zatrzymujemy się, żeby sprawdzić, jak się przedstawia sytuacja na przejściach. Na głównym w Roszke kolor bordowy, najlepiej wydaje się być na Backi, więc tam się kierujemy. Znamy już to przejście i wiemy czego możemy się spodziewać.

Jestem przeszczęśliwa. Nasz samochód jest czwarty w kolejce. Panowie się jednak nie spieszą. Mam wrażenie jakby wszystkie czynności wykonywali w zwolnionym tempie :lol: .
W końcu nasza kolej. Pogranicznik pyta o papierosy, alkohol, każe otworzyć bagażnik. Dobrze, że nie musieliśmy, jak turyści przed nami, wyjmować wszystkich bagaży i otwierać walizek.
Nic podejrzanego nie znaleziono, możemy jechać. Szok 8O 50 minut 4 samochody. Ale już jesteśmy po stronie węgierskiej, najgorsze za nami. Możemy teraz zaplanować cokolwiek: czy i gdzie zatrzymamy się na posiłek i na nocleg itd. Wszystko wskazuje na to, że o całkiem przyzwoitej godzinie dojedziemy do Budapesztu, w związku z tym szukam jakiegoś pokoju dla trzech osób w tym mieście. Nie było wielkiego wyboru.
Znajduję na booking hotel w którym jest dostępny pokój trzyosobowy. Namiar na ten sam hotel znajdujemy w Internecie i dzwonimy w celu dokonania rezerwacji bezpośrednio w recepcji. Pan, który odebrał telefon powiedział, że jest mu bardzo przykro ale nie ma pokoi 3 osobowych, może nam zaproponować dwie dwójki. Cena dużo wyższa niż na booking , zatem rozłączamy się z panem i zamawiam pokój przez stronę :) .
Zobaczymy co się okaże na miejscu, jeżeli nawet by to była jakaś dostawka, to tę jedną noc wytrzymamy.

Około 20:30 dojechaliśmy na miejsce. Hotel Molnar, tak naprawdę hotelik, jest bardzo ładny, w zielonej okolicy, lecz dość daleko od centrum. Nie wiem czy dałoby radę stamtąd się dostać jakąś komunikacją miejską na starówkę, czy raczej taksówką.
Pan w recepcji jest bardzo miły, chyba ten sam z którym rozmawiałam przez telefon :D , zaprowadza nas do naszego pokoju. Jest to bardzo duży pokój trzy osobowy :lol: , z łóżkiem małżeńskim, łóżkiem pojedynczym, ogromną łazienką, balkonem i widokiem na ogród.
Nie rozumiem polityki tej firmy.

30.jpg

30a.jpg

30b.jpg

31.jpg

32.jpg

33.jpg


Nie jesteśmy głodni, gdzieś po drodze się posililiśmy, odświeżamy się tylko, odpoczywamy chwilę i stwierdzamy, że podjedziemy sobie do miasta.
Jest już co prawda późno, bo około dwudziesta druga, ale przecież to są wakacje, a miasto jest jakby wymarłe. Nic się nie dzieje, nie słychać żadnej muzyki , nie widać młodzieży :?: .

34.jpg

37.jpg

38.jpg

39.jpg

40.jpg


Parlament nocą prezentuje się pięknie

35.jpg

36.jpg


Z pozostałej części wieczoru zdjęć nie ma :wink:
:papa:
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13336
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Śladami Drakuli do Grecji - czyli kolejna wymarzona wypr

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 22.02.2022 20:48

wiola2012 napisał(a):Miasto zostało zniszczone w 1963 r. i odbudowało się w takiej postaci jak widzimy.
Nie do końca tak...
Po trzęsieniu ziemi w 1963 r. postanowiono odbudować Skopje jako „symbol braterstwa i jedności narodów Jugosławii”, ale także całego świata (35 krajów wsparło odbudowę, w tym Polska). ONZ ogłosił konkurs na koncept odbudowy miasta. Konkurs ten wygrali polscy architekci: Adolf Ciborowski* i Stanisław Jankowski, którzy w swojej koncepcji założyli odbudowę z zachowaniem rozproszenia zabudowy, niskiej zabudowa i bardziej odpornej na skutki ewentualnego kolejnego trzęsienia ziemi (to trzęsienie było bardzo płytkie, stąd ogromne zniszczenia, 75% miasta została zniszczona, a miasto liczyło wtedy 200 tys. osób i było 3 największym miastem Jugosławii). Odbudowa była w duchu socmodernizmu i brutalizmu. A potem w 2010 r. pojawił się nowy pomysł i powstał projekt Skopje 2014 mający na celu stworzenie nowej bardziej klasycznej twarzy miasta i przyciągnięcie do Skopje turystów.. I tak powstały nowe budynki stylizowane na antyczne, w duchu neoklasycyzmu... Powstały też liczne pomniki - Skopje pomnikami stoi... W ramach przebudowy część budynków odbudowanych po trzęsieniu ziemi otrzymało nowe postarzone fasady... Sam projekt jest bardzo kontrowersyjny, nawet wśród mieszkańców wzbudza złość, a podobno był internetowo konsultowany z mieszkańcami... wybór był pomiędzy złym pomysłem albo jeszcze gorszym.. Zarzuca się, że zrealizowane obiekty są rasistowskie i wykluczają np. ludność albańską, która jest dość liczna... Projekt dodatkowo zaogniał spór między Republiką Macedonii (wtedy) a Grecją...
Projekt miał kosztować 80 mln eur, a przekroczył 500 (podają też że ponad 700)... Projekt został wstrzymany w 2018 r.

Co by nie pisać, Skopje trzeba zobaczyć i samemu wyrobić sobie o mieści opinię.

*pracownik Biura Odbudowy Stolicy, wniósł znaczący wkład w odbudowę zniszczonej, w czasie II wojny światowej, Warszawy; doświadczenie zdobyte przy tym projekcie wykorzystał w konkursie na projekt odbudowy macedońskiej stolicy;
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13336
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Śladami Drakuli do Grecji - czyli kolejna wymarzona wypr

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 22.02.2022 21:05

wiola2012 napisał(a):
Kapitańska Baba napisał(a):Nie umiem się cieszyć z postojów w drodze powrotnej.
Zawsze jedziemy prosto do domu bo z moim nastrojem i tak nie wyszłabym nigdzie poza ewentualne miejsce noclegowe - nie wim czemu tak mam :roll:
Również wolę postoje w drodze do celu, ale i powrotne lubię. Tak odsuwam trochę w czasie ten najdłuższy, ostatni odcinek drogi.
Ja lubię na powrocie pozwiedzać lub choć się gdzieś zatrzymać, no ale ostatnio poganiał nas syn, bo śpieszył się na imprezę :lol: a już i tak pobyt przedłużyliśmy, więc nie dało rady :roll: ....

wiola2012 napisał(a):
Kapitańska Baba napisał(a):Skopje prezentuje się u Ciebie całkiem nieźle. Zwłaszcza te suknie i biżuteria :wink:
Te kilka zdjęć to zaledwie kropelka tego co ma do zaoferowania Skopje. Biżuterię i suknie chciałam pokazać mamie, bo u nas takich klejnotów nie ma. To prawdziwe złoto i kamienie szlachetne są w większości. Córka zaś stwierdziła, że po suknię ślubną to tylko do Skopje :mrgreen:
Oj tak... Tam można stać i stać i stać i patrzeć na te bogate suknie... Sklepy z materiałami też przyciągają...mam nadzieję, że w tym roku uda mi się zrobić tam zakupy :mrgreen: ...

Nocny parlament w Budapeszcie :hearts: :hearts:
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3399
Dołączył(a): 03.04.2014
Re: Śladami Drakuli do Grecji - czyli kolejna wymarzona wypr

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 22.02.2022 22:40

wiola2012 napisał(a):Jesteśmy zatem w jednej z naszych ulubionych stolic europejskich :)

Potrafisz zachęcić. Chciałabym na własnej skórze doświadczyć tego miasta. Może kiedyś podczas jakiś wczasów w Macedonii to się uda.

wiola2012 napisał(a):Obrazek

To były szyby czy lustra i czy do wnętrza łazienki można było patrzeć z zewnątrz ?.
Kapitańska Baba
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9822
Dołączył(a): 16.12.2016
Re: Śladami Drakuli do Grecji - czyli kolejna wymarzona wypr

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 23.02.2022 10:38

4 auta 50 minut??? Chyba zapomnieliśmy trochę jak to było gdy były granice :roll: Te kolejnki, kontrole...to było straszne 8O

Nocny Budapeszt - jak zawsze cieszy oczy :hearts: Uwielbiam przez niego jechać nocą prawie pustymi ulicami i delektować się pięknem :wink:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Śladami Drakuli do Grecji - czyli kolejna wymarzona wyprawa - strona 3...
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2022