Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Bella Alta Badia, czyli Dolomity wg Maslinki

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
armar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 764
Dołączył(a): 28.05.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) armar » 09.02.2012 09:36

Ja też zrobiłem pomarańczowa trasę a startowaliśmy z La Villi :D
Z tego co pamiętam było parę ścianek czarnych , a co oznakowania , raz sie zgubiłem z trasy i zjechałem do jakiegoś miasteczka , potem musiałem wracać na trasę w sumie nadrobiłem ok.3-5km .
Fotki robiliśmy w podobnych miejscach
Obrazek
Tylko ja niestety robiłem aparatem z telefonu , więc jakość taka sobie no

A i widzę słoneczko mieliśmy podobne
Obrazek
Miło spojrzeć na znajome trasy sprzed roku :wink:
armar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 764
Dołączył(a): 28.05.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) armar » 09.02.2012 10:04

A trochę mnie zaskoczyłaś z płatnymi parkingami , w La Villi było bezpłatnie z tego co pamiętam . My dojeżdżaliśmy spod Brunico więc i tak skibusy mnie nie interesowały więc nawet nie wiedziałem że są dodatkowo płatne
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11838
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 09.02.2012 13:46

Aguha napisał(a):Milusio. A dla biegaczy (no dobra dla człapaczy :wink: ) też są trasy?

Jasne, że są!
Za San Cassiano znajduje się mała osada - Armentarola, a tam Centro Fondo, czyli centrum dla narciarskich biegaczy. Dużo informacji na ten temat w swojej relacji zawarła Danusia - tutaj


plavac napisał(a):Witaj, Maslinko :)
Szkoda, że brzuch, szkoda, że pogoda nie taka, szkoda, że Włosi zdziercy i bez skrupułów ( acz z uśmiechem ) wykorzystują nasze zauroczenie Dolomitami 8)

Plavac - witaj!
Chyba tak bardzo nie marudzę ;) A zresztą, może - starzeję się :lol:

Ale chyba nie chodzi wyłącznie o peany na cześć, staram się pisać prawdę, chociaż każdy ma swoją prawdę ;)

plavac napisał(a):Wrócę do Twojej relacji kilkanaście dni.
Pozdrawiam 8)

Cieszę się i mam nadzieję, że ją wzbogacisz :)
Życzę cudownego pobytu w San Cassiano (i nie tylko), codziennie słońca na stoku i żadnych chorób :D


kamil1929 napisał(a):Maslinko cudowne fotki,piekne Dolomity :wink:

Dzięki, Kamil :)


armar napisał(a):Z tego co pamiętam było parę ścianek czarnych , a co oznakowania , raz sie zgubiłem z trasy i zjechałem do jakiegoś miasteczka , potem musiałem wracać na trasę w sumie nadrobiłem ok.3-5km .

Hehe, my też się pomyliliśmy i zrobiliśmy nieplanowaną czarną trasę ;) Będę o tym pisać za chwilę.


armar napisał(a):A trochę mnie zaskoczyłaś z płatnymi parkingami , w La Villi było bezpłatnie z tego co pamiętam . My dojeżdżaliśmy spod Brunico więc i tak skibusy mnie nie interesowały więc nawet nie wiedziałem że są dodatkowo płatne

Z parkingami i skibusami to jest tak, że w niektórych miejscowościach są płatne, w innych nie; w San Cassiano akurat jedno i drugie było płatne. Widocznie wybraliśmy najdroższą miejscówkę w Dolomitach ;) :lol:

Pracuję nad ciągiem dalszym :)
:papa:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11838
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 09.02.2012 14:30

29 stycznia (niedziela): Największa karuzela narciarska w Europie ;) - część druga

Jedziemy dalej, w stronę Val Gardeny. Pod nami snowpark:

Obrazek

Obrazek

I jeszcze dwuosobowym krzesełkiem:

Obrazek

We Włoszech (przynajmniej w tym rejonie) widzimy zdecydowanie więcej takich "zwykłych krzesełek" niż w Zillertalu, a spotkamy i takie "hardcore'owe", co to mają po 50 lat i przy wsiadaniu "biją po nogach". Od jednego takiego wyciągu mój mąż ma nadal wielkiego siniaka na nodze (nadstawił się, żebym ja nie oberwała :)). Może i znowu marudzę, ale jeśli chodzi o infrastrukturę, to plus dla Austrii. W Dolomitach mało było sześcio- czy ośmioosobowych kanap, a szkoda, bo one zapewniają większą przepustowość. Nie spotkaliśmy też żadnej kanapy z "heizungiem", czyli podgrzewanej, a były takie dni, że bardzo by się takie kanapy przydały...

Wracając do dwuoosobowego krzesełka, pokazałam go, bo właśnie w jego okolicy zgubiliśmy trasę ;) Zamiast jechać klasyczną pomarańczową Sella Rondą, pojechaliśmy jakąś Alternative Sella Ronda ;) Na pewno była to wersja trudniejsza i zrobiliśmy też dodatkowe kilometry, ale ostatecznie udało się wrócić na tę właściwą.

Po drodze trzeba było zjechać np. z takiej "ścianki":

Obrazek

Krótki odcinek, ale niezbyt przyjemny, bo stok był bardzo oblodzony.
Po wyjeździe kolejnym wyciągiem dotarliśmy na szczyt Ciampinoi (2254 m) i stanęliśmy przed dylematem - czarna trasa czy czarna trasa :lol: Innej opcji nie było; trzeba było zjechać słynną trasą Saslong, na której odbywa się puchar świata lub inną czarną, Ciampinoi, której sława do nas nie dotarła, więc uznaliśmy ją za łagodniejszą i bardziej odpowiednią na pierwszy dzień nartowania :)
Chyba słusznie, bo bardzo stromo nie było. Jechało się całkiem przyjemnie :D:

Obrazek

Robiliśmy się coraz bardziej głodni, a marzyła nam się pizza. Tymczasem, jak na złość, nie widzieliśmy żadnych pizzerii na stokach (jedną widzieliśmy, ale rano), wszędzie tylko schroniska i chaty serwujące różne przysmaki, ale my chcieliśmy pizzę.

Powoli "domykaliśmy" Sella Rondę. Jeszcze jakaś gondolka:

Obrazek

Krzesło do Corvary, z którego sfociliśmy camping:

Obrazek

Brrr! camping w zimie to już hardcore, chociaż jak się ma campera z dobrym ogrzewaniem i łazienką, to pewnie to nie jest takie złe... W każdym razie amatorów takiego wypoczynku nie brakowało :) Również takich w mniej "wypasionych" samochodach.

W Corvarze znów się pomyliśmy :lol: Mieliśmy już jechać w stronę San Cassiano, a pojechaliśmy dalej, za pomarańczowymi znakami Sella Rondy i długą gondolką Boe wjechaliśmy na szczyt tegoż Boe (2000 m):

Obrazek

Ale dzięki temu faktycznie "domknęliśmy" Sella Rondę :D

Obiad zjedliśmy już blisko San Cassiano, tutaj:

Obrazek

I niestety nie była to wymarzona na dzisiaj pizza, tylko "bezcenny makaron" ;) Oczywiście danie miało cenę, tylko tajną; nigdzie jej nie napisano, podobnie z napojami; z ostrożności wzięliśmy jedno piwo na pół, znowu całkiem słusznie ;)

Nasze danie składające się z ravioli z serem i szpinakiem i z makaronu ze śladową ilością kiełbasy, było bardzo dobre, ale na dłuższą metę, mało sycące, po dwóch godzinach znowu byliśmy głodni :lol:

Tu już trochę zjedzone przeze mnie, bo byłam baaardzo głodna:

Obrazek

Po obiedzie jeszcze się trochę pokręciliśmy w okolicy naszego "jajka", czyli wyciągu Piz Sorega i koło 16:30 zjechaliśmy do skibusa. Wieczorem chcieliśmy pójść do miasteczka, ale niestety "padliśmy". Ale zasłużyliśmy na odpoczynek - dzisiaj zrobiliśmy, jak się potem okazało, najwięcej kilometrów na całym wyjeździe - 46 km, tylko na nartach, bez wyciągów. (Sprawdziliśmy w internecie przy użyciu skipassa.) Jak na pierwszy dzień to bardzo dużo :D

:papa:
Ostatnio edytowano 24.02.2012 19:21 przez maslinka, łącznie edytowano 1 raz
armar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 764
Dołączył(a): 28.05.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) armar » 09.02.2012 14:50

Po drodze trzeba było zjechać np. z takiej "ścianki":
Krótki odcinek, ale niezbyt przyjemny, bo stok był bardzo oblodzony.
- dokładnie ta sama trasa :D z tej ścianki to ja raczej już się bardziej zsunąłem niż zjechałem mówiąc szczerze :oops:

A i knajpkę tą też zaliczyłem ale juz w inny dzień w trakcie jazdy po Alta Badii
Obrazek
kamil1929
Cromaniak
Posty: 826
Dołączył(a): 27.09.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) kamil1929 » 09.02.2012 19:57

Maslinko 46 km :?: szacunek :wink:
FUX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13005
Dołączył(a): 14.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) FUX » 09.02.2012 20:09

maslinka napisał(a): Ale zasłużyliśmy na odpoczynek - dzisiaj zrobiliśmy, jak się potem okazało, najwięcej kilometrów na całym wyjeździe - 46 km, tylko na nartach, bez wyciągów


Eeee. To za dużo w knajpach przesiedzieliście... :lol:

Ale Włochy pikne.
Jeszcze doba z ogonkiem i jadę!
Będe dobre 100km bliżej.
Tak zdecydowanie mniej ludzi i taniocha.
Tygodniowy karnet 95 juro.
Nasz rekord sprzed paru lat mierzony GPS-em to ponad 50 km
Rozsądek nakazywał odbój, mimo że jeszcze się chciało. 8)

Włochy fajniejsze od Austrii.
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11838
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 09.02.2012 22:47

armar napisał(a):
Po drodze trzeba było zjechać np. z takiej "ścianki":
Krótki odcinek, ale niezbyt przyjemny, bo stok był bardzo oblodzony.
- dokładnie ta sama trasa :D z tej ścianki to ja raczej już się bardziej zsunąłem niż zjechałem mówiąc szczerze :oops:

Hehe, a więc nie tylko my się tak pomyliliśmy. Chyba mam słuszne wrażenie, że oznakowania na nartostradach są kiepskie.


kamil1929 napisał(a):Maslinko 46 km :?: szacunek :wink:

Dzięki ;)


FUX napisał(a):Ale Włochy pikne.
Jeszcze doba z ogonkiem i jadę!

Witaj, FUX.
Szerokiej drogi i wspaniałych wakacji! :D

FUX napisał(a):Włochy fajniejsze od Austrii.

Wiem, że jesteś zwolennikiem Italii. Dla mnie to nie jest takie proste i jednoznaczne... Są plusy i minusy. Włochy mają jeden wielki plus - widoki (bo pogodę, jak się okazało, niekoniecznie już można zaliczać na plus dla Italii), ale minusów też się trochę znajdzie; zresztą piszę o nich na bieżąco ;)

I tu, i tu jest fajnie, tylko inaczej ;)
FUX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13005
Dołączył(a): 14.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) FUX » 09.02.2012 22:49

Grazie.
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11838
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 10.02.2012 14:43

30 stycznia (poniedziałek) - W stronę Marmolady

Wstaje nowy piękny dzień. Na śniadanie już większe urozmaicenie - poza dżemem i miodem, wędliny (speck, mortadela, szynka) i ser żółty :)

Ponieważ niebo jest niebieskie, słońce świeci, a widoczność bardzo dobra, planujemy wybrać się na "dach Dolomitów", czyli na słynną Marmoladę. Zanim jednak osiągniemy ten najwyższy szczyt, chcemy się pokręcić po co ciekawszych trasach w Alta Badii.

Zjeżdżamy np. bardzo fajną czerwoną "jedynką":

Obrazek

Obrazek

A potem wjeżdżamy krzesełkiem Vallon:

Obrazek

żeby zjechać czarną trasą o tej samej nazwie (i też "jedynką"). Zaliczymy drugą czarną trasę w Dolomitach :D Chociaż, jak się niebawem okaże, z pewną czerwoną będziemy mieć dużo większe trudności...

Pod piękną dolomicką skałą przygotowujemy się do zjazdu:

Obrazek

Obrazek

Rzut oka za siebie:

Obrazek

(Bardzo podoba mi się ta skalna szczelina :)) i jedziemy!

Zjeżdża się bardzo przyjemnie. Jest stosunkowo wcześnie, stok jeszcze nie jest rozjeżdżony. Nie taki Vallon straszny... ;)

Czarna "jedynka" przechodzi w czerwoną "dwudziestkę dwójkę":

Obrazek

przy której odpoczywamy chwilę. Przy stoku stoi stara chałupa - idealne miejsce na łyk ciepłego napoju z termosa ;):

Obrazek

Zjeżdżamy do Arabby, która wygląda na sympatyczną miejscowość:

Obrazek

A potem tą samą kolejką, co wczoraj, jedziemy w stronę Porta Vescovo, z tym, że wysiadamy na stacji pośredniej, zgodnie z kierunkiem: Marmolada. Potem jeszcze dwuosobowe krzesełko w bardziej "pustynnym" terenie:

Obrazek

Cały czas uparcie zmierzamy w stronę Marmolady:

Obrazek

To chyba jeden z najstarszych wyciągów w Dolomitach:

Obrazek

Wielu narciarzy jedzie w tę stronę. Momentami jest wąsko i trzeba jechać pojedynczo:

Obrazek

Ostatni odcinek dojazdowy do dolnej stacji kolejki na Marmoladę:

Obrazek

I jesteśmy... w kolejce do wagonika. Nie przypuszczałam, że będzie taka wielka :roll: Stoimy około pół godziny :evil: Ale wreszcie jest, udaje nam się wsiąść i jedziemy w górę :D

Ale o tym, co było dalej, w następnym odcinku :D

:papa:
kamil1929
Cromaniak
Posty: 826
Dołączył(a): 27.09.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) kamil1929 » 11.02.2012 05:52

To czekamy na cd :wink: Marmolada piekny szczyt,super widoki.
Aguha
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 871
Dołączył(a): 27.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aguha » 11.02.2012 10:45

Ja ciągle nie zazdroszczę :wink: Piękne te Dolomity, tacy Włosi a takie Dolomity :lol:
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 11.02.2012 11:16

maslinka napisał(a): Nie spotkaliśmy też żadnej kanapy z "heizungiem", czyli podgrzewanej, a były takie dni, że bardzo by się takie kanapy przydały...

Dla mnie to cała zima winna być z "heizungiem" ! ;) :)

Zimą Dolomity niby te same ... ale jakże inne ! :? 8)
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11838
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 11.02.2012 14:37

kamil1929 napisał(a):To czekamy na cd :wink: Marmolada piekny szczyt,super widoki.

Zgadza się, pikne! :D


Aguha napisał(a):Ja ciągle nie zazdroszczę :wink: Piękne te Dolomity, tacy Włosi a takie Dolomity :lol:

Niektórzy Włosi też całkiem, całkiem :lol:


mariusz-w napisał(a):Dla mnie to cała zima winna być z "heizungiem" ! ;) :)

Dla mnie już chyba też.
Mam dosyć tych mrozów! :evil: Wymarzłam się już w tym roku.
Joan65
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 585
Dołączył(a): 24.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Joan65 » 11.02.2012 15:59

Piękne fotki i fajne nartowanie Maslinko.
Wróciliśmy tydzień temu z Austrii - z Karyntii - Klippitztorl. Poszusowaliśmy cudnie mimo mrozu, ale za to śnieg sypki i trasy o 15 wyglądały jak w Polsce o 8 rano.
3 marca jadziemy do Włoch(tym razem bez dziatwy :twisted: ) pierwszy raz na narty - Cortina d'Ampezzo i patrząc na Twoje fotki bardzo się rozochociłam...

Pozdrawiam
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Bella Alta Badia, czyli Dolomity wg Maslinki - strona 4
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019