No weź się ogarnij ...ruzica napisał(a):mysza73 napisał(a):ruzica napisał(a):Jutro nasz najgorszy dzień na półwyspie![]()
A może to być już dziś?
Nie może. Prawdopodobnie będzie to pojutrze![]()
.png)
mysza73 napisał(a):No weź się ogarnij ...ruzica napisał(a):mysza73 napisał(a):ruzica napisał(a):Jutro nasz najgorszy dzień na półwyspie![]()
A może to być już dziś?
Nie może. Prawdopodobnie będzie to pojutrze![]()
shaman72 napisał(a):Ciekawie wygląda ten Ston.Może kiedyś uda się tam zajrzeć.Naprawdę wypróbujcie tą aplikacje PayDo, bardzo ułatwia życie i świetnie się sprawdza przy logistyce.Pozdrawiam
.png)
ruzica napisał(a):mysza73 napisał(a):No weź się ogarnij ...ruzica napisał(a):mysza73 napisał(a):ruzica napisał(a):Jutro nasz najgorszy dzień na półwyspie![]()
A może to być już dziś?
Nie może. Prawdopodobnie będzie to pojutrze![]()
Jutro nie dam rady, bo wypada mi dzień gotowania obiadu![]()
![]()

.png)

.png)
mysza73 napisał(a):Knajpy przecie otworzyli
madzia_ur napisał(a):Jedyne czego możecie żałować to Kapetanovej Kućy
corrina napisał(a):
Biczuję się, bo obiecałam sobie nie czytać innych tegorocznych relacji, zanim nie wrzucę całej swojej, ale jestem już po początkach Maslinki, teraz wpadłam tu, i z racji pobytu na Korculi, oczywiście prędzej czy później, zajrzę do AbakusaJednak ciekawość i chęć powrotu w te miejsca zwycięża
![]()
corrina napisał(a):
Cieszę się, że tu wpadłam, bo póki co w większości czytam i oglądam miejsca, do których nie dotarliśmy. Poza Orebicem i Trpanjem cała reszta to dla mnie "obce tematy". Tym fajniej poczytać, bo nie wybieram się na pewno w najbliższym czasie na Peljesac, w każdym razie na pobyt.
:
corrina napisał(a): prosto na Divną.
Super relacja, piękne zdjęcia, pisz dalej, zostaję tu![]()

.png)
.png)
Kolejnego dnia S. miał urodziny, i to takie całkiem okrągłe, więc raczej żyliśmy świętowaniem. Kolejne 2 dni były dość intensywno-wycieczkowe, więc jakoś rozeszło się po kościach.
), w dodatku bardzo długo nie wraca

.png)
ruzica napisał(a):Pogadanka umoralniająca na temat: "Liczenie się ze zdaniem współtowarzysza wakacji" odbędzie się jutro przy śniadaniu na balkonie w Orebiću-Stankovići![]()
.png)
Wspanialemaslinka napisał(a):ruzica napisał(a):Pogadanka umoralniająca na temat: "Liczenie się ze zdaniem współtowarzysza wakacji" odbędzie się jutro przy śniadaniu na balkonie w Orebiću-Stankovići![]()
Jakbym nas, a raczej siebie, słyszała![]()
Tak, my też się kłócimy na wakacjach, a raczej ja się wkurzam, czasem krzyczę, a Małż się obraża i nie odzywa, co mnie znowu doprowadza do szewskiej pasji![]()
![]()

.png)
.png)
maslinka napisał(a):ruzica napisał(a):Pogadanka umoralniająca na temat: "Liczenie się ze zdaniem współtowarzysza wakacji" odbędzie się jutro przy śniadaniu na balkonie w Orebiću-Stankovići![]()
Jakbym nas, a raczej siebie, słyszała![]()
Tak, my też się kłócimy na wakacjach, a raczej ja się wkurzam, czasem krzyczę, a Małż się obraża i nie odzywa, co mnie znowu doprowadza do szewskiej pasji![]()
![]()

Kilka razy było blisko wybuchu Etny, szczególnie, kiedy podjeżdżaliśmy pod samostan w Orebicu, czy kościółek św. Mikołaja ten koło Makłowicza i jeszcze w parę innych miejsc. Widziałam ten gul, co rósł M, ale zęby zaciskał i nie pękł maslinka napisał(a):Divnej w tym roku też nie odwiedziliśmy. Sznur aut po obu stronach drogi skutecznie nas zniechęcił, nie chciałam wiedzieć, co się dzieje na plaży.

.png)
pomorzanka zachodnia napisał(a):A ja akurat w Stonie piłam w kawę z aparata, co prawda w kawiarni. A Małego Stonu nie zobaczyliśmy. Bałam się że trzeba będzie długo wracać. A tu okazuje się że tylko 20 minut.
![]()
Oczywiście upalnie było jak nie wiem co.
maslinka napisał(a):Jakbym nas, a raczej siebie, słyszała![]()
Tak, my też się kłócimy na wakacjach, a raczej ja się wkurzam, czasem krzyczę, a Małż się obraża i nie odzywa, co mnie znowu doprowadza do szewskiej pasji![]()
![]()
mysza73 napisał(a):Wspaniale![]()
U nas jest to samo, znaczy się jestem całkiem normalna
corrina napisał(a):Och, jak to znajomo brzmi, czyli jednak wszystko w porządku, oni po prostu tacy są, od lat tak sobie tłumaczę
maslinka napisał(a):
Duba była dla nas "ostatnią deską ratunku", kiedy wszystkie inne pomysły na plażowanie zawodziły. Podobało mi się tam, zawsze było dużo przestrzeni.
tony montana napisał(a):Ciężko się tak obrazić i nie odzywać, ja długo nie umiem
tony montana napisał(a):Ale wyście poszaleli z tym "Peljesaczem" w tym roku
Habanero napisał(a):Jest kawał plaży![]()
Miejscówka w Dubie byłaby super, gdyby jeszcze jakiś sklepik z zimnym browarkiem otworzyli.
Choćby taki mały jak w Tvrdni Dolac
corrina napisał(a):maslinka napisał(a):Divnej w tym roku też nie odwiedziliśmy. Sznur aut po obu stronach drogi skutecznie nas zniechęcił, nie chciałam wiedzieć, co się dzieje na plaży.
A to ja Wam na dniach powiem, co się dzieje na plaży - ktoś musiał pojechać i sprawdzić naocznie, nawet fotki będą![]()
Powrót do Nasze relacje z podróży
