Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Zanim zdziadziejemy: Rumunia 2011

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Dorota_NS
Croentuzjasta
Posty: 135
Dołączył(a): 20.10.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dorota_NS » 24.05.2012 07:53

Ja również dziękuję za Twoją opowieść, szczególnie że była dla mnie inspirująca.

Dzięki niej (oraz relacji Kulek) dowiedziałam się, że istnieje Stiol (mimo że w Rodniańskich już byłam :oops: ). Postanowiliśmy obrać go sobie za miejsce na nocleg i punkt wypadowy w góry podczas ostatniej majówki. Niestety na Stiol dojechać się nie dało - po zimie zostało wciąż jeszcze sporo śniegu. Pewnie dlatego nikomu nie chciało się usunąć powalonego drzewa skutecznie tarasującego wjazd.

Miejsca na nocleg musieliśmy poszukać po drugiej stronie przełęczy, już w Marmaroskich. Ale nie żałujemy - biwakowaliśmy na widokowej łące wśród krokusów a przed nami rozpościerała się przepiękna panorama ośnieżonego grzbietu Rodniańskich.

Na Stiol dotarliśmy na nogach. Chcieliśmy wejść na grzbiet ale przegnała nas zapowiadająca się burza, która w końcu nie przyszła. (Byliśmy z pięcioletnią córką, stąd większa asekuracyjność.) Zrobiliśmy sobie też wycieczkę w Marmaroskie chcąc wejść na Cearcăneul. Do szczytu zostało nam może 30-40 min. i jeszcze sporo kosówki do pokonania. Wycofaliśmy się, ale nie czujemy się przegrani :wink: - to była fajna wycieczka, bardzo widokowa.

Pozdrawiam
Dorota
plessant
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 436
Dołączył(a): 13.08.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) plessant » 24.05.2012 12:39

Dziękuję za wspanialą, inspirującą relację. Dzięki wam poznałem Rumunię z innych miejsc niż plaża.
Życzę kolejnych wspaniałych opisów żeby było co ciekawego czytać i oglądać :!: (tu jestem samolubkiem :?: ) :wink:
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9998
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 28.05.2012 16:53

Franz napisał(a): Pięknie się z Wami podróżowało. :) Dziękuję.

Wojtku, to :idea: ja dziękuję Tobie, no i jeszcze Kulkom :) .
Gdyby nie Wasze relacje, to moja Rumunia , pomimo wysokiej pozycji na liście "tu będę", pewnie wciąż :roll: czekałaby na kiedyś tam...
Cieszę się, że w "Wyrypach" jeszcze tyle zobaczę :D .

Dorota_NS napisał(a): szczególnie że była dla mnie inspirująca.

Jeśli udało mi się chociaż troszkę zainspirować taką Znawczynię rumuńskich gór, to fajnie :) . No i nie wątpię, że kierunek Twojej majówki był dobrym wyborem :) , pomimo tego że chudy w tym czasie na Ziemi Klodziej też znalazł miejsca prawie bezludne 8).

Dorota_NS napisał(a): Zrobiliśmy sobie też wycieczkę w Marmaroskie chcąc wejść na Cearcăneul. Do szczytu zostało nam może 30-40 min. i jeszcze sporo kosówki do pokonania. Wycofaliśmy się, ale nie czujemy się przegrani :wink: - to była fajna wycieczka, bardzo widokowa.


Bardzo bym się ucieszyła, gdybyś nam :idea: trochę tych widoków pokazała.
A swoją drogą - ciekawe, czy my (gdybyśmy jednak wtedy wybrali Cearcăneul, a nie Ştiol) dotralibyśmy na sam szczyt?

plessant napisał(a): żeby było co ciekawego czytać i oglądać :!: (tu jestem samolubkiem :?: ) :wink:

Czyli masz to samo, co chyba każdy z nas :lol: , bo kto nielubi czytać o ciekawych miejscach i oglądać je chociaż na fotkach, licząc na to, ze kiedyś uda się to także na własne oczy?
Mając jednak na względzie fakt, że swoimi :) fajnymi wycieczkami dzielisz się z resztą, to raczej do samolubka Ci daleko :D .

Pozdrawiam serdecznie :papa:
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3514
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 28.05.2012 18:30

dangol napisał(a):
Dorota_NS napisał(a): Zrobiliśmy sobie też wycieczkę w Marmaroskie chcąc wejść na Cearcăneul. Do szczytu zostało nam może 30-40 min. i jeszcze sporo kosówki do pokonania. Wycofaliśmy się, ale nie czujemy się przegrani :wink: - to była fajna wycieczka, bardzo widokowa.


Bardzo bym się ucieszyła, gdybyś nam :idea: trochę tych widoków pokazała.
A swoją drogą - ciekawe, czy my (gdybyśmy jednak wtedy wybrali Cearcăneul, a nie Ştiol) dotralibyśmy na sam szczyt?



I ja chętnie zobaczę chociaż krótką relację ze zdjęciami. Uwielbiam widokowe zdjęcia. A w Rumunii okazji nie brakuje.
Dorota_NS
Croentuzjasta
Posty: 135
Dołączył(a): 20.10.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dorota_NS » 29.05.2012 10:59

Witajcie,

"Znawczynię" gór rumuńskich opatrzę jedynie ciągiem ikonek: 8O :lol: no i :wink:

Pisząc poprzedniego posta chciałam wkleić kilka zdjęć ze Stiola ale "żaba" odmówiła mi współpracy więc dałam sobie spokój. Dziś zachęcona przez Was spróbowałam ponownie i poszły. Dodałam więc kilka więcej :wink:

Na oddzielną relację chyba się szybko nie zdecyduję - same najlepiej wiecie ile z tym pracy. Za zgodą Danusi pokażę tu migawki z dwóch dni, które spędziliśmy w okolicach Przełęczy Prislop.


Jak już pisałam wyżej, chcieliśmy dojechać na Stiol, żeby tam zanocować i i zrobić sobie wycieczkę gdzieś na grzbiet Rodniańskich, ile damy radę (tzn. ile córka da radę).

Ale droga na Stiol wyglądała tak:

Obrazek

Postanowiliśmy poszukać odpowiedniej miejscówki po drugiej stronie przełęczy, już w Marmaroskich. Dość szybko znaleźliśmy coś odpowiedniego, z widokiem na cztery strony świata. A to ten najładniejszy:

Obrazek

Nie było rady, na Stiol trzeba było pójść na nogach, co z uwagi na pięcioletnią córkę znacznie zmniejszało nam szanse, aby wejść gdzieś wyżej w Rodniańskie. Bardzo się tym jednak nie martwimy, bo i pogoda i widoki piękne.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Początkowo jest słonecznie i gorąco ale potem pogoda zaczyna się bawić z namiw ciuciubakbę. W końcu zaczyna grzmieć. Nie ma rady - zarządzamy ewakuację.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Burza co prawda nas nie dopada, ale i tak końcówkę trasy pokonujemy w deszczu:

Obrazek

Wracamy w Marmaroskie na nocleg, prawie w to samo miejsce. Wybieramy jedynie jeszcze wyżej położoną łąkę. Wieczór spędzamy przy ognisku. Niebo powoli się wypogadza dając nadzieje na kolejną piękną wycieczkę.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 48243
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 29.05.2012 11:14

Dorota_NS napisał(a):Ja również dziękuję za Twoją opowieść, szczególnie że była dla mnie inspirująca.

Dzięki niej (oraz relacji Kulek) dowiedziałam się, że istnieje Stiol (mimo że w Rodniańskich już byłam :oops: ).

Jeszcze wcześniej Stiol pojawił się w innym rumuńskim wątku. Ale taka to już moja dola.

A ognisko w rumuńskich Karpatach - fajna sprawa...

Pozdrawiam,
Wojtek
Dorota_NS
Croentuzjasta
Posty: 135
Dołączył(a): 20.10.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dorota_NS » 29.05.2012 11:41

Zgodnie z nadziejami następny dzień wstał piękny. Wyruszamy więc na Cearcăneul (lub w jego pobliże).

Startujemy z okolic naszej noclegowni, podążając widoczną na zdjęciu drogą:

Obrazek

Wspinamy się coraz wyżej - widoki stają się rozleglejsze:

Obrazek

Pokonujemy śnieżne pola:

Obrazek

Rzut oka za siebie - jeszcze rozleglej widać:

Obrazek

Wchodzimy na grzbiecik. Przed nami masyw Toroiagi, dalej Ukraina:

Obrazek

A my idziemy spacerkiem:

Obrazek

Podziwiając widoki (i cel naszego spaceru po prawej):

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Aż wyhamowała (ale nie zatrzymała) nas kosówka. Kosówka była gęsta, trzeba było się przedzierać, więc zdjęć nie ma. Gdy doszliśmy na ostatnią przed szczytem kulminację (porośniętą kosówką) okazało się, że najpierw trzeba dość sporo spaść aby potem wejść. Wyglądało też na to, że w większości będzie to walka z kosówką. Pewności jednak nie mam, bo słabo było widać w tamtą stronę.

Widok widok w stronę skąd przyszliśmy (wchodzimy za prawy górny róg):

Obrazek

Czas nas jednak zaczyna gonić, niebo wygląda podejrzanie. To co, nurkujemy?

Obrazek

Rady nie ma. Okazuje się jednak, że nie trzymając się ścieżki można sobie iść bardziej komfortowo:

Obrazek

W drodze powrotnej:

Obrazek

Mimo że szczytu nie zdobyliśmy wróciliśmy naładowani pięknymi widokami i bardzo zadowoleni. Cearcăneul był w zasięgu naszych możliwości ale czas i pogoda zdecydowała, że odpuściliśmy. Myślę, że i Wy spokojnie dalibyście radę.

Dziękuję i pozdrawiam
Dorota
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3514
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 29.05.2012 11:42

Dorota_NS napisał(a):
Postanowiliśmy poszukać odpowiedniej miejscówki po drugiej stronie przełęczy, już w Marmaroskich. Dość szybko znaleźliśmy coś odpowiedniego, z widokiem na cztery strony świata. A to ten najładniejszy
.......
Na oddzielną relację chyba się szybko nie zdecyduję - same najlepiej wiecie ile z tym pracy.


No właśnie na chociaż taką krótką wstawkę liczyłam :) Dzięki Dorotko.
Wystarczy, że wydostaliście się ponad granice lasu. Tam dla mnie dopiero liczą się góry.
Miejscówka noclegowa okazała się równie dobra jak Stiol.

Widoki satysfakcjonujące. To za mało powiedziane. Widoki okazały się super. Spotkaliście kogoś w tym dniu?

Za zimno nie było Wam podczas noclegu :wink: Zawsze się tego najbardziej obawiam oprócz pioruńskiej burzy.
Dorota_NS
Croentuzjasta
Posty: 135
Dołączył(a): 20.10.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dorota_NS » 29.05.2012 11:51

Lidia K napisał(a): Spotkaliście kogoś w tym dniu?

Za zimno nie było Wam podczas noclegu :wink: Zawsze się tego najbardziej obawiam oprócz pioruńskiej burzy.


Pierwszego dnia w górach spotkaliśmy 4 osoby, drugiego chyba 3. Pełen komfort :D

Jedną noc spaliśmy w namiocie. Było rześko, ale nie zimno. Drugą w samochodzie - było bardzo ciepło. Dla mnie prawie za ciepło.
Dorota_NS
Croentuzjasta
Posty: 135
Dołączył(a): 20.10.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dorota_NS » 29.05.2012 12:48

Franz napisał(a):
Dorota_NS napisał(a):Ja również dziękuję za Twoją opowieść, szczególnie że była dla mnie inspirująca.

Dzięki niej (oraz relacji Kulek) dowiedziałam się, że istnieje Stiol (mimo że w Rodniańskich już byłam :oops: ).

Jeszcze wcześniej Stiol pojawił się w innym rumuńskim wątku. Ale taka to już moja dola.


Wybacz Wojtku, Twój Stiol jakoś przeoczyłam :oops:

Dola, dola, ... Ja tak poza tym jestem czysta :wink: Czytam i oglądam wszystkie Twoje relacje.

(Żeby nie było całkiem OT: Danusi relacje też :) )

Pozdrawiam
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 48243
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 29.05.2012 12:57

Dorota_NS napisał(a):Wybacz Wojtku, Twój Stiol jakoś przeoczyłam :oops:

Wybaczam, wybaczam. ;)
Nie masz się co martwić - inni nie zauważają całych relacji, więc przeoczenie, bądź zapomnienie jednego szczegółu, to betka (bedłka).

Pozdrawiam,
Wojtek
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 29.05.2012 16:14

Dorota_NS napisał(a): Postanowiliśmy obrać go sobie za miejsce na nocleg i punkt wypadowy w góry podczas ostatniej majówki.


Witam.

Więc to tutaj byliście na majówce... a już miałem na końcu języka pytać Cię o to w wątku "Beskidzkim" :wink:

Piękne zdjęcia. Rumunia przyszła mi na myśl od razu, gdy w Czeremsze przejechaliśmy przy tablicy "Babadag 1034" ... choć to całkiem inna Rumunia.

Pozdrawiam.
Interseal M.
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9998
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 29.05.2012 17:55

Dorota, dzięki za śliczne :hearts: fotki.
Bradzo lubię takie połączenie świeżej wiosny w niższych partiach ze śniegiem na szczytach, panoramki nabierają dodatkowego uroku. No i jeszcze te krokusowe dywaniki 8) , wporst nieziemsko.
Skalisty wierzchołek Cearcăneul niekoniecznie musiał być zdobyty (chociaż niewiele :) Wam zabrakło), aby cieszyć się Marmaroszami :D
Dorota_NS
Croentuzjasta
Posty: 135
Dołączył(a): 20.10.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dorota_NS » 30.05.2012 12:47

Interseal napisał(a):Więc to tutaj byliście na majówce... a już miałem na końcu języka pytać Cię o to w wątku "Beskidzkim" :wink:


W wątku beskidzkim też nie byłoby od rzeczy :) . Rumuńską majówkę zakończyliśmy właśnie w Beskidzie Niskim. W sobotę po południu dołączyliśmy do znajomych wymajnujących domek w Krempnej. Tam to już właściwie nic ambitnego nie robiliśmy i tylko pławiliśmy się w luksusie (prysznic z ciepłą wodą, łóżko, itp.) :wink:

O Maramureszu myślałam już od zimy. Potem zamiennie był pomysł na Kotlinę Kłodzką. Ale jednak "ciągnie wilka do lasu". Wybraliśmy Rumunię, zaglądając po drodze na dzień na Roztocze.

Chciałam połączyć góry i architekturę w częściach mniej więcej równych ale przy drugiej cerkwi rodzina powiedziała, żebym się tak nie rozpędzała. Pojechaliśmy więc w góry - najpierw były M. Gutai. Potem w drodze na przełęcz było trochę zwiedzania, ale niewiele. A potem już tylko góry.

Pozdrawiam
Dorota
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3514
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 30.05.2012 12:49

Dorota_NS napisał(a):W wątku beskidzkim też nie byłoby od rzeczy :) . Rumuńską majówkę zakończyliśmy właśnie w Beskidzie Niskim. W sobotę po południu dołączyliśmy do znajomych wymajnujących domek w Krempnej. Tam to już właściwie nic ambitnego nie robiliśmy i tylko pławiliśmy się w luksusie (prysznic z ciepłą wodą, łóżko, itp.) :wink:

O Maramureszu myślałam już od zimy. Potem zamiennie był pomysł na Kotlinę Kłodzką. Ale jednak "ciągnie wilka do lasu". Wybraliśmy Rumunię, zaglądając po drodze na dzień na Roztocze.

Chciałam połączyć góry i architekturę w częściach mniej więcej równych ale przy drugiej cerkwi rodzina powiedziała, żebym się tak nie rozpędzała. Pojechaliśmy więc w góry - najpierw były M. Gutai. Potem w drodze na przełęcz było trochę zwiedzania, ale niewiele. A potem już tylko góry.



I aż się prosi abyś to jednak w relacje ubrała :D :D :D
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Zanim zdziadziejemy: Rumunia 2011 - strona 68
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019