Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

2018 Girona -Figueres - Barcelona

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Buber
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3789
Dołączył(a): 11.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Buber » 26.07.2018 20:03

...

Zwiedzanie zakończyliśmy na zamku, bo trzeba było jeszcze coś zjeść, zabrać bagaże z Cosmo i złapać Regionala do Girony.

Obrazek


A niezrealizowany (na razie) Plan na Montjuic jest taki:

Zaczynamy oczywiście od zamku i lecimy w dół.
Dla zmęczonych i leniwych jest autobus 150 - wariant tani (uwaga zjeżdża inną trasą niż wjeżdża), albo Teleferic - dla bogatych.

Nogi jednak są najlepsze (tym bardziej, że idziemy tylko w dół), bo zaliczamy po drodze, te wszystkie piękne miradory, rzeźbę z Sardaną i te OGRODY, wspaniale opisane w "Przystanek Barcelona".
Wydaje się, że najlepszy zakątek, jest przy przystanku 150 -tki Fundació Joan Miró - Pl Neptú, gdzie w Jardins de Laribal znajdują się uliczki, placyki z Teatre Grec i Font del Gat.

Nieco poniżej, po lewej stronie zobaczymy muzeum olimpijskie i stadion ...
Naprzeciwko nich, troszkę w głębi natkniemy się z kolei na MNAC, czyli Muzeum Sztuki Katalońskiej.
Jeżeli będziemy na Montjuicu w sobotę, po 15-tej wchodzimy za free.

Niżej, na zakręcie znajdziemy Poble Espanyol - zbiorowisko replik znanych hiszpańskich budowli, zespół sklepików itp. atrakcji, czynnych do późnego wieczora.
Dla kogoś, kto zna Hiszpanię, chyba nie będzie to atrakcyjne, ale dla "pierwszaka" raczej gratka.
Wstęp drogi, ale bilety on-line tańsze o 20 %.

A wieczór możemy miło zakończyć oglądając pokaz Font Magica - ROZPISKA - jak to wygląda pokazał MIchał.

Montjuic.png
Buber
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3789
Dołączył(a): 11.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Buber » 27.07.2018 07:05

...

Obrazek


Fontannę niestety mieliśmy w lutym wyłączoną, a wieczorem pasowałoby gdzieś pójść.
Lubimy taniec, a Hiszpania kojarzy się tanecznie właściwie tylko z flamenco.
Barcelona nie jest w Andaluzji, ale czego się nie robi dla turysty ... pokazy można obejrzeć w Barri Gotic czy w Pueblo Espanyol.
Ale ich ceny zwykle są kosmiczne (najtaniej widziałem chyba za 25E, ale jest też za 50E), a wykonanie ponoć średnie.

Tutaj znowu pomogła koleżanka margaret-ka.
W centrum Ravalu mieści się JAZZSI CLUB. Koncerty flamenco odbywają się tam w piątki i w soboty o 20 : 45 (w inne dni można trafić na równie ciekawe propozycje).
Dojechać można metrem L2, na stację Sant Antoni - od stacji do klubu jest może ze 100 metrów (trochę się kluczy).
Warto być wcześniej (tak z 30-40 minut), bo miejsc siedzących jest mało. Potem zostaje miejsce na parapecie lub na schodach.


Obrazek


Za jedyne 10 E (w cenie 1 drink, może być cerveza) oglądamy ponad 2- godzinny (z krótką przerwą) program, pełen emocji i uczucia.
Na początku każdego godzinnego bloku jest kilka śpiewanych z zaangażowaniem utworów, a potem wychodzi tancerka, która na 4 metrach kwadratowych czyni cuda.
Klimat jest niesamowity, wspaniała muzyka i taniec, widzowie po ciekawszych fragmentach krzyczą "Ole.... " :D

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Pokaz jest bardzo autentyczny, pełen emocji ...
Są tam właściwie sami miejscowi (których pewnie trudno zadziwić, bo niejedno widzieli), byliśmy chyba jedynymi cudzoziemcami.

Zdjęcia mam niestety ze smartfona. Ich robienie nie jest źle widziane :mrgreen: .
Chyba wszyscy to robili (może z wyjątkiem pierwszego rzędu, żeby nie rozpraszać wykonawców), niektórzy nagrywali filmy.
Buber
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3789
Dołączył(a): 11.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Buber » 28.07.2018 09:42

...
Nie wiem jak w innych porach roku, ale w lutym w Barcelonie, niestety ciężko poczuć klimat tego miasta.
Brzmi to jak herezja, ale miałem stale poczucie, że jestem w typowej, śpieszącej się i zatłoczonej europejskiej metropolii.
Może znajdziemy duszę Barcelony, w zakamarkach Barri Gotic, czy na Montjuicu, poczujemy ją mocniej, w niedzielę przed Eulalią, gdzie Barcelończycy tańczą sardanę, ale poza tym ciężko.
Dlatego bardzo cieszyliśmy się z wizyty w klubie Jazzsi, gdzie zobaczyliśmy rozentuzjazmowanych lokalsów w akcji.
Innymi miejscami, gdzie w pełnej krasie zobaczymy rezydentów w autentycznej akcji, są knajpki. Z pomocą przyszła nam ta strona Sknerusów.


Obrazek


Najfajniejszą miejscówką do jedzenia, jaką udało się nam trafić było knajpka CAN MANO, niedaleko MUHCat i przystanku L4 Barceloneta.
Knajpka jest oblegana, zwykle trzeba poczekać na stolik i to na zewnątrz - miejsce można poznać po tym, że w zapyziałej części Barcelonety, nie wiadomo po co, stoi na ulicy kilkanaście osób.
Gdy się tam przychodzi, trzeba od razu podejść do gościa przy barze, podać nazwisko i ilość osób, on to zapisuje i wywołuje, po kolei, w miarę zwalnianych miejsc.
Wnętrze rustykalne, typu bar mleczny ...wystrój żaden.
Wokół dużo miejscowych, siedzą, rozmawiają głośno gestykulując i śmiejąc się - takie swojskie miejsce.
Obsługa - zero angielskiego (ale jest angielska karta) , bezpretensjonalna, dogadujemy się na migi.
Kelner który nas obsługiwał, o twarzy hiszpańskiego mistyka, totalnie odjechany - gibał się z nogi na nogę,dziwnie się uśmiechał, mówił coś do siebie pod nosem :lol: ..


Obrazek

Obrazek


Jedzenie proste, ale niebo - cudownie przyrządzone, wspaniałe.
Są tam gotowe, dość tanie (po ok. 10-11E) menu obiadowe, ale praktycznie wszyscy zamawiają, najczęściej świeżo złowione owoce morza i ryby.
Warto ...z planowanych 40 minut...zrobiły się 2 godziny siedzenia i jedzenia. Rewelacyjne miejsce za stosunkowo niewielkie pieniądze.
LOKAL otwarty jest w 3 porach dniach po kilka godzin (rano, w porze obiadowej i na późną kolację).
Będąc w Barcolenecie i tam nie wstąpić to grzech.
majkik75
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 893
Dołączył(a): 25.10.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) majkik75 » 28.07.2018 14:04

Buber napisał(a):...
Nie wiem jak w innych porach roku, ale w lutym w Barcelonie, niestety ciężko poczuć klimat tego miasta.
Brzmi to jak herezja, ale miałem stale poczucie, że jestem w typowej, śpieszącej się i zatłoczonej europejskiej metropolii.


Lekko mi ulżyło, bo nie czuję się osamotniony ... :roll: To nie znaczy, ze absolutnie Barcelona nie jest piękna, duża, wielkomiejska, tętniąca życiem z wspaniałymi zabytkami czy miejscami. Tylko jak pisałem u siebie, ten "klimat" - cokolwiek by to nie znaczyło, jest trochę "przytłoczony" dla mnie tym pulsującym miastem ... Gdzieś w zaułkach Granady, Kordoby czy Sewilli chyba jest bardziej to "coś"
Ciężko to wytłumaczyć ale to moje zdanie. Nie zmienia to absolutnie faktu, ze Barcę TRZEBA zobaczyć :D :papa:

pozdrawiam, Michał
Buber
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3789
Dołączył(a): 11.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Buber » 28.07.2018 15:08

No to jesteśmy zgodni :D .
Ta dusza, klimat jest, ale taki ukryty, ginie na tym ciasnym terenie. Trzeba się trochę naszukać,
W Andaluzji nie byłem, ale jest w planie na kolejny city-break.
Buber
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3789
Dołączył(a): 11.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Buber » 28.07.2018 21:11

...
Inną godną polecenia miejscówką, gdzie siedzieli sami miejscowi i kwitło życie towarzyskie, jest rodzinna knajpka BAR CASI (Carrer de Massens, 74 ...chyba czynna tylko w dni powszednie), 10 minut piechotą od parku Guell i w takiej samej odległości od stacji metra L3 Lesseps.
Też czasem trzeba poczekać, nam udało się po wizycie w Parku, wejść z buta i to w porze obiadowej.
Za 11 E są oferowane 3 menu (zupka, II danie, deser i napój) - i wszystko jakieś katalońskiej przepisy.
Przy gościach szybko i sprawnie uwija się cała rodzina właścicieli, a lokalsi zawzięcie jedzą i dyskutują.
Atmosfera świetna, zamiast jeść, tylko się śmialiśmy.


Obrazek

...
Niedaleko Santa Maria del Mar (3 minuty w stronę Barcelonety) znaleźliśmy z kolei dużą włoską knajpkę, odwiedzaną głownie przez rodziny z dziećmi, z różnymi pizzami, sałatkami itp.
Menu del dia kosztowało 16 E, ale było super wypasione: przystawka, 2 dania, deser i napój alkoholowy.
Polecić mogę z czystym sumieniem - AL PASSATORE (Pla de Palau, 11).


Taka moja refleksja, dla tych co nie byli w Hiszpanii - śmiało polecam zamawiać menu del dia - na ogół jest porządne i idzie się tym najeść.
Lokalsi chyba najczęściej korzystają właśnie z menu del dia.
Absolutnie nie ma analogii do włoskiego menu turistico, gdzie czasem nieźle można wtopić, z małymi porcjami i smakiem takim sobie (nie wiem czy to reguła, ale ja miałem takie wrażenia).
marze_na
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6633
Dołączył(a): 12.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) marze_na » 28.07.2018 22:09

Super! Przed każdym wyjazdem zawsze szperam trochę w sieci w poszukiwaniu lokalnych smaków :).

Na menu turistico nigdy nie patrzę. Dawno temu nacieliśmy się dwa razy podczas pobytu w Budapeszcie :? . Od tamtej pory nie skusiłam się nigdzie.
Buber
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3789
Dołączył(a): 11.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Buber » 29.07.2018 10:10

marze_na napisał(a):Super! Przed każdym wyjazdem zawsze szperam trochę w sieci w poszukiwaniu lokalnych smaków :).
...

To nie była wykwintna kuchnia, raczej proste potrawy, ale bardzo smaczne ( w Can Mano z ciekawości i chytrości zjedliśmy taki "wigilijny" obiad :wink: ).
Natomiast rewelacyjny był tam klimat - miejscowi ludzie, z których opadły maski - spierający się, gestykulujący, śmiejący się głośno ... personel działający w pośpiechu, z obłędem w oczach, żądający konkretnych zamówień.
Bardzo się nam to wszystko podobało.
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4161
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 29.07.2018 11:45

Uwielbiam takie miejsca, w podobnej knajpce, przed którą stał ogonek głodnych ludzi jedliśmy w 2009.. :)
Skoro poruszyłeś się wątek kulinarny, to ..pamiętam moje zdziwienie na widok wszechobecnych ofert "Russian salad" wypisanych na tablicach z menu przed knajpkami 8O ...Czy nadal jest to główna atrakcja kulinarna dla turystów???

Patrzę , czytam i jestem zdumiona,że tyle zobaczyliście - my byliśmy 5 dni i nie spędziliśmy czasu tak "produktywnie" :wink:
Pojechaliśmy do Barcy na zaproszenie koleżanki, która miała tam spore służbowe mieszkanie i nasz pobyt był niejako prezentem ślubnym od niej..Byliśmy wykończeni organizacją naszego wesela i 4 - dniową jazdą samochodem do Barcelony :roll: , więc postawiliśmy na inny model spędzenia czasu w tym mieście...Między innymi spędziliśmy dwa przedpołudnia na plaży miejskiej, co nie było jakimś spektakularnym doświadczeniem plażingowym, ale za to kulturowo - socjologicznym :oczko_usmiech: W drugiej połowie września trafiliśmy tam na niesamowity upał i chcieliśmy jeszcze się wygrzać przed zimą w kraju :)

Na Placa Reial nie odbywał się pchli targ - jak na Twoich zdjęciach - tylko jakaś wielka fiesta z dużą sceną i salsą, gdzie miejscowi i turyści uderzali w pląsy i to wczesnym popołudniem :D Wizyta na tym placu również zajęła nam trochę cennego czasu... :roll: :oczko_usmiech:

Katedrę Św. Eulalii zapamiętałam z dwóch powodów - nie wpuszczono mnie do środka, bo nie miałam szala do osłonięcia ramion :oczko_usmiech: Ale byłam wtedy mało doświadczoną turystką, teraz gdziekolwiek jestem mam w torebce jakąś chustę na różne okoliczności 8)

A drugi powód - dla mnie wtedy szokujący - to takie oto - baaaardzo publiczne pisuary zaraz przed wejściem 8O 8O :mrgreen:

IMG_0261.JPG

IMG_0260.JPG


Nic o nich nie wspomniałeś, mniemam, iż zdecydowali się je przenieść w bardziej ustronne miejsce :roll:

Cudna relacja ( i zdjęcia), na pewno będzie mi przewodnikiem, gdy zdecyduję się wrócić do Barcelony na bardziej dogłębny rekonesans.
Buber
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3789
Dołączył(a): 11.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Buber » 29.07.2018 21:20

Hej
Dzięki za obszerny wpis.
"Ruskiej sałaty" nie było, nigdzie nie widziałem ... ponoć Ruskie wyniosły się do Andaluzji :wink:
Ja doskonale rozumiem, w podróży poślubnej u mnie, pewnie też nie byłoby takiego zwiedzania :D.
A pląsy na placu Reial są zdecydowanie lepsze niż pchli targ ...
Powalił mnie ten pisuar przed Eulalią. Szal na ramiona narzucić trzeba ... ale tuż obok można na widoku, bez obciachu ... :roll: :wink: .
Buber
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3789
Dołączył(a): 11.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Buber » 30.07.2018 22:50

...
ZAKUPY w Barcelonie.

Obrazek


Nie samym klimatem w knajpeczkach żyje człowiek.
Na szczęście w Cosmo był zgrabny aneks kuchenny, więc czasem coś sobie pichciliśmy.
Najlepszym miejscem, do zakupów spożywczych jest oczywiście Mercadona.
Stosunkowo niedrogie sklepy, z szerokim asortymentem. To co nam się bardzo podobało to duża ilość tryb i owoców morza.
Nie wiem czy tak jest w każdej M., ale akurat w takich byliśmy.
Trochę nas zadziwiła obecność i stosunkowo duża popularność sieci sklepów z samymi mrożonkami ... i to chyba tylko rybnymi (nazwy nie pamiętam, ale widziałem i w Gironie i w Barcy)


Obrazek

Obrazek


Pamiątki ...
Fajną pamiątką, może być oryginalna koszulka lub inny gadżet znanego FC :boss: .
Barcelona jest cała usiana sklepami klubu z Camp Nou - my natknęliśmy się na 4, czy 5 z nich.
Ceny w nich były różne - najtańszy okazał się sklep na stacji kolejowej Sants.
Wyprzedażową, dorosłą koszulkę, można było tam dostać poniżej 20 E.
Nie wiem jak jest w megastorze przy stadionie.
Na Rambli jest sklep konkurencji, bardzo drogi, może muszą płacić za ochronę :wink: .


Obrazek

Obrazek


Z ciuchów dla pań, chyba najłatwiej przywieźć Desiguala.
To chyba najczęściej spotykana "marka" w Barcelonie, gdzie się nie oglądniecie, będzie napis Desigual
Chyba najtańsze są w El Corte Ingles (ale naprawdę tanio, można coś kupić w centrach handlowych pod miastem).

Typowe pamiątki można znaleźć w Ciutat Vella.
Najtańsze magnesy, kartki i typowy badziew, znajdziemy w sklepikach prowadzonych, chyba przez imigrantów, w bocznych zaułkach Ribery i Barii Gotic.
Byliśmy w polecanym sklepie WAWAS (niedaleko Centrum El Born, Carrer dels Carders, 14), gdzie można znaleźć pamiątki inne jak wszystkie - torebki i koszulki ze śmiesznymi napisami, ciekawe kartki pocztowe, magnesy, oraz gumowe jamony. Dobre miejsce na upolowanie nietypowej pamiątki z Barcelony.


Obrazek
Ostatnio edytowano 06.08.2018 23:56 przez Buber, łącznie edytowano 1 raz
Buber
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3789
Dołączył(a): 11.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Buber » 01.08.2018 07:38

...
BEZPIECZEŃSTWO


Obrazek


Trochę się oczytałem o kradzieżach w Barcelonie itp. i przed pobytem kupiłem sobie takie COŚ.
Nosiłem to przez ramię, w knajpkach zapinałem przez krzesło.
Świetna rzecz, bardzo polecam - oprócz papierów wlazła tam lustrzanka i 3 szkła :D .

W pierwszy dzień naszego pobytu w Barcelonie, przywitała nas taka scena na dworcu Sants, przy zejściu do metra:
Pod ścianą stoi dwóch śniadych facetów, o takim bałkańskim typie urody. Wokół nich 3 ludzi z Mossos desquadra (katalońska policja), trzymających w rękach pistolety maszynowe, skierowane w stronę tej dwójki. Ludzie mijają ich obojętnie, jakby to była codzienność.
Trochę się zdziwiliśmy, zwłaszcza tą wycelowaną bronią. Wyglądało jakby policja, przy próbie ucieczki zaraz miała strzelać.

Ale potem mieliśmy wrażenie że jest ogólnie bezpiecznie.
Dużo policji - Ramblę blokowała Guardia Urbana, na dworcu Sants przeważali Mossosi.
U ludzi też nie widzieliśmy jakiś paranoicznych zachowań, chociaż w metrze leci cały czas informacja, żeby uważać na kieszonkowców.
Aż tu pod koniec pobytu, w Starbucksie , niedaleko Eulalii kolejna akcja.
Starszej parze Francuzów, siedzących obok nas, zniknął plecak. Harmider, szukanie ... był i nie ma.

Trzeba mieć jednak oczy z tyłu głowy i tyle.
Oprócz typowych miejsc polowań złodziei, jak metro i Rambla nocą, wg miejscowych, lubią cały węzeł komunikacyjny pod placem Catalunya, kolejkę na lotnisko i do Montserrat.
Buber
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3789
Dołączył(a): 11.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Buber » 03.08.2018 18:08

...
Temat kościółkowy


Obrazek


Powyżej fotka z Santa Maria del Mar z rozpiską mszy świętych w Ciutat Vella.
Nie są tak często, jak w Polsce, ale coś można wybrać :wink: - w niedzielę o 10 - tej, w kościele św. Jakuba na Ferran 28 w Barri Gotic, jest nawet msza po polsku.

Wiadomo, że chcąc zwiedzać dany kościół, lepiej nie robić tego w czasie mszy (zwłaszcza w święta). Przy okazji mszy lub tuż po niej, czasem uda się coś zobaczyć, ale po pierwsze przeszkadzamy modlącym się, po drugie - można się przeliczyć, często trafimy na służbistych wachmanów (ja tak trafiłem w św. Eulalii, ale to był wieczór, pewnie chcieli zamykać)
Z drugiej strony, zwykle te msze odbywają się w jakiejś bocznej, zamkniętej kaplicy, ale też czasem, można trafić na jakąś bardziej uroczystą - w niedzielę byliśmy w kościele de Betlem, przy Rambli, kościół był pełen ludzi.

Z ciekawostek - istnieje możliwość skorzystania z mszy w Sagradzie.
Odbywają się one najczęściej w krypcie (chyba tej gdzie jest pochowany Gaudi). Nie sądzę, żeby przy tej okazji można byłoby zwiedzić Sagradę - msze w krypcie są od 10 :30 i na tę godzinę (jako pierwszą w niedzielę) są też sprzedawane bilety.
O 9 -tej jest natomiast msza międzynarodowa - wg tej informacji rozumiem, że odbywa się ona chyba w samej bazylice :idea:
Tutaj rozpiska sagradowa...

Obrazek
Buber
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3789
Dołączył(a): 11.08.2006
Re: 2018 Girona -Figueres - Barcelona - Montserrat

Nieprzeczytany postnapisał(a) Buber » 03.08.2018 18:52

...
Pozostając w temacie kościółkowym mały BONUSIK - mianowicie pielgrzymka :oczko_usmiech:
Tytułem zapowiedzi ...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
wojan
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5529
Dołączył(a): 17.06.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) wojan » 03.08.2018 19:32

Ufff ... Zaległości nadrobione ... :) Komentował nie będę, bo moje zdanie na temat Twoich relacji znasz Wojciechu :) już od lat :) Piękne dzięki za kolejną i polecam się na przyszłość ... Pozdravki :)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
2018 Girona -Figueres - Barcelona - strona 10
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019