Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Dalmacja 2011 - tysiąc któraś relacja - może niedoszacowałem

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
DarCro
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1196
Dołączył(a): 12.01.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) DarCro » 22.11.2011 12:04

Siedzę przed namiotem, dzieci już gotowe do snu w swoim namiocie, Moja Piękna dokonuje wieczornych ablucji w sanitariacie, a ja wspominam resztę wizyty w Starim Gradzie.

Obrazek

Zanim zapomnę: wychodek na kempingu w Zavali ma jedną ciekawą cechę. Z tyłu na wysokości dwóch metrów jest otwór, który wychodzi na ... zlewy przy których kobiety zmywają naczynia po zakończonych posiłkach. Smacznego!

Można by wydać taki "Przewodnik po architekturze dalmackich toalet" - lektura dla koneserów.

Obrazek

W ręku mam butelkę Prošku, słodkiego deserowego wina. To jedna ze specjalności Hvaru, którą kupiliśmy w supermarkecie w Starim Gradzie, rezygnując z zakupu kolejnych "domacich" produktów od tubylców, po doświadczeniach z winem Babic i brzoskwiniami.

Łyk...

Obrazek

Prošek robi się na bazie kilku lokalnych szczepów winogron - ich kombinacje i proporcje mogą być różne, stąd smak Prošku z każdej winnicy może być trochę inny. Patrzę na etykietę: no tak, ten jest akurat z Istrii. Smakuje nieźle, choć nie łudźmy się: na wyprodukowanie Prošku potrzeba 7-10 razy więcej winogron niż na "zwykłe" wino, stąd cena dobrych Prošków zaczyna się od 140 zł, a nie od 40 zł (bo tyle kosztował nasz).

Ale i tak, teraz, jego słodkość i 15% moc zaczyna powoli do mnie przemawiać. Zmierzch zaczyna nabierać przyjaznych łagodnych kształtów...

Łyk...

Obrazek

Oprócz Prošku kupiliśmy dzieciom maski z rurkami do pływania. Trochę nie wiemy jak je założyć i używać, ale zapewne rano będziemy mieli jaśniejszy umysł i obędzie się bez ofiar w ludziach.

Obrazek

Aha, prawdziwie piękne zdjęcia Hvaru znajdziecie tutaj, na stronie polskiego fotografa, który zdaje się blisko współpracował z lokalnymi władzami, bo zrobił dla nich kilka albumów fotograficznych z Hvarem w roli głównej:

http://jaroszewski-fotografia.com/main. ... itemId=849

W tym klasztorze dominikanów kupiliśmy lawendę:

Obrazek


Obrazek

Rada: nie kupujcie lawendy na wyspie lawendy, czyli na Hvarze. Woreczek tej ususzonej roślinki kosztował tu około 10 zł, czyli 2 razy drożej niż w Trogirze czy Splicie...

Obrazek


Obrazek


Obrazek

Podsumowując inne koszta tego dnia: obiad we Vrbovskiej 360 kun, wstęp do klasztoru - 50 kun, rezydencja Hektorovica - 20 kun, maski do pływania - 50 kun. Podzielić przez pól i ma się mniej więcej cenę w złotówkach.

Obrazek

Moja Lepsza już śpi. Jest gdzieś koło północy. Biorę butelkę do ręki i schodzę na pustą plażę. Kładę się na wielkim głazie, który od czasu do czasu liżą fale Jadrana. Moje słodkie Mare Superum, Mare Adriaticum - słodkie jak ubywający Prošek. Łyk...

Obrazek

When she was just a girl
She expected the world
But it flew away from her reach so
She ran away in her sleep
and dreamed of
Para-para-paradise, Para-para-paradise, Para-para-paradise
Every time she closed her eyes


Obrazek

Na przeciw mnie światełka domów na odległych wyspach, światełka stateczków, światełka gwiazd i planet. Rozpływam się w Prošku jak w wielkiej, słodkiej Drodze Mlecznej.

Łyk...

Obrazek

In the night the stormy night she'll close her eyes
In the night the stormy night away she'd fly
and dream of
Para-para-paradise
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45309
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 22.11.2011 12:43

DarCro napisał(a):Aha, prawdziwie piękne zdjęcia Hvaru znajdziecie tutaj, na stronie polskiego fotografa, który zdaje się blisko współpracował z lokalnymi władzami, bo zrobił dla nich kilka albumów fotograficznych z Hvarem w roli głównej:

http://jaroszewski-fotografia.com/main. ... itemId=849


Fajne
rapez
Croentuzjasta
Posty: 456
Dołączył(a): 17.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) rapez » 22.11.2011 16:03

Fachowo zrobiona relacja.
DarCro
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1196
Dołączył(a): 12.01.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) DarCro » 23.11.2011 16:45

No cóż, jakoś przeżyję, że znalazłem sie w gronie tzw. "fachowców". :wink:
DarCro
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1196
Dołączył(a): 12.01.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) DarCro » 28.11.2011 23:23

Lavenders blue, dilly dilly, lavenders green.
When I am King, dilly dilly, you will be Queen.


http://youtu.be/Q7sIzWKHGwQ

Polemizowałbym z tym "blue" - dla mnie lawenda jest definitywnie fioletowa, ale nie ma co dzielić włosa na dwoje. Najważniejsze, że dziś ruszamy na lawendową, starą drogę, która prowadzi ze Stari Gradu do miasta Hvar.

Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek

Do Stari Gradu postanawiamy się dostać boczną drogą przez Vrsnik, Svirce i Dol - małe, nieskażone turystyką wioski.

Obrazek


Obrazek


Obrazek

Hvar jest w sumie dość pokaźną wyspą. Wkleiłem go na kawałek mapy Polski, aby ładnie widać było jak pokaźną. A zamieszkuje go ledwo 12 tysięcy stałych mieszkańców.

Obrazek

Za Starim Gradem skręcamy w lewo na Selcę i już jesteśmy na tym słynnym szlaku, który powstał po 1930 roku. Wcześniej z Hvaru do Jelsy podróżowano przez 8 godzin osiołkiem - w sumie dziś to byłaby atrakcja, ale nie udało mi się zobaczyć na Hvarze ani jednego kłapouchego. Wymarły?

Obrazek


Obrazek


Obrazek

Między Brusje a Grablje rozciągają się górskie doliny pełne porzuconych tarasów i pól lawendowych. Pochodzą z okresu kiedy przemysł lawendowy miał swój boom, który skończyl się na początku 20-ego wieku. Wikipedia zapewnia, że "Lavendula croatia należy do najszlachetniejszych odmian w Europie, przewyższając swą jakością nawet lawendę prowansalską".

Obrazek





Obrazek


Obrazek


Obrazek

Nachalne piękno hvarskich krajobrazów staramy się oczywiście ignorować.

Obrazek

Obrazek


Obrazek


Czasami można spotkać wapienny trim, rodzaj schronienia z dawnych czasów:

Obrazek


Obrazek


Obrazek

(O różnych kamiennych schronieniach z terenów Chorwacji i nie tylko, możesz poczytać tutaj: http://www.stoneshelter.org/stone/objects.htm)

Obrazek

Murki, ślady dawnych kultur, ukształtowanie terenu, małe zaludnienie, nasuwają mi porównanie z innym pięknym miejscem jakie dane mi było widzieć, Parkiem Narodowym Dartmoor w Anglii
https://www.google.com/search?client=opera&rls=en&q=dartmoor&oe=utf-8&channel=suggest&um=1&ie=UTF-8&hl=en&tbm=isch&source=og&sa=N&tab=wi&biw=1280&bih=688&sei=subTTqGhCoyE-waW29XhAQ

Obrazek


Obrazek

Lawenda kwitnie zasadniczo w czerwcu i lipcu - przynajmniej na Hvarze. Nie mieliśmy zatem szans zobaczyć fioletowych pól. Moja lawenda, w zalezności od krzaczka, kwitła od maja do ... połowy listopada. Oto zdjęcie zrobione 7 listopada:

Obrazek

Roślina jest strasznie mało wymagająca - byle nie było mokro i gleba nie była kwaśna. Jak jej podrzucicie jeszcze trochę wapnia, to będzie jeszcze szczęśliwsza. Lawenda wąskolistna, którą da się uprawiać w Polsce wytrzymuje mrozy do mniej więcej -17 stopni, więc na wszelki wypadek okrywam ją na zimę włókniną.

Obrazek


Obrazek


Obrazek

Zbiory z moich 30 krzaczków, jak i z tych tysięcy na Hvarze robione są ekologicznie, czyli ręcznie. :) 8 centymetrowy krzaczek za 3 złote, zasadzony na wiosnę, potrafi się już do jesieni rozrosnąć do 30 centymetrów i kwitnąć już w tym samym roku.

Obrazek


Obrazek


Obrazek

Pachnący woreczek lawendy to typowy prezent z wyspy, ale jak już pisałem, ze względów ekonomicznych lepiej go kupić poza Hvarem. (Chyba wkrótce przystąpię do produkcji pamiątek z Chorwacji, czyli "oryginalnych" woreczków "Lavandula Croatica" do nabycia na allegro. :-) )

Obrazek

Staramy się trzymać oczy szeroko otwarte, bowiem może się zdarzyć, że będziemy mieć szczęście wypatrzyć Lavendermana. Ten bohater wsławia się takimi czynami jak odstraszanie moli w szafie - nieźle jak na początek...

(zdjęcie z internetu)
Obrazek


Obrazek


Obrazek

To zdjęcia bardzo lubię. Wygląda jakby użyto filtra, ale to po prostu wysunięty do granic możliwości zoom, dał efekt ziarnistości i wygląda to trochę tak, jakby zabrał się za to jakiś malarz pointylista:

Obrazek

Widac juz Pakleni Otoci, czyli ... No i tu problem, bo jeden przewodnik tłumaczy to jako Piekielne Wyspy, a inny jako Żywiczne Wyspy (paklina - żywica).

Obrazek


Obrazek


Obrazek

Droga jest raczej pusta, faktycznie z małym marginesem do przepaści. Tuż przed miastem Hvar nadziewamy się na grupę zboczeńców-masochistów z Niemiec. W 40-stopniowym upale dobrowolnie pedałują pod kilkusetmetrową górę, z której my zjeżdżamy samochodem. Czy to jeszcze poczucie winy po II-ej wojnie światowej czy jest inna motywacja, by się tak katować?
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12941
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 29.11.2011 08:20

DarCro napisał(a):Polemizowałbym z tym "blue" - dla mnie lawenda jest definitywnie fioletowa

Dla mnie też... ale męskie oko ponoć jest znacznie mniej na kolory wrażliwe :wink:

DarCro napisał(a):małe, nieskażone turystyką wioski.

Miały to szczęście (bądź nieszczęście, zależy z jakiej perspektywy spojrzeć), że nie leżą na wybrzeżu :roll:
Swoją drogą ciekawe... w przeważającej większości wszyscy jesteśmy turystami a tak często mówimy i piszemy o "skażeniu" :roll: . szukamy miejsc "nieskażonych" . Nieeee, ja nie zakażam.... to inni.... :wink: .


DarCro napisał(a):Nie mieliśmy zatem szans zobaczyć fioletowych pól. Moja lawenda, w zalezności od krzaczka, kwitła od maja do ... połowy listopada.

Jako że byliśmy tam w drugiej połowie września, też szanse na lawendowe kwitnące pola mieliśmy niewielkie. Co do hvarskiej lawendy, trochę się zawiodłem, spodziewałem się, że wyspa będzie nią porośnięta niemalże w całości, a to wcale nie okazało się prawdą.
Dlatego chętnie przyglądam się kilku swoim krzaczkom, które też jeszcze niedawno kwitły :cool:

DarCro napisał(a):To zdjęcia bardzo lubię. Wygląda jakby użyto filtra, ale to po prostu wysunięty do granic możliwości zoom, dał efekt ziarnistości

Czasem jak widać wada, czy może lepiej powiedzieć małe możliwości aparatu dają fajne i ciekawe efekty :lol: , cyfrowy zoom Canona też takie ziarno mi daje :cool: .
A te zdjęcia mi też się podobają :)

DarCro napisał(a):Tuż przed miastem Hvar nadziewamy się na grupę zboczeńców-masochistów z Niemiec. W 40-stopniowym upale dobrowolnie pedałują pod kilkusetmetrową górę, z której my zjeżdżamy samochodem. Czy to jeszcze poczucie winy po II-ej wojnie światowej czy jest inna motywacja, by się tak katować?


:lol:

W ogóle to dobrze że już byłem na Hvarze... po takiej relacji już bym kombinował jak i kiedy najszybciej by tam pojechać :)

Pozdrawiam
DarCro
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1196
Dołączył(a): 12.01.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) DarCro » 29.11.2011 09:35

kulka53 napisał(a):
DarCro napisał(a):Polemizowałbym z tym "blue" - dla mnie lawenda jest definitywnie fioletowa

Dla mnie też... ale męskie oko ponoć jest znacznie mniej na kolory wrażliwe :wink:


Co widać po liczbie znanych malarek. :wink:

kulka53 napisał(a):Swoją drogą ciekawe... w przeważającej większości wszyscy jesteśmy turystami a tak często mówimy i piszemy o "skażeniu" :roll: . szukamy miejsc "nieskażonych" . Nieeee, ja nie zakażam.... to inni.... :wink: .


To nie tyle turyści skażają, co miejscowi (ewentualnie zagraniczny kapitał) budując hotele, kawiarnie, kasyna, parkingi, itp. zaburzając naturalny bieg życia w takiej miejscowości... Tam gdzie nie ma takiej infrastruktury, niemal nie uświadczysz 90% turystów.

kulka53 napisał(a):Dlatego chętnie przyglądam się kilku swoim krzaczkom, które też jeszcze niedawno kwitły :cool:


Czyli polska lawenda górą!

kulka53 napisał(a):W ogóle to dobrze że już byłem na Hvarze... po takiej relacji już bym kombinował jak i kiedy najszybciej by tam pojechać :)


Co gorsza, ja się zaczynam zastanawiać czy nie pojechac jeszcze raz! 8O

Pozdrawiam również!
markasyt
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 341
Dołączył(a): 25.10.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) markasyt » 01.12.2011 20:47

DarCro napisał(a):Tuż przed miastem Hvar nadziewamy się na grupę zboczeńców-masochistów z Niemiec. W 40-stopniowym upale dobrowolnie pedałują pod kilkusetmetrową górę, z której my zjeżdżamy samochodem. Czy to jeszcze poczucie winy po II-ej wojnie światowej czy jest inna motywacja, by się tak katować?


Im więcej potu na poligonie, tym mniej krwi w boju. Niemcy to, jak wiemy, bardzo przedsiębiorczy, pracowity i konsekwentny naród. Skoro nie udało się opanowanie Europy przy pomocy czołgów to próbują przy pomocy rowerów.:wink:
Ja widziałem w podobnych okolicznościach Czechów. O co Czechom może chodzić?
DarCro
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1196
Dołączył(a): 12.01.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) DarCro » 02.12.2011 10:22

Czesi czują się winni za wypędzenie Niemców Sudeckich. :wink:
DarCro
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1196
Dołączył(a): 12.01.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) DarCro » 02.12.2011 21:24

Docieramy do miasta Hvar na wyspie Hvar. Nasz książkowy przewodnik("Chorwacja - zielony przewodnik", Michelin), nie popisuje się i straszy: "Obowiązkowy parking płatny jest drogi (40 kn/dzień)."

Obrazek

Tymczasem zatrzymujemy się przy Twierdzy Spanjola, czyli Hiszpańskiej Fortecy, gdzie jest absolutnie darmowy parking, choć z Michelina można by wnioskować, że istnieje tylko jeden parking i to jeszcze obowiązkowy. Przypuszczalnie autorowi nie przyszło do głowy, że ktoś może być w stanie zaparkować tu auto, zejść na dół do miasta i jeszcze wrócić na górę w 40-stopniowym upale.

Obrazek

Znowu patrzymy do Michelina (wydanie III z 2010 roku): wstęp 10 kun za dorosłego, o dzieciach nic nie pisze, ale zapewne połowę.

Obrazek

Idziemy do kasy, a tu figa: za całą rodzinkę wychodzi 50 kun (około 25 zł) . I tak jest na każdym kroku: wszystkie ceny z naszych przewodników są już nieaktualne, z 10 kun często zrobiło się 20 kun, z 20 kun zrobiło się 25-30 kun, itp.

Obrazek

Od lat powtarzam: Spieszmy się zwiedzać byłe demoludy - tak szybko drożeją...

Obrazek

A co mówi o twierdzy przewodnik Wiedzy i Życia "Chorwacja"?

"Z dwóch twierdz - (Hiszpańskiej (XVI wiek) i Napoleona (1811) - roztaczają się piękne widoki."
Aha, to Hiszpanie podbili Hvar w XVI wieku! No, ciekawe.

Obrazek

Nie lepiej prezentuje się przewodnik "Chorwacja, Bośnia i Hercegowina" Pascala. Oto co tam jest napisane:
"Jej [twierdzy] pierwowzór powstał już w XIII w., potem była rozbudowywana przez Hiszpanów..." - czyli znowu brzmi jakby byli tu najeźdźcy z Półwyspu Iberyjskiego!

Obrazek

Zaglądam z powrotem do Michelina: "[twierdza] ]Wzniesiona w XVI wieku z pomocą hiszpańskich inżynierów (stąd jej nazwa) , zastąpiła fortyfikacje iliryjskie poprzedzające okupację grecką." Wreszcie jasny komentarz zgodny z moją wiedzą: Hiszpanie nigdy nie podbili Hvaru.

Można też się zastanawiać dlaczego Pascal pisze, że pierwowzór powstał już w XIII wieku, jeśli prawdziwym pierwowzorem były iliryjskie umocnienia, zapewne o ... półtora tysiąca lat starsze. Prawda, nawet w tak błahej sprawie, należy do cierpliwych i wertujących różne źródła.

Obrazek

Jeśli nie wejdziecie do twierdzy i będziecie podziwiać widoki tylko spod jej murów, niedużo stracicie. W środku zasadniczo dużo nie ma, choć możecie lepiej wczuć się w austriackiego artylerzystę ostrzeliwującego wrogi okręt zbliżający się do leżącego poniżej Hvaru.

Obrazek

Kilka słów o hvarskich "najach". .

Oto pierwszy "naj": żadne inne miejsce w Chorwacji nie ma tyle godzin słońca w roku co Hvar (2 724).

Obrazek

Niektóre hotele potrafią dawać bezpłatny pobyt gdy spadnie śnieg. Zasadniczo dużo nie ryzykują, bo zdarza się to co ... 20 lat. Nawet Dubrovnik przegrywa ze swoimi 7,2 godzinami słońca na dzień (Hvar 7,7). :

Obrazek

Ta ilość słońca , miedzy innymi sprawiła, że wyspa Hvar znalazła się na 5-m miejscu rankingu Lonely Planet jako najatrakcyjniejsze wakacyjne miejsca na rok 2012. Baa, niektóre źródła mówią, że to najbardziej słoneczne miejsce w Europie, mające więcej słońca, niż taka Aleksandria w Egipcie (to już Afryka oczywiście).

I kolejny naj: w 1868 powstała w Hvarze przypuszczalnie : najstarsza organizacja turystyczna w Europie: Hvarskie Towarzystwo Hygieniczne.

Temperatura wody z kolei wynosi w sierpniu 24 C, ale zdarza jej się dojść do 27 C.

Obrazek

Schodzimy na dół, po tropikalnym wręcz zboczu: opuncje, agawy, pinie wśród jazgotu cykad.

Obrazek

Ten wazon wina widziałem już w jakiejś relacji z Hvaru: zapewne stoi tu od lat przyklejony butaprenem do muru i kusi: napij się wina!

Obrazek

W jednym ze sklepików kupuję bogdanusię. Na początku XX wieku, krzaczki z których robi się to wino, wywieziono do Kalifornii, gdzie dały początek nowoczesnej hodowli wina.

Obrazek

Wielkiego wrażenia bogdanusia na mnie nie robi - może dlatego, że zasadniczo uznaję tylko "Króla win i wino królów", czyli słodki Tokaj, a wytrawność win traktuję jako wadę. :-)

Obrazek

Schodzimy na sam dół, na kolejny "naj": Trg sv Stjepana - jeden z największych placów w Dalmacji (jako częsty gość na krakowskim rynku nie jestem pod wrażeniem jego rozmiarów):

Obrazek


Obrazek

W wieży katedry św. Stefana interesujący detal: im wyższe piętro tym bardziej rozbudowane okna, co pozwala odświeżyć swój słownik architektoniczny: biforia (dwa otworki), triforia (trzy otworki), quatriforia (cztery otworki w oknie). (Na zdjęciu poniżej, z tyłu widoczna Twierdza Spanjola.)

Obrazek

Na lewo od placu (nie będę zamieszczał tu zdjęcia - jedźcie sami zobaczyć [w jednym z weneckich dokumentów opisano ten budynek jako "najładniejszy i najbardziej przydatny budynek w całej Dalmacji"] :-) ) stoi budynek dawnego arsenału gdzie w 1612 powstał najstarszy w Europie miejski teatr. A przynajmniej tak mówi Michelin.

Trochę nieufnie sprawdzam potem datę powstania szekspirowskiego teatru The Globe. I faktycznie Hamleta można było tam wystawić już w 1599, a więc o 13 lat wcześniej niż w Hvarze. (Przy okazji dowiaduję się, że powstała rekonstrukcja The Globe:)

Obrazek

Kluczem jest tu zapewne słowo "miejski" teatr, czyli będący własnością miasta, podczas gdy The Globe był spółką kilku osób.

Nawiasem mówiąc, najstarszy, wciąż działający teatr na świecie i tak jest we Włoszech (Teatro Olimpico w Vicenzie z 1585 i Teatro all'antica w Sabbioneta z 1588) i teatr z Hvaru będzie zapewne trzecim najstarszym. Co ciekawe, hvarski teatr powstał, aby uczcić drugi rok pokoju miedzy skłóconymi warstwami społecznymi miasta - można powiedzieć, że ten teatr to swego rodzaju pomnik.

https://www.google.com/search?q=vicenza+teatro+olimpico&um=1&hl=en&safe=off&client=opera&rls=en&channel=suggest&biw=1280&bih=688&tbm=isch&source=lnt&tbs=isz:l&sa=X&ei=_QLZTrGQKoee-QbI4bXWDg&ved=0CAsQpwUoAQ

Obrazek

Włócząc się po Hvarze stwierdzamy, że wiele ulic nie ma nazwy, co nadaje miastu dodatkowego smaczka.

Obrazek


Obrazek

Klasztor Franciszkanów (40 kun, ok 21 zł) zadowoliłby zapewne swoim położeniem tych, którzy przychodząc na mszę, stoją przed budynkiem kościoła, by podziwiać widoki i wdychać świeże powietrze:

Obrazek

Jest tu grób kolegi Hektorovica, Hannibala Lucica, autora pierwszego dramatu w języku chorwackim. (Zapomniałem dodać, że grób Hektorovica znajduje się w Starim Gradzie, w tym klasztorze, gdzie kupiliśmy lawendę. Został pochowany pod ołtarzem.)

Obrazek

Wydaje się, że z powołaniami w Chorwacji jest cienko: ten klasztor ma obecnie tylko ... 2 mnichów.

Obrazek

Jeden z przewodników podaje informacje, że tympanon tego kościoła jest autorstwa Mikołaja Florentyńczyka - znanego z katedry w Szybeniku - ale dopiero w innym przewodniku dowiadujemy się, że oryginał i tak jest w muzeum w Zagrzebiu.

Obrazek

Zostaje jeszcze czas, aby wrócić do Zavali i wejść do wody.

Z lekkim zdziwieniem stwierdzam, że pomimo iż pływanie nad wodą mnie raczej nudzi, to pływanie z maską ma swój urok, bo przypomina oglądanie krajobrazów, tyle że podwodnych.

"Podróż to więcej niż oglądanie miejsc, to zmiana, głęboka i permanentna, w sposobie życia." (M. Beard) - wygląda na to, że i u mnie dokonała się mała zmiana.

Obrazek

Tylko jest teraz problem, bo żaden dzieciak nie kwapi się, aby dać tatusiowi swoją maskę...

Hej, gdzie odpływasz?! Dawaj to smarkaczu!

Obrazek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12941
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 03.12.2011 19:27

DarCro napisał(a):"Obowiązkowy parking płatny jest drogi (40 kn/dzień)."

W jednym przewodnik miał rację... pisząc: "drogi" :wink:

DarCro napisał(a):Znowu patrzymy do Michelina (wydanie III z 2010 roku): wstęp 10 kun za dorosłego, o dzieciach nic nie pisze, ale zapewne połowę.

Pamięć mam dość dobrą i wydaje mi się, że już w 2008 gdy wchodziliśmy do tejże hvarskiej twierdzy płaciliśmy po 20 kn za osobę...

Zresztą nie musiało mi się nic wydawać, zaglądnąłem do swojej relacji :D

kulka53 napisał(a):Dochodzimy do wejścia, płacimy 20 kn za osobę i już możemy podziwiać panoramę Hvaru ze szczytu twierdzy


:lol:

DarCro napisał(a):Od lat powtarzam: Spieszmy się zwiedzać byłe demoludy - tak szybko drożeją...


Nic dodać nic ująć.... :idea: niestety :roll:

DarCro napisał(a):Temperatura wody z kolei wynosi w sierpniu 24 C, ale zdarza jej się dojść do 27 C.

By we wrześniu spaść do jakichś 20 :wink:

DarCro napisał(a):wytrawność win traktuję jako wadę. :-)

Mam tak samo :cool:

DarCro napisał(a):Schodzimy na sam dół, na kolejny "naj": Trg sv Stjepana - jeden z największych placów w Dalmacji (jako częsty gość na krakowskim rynku nie jestem pod wrażeniem jego rozmiarów)

No ale porównując liczbę mieszkańców miast i powierzchnie ich Rynków wychodzi na to, że Hvar ma jednak proporcjonalnie znacznie większy główny plac....

Kraków - powierzchnia Rynku - 40 000 m kw i 750 000 mieszkańców
Hvar - powierzchnia Rynku - 4500 m kw i 4 000 mieszkańców

:roll:

:wink:

I tą odrobiną krytyki zakończyłbym komentarz do jak zwykle rewelacyjnego odcinka z jak zwykle super trafnymi spostrzeżeniami :cool:

Pozdrawiam
DarCro
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1196
Dołączył(a): 12.01.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) DarCro » 03.12.2011 20:03

DarCro napisał(a):Znowu patrzymy do Michelina (wydanie III z 2010 roku): wstęp 10 kun za dorosłego, o dzieciach nic nie pisze, ale zapewne połowę.

kulka53 napisał(a):Pamięć mam dość dobrą i wydaje mi się, że już w 2008 gdy wchodziliśmy do tejże hvarskiej twierdzy płaciliśmy po 20 kn za osobę...


Wygląda na to, że do III wydania, wklejono informacje z I wydania, które było kilka lat starsze... Wstyd dla wydawnictwa.

DarCro napisał(a):Temperatura wody z kolei wynosi w sierpniu 24 C, ale zdarza jej się dojść do 27 C.

kulka53 napisał(a):By we wrześniu spaść do jakichś 20 :wink:


Wolałbym nie odświadczyć tego na własnej skórze. Mnie przy tych 24 C jest zimno.

DarCro napisał(a):Schodzimy na sam dół, na kolejny "naj": Trg sv Stjepana - jeden z największych placów w Dalmacji (jako częsty gość na krakowskim rynku nie jestem pod wrażeniem jego rozmiarów)


kulka53 napisał(a):porównując liczbę mieszkańców miast i powierzchnie ich Rynków wychodzi na to, że Hvar ma jednak proporcjonalnie znacznie większy główny plac....

Kraków - powierzchnia Rynku - 40 000 m kw i 750 000 mieszkańców
Hvar - powierzchnia Rynku - 4500 m kw i 4 000 mieszkańców


W sumie to nie jestem z Krakowa, więc nie będę sie kłócił. :D

Jak zwykle dzięki za "głos z bagażnika" mobilizujący do dalszego pisania. :lol:
poljako_poljako
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 184
Dołączył(a): 19.05.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) poljako_poljako » 03.12.2011 20:29

Pozdrawiam. Jestem pod wrażeniem.
DarCro
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1196
Dołączył(a): 12.01.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) DarCro » 04.12.2011 22:30

Jestem pod wrażeniem, że ktoś jest pod wrażeniem. :wink:
Również pozdrawiam!
poljako_poljako
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 184
Dołączył(a): 19.05.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) poljako_poljako » 05.12.2011 10:14

Z tymi osiołkami na Hvarze to jest tak, że nie do końca wymarły. Można jeszcze spotkać pojedyncze egzemplarze, które przetrwały wysoko w górach.
Tu jeden nachalny, którego spotkaliśmy na Sv. Jure :D

Obrazek
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Dalmacja 2011 - tysiąc któraś relacja - może niedoszacowałem - strona ...
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019