Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Bella Alta Badia, czyli Dolomity wg Maslinki

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Aguha
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 871
Dołączył(a): 27.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aguha » 31.01.2012 14:04

Mnie tam zazdrość jest obca :wink: :D Bawcie się ładnie!
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11838
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 31.01.2012 18:51

Witajcie! :D

Bardzo się cieszę, że tak wielu z Was tu zajrzało. Wybaczcie, że nie odpiszę każdemu z osobna - mamy tu malutki stolik, na którym z trudem mieści się laptop, a mysz już nie, a z touchpadem to ja się nie lubię ;) więc trudno mi się wycina i wkleja (cytuje).

Chyba zapeszyłam, wrzucając te słoneczne zdjęcia, bo pogoda nas dzisiaj nie rozpieszczała :( Przez cały dzień było pochmurno, a przez większą część dnia padał śnieg.
Mieliśmy sobie zrobić "wycieczkę" (oczywiście narciarską) na Cinque Torri, ale przełożyliśmy ją (mam nadzieję, że na jutro), bo tam potrzebna jest ładna pogoda, żeby podziwiać widoki. W zasadzie przydałaby się wszędzie, ale dziś pokręciliśmy się po "naszej" Alta Badii i jeździło się fajnie, mimo gorszych warunków. Widoczność, powiedzmy, zadowalająca. Ale to nie to samo, co wczoraj czy przedwczoraj...

Niestety nie wkleję teraz żadnych zdjęć, bo nie tylko pogoda zastrajkowała, imageshack również :( Może później mu się poprawi...

Jeśli chodzi o ceny (Krzychooo był zainteresowany :)), będę pisała dokładniej po powrocie. Natomiast ogólnie mogę powiedzieć, że jest, niestety, wyraźnie drożej niż w Austrii... (chodzi mi głównie o ceny jedzenia w knajpkach).

Tych porównań z Austrią trudno nam uniknąć ;) Mój mąż narzeka na słabo oznakowane nartostrady. I mimo tego, że bardzo mi się tu podoba, nie mogę się z nim nie zgodzić. Kilka razy się przez to pogubiliśmy, chociaż jeździmy z mapkami i staramy się wcześniej wytyczać sobie szlaki.

Problemem jest również to, że Włosi słabo naśnieżają stoki, a potem zamykają niektóre trasy. Dbają głównie o te "przelotowe" (np. należące do Sella Rondy). Dla nas to duży problem, bo zamknęli nam trasę powrotną do San Cassiano i musieliśmy zrobić duuużą pętlę i objechać kawałek, żeby wrócić do domu.

Trochę marudzę, ale myślę, że należy napisać szczerze, jak jest. Nie zmienia to faktu, że bardzo mi się tu podoba :)

Kończę, bo należałoby coś zjeść po nartach ;)

Pozdrawiam serdecznie. Trzymajcie kciuki za jutrzejszą pogodę :)

:papa:
marze_na
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6480
Dołączył(a): 12.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) marze_na » 31.01.2012 22:15

maslinka napisał(a):Jeśli chodzi o ceny (Krzychooo był zainteresowany :)), będę pisała dokładniej po powrocie. Natomiast ogólnie mogę powiedzieć, że jest, niestety, wyraźnie drożej niż w Austrii... (chodzi mi głównie o ceny jedzenia w knajpkach).


Ja też jestem zainteresowana kosztową stroną wyjazdu, bo od paru dni biję się z myślami czy poszusować w Dolomitach czy w Zillertalu (a może w Rokitnicach :evil: ) Serce jest za Włochami, rozum podpowiada Austrię :roll:
Ale na taką kalkulację wpływa odległość (300-350 km różnicy) i skipas (30 euro na jednym). Ceny w knajpach i na stoku wydawały nam się porównywalne.

maslinka napisał(a):Problemem jest również to, że Włosi słabo naśnieżają stoki, a potem zamykają niektóre trasy. Dbają głównie o te "przelotowe" (np. należące do Sella Rondy).


W tym roku Włosi cierpią niestety na brak śniegu. Już od paru osób słyszałam, że na trasach w jakiś 80% leży ten sztuczny. Podczas gdy w Austrii sypało w zasadzie cały styczeń w Dolomitach świeciło słoneczko.
Obawiam się, że jeśli solidnie tam w końcu nie sypnie to w marcu nie będzie już po czym jeździć :cry:.
Bo w Austrii spokojnie wystarczy do kwietnia.

maslinka napisał(a): Trzymajcie kciuki za jutrzejszą pogodę :)


Dużo słońca i pięknych widoków.
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11838
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 03.02.2012 20:31

Dawno nie pisałam, bo tyle się działo, i dobrego, i złego...

Niestety od wtorku do czwartku pogoda była słaba - bez słońca, opady śniegu. Upadł mój mit o słonecznych Dolomitach. Pewnie trzeba jechać w marcu... Ale skoro nie możemy w marcu, musimy się cieszyć tym, co mamy :)

Wczoraj tego cieszenia się nie było zbyt wiele, bo... wylądowałam w szpitalu w Brunico :( Od 2 dni bolał mnie brzuch, a jak do tego doszedł stan podgorączkowy, nie mogłam dłużej udawać, że wszystko jest ok.

W szpitalu mnie naprawili :) Spędziłam tam w sumie pół dnia, dostałam kroplówkę, lekarstwa, zrobili mi usg i dali dłuuugi wypis po włosku :) Było prawie fajnie ;) Niezbyt to miła przygoda na urlopie, ale moja natura odkrywcy ;) cieszyła się z faktu, że mogłam się bliżej przyjrzeć tutejszej służbie zdrowia. Byłam kilkakrotnie w polskich szpitalach (jako pacjent) i muszę przyznać, że daleko nam do uśmiechniętej włoskiej służby medycznej wyposażonej w nowoczesny sprzęt.

Ostatecznie okazało się, że to nic poważnego, jakaś infekcja, pewnie tzw. grypa jelitowa, którą przywiozłam z Polski, a na którą jestem "trochę uodporniona" z racji wykonywanego zawodu. Jednak widać tym razem cóś mnie dopadło jednak...

Tak jak napisałam, naprawili mnie, chociaż liczyłam się z tym, że to może być koniec mojego nartowania.
Dzisiaj rano jednak czułam się już dobrze i postanowiliśmy się wybrać na "delikatne narty". Plan był taki, że pojedziemy do Santa Croce (zobaczymy kościółek pod skałą), a potem pokręcimy się po Alta Badii, no maksymalnie może pojedziemy na chwilę do Val Gardeny.

Ale jako że żołądek wcale nie bolał, nasze plany rozszerzały się ;) Będąc w gondolce do Val Gardeny, stwierdziliśmy, że przecież możemy zrobić (zieloną tym razem) Sella Rondę :) To wcale nie tak dużo, powinno się udać! A było już po 13:00...

No i udało się! Zdążyliśmy na ostatnią kanapę do San Cassiano o 16:45, a potem... pomyliliśmy trasy (eh, te włoskie oznaczenia nartostrad! :evil:) i zamiast do San Cassiano zjechaliśmy do Corvary. A stąd nie było już możliwości wejścia na kanapę powrotną, bo właśnie wszystko przestało chodzić :(

No to klops! Jesteśmy w jakiejś Corvarze, której nie znamy i nie ma stąd żadnych skibusów "do domu" :(
Na szczęście zagadnięty Włoch powiedział nam, gdzie jest przystanek ichniejszego PKS-u. Autobus do San Cassiano jest, będzie... za niecałą godzinę. No to do knajpki, rozgrzać się najdroższą herbatą świata za 4 euro ;)

Autobus na szczęście przyjechał i zawiózł nas prawie pod sam dom :)
Hurra!

Po zdjęciu butów (i skarpetek) okazało się, że palce moich stóp mają niebezpiecznie fioletowy kolor :roll: (i to mimo przyklejanych podgrzewaczy)
W końcu dzisiaj było -15, a miejscami -20. Na szczęście wróciły do swojej normalnej barwy :)

Temperatura była momentami nie do zniesienia, za to niebo błękitne, co ja mówię, niebieskie i widoki boskie :D Warto było się tak umordować ;)

Parę fotek z dzisiejszego dłuuugiego nartowania:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

To była przygoda! :D

I pomyśleć, że jutro już musimy wyjeżdżać...
Ale jak tylko będzie fajna pogoda i będziemy się dobrze czuć, zrobimy jutro jeszcze jeden ośrodek. Taki przynajmniej jest plan :D

Pozdrawiam serdecznie.
Niezmordowana Maslinka ;)
Ostatnio edytowano 24.02.2012 19:17 przez maslinka, łącznie edytowano 1 raz
kaszubskiexpress
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 14475
Dołączył(a): 12.04.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) kaszubskiexpress » 03.02.2012 21:12

maslinka napisał(a):Po zdjęciu butów (i skarpetek) okazało się, że palce moich stóp mają niebezpiecznie fioletowy kolor :roll:


Może skarpetki zafarbowały :lol: :P :D

Szczęśliwego powrotu.
8)
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 03.02.2012 21:27

maslinka napisał(a):Obrazek

Widzę , że Lokomotywa i u Ciebie się objawiła. ;) :)
To chyba ostatnio najbardziej popularna na tym forum skalna "bździnka" ... jak ją Wojtek-Franz przezywa. :) 8)

Pozdrawiam.
Aguha
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 871
Dołączył(a): 27.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aguha » 04.02.2012 11:00

Maslinko, Ciebie siekierą nie dobiją (bo nie dogonią) :lol: Dobrze, że wszystko ok, z przewodem od pokarmów. Wracajcie zdrowo!!
Pozdrowienia :lol: :lol:
longtom
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11976
Dołączył(a): 17.02.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) longtom » 04.02.2012 11:57

maslinka napisał(a):Niezmordowana Maslinka ;)


niezmordowanie pozdrawiam, longtom :D :D :D
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11838
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 05.02.2012 15:10

No i wróciliśmy!

Dzięki za kibicowanie nam na miejscu. Jutro postaram się zacząć właściwą część relacji. Niestety wróciłam trochę chora (i nie chodzi już o brzuch czy żołądek) - temperatura, katar... :( Piątkowe mrozy i dygotanie na kanapach jednak mnie pokonały. Do tego stopnia, że wczorajsze nartowanie już odpuściliśmy. Właściwie bez żalu, bo pogoda znowu była kiepska (ale o co chodzi :?: :roll: wszak to słoneczne Włochy!), a i bez wczorajszego szusowania byliśmy w domu koło północy. Powrót trwał 14 godzin :evil: Na autostradzie w Austrii, koło Grazu (wybraliśmy południową austriacką autostradę, żeby uniknąć korków koło Salzburga i mimo wszystko chyba słusznie), dopadła nas śnieżyca; dało się jechać najwyżej 60 km/h, pługi jeszcze nie zdążyły wyjechać...

No ale szczęśliwie wróciliśmy i to jest najważniejsze :D A teraz będę sobie kichać i stukać w klawiaturę ;)


kaszubskiexpress napisał(a):
maslinka napisał(a):Po zdjęciu butów (i skarpetek) okazało się, że palce moich stóp mają niebezpiecznie fioletowy kolor :roll:


Może skarpetki zafarbowały :lol: :P :D

;)
Czarne były :D


mariusz-w napisał(a):To chyba ostatnio najbardziej popularna na tym forum skalna "bździnka" ... jak ją Wojtek-Franz przezywa. :) 8)

I ją tę bździnkę widziałam na własne oczy :D
Fajnie, że tu jesteś. Liczę na to, że pomożesz mi nazwać niektóre dolomickie szczyty :D


Aguha napisał(a):Maslinko, Ciebie siekierą nie dobiją (bo nie dogonią) :lol: Dobrze, że wszystko ok, z przewodem od pokarmów. Wracajcie zdrowo!!
Pozdrowienia :lol: :lol:

Ja się dobić nie dam! :D
Nas nie dogoniat ;)


longtom napisał(a):
maslinka napisał(a):Niezmordowana Maslinka ;)


niezmordowanie pozdrawiam, longtom :D :D :D

Ja również :D

:papa:
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9645
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 05.02.2012 15:20

Witaj Maslinko :D . Katar wkrótce minie, a wspomnienia zostaną :!:

Co do słonecznych Dolomitów... Coś się tam popsuło :wink:, my rok temu też przez połowę tygodnia mieliśmy raczej śnieżną zadymkę, niż piękne słoneczko. A nie było takich mrozów, jak w tym roku... Gdyby nie dowody w postaci zdjęć z wielu poprzednich lat, gdy mnie tam nie było, nigdy bym nie uwierzyła, że może być słońce przez caluśki tydzień! Miejmy nadzieję, że nasze przypadki pogodowe to tylko odstępstwa potwierdzające całkiem inną prawidłowość 8)

Pozdarwiam serdecznie i czekam na kichanie w klawiaturę. W ten sosób przecież się od Ciebie nie zarazimy :) , no chyba że ochotą na Zimowe Dolomity :wink:
mutiaq
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1892
Dołączył(a): 19.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) mutiaq » 06.02.2012 11:52

Ale super! Chociaż z Wami "ponartuję", bo my w tym roku nigdzie nie pojedziemy na nartki.
Przepiękne widoki!
Pozdrawiam ciepło :)
Pik71
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 197
Dołączył(a): 02.07.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pik71 » 06.02.2012 17:39

Każdy chce mieć słoneczne Dolomity. To, kiedy ma napadać śnieg żeby były słoneczne i super naśnieżone. Wiem najlepiej tylko w nocy, ale takie rzeczy to tylko w....
kamil1929
Cromaniak
Posty: 826
Dołączył(a): 27.09.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) kamil1929 » 07.02.2012 07:56

Super relacja,piekne fotki,te tereny zwiedzalem w lecie-super bylo.Moze kiedys na narty :wink: pozdrawiam Maslinko.
armar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 764
Dołączył(a): 28.05.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) armar » 07.02.2012 12:04

Maslinka - musicie jeździć w ferie ??
Gdyby nie dzieciak to jeździłbym tylko w marcu na narty albo w pierwszej połowie stycznia , poza top-sezonem .
Ceny sporo niższe , mniej ludzi a w marcu słonko w Dolomitach ponoć na 90-% gwarantowane .

W tamtym roku byłem na Sella Rondzie , Kronplatz i Alta Badii w drugiej połowie marca , non stop słonko , kupę ludzi na leżakach się opalało w dolinach zielono a stoki białe świetnie przygotowane .

Ceny w Dolomitach znacząco większe , szczególnie na stokach, niż w Austrii niestety :cry: , piwo we Włoszech ( jedyny minus jazdy w słonku przy niskim mrozie jest to że człowiek się poci , więc musi uzupełniać płyny ) kurcze po 5 Eu w Austrii 3-3,5 , żarcie podobnie ok. 30-50%drożej .

Notabene też mi udzielano pomocy w punkcie medycznym pod Kronplatz pod Brunico . Temblak na bark , plastikowy gips na kciuk oraz rentgeny wyceniono na 465Eu , a ubezpieczenie grupowe dla 11 osób kosztowało w Warcie raptem 255zł. :D

Tak więc osobiście radzę bez ubezpieczenia w Alpy nie jechać !!
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3503
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 07.02.2012 12:50

Oj znając Maslinkę (nie odkłada relacji na potem - z marszu ją pisze) coś ją te dolegliwości poważniej dopadły :( Ferie jeszcze Maslinka ma więc nie o brak czasu tu chodzi.

Życzę szybkiego powrotu do zdrowia, bo to ono najważniejsze jest. :papa:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Bella Alta Badia, czyli Dolomity wg Maslinki - strona 2
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019