Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Pokręconymi drogami (prawie)dookoła Albanii.

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
krombocher
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 646
Dołączył(a): 07.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) krombocher » 17.09.2014 11:41

Uff ...., zdążyłem jeszcze załapać się w Bośni. Czekam więc na wieczorny spacer i albańskie zakręty :papa:
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 17.09.2014 13:28

Witaj Małgosiu :)
Ta "egzotyka" jakiej się spodziewałam to tak jak napisałaś bunkry, śmieci, dziwne zachowania innych uczestników ruchu drogowego ;) różnorakie zwierzęta na drogach, objuczone osiołki itp.
Jedną drogą Albanii objechać się nie da ;) dlatego w tytule są drogi (liczba mnoga) oraz prawie w nawiasie, bo niestety całej Albanii nie objechaliśmy...

krombocher napisał(a):Uff ...., zdążyłem jeszcze załapać się w Bośni. Czekam więc na wieczorny spacer i albańskie zakręty :papa:

Miło mi, że jesteś :)
Wieczorny spacer już był, zresztą lekko rozczarował, będzie jeszcze poranny :) Albańskich zakrętów będzie nawet za dużo... ;) Choć po drodze zaczniemy od bośniackich i czarnogórskich zakrętów :)

Tak w temacie tych tytułowych pokręconych dróg, to jeździliśmy już różnymi europejskimi drogami, również tymi bocznymi, lokalnymi (m.in. w Szwajcarii, Austrii, Słowenii, na Korsyce, we Francji, w Hiszpanii itd) ale tak pokręconymi, na tak długich odcinkach jeszcze chyba nie jeździliśmy... Przez te pokręcone drogi musieliśmy zrezygnować z niektórych naszych planów, bo okazało się, że niektóre odcinki pokonywaliśmy zdecydowanie dłużej niż mieliśmy zaplanowane... A jak do tysiąca zakrętów dochodziły jeszcze mocne braki w asfalcie, to dopiero spadało nam tępo jazdy...

Pozdrawiam
Asia :)
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12641
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 17.09.2014 14:07

Asiu, dosiadam się z przyjemnością :) Ciekawy kierunek obraliście w tym roku.
Roland90
Cromaniak
Posty: 512
Dołączył(a): 03.07.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roland90 » 17.09.2014 20:16

Albania cieszy się coraz większym wzięciem , zresztą mam znajomych , którzy mają nosa bo do jakiego by się kraju nie wybrali za chwile staje się hitem sezonu turystycznego.Chętnie sam troszkę zapoznamy się z tym krajem, ale Serbia tez robi na mnie wrażenie.
Sol-Wagon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1862
Dołączył(a): 21.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Sol-Wagon » 17.09.2014 20:19

pytanie tylko co będzie hitem jak skończą się Bałkany...:p
może znowu kraje alpejskie...albo pn-nordyckie...szwecja, norwegia...:)
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 17.09.2014 20:55

maslinka napisał(a):Asiu, dosiadam się z przyjemnością :) Ciekawy kierunek obraliście w tym roku.


Witaj Maslinko, miło mi, że jedziesz z nami :) Oj, tak, Albania to bardzo ciekawe miejsce :)

Roland90 napisał(a):Albania cieszy się coraz większym wzięciem , zresztą mam znajomych , którzy mają nosa bo do jakiego by się kraju nie wybrali za chwile staje się hitem sezonu turystycznego.Chętnie sam troszkę zapoznamy się z tym krajem, ale Serbia tez robi na mnie wrażenie.


Nie dziwi popularność Albanii, piękne widoki, pewna pogoda, coraz lepsza baza turystyczna i niskie ceny :)

Nas Albania kusiła już od 2-3 lat, w końcu skusiła. Pewnie zbyt szybko tam nie wrócimy, chyba, że na chwilę, przejazdem. Lubimy poznawać nowe miejsca, rzadko wracamy tam gdzie już byliśmy. Zbyt dużo jest ciekawych miejsc. Chyba, że do Cro, ale tam też za każdym razem w inne rejony ;)
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 17.09.2014 21:10

Dzień 3, 16.08 (sobota)

Dzisiaj trzeba będzie pożegnać Sarajewo. Opuszczamy nasz hostelowy pokój ale zanim pojedziemy dalej, zostawiamy samochód niedaleko rzeki i idziemy na ostatni spacer.

Spacerujemy po budzących się do życia uliczkach Bascarsiji (bas-carsija - główny bazar). Ta ściśle handlowa i użytkowa część miasta powstała na podobieństwo arabskich placów targowych z szeregiem budynków rzemieślniczych i magazynów połączonych wąskimi uliczkami. W czasach otomańskich było to bardzo ważne centrum kupieckie Bałkanów, spotykali się tu ludzie i karawany z różnych stron świata. Byliśmy tu już poprzedniego dnia, jednak dzisiejszy spacer podoba mi się dużo bardziej. Jest jeszcze pusto, turystów praktycznie nie ma, kupcy otwierają swoje sklepiki, w licznych kawiarniach siedzą mężczyźni przy porannej kawie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


To jest idealny czas i idealne miejsce, żeby napić się bośniackiej kawy. Tradycyjną kawę podaje się na tacy w ciepłym tygielku, służącym do jej zaparzenia, samemu wlewa się ją do małych filiżanek/czarek. Kawa jest mocna i aromatyczne, bardzo nam smakuje. Dzieciaki dostają gorącą czekoladę.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na koniec idziemy na chwilę na plac Sebilj. Ludzi jest mniej niż w poprzednich dniach, gołębi tak samo dużo jak zwykle.

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Czas pożegnać Sarajewo. Trudno mi krótko podsumować pobyt w tym wyjątkowym mieście... Nie jest to najładniejsze miasto jakie widziałam, nie zachwyca w takim typowym znaczeniu tego słowa, ma jednak w sobie to coś, co sprawia, że jest wyjątkowe. Miasto, które ćwierć wieku temu szczyciło się wyjątkową tolerancją, w którym w zgodzie i wzajemnym szacunku, żyli obok siebie Muzułmanie, Chrześcijanie, Żydzi, Serbowie, Bośniacy i Chorwaci, którego spokój zburzyła straszna wojna... Miasto odbudowano po wojnie, nie straszy już szkieletami budynków, śladami po granatach. Jednak, spacerując po tym mieście, trudno zapomnieć o jego smutnej historii.

W wiele, wartych do zobaczenia miejsc, nie udało nam się dotrzeć. Nie byliśmy w Muzeum Tunelu, nie pojechaliśmy do pozostałości bastionu na wzgórzu - Zuta tabija - z tego miejsca rozciąga się ponoć jeden z ładniejszych widoków Sarajewa. Nie weszliśmy też do sarajewskich sukiennic czyli Dugi Bezistan, pełniącego także dziś rolę bazaru, no i nie byliśmy w żadnym meczecie. W końcu coś musieliśmy sobie zostawić na kolejny pobyt w tym mieście, bo, że jeszcze kiedyś tu wrócimy jesteśmy pewni.

Ciąg dalszy oczywiście nastąpi ;)

Pozdrawiam
Asia :D
Pudelek
Cromaniak
Posty: 1611
Dołączył(a): 06.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pudelek » 17.09.2014 21:34

mnie z kolei Sarajewo nieco rozczarowało :P może dlatego, że przyjechałem tam ze Skopje - a w Skopje dzielnica muzułmańska jest bardziej "orientalna" - ta tutaj wydawała się za bardzo wypicowana, za bardzo komercyjna... w knajpach obsługa też momentami zachowywała się tak, jakby jej nie zależało - w końcu przewalają się tam takie tłumy ludzi... no i jeszcze na koniec miejscowa policja wymusiła na mnie łapówę :|

Nie udało się wejść też do żadnego meczetu - z hasłem "nie bo nie". W Skopje nie było z tym problemu. Poza tym jak widziałem plakaty wzywające do świętej wojny przeciwko Izraelowi i USA (które w końcu było jednym z głównych sojuszników Boszniaków) to stwierdziłem, że komuś odbiło. No, ale w BiH osiedliło się po wojnie wielu wahhabitów, i władze nie bardzo wiedzą co z nimi uczynić....
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 17.09.2014 22:03

My w Skopje byliśmy na koniec i mnie bardziej podobało się Sarajewo ;)

Pozdrawiam
Asia :)
Pudelek
Cromaniak
Posty: 1611
Dołączył(a): 06.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pudelek » 17.09.2014 22:30

architektonicznie na pewno Sarajewo jest ciekawsze, bardziej chodziło mi o klimat ;)
Mikeee
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2377
Dołączył(a): 06.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikeee » 17.09.2014 23:50

JoannaG napisał(a):...Lubimy poznawać nowe miejsca, rzadko wracamy tam gdzie już byliśmy. Zbyt dużo jest ciekawych miejsc. Chyba, że do Cro, ale tam też za każdym razem w inne rejony ;)


Heja
to podobnie jak ja... lubię odkrywać nowe miejsca. Wyjątek zrobiłem w tym roku dla boki kotorskiej - w zeszłym roku Albania i MNE (boka), w tym roku tylko boka (choć już inna miejscowość :-)
Również po drodze zatrzymałem się na noc w Sarajewie. Śniadanie wcześnie rano na Bascarsiji, gdy wszystko dopiero budzi się do życia - super. W drodze powrotnej natomiast, zatrzymaliśmy się w Belgradzie, aby zerknąć na "drugą stronę barykady".
Czekam na rozwój relacji - ciekawi mnie jak Waszymi oczami wygląda Albania
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 18.09.2014 05:51

Witaj Mikeee :)

Pudelek napisał(a):architektonicznie na pewno Sarajewo jest ciekawsze, bardziej chodziło mi o klimat ;)


Ale mnie też chodzi o klimat. Może znaczenie ma to, że w Sarajewie spędziliśmy dwa dni, a w Skopje zatrzymaliśmy się tylko na 3 godz. w drodze powrotnej... ale o Skopje będzie później ;)
krombocher
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 646
Dołączył(a): 07.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) krombocher » 18.09.2014 11:39

JoannaG napisał(a):
Wieczorny spacer już był, zresztą lekko rozczarował, będzie jeszcze poranny :) Albańskich zakrętów będzie nawet za dużo... ;) Choć po drodze zaczniemy od bośniackich i czarnogórskich zakrętów :)

Czemu pożegnalny skojarzył mi się z wieczornym to sam nie wiem :oops: Patrząc po zdjęciach to poranny spacer rzeczywiście nie mógł rozczarować. Klimat super. Ta kawka na sam widok podniosła mi ciśnienie. :papa:
kataryniarz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 539
Dołączył(a): 28.06.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) kataryniarz » 18.09.2014 11:52

Ciekawe miejsca pokazujesz, chętnie poczytam :)
JoannaG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 867
Dołączył(a): 08.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaG » 18.09.2014 11:59

krombocher napisał(a): Ta kawka na sam widok podniosła mi ciśnienie. :papa:


Kawka była pyszna :)
Kupiliśmy sobie nawet taki tygielek, ale w domu nie chce wyjść taka dobra...

kataryniarz napisał(a):Ciekawe miejsca pokazujesz, chętnie poczytam :)


Witaj :)
Mam nadzieję, że będzie jeszcze ciekawiej :)

Pozdrawiam
Asia.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Pokręconymi drogami (prawie)dookoła Albanii. - strona 2
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019