Melka napisał(a):P.s Swoją drogą ta muza przypomina mi "Włoskie klimaty" Fido powiedz ile Wam zajęło dojechanie do celu,bo ja wciąż rozmyślam między Baśka na Krk,a innym miejscem na które można dotrzeć lądem no i czekam na dalszą część bo być może mnie przekona.
P.s 2 Nie chce mi się wertować całego forum nt. miejscowości w której byłeś opisz mi po krótce jakie to rejony,bądź tak dobry

Z Jasła wyjechaliśmy ok.17.30. W Cro, jak nam powiedział właściciel mieliśmy być ok 13, żeby się zakwaterować, no ale w życiu tak długo bym nie jechał... Przyjechaliśmy do Żivogośce koło 10.30, z tym że:
- w barwinku przerwa na tankowanie i jedzenie ok 45 min
- na Węgrzech stacja Mol ok 30 min
- na Chorwacji postój ok 1.5 -2 godz.
Na węgrzech autostrada była prawie pusta przez całą noc, więc jechało się super. Na chorwacji do Zagrzebia dobrze, potem trochę gorzej, ale bez przesady - też nie było dużo samochodów, a to trochę gorzej to w porównaniu do Węgier.
Cóż mogę powiedzieć o regionie... W Żivo znaleźliśmy to czego szukaliśmy. Spokój, brak tłumów ludzi i super kwaterę. JEst gdzie pojechać jeśli traktujesz miejscowość jako bazę wypadową. My prawie codziennie ( z małymi wyjątkami) gdzieś byliśmy, choćze względu na dzieci nigdy daleko i prawi zawsze popołudniami. W relacji co nieco opiszę, ale jak chcesz jeździć to możesz odwiedzić Dubrownik (ok130 km), płynąć na Hvar (ja tak zrobiłem), jechać do BiH i odwiedzać pomniejsze miejscowości jakich pełno na wybrzerzu.
CinnamonGirl napisał(a):Ja nawet nie wiedziałam że takie problemy z CB. Może dzieki ten naszej błogiej nieświadomości 2 lata teku przejechaliśmy z radiem i teraz w tym roku w 2 auta też ...

ale dobrze wiedzieć.
Nie ma reguły

Mnóstwo osób przejeżdża bez problemów, a ja jak zwykle

Może to byłą też wina rzucającej sięw oczy anteny (1,5 m.)
el_guapo napisał(a):"Końkretnie" posunąłeś relacje do przodu.
Sam nie wiem, czy się cieszyć czy martwić - bo droga jest częścią wakacji i za każdym razem w relacjach wygląda inaczej, niż po 100kroć obfotografowane miasteczka.
Posunąłem do przodu, bo teraz będzie chwila przerwy, bo wyjeżdżam z rodziną na weekend
Z drugiej strony, już tyle jadę, że ktoś w końcu napisze, że nigdzie nie byłem, tylko pojeździłem po autostradach i wróciłem, więc pomyślałem, że już pora dojechać na miejsce
