Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Wyspy Kanaryjskie

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 20.11.2011 15:57

Crayfish napisał(a):.. zielono mi ...

Dlatego staramy się co roku urwać zimie kilka, kilkanaście dni i udawać, że jej nie ma. 8)

mariusz-w napisał(a):... w wiele rzeczy jestem w stanie uwierzyć ! :) .... ale w to ... to to nie ! :lol:

Może odrobinę przesadziłem. ;)

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 27.11.2011 21:17

Wyruszamy trasą, którą już kilkakrotnie przemierzaliśmy. Zdarzało nam się przejeżdżać przez Las Palmas de Gran Canaria przy świetle dziennym, zdarzało się po zmroku, kiedy przelotową dwupasmówkę oświetlały rzędy gęsto ustawionych latarń. Z okien samochodu widzieliśmy wysokie bloki, nowoczesną zabudowę; również z punktów widokowych na południowy zachód od miasta roztaczała się panorama potężnych blokowisk. Jednak wiemy, że są tam też takie fragmenty, które się nam spodobają. Dzielnice, które warto zobaczyć.

Północną dwupasmówką wjeżdżamy do centrum, gdzie skręcamy na południe. Opuszczamy autostradę na wysokości dwóch interesujących nas dzielnic - Triany i Veguety. Zaledwie kilkaset metrów od ruchliwej trasy, na obrzeżu gwarnej stolicy wpadamy niemalże w czarną dziurę - prawdziwą oazę spokoju. Parkujemy i wychodzimy z samochodu autentycznie zadziwieni.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nasz spacer zaczynamy od małego kościoła San Antonio Abad. To pierwszy kościół w Las Palmas, postawiony w pobliżu miejsca, gdzie w 1478r przybił do brzegu Gran Canarii Juan Rejon ze swoimi oddziałami. Miejsce, ochrzczone przez niego Real de Las Palmas, zaczęło się powoli rozwijać w osadę, która przyjęła nazwę od postawionego kościoła, a więc San Antonio Abad, by później stać się dzielnicą o obecnej nazwie Vegueta [wegeta].

Jednym z najpiękniejszych budynków jest opatrzona osiemnastowiecznymi balkonami oraz wspaniałym portalem Casa de Colon - Dom Kolumba. Obecna nazwa odnosi się do wizyty Kolumba w Las Palmas, na którą jednak brak niezbitych dowodów. Co nie ulega wątpliwości - to fakt, że dom ten był przez długie lata siedzibą gubernatorów wyspy, a dziś mieści między innymi ekspozycje związane z wyprawami Kolumba.
Stąd ulicą Ducha Świętego przechodzimy na główny plac dzielnicy - Plaza de Santa Ana, gdzie po prawej stronie za rzędem palm wznosi się jednopiętrowy Pałac Biskupi w dawniejszych pomieszczeniach klasztornych. Stojący opodal dwupiętrowy budynek mieści archiwum historyczne Gran Canarii.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 27.11.2011 21:22

Jednak największą budowlą placu jest katedra św. Anny, której wznoszenie ropoczęto jeszcze w XV wieku, ale zakończono dopiero 350 lat później.
Kamienice przy uliczkach wybiegających z placu utrzymane są w jednakowym stylu. Zaglądamy do dwóch z nich, po czym zagłębiamy się w trzecią.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wszędzie panuje zadziwiający spokój - nie tego się spodziewaliśmy w stolicy; tym bardziej jesteśmy zaskoczeni i tym bardziej nam się tu podoba. Prawie pustymi uliczkami wyruszamy na obchód najbliższej okolicy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Crayfish
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1744
Dołączył(a): 11.05.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Crayfish » 27.11.2011 21:31

Jeśli wcześniej mówiłeś - ... nie miej do mnie żalu że zapytam znowu ...

Patrzę tak sobie po XIF-ach zdjęć. Jest środek lutego.
Na Kanarkach jaka wtedy jest odczuwalna temperatura ... ?
Są deszcze, jakieś niekorzystne zjawiska atmosferyczne .. ?

Bo widzę w lutym zielone zbocza, gorąca nie ma ale na zwiedzanie ... to akurat źle nie wpływa.
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 28.11.2011 07:37

Po tych Kanarach to jakoś w ten weekend tak "dwutorowo" wędruję ! :)
I tu i tam mi się podoba ! :lol:

Pozdrawiam !
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 28.11.2011 11:01

Crayfish napisał(a):Jeśli wcześniej mówiłeś - ... nie miej do mnie żalu że zapytam znowu ...

Jeśli mówiłem - ... to nie pamiętam. :lol:

Crayfish napisał(a):Patrzę tak sobie po XIF-ach zdjęć. Jest środek lutego.
Na Kanarkach jaka wtedy jest odczuwalna temperatura ... ?
Są deszcze, jakieś niekorzystne zjawiska atmosferyczne .. ?

Jak po zdjęciach widać - czasem chodziliśmy w krótkich rękawakch, czasem trzeba było założyć długie. Odczuwalna temperatura na ogół sugerowała, że jest ciepła wiosna lub niezbyt upalne lato.

Natomiast, można trafić gorzej, co już wkrótce będzie widać. Na Teneryfie dopadło nas załamanie pogody. Pod względem aury zdecydowanie pewniejsze są wschodnie wyspy archipelagu - Lanzarote i Fuerteventura.

Crayfish napisał(a):Bo widzę w lutym zielone zbocza, gorąca nie ma ale na zwiedzanie ... to akurat źle nie wpływa.

To jest idelane miejsce na ucieczkę przed zimą.

mariusz-w napisał(a):Po tych Kanarach to jakoś w ten weekend tak "dwutorowo" wędruję ! :)
I tu i tam mi się podoba ! :lol:

Masca nam się bardzo podobała. Chociaż pod względem bogactwa kolorów nie dorównuje Królewskiej Drodze Tamadaba, opisanej na poprzednich stronach.

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 06.12.2011 22:41

Docieramy na Plac św. Dominika. Najważniejszym obiektem tutaj jest kościół parafialny Santo Domingo de Guzman, ale poświęcamy uwagę również dwóm fontannom na placu. I ten zadziwiający w sercu stolicy wyspy, wszechobecny spokój...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W następnej kolejności spacerujemy uliczkami, podziwiając interesujące balkony w jedno- i dwupiętrowych kamienicach i dochodzimy pod Pałac Sprawiedliwości.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 06.12.2011 22:41

I znów kilka ładnych balkonów, kilka uliczek, które doprowadzają nas do placu San Telmo. Tutejszy kościółek został postawiony na miejscu wcześniejszej pustelni.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kończymy nasz spacer. Posyłam smsa do Sancho z tą myślą, że może byśmy się spotkali przed naszym odjazdem. Sancho się cieszy i komunikuje, że za moment będzie w Agaete, więc do nas zajrzy. Tiaaa... czyli my w Lasa Palmas a on w Agaete. Nie zdążymy wrócić - tak długo czekał nie będzie.
To nasz ostatni wieczór na Gran Canarii - czujemy nastrój towarzyszący zwykle końcowi. Cóż, pora wracać.

Obrazek
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 07.12.2011 13:24

Franz napisał(a): Cóż, pora wracać.

To "cóż ... " jest zawsze nieprzyjemne i nieuchronne ! :?

Ładnie tam bardzo ... no i biorąc pod uwagę porę roku !

.... aaaaaaaach. :)

Pozdrawiam.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 08.12.2011 10:58

mariusz-w napisał(a):Ładnie tam bardzo ... no i biorąc pod uwagę porę roku !

W tym czasie w Polsce srożyła się zima i trwała akcja poszukiwania zasypanych ofiar w hali MTK...

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 13.12.2011 15:10

Mapki przejazdów do zakończonego dnia nie będę zamieszczał - odcinek od Agaete do Las Palmas de Gran Canaria został już przy innych okazjach pokazany.

Nadszedł nasz ostatni moment na Gran Canarii. Rano pakujemy plecaki, jemy nasze ostatnie śniadanie na werandzie u Sancha i zamykamy dom, zostawiając klucz w szufladzie. Zjeżdżamy samochodem do Puerto de las Nieves, sprawdzamy czy czegoś nie zostawiliśmy i zatrzaskujemy auto z kluczykami w bagażniku.

Obrazek

Obrazek

Przypływa Fred Olsen i zabiera nas z wyspy, z którą łączy nas teraz spory bagaż pięknych wrażeń i wspomnień. Żegnaj Gran Canario. Witaj Teneryfo! Bywajcie Grancanarios, witajcie Tinerfeńos!

Obrazek

Przybijamy do brzegu w Santa Cruz de Tenerife.

Obrazek

Obrazek

Musimy się przemieścić na drugi koniec wyspy. Dziś zbyt wiele nie damy rady zwiedzić, więc czas nas nie pogania. O ile w tę stronę korzystaliśmy z taksówki, to teraz na piechotę idziemy na dworzec autobusowy. Odczekujemy chwilę, aż podstawiają nasz autobus.
Wsiadamy i guagua rusza. Trasa wiedzie wzdłuż południowo-wschodniego wybrzeża wyspy. Trochę trwa zanim zajeżdżamy na Aeropuerto Tenerife Sur. Tutaj załatwiam formalności związane z wypożyczeniem samochodu. Rezerwację zrobiłem jeszcze w Polsce i wszystko w papierach się zgadza. Wkrótce wsiadamy do autka, które nas będzie woziło po Teneryfie. Pierwszy kurs: do hotelu!
Przejeżdżamy przez połączone hotelowiska Los Cristianos oraz Playa de las Americas, po czym zjeżdżamy z głównej szosy w stronę wybrzeża. Znajdujemy nasz hotel i meldujemy się w recepcji. Mimo machlojek z terminami przylotu, wszystko się zgadza - pokój czeka na nas. Rozpakowujemy się w bardzo ładnym apartamencie. Jesteśmy w Callao Salvaje.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 13.12.2011 15:10

Zostało nam niewiele ponad dwie godziny światła dziennego. Co z tym zrobimy? To może podskoczymy rzucić okiem na Los Gigantes?
Tak też robimy - trasa jest krótka i po chwili jesteśmy na ich południowym skraju. Pięknie wyglądają, chociaż pogoda nie sprzyja. Niebo się zaciągnęło, w powietrzu mnóstwo wilgoci. Szkoda, po wczorajszym przepięknym dniu mamy apetyt na ładniejsze widoki.
Jeszcze wtedy nie wiemy, że będą one nam w wyjątkowo małych porcjach dawkowane. Zbliża się potężny sztorm.

Obrazek

Obrazek

Ledwo widać zarysy Gomery, tak blisko przecież leżącej. Zwiastun pogody nadchodzących dni. Chociaż najbliższy będzie jeszcze piękny.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W drodze powrotnej do hotelu zahaczamy o przydrożną knajpę, gdzie ściany są bogato zdobione myśliwskimi trofeami. A potem już hotelowy apartament z wszystkimi jego wygodami.

Obrazek
helen
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1929
Dołączył(a): 08.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) helen » 13.12.2011 16:02

W miniony weekend miałam umówione spotkanie z przyjaciółmi, którzy dopiero co wrócili z kolejnego juz pobytu na Teneryfie. Ze względu na moją chorobę do spotkania niego nie doszło. Tym chętniej poczytam i pooglądam sobie wyspę u Ciebie.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 14.12.2011 09:24

helen napisał(a):W miniony weekend miałam umówione spotkanie z przyjaciółmi, którzy dopiero co wrócili z kolejnego juz pobytu na Teneryfie. Ze względu na moją chorobę do spotkania niego nie doszło. Tym chętniej poczytam i pooglądam sobie wyspę u Ciebie.

O ile Gran Canarię udało mi się w miarę pokazać, to na Teneryfie aura nam nie sprzyjała. Z czterech tygodni spędzonych do tej pory na Kanarkach, ten prezentowany teraz będzie najgorszy, więc i fotki takie sobie. Ale akurat Teneryfa była już kilkakrotnie przedstawiana na forum, więc wielkiej straty nie ma.

Pozdrawiam,
Wojtek
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 14.12.2011 09:41

Franz napisał(a):Obrazek

W pierwszej chwili myślałem, że to ściana połączona górą, prętami,
z tymi bocznymi kolumnami, tylko mi ta tablica po lewej nie pasowała, bo zawieszona była ... w powietrzu :lol:

Franz napisał(a):I znów kilka ładnych balkonów
Obrazek

W Polsce takie coś nazywa się "kuczka" i służyło niegdyś pobożnym Żydom do obchodzenia Święta Szałasów.

Forma podobna, ale, jak przypuszczam, to jedynie zbieg okoliczności?
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Wyspy Kanaryjskie - strona 29
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018