Proponuję podyskutować ale o konkretnym zagrożeniu, a nie o znakach firmowych i innych problemach wynikających z kompleksów rodem z piaskownicy.
Przeczytałem na forum, że LPG to obciach, a instalowanie go do auta to tak jak zakładanie skarpet do sandałów. Jak wyraził się jeden z aktywnych forumowiczów o tych co LPG zakładają cyt : "określenie go przymiotnikiem biedak jest najmniej obraźliwym". Czyli abstachując od nieszczęsnego LPG bycie biedakiem to wstyd. i obraza dla tych normalnych czytaj bogatych!!!, a niech mnie.
Wróćmy to prawdziwego problemu. Nasz cywilizacyjny dobrobyt kilukrotny wzrost liczby ludności i jej poziomu życia na przestrzeni ostatnich 150 lat to zasługa wykorzystania paliw kopalnych, a przede wszystkim ropy naftowej.
Tyle, że ropa właśnie się kończy. Peak Oil (warto poszukać w internecie co oznacza ten złowrogi termin) w związku z kryzysem nieco się przesunął w czasie, ale jest tuż, tuż. Nastąpi nie za 10 czy 20 lat tylko za rok, może dwa, czy cztery czyli już. Tak wynika z prognoz opartych na wydajnosci zlóż. Od tego momentu wydobycie ropy będzie stale maleć, a popyt będzie stale rósł. Przy czym deficyt rzędu 5-10% spekulacja giełdowa nie wyceni na 5-10% wzrostu ceny tylko na 100- 500%, albo jeszcze więcej. Kto nie wierzy niech popatrzy jak obecnie rosną ceny ropy tylko na intencję hipotetycznej, a nie faktycznej możliwości spadku wydobycia z powodu bliskowschodnich rewolucji. Benzyna za 10 zł, a może za 20 zł ? Czy wtedy też będziemy wybrzydzać na LPG?
Energię można pozyskiwać z różnych źródeł, ale z energią do zasilania pojazdów jest problem. Benzyna i olej napędowy się kończą , ale jeszcze przez pewien czas będzie dostępny gaz ziemny. Na marginesie dlaczego zasilenie CNG jest OK, a LPG poniżej godności ? CNG to głownie metan czyli między innymi jeden z ubocznych produktów przemiany materii. Puszczasz bąka wydzielasz metan do atmosfery. Gaz cieplarniany nawiasem mówiąc. Przyszłością mają być jednak silniki elektryczne zasilane z akumulatorów galwanicznych lub ogniw paliwowych. Te pierwsze z uwagi na zasięg zasilanych nimi pojazdów nigdy nie staną się zamiennikiem dla spalinowców, a te drugie ? Wodór jest w nich tylko akumulatorem i to bardzo kłopotliwym wymagającym utrzymywania w zbiorniku temp -252 stopnie. Tylko o 20 stopni niższej od zera absolutnego!!!! Albo ciśnień powodujących w przypadku kolizji i rozerwania zbiornika zniszczenia jak po wybuchu małej bomby. W dodatku do wytworzenia wodoru np. z wody potrzebna jest energia elektryczna. W naszym przypadku z węgla czyli auta na czysty wodór to w praktyce auta na brudny węgiel. A może energia wiatru lub słońca? Być może tylko, że koszt jej pozyskania jest kilkakrotnie wyższy.
Tak czy inaczej ropa się kończy, a co za tym idzie świat jaki znamy oparty na tanich źródłach energii też za chwile zniknie. .Już zapomnieliśmy, że poziom życia, dobrobyt, zdobycze socjalne to wszystko jest udziałem ludzkości dopiero od 150 lat. Dzisiaj, żyje na świecie prawie 7 miliardów ludzi. Ile będzie za 50 lat? Bo, że kilka razy mniej to pewnik. To dlatego tak wkurzyła mnie dyskusja o burakach co sobie LPG instalują. LPG jest produktem z ropy naftowej i wkrótce też go zabraknie, ale póki co wykorzystujmy i to źródło energii. Prace nad zasilaniem ogniw paliwowych trwają. Jednym z realnych ekonomicznie pomysłów jest wykorzystanie biogazu. Biogaz do napędzania auta? Niektórzy nie tolerują nawet LPG. Co zrobią? Z obrzydzenia nie będą jeździć ?
Niestety nie jestem specjalistą w tym temacie. Moje zawodowe przygotowanie zaczyna się i kończy na § ale z przyjemnością podyskutowałbym na ten temat z osobami czującymi zagrożenie.

.png)
.png)
.png)
