stachmat napisał(a):Wcześniejsze lata byłem na Riwierze Makarskiej - Brela, Tucepi, Podgora.
Poszukuję czegoś trochę spokojniejszego niż te wymienione powyżej jednak z pewną dostępnością różnych Kołobrzeg- musi być w pobliżu dobra pizza

- dwójka dzieci z nami.
Plaża raczej do odpoczynku a nie nawalającej muzy i poszukiwania miejsca o 8 rano. Jeśli byłaby z drzewami dającymi cień to mistrzostwo świata.
Druga sprawa to nocleg już w tych miejscach - może coś sprawdzonego - będę szukał na koniec lipca lub przełom na sierpień 2023.
stachmat napisał(a):Raczej miejscowość gdzie jest trochę restauracji i jakieś życie wieczorne ale bez tego maksymalnego tłumu deptakowego.
No i żeby można było supa wypożyczyć bo swojego nie mamy
Odpada nocleg w zatokach portowych z zapachem rybnym.
stachmat napisał(a):Nigdy nie próbowaliśmy plażowania "samochodem" i to mnie zastanawia. Lubię mieć ją blisko - zapomnę czegoś to biegiem do app i jestem zaraz na miejscu.
Czytam to wszystko i jedyna odpowiedź jaka mi się nasuwa zabrzmi nieco brutalnie:
nie ma i nie będzie.
To nie jest Makarska Riviera, gdzie przez całą miejscowość ciągnie się plaża, a przy niej szeroki wybór knajpek i domów z apartamentami.
Musisz dokonać bolesnego wyboru.
Albo stawiasz na plaże blisko apartamentu - i to nawet nie tak wypasione i ciągnące się przez miejscowość, tylko gęsto przetykane skałami - wtedy wybierasz Zavalę lub Ivan Dolac.
Tu pooglądaj sobie zdjęcia z obydwu miejscowości:
plaze-na-hvarze-2019-t55458-660.html#p2139895plaze-na-hvarze-2019-t55458-240.html#p2101541Masz mało knajpek i sklepów na miejscu (choć jakieś tam są - szczegóły doczytaj), prawie żadnej starej architektury, na spacery po miasteczkach i
posiadówy w klimatycznych knajpkami jeździsz przez tunel Pitve do Starego Gradu, Jelsy, Vrboski, ewentualnie Hvaru, odczekując oczywiście swoje przed tunelem. Btw, i tak w szczycie sezonu plaże w Zavali i Ivan Dolcu puste nie będą.
Albo stawiasz na knajpki i miasteczka (Jelsa, Vrboska, Stari Grad, o Hvarze raczej nie myśl jako o spokojnym miejscu - tłumy
nawalonych Anglików), gdzie znajdziesz jakiś wybór restauracji i pizzy,

ale zapomnij o takich plażach jak na wspomnianej riwierze, pod nosem. Zazwyczaj jakieś plaże oczywiście są, ale na obrzeżach i niczego nie urywają. W centrum dominują mariny i inne miejsca cumowania łodzi. Tu oczywiście też odsyłam do szczegółów w relacjach z konkretnych miejscowości (lista na pierwszej stronie tego wątku).
Dla przykładu mój tegoroczny kompromis w Starim Gradzie: apartament na południowych obrzeżach miasta (dzielnica Borić) 50m od plaży Lanterna, która wygląda tak (tu oczywiście rano, jeszcze bez ludzi):
Choć zachody słońca z niej widać było cudnie:
Woleliśmy jednak się przejść kawałek dalej do ustronnej zatoczki:
Po przeciwnej, północnej stronie miasteczka, plaże na obrzeżu w okolicach hoteli jak widać poniżej:
Ale już kawałek dalej, idąc ścieżką przez las można znaleźć takie zakątki:
Zatem generalnie - mieszkając w miasteczkach jak Vrboska, Stari Grad, Jelsa, trzeba choć trochę ruszyć tyłkiem by dotrzeć do znośnych plaż.
Na Hvar się jednak nie jedzie po to, by spędzić cały urlop mocząc tyłek w wodzie tuż przy apartamencie. Szkoda wchodzić na prom. Za dużo tam pięknych miejsc na taki urlop.