Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20.

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 04.09.2018 12:36

tony montana napisał(a):Ale widoczki!! :)
No i droga fajna całkiem
:oczko_usmiech:


Tilos generalnie bardzo widokowa, bardzo mi się podobała i jak wspominałem, żałuję, że nie byliśmy tam trochę dłużej. Może jeszcze kiedyś tam popłyniemy, zwłaszcza, że oprócz wyspy bardzo nam też do gustu przypadła kwatera, w której mieszkaliśmy. Nie wykorzystaliśmy też wyspy jeśli chodzi o piesze wycieczki, których daje ona na prawdę bardzo duży wybór, ale do tego musiałoby być trochę chłodniej, przynajmniej dla mnie.

Pozdrawiam



kmichal napisał(a):... my w Rosji z takiego źródełka wypiliśmy parę litrów wody, ale na chrześcijan zachodnich chyba to nie działa ... :oczko_usmiech: ... a widoczki cudowne ... 8O ...
Pozdrawiam.



Gdzieś tam wcześniej pisałem, że mój Tata pojechał na te wakacje z nieprzyjemną kontuzją i baliśmy się jak przetrzyma wyjazd, może pomogła mu ta woda, a może jednak nie tylko woda :D.

Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 04.09.2018 13:10

kulka53 napisał(a):Dopiero teraz zauważyłem link który podałeś...
Faktycznie :roll: , to nie jest dobra wiadomość. Ceny Blue Stara co prawda nie zmieniają się zbytnio przez ostatnie lata, ale nie da się ukryć że nie są niskie :? , zwłaszcza dla nas, wożących ze sobą auto. M.in. dlatego zdecydowaliśmy się na zakup niewielkiego auta by tych kosztów jeszcze nie zwiększać. W porównaniu do promów na Sardynię gdzie płaciliśmy około 100 euro (a nawet taniej) albo na Korsykę, gdzie można przeprawić się już za zaledwie 50 euro 8O to różnica kolosalna.



Doskonale wiem o czym piszesz, już kiedyś płaciłem za busa :(. Nas na dzień dzisiejszy płynąć z samochodem na kilka wysp zwyczajnie nie stać, w połączeniu z noclegami za bardzo winduje to koszty. Koszt przewiezienia dużego samochodu na jednej trasie jest czasem większy niż wypożyczenie jakiegoś pojazdu na wyspie na kilka dni.
Sardynią i Korsyką interesowałem się kiedyś i tam faktycznie można znaleźć promocje, o których w Grecji można pomarzyć. Do tej pory przychodzę mi czasem oferty. No ale to właśnie dzięki konkurencji, tam są bodajże dwie firmy, które ścigają się w ofertach. W Grecji Minoan i Anek, jeśli chodzi o rejsy na Kretę, rywalizują ze sobą i to trochę obniża cenę. Największy "kosmos" cenowy to rejsy szybkimi promami na przykład z Krety na Cyklady, albo, już zupełna przesada, z Mykonos na Naxos czy Paros. Chcieliśmy skoczyć na Mykonos na jeden dzień, ale godzina rejsu za 50 euro od osoby to jak dla mnie zupełny odlot.



kulka53 napisał(a):Z tego co piszesz nie jesteś aż tak zachwycony Simi jak myśmy byli :) . Może dlatego że nie musieliśmy tam tankować :lol: paliwa po 2 euro :? , pamiętam że z taką ceną spotkaliśmy się jeden jedyny raz w Grecji na Kimolos. Ciekawe jak w związku z tym odebrałbyś Chalki...tam możliwości zwiedzania jest mniej a i stolica dużo mniejsza, niemniej klimatu komercji się tak nie odczuwa.


Ładnie było, ale do zachwytów daleko :). Od razu kiedy wysiada się na Simi już wiadomo, że wyspa ma charakter mocno komercyjny, nie ma tego klimatu, którego zawsze szukamy. Chyba wiesz o czym piszę. Co do Chalki, to jestem niemal pewien, że przypadła by nam do gustu i wielka szkoda, że nawet na kilka godzin nie udało nam się na nią popłynąć. No ale rozkład promów jest taki, że nie dało się tego zrobić, musiałbym tam zostać na noc i zdublować noclegi (bez sensu). Poza tym jeszcze skróciłoby to naszą wizytę na Tilos, która, powtórzę się, była i tak dla mnie za krótka.


kulka53 napisał(a):Widzę, że samochód na Tilos wykorzystaliście :).... No i szczyt z antenami... trochę tam było stromo :lol: i pierwszy raz aż tak się nam zagrzał silnik podczas podjazdu 8O , ale było wtedy co najmniej 35 stopni...


Przydał się nam bardzo choćby na dojazd do portu, właściciel naszej kwatery wyjechał na kilka dni podczas naszego pobytu i nie miał nam jak pomóc na przykład kiedy już z Tilos wyjeżdżaliśmy.
Ja byłem zaskoczony jak mały Hyundai radził sobie w górach, a zimno też raczej nie było :). No ale Wy mieliście ze sobą bagaż na całe wakacje, a ja tylko dwie przedstawicielki płci pięknej, a One przecież lekkie jak piórko :).

Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 04.09.2018 15:50

29 Kwiecień

Przedostatni dzień na Tilos, jak ten czas szybko leci. Jakoś udaje mi się rano jeszcze raz zmobilizować starszego syna i wyruszamy przejść jeden najpopularniejszych szlaków na Tilos prowadzący do opuszczonej wioski z XV w., Gery. Bez samochodu byłoby ciężko. Co prawda można by było jechać autobusem do Livadii i stamtąd na nogach, ale to znacznie wydłuża drogę do pokonania pieszo, mniej więcej dwukrotnie. My na szczęście dysponowaliśmy jeszcze pojazdem, więc podjechaliśmy sobie pod samą kapliczkę Agios Ioannis, gdzie zaczyna się szlak do Gery.


Tutaj zaparkowaliśmy.

Obrazek
Obrazek


Szlak nie jest trudny, ale niestety po drodze nie ma praktycznie cienia. Dobrze więc zrobiliśmy wybierając się wcześnie rano, już w drodze powrotnej słońce dawało się nieźle we znaki.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Despoti Nero, podejdziemy później nieco bliżej.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Jest i Gera, super miejsce!

Obrazek
Obrazek


Poszedłem jeszcze kawałeczek dalej.

Obrazek


Nawet palma się znalazła.

Obrazek
Obrazek

Gera

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


W Gerze zrobiliśmy sobie odpoczynek w cieniu po jakimś małym drzewkiem. Kiedy wyruszyliśmy w powrotną drogę, na szczęście już po kilku minutach zorientowałem się, że zostawiliśmy tam aparat, trzeba było dołożyć jeszcze kilkaset metrów.

Na zdjęciu poniżej widać miejsce gdzie od głównego szlaku odbija ścieżka do Despoti Nero, którą zeszliśmy na dół.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na same plaże jednak nie zeszliśmy, kompletny brak cienia nas do tego zniechęcił. Znaleźliśmy za to jedno samotne drzewo i ławkę pod nim, tam spędziliśmy dłuższą chwilę.

Wracamy

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Tu informacja ile dokładnie jest do Gery.

Obrazek


Widok na Megalo Chorio z drogi z Livadii.

Obrazek


Przed Megalo Chorio skręcamy jeszcze w kierunku jaskini Harkadio, gdzie w 1971 roku znaleziono skamieniałe kości karłowatych słoni (mastodontów) z epoki plejstocenu.
Nie wiem co wyobrażali sobie stworzyć wokół jaskini Grecy, ale w każdym razie wszystko stoi puste, niszczeje i zarasta.


Spory parking przed wejściem z fajnym widokiem na Megalo Chorio i Kastro.

Obrazek


Dojście do jaskini.

Obrazek


Jaskinia jest oczywiście zamknięta.

Obrazek


I mały amfiteatr.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Jeszcze jeden widoczek na Megalo Chorio

Obrazek


Nigdy nie otwarte muzeum.

Obrazek


Jakieś znaleziska z jaskini można ponoć obejrzeć w małym muzeum w Megalo Chorio, ale ja przeczytałem o tym już po powrocie.

Na koniec, na specjalną prośbę Synka, jedziemy jeszcze odwiedzić „stadion” w Megalo Chorio.

Obrazek

Resztę dnia już niemal w całości spędziliśmy w Villi Eden, trzeba było w końcu wykorzystać porządnie basen, zwłaszcza, że następnego dnia wyjeżdżaliśmy.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

CDN
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10422
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 04.09.2018 18:49

Amfiteatr świetnie się wkomponował w otoczenie.... :papa:
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 05.09.2018 07:59

KOL napisał(a):w połączeniu z noclegami za bardzo winduje to koszty

Wożenie samochodu promem i kupowanie noclegów na wyspie to jak dla mnie zupełny kosmos :roll: , cenowy oczywiście :) bo tak poza tym to czemu nie (kto bogatemu zabroni :wink: ).
KOL napisał(a):już zupełna przesada, z Mykonos na Naxos czy Paros.

Pamiętam jak byłem zniesmaczony kupując swego czasu bilet na Blue Stara z Naxos na Paros... okrągłe 50 euro za pół godzinki rejsu. Ale tam pływają prawdziwe tłumy.
Ale na miłe zaskoczenia też można liczyć :) - jak około 30 euro z Rodos na Simi albo (już nie pamiętam ile dokładnie ale chyba około 60) z Nisyros na Astipaleę.
KOL napisał(a):Co do Chalki, to jestem niemal pewien, że przypadła by nam do gustu

Chalki mimo że mała i mniej popularna niż Simi to też jest celem jednodniowych wycieczek...my trafiliśmy wyjątkowo na dzień z rejsem przesuniętym z innego dnia o czym zapewne mało ludzi się dowiedziało - stąd stosunkowe pustki na statku i na wyspie. Ale myślę że w inne dni i w sezonie nie jest tak różowo. Wadą Chalki jest brak plaż :roll: , ale jeśli nie są one priorytetem to myślę że po sezonie jest to dobre miejsce na parodniowy "reset" :) . A Kastro tamtejsze jest (jak dla mnie) fantastyczne.
Tak przy okazji... taki jednodniowy rejsik szybkim katamaranem Dodekanisos Seaways też nieźle trzepie po kieszeni :?

Przyjemny spacer, Gera jest super, choć Mikro Chorio jej nie ustępuje :) (sądzę, że tam dotarliście?).
Widzę że nie skorzystałeś z cienia dla auta pod dębem na betonie przed kapliczką :wink: .
O tym muzeum słonia w Megalo wiedziałem, ale było zamknięte :? gdy tam byliśmy a potem jakoś nie było okazji... i trochę się nam nie chciało jej szukać.
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 05.09.2018 13:49

piekara114 napisał(a):Amfiteatr świetnie się wkomponował w otoczenie.... :papa:


Tak, wkomponował się i tak sobie stoi nie wiadomo po co i dla kogo :). Taka grecka fantazja :).


kulka53 napisał(a):Tak przy okazji... taki jednodniowy rejsik szybkim katamaranem Dodekanisos Seaways też nieźle trzepie po kieszeni :?


Nie brakowało dużo, a sam bym się o tym przekonał, na własnej kieszeni. Była możliwość żeby właśnie w/w liniami popłynąć na kilka godzin na Nissiros, akurat żeby zobaczyć kratery i wrócić. Co prawda już tam byliśmy, ale Rodzice nie, a nasz młodszy syn był wtedy jeszcze bardzo mały i nic nie pamięta. Zejście do krateru to w końcu nie lada atrakcja, myślę sobie, zrobię wszystkim niespodziankę, dużo to pewnie nie będzie kosztować, przecież to niedaleko. Ale kiedy sprawdziłem cenę w internecie i zobaczyłem ile mnie będzie taki kilkugodzinny wyjazd kosztować, szybko pomysł porzuciłem. Dobrze, że nie powiedziałem o tym głośno, bo ciężko by się było wycofać, szczególnie jeśli chodzi o dzieci :).
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 06.09.2018 15:10

30 Kwiecień – 1 Maj

Ranek kosztował nas sporo nerwów. Przeglądając wiadomości w Internecie natrafiłem na informację o strajku promów. Znowu! Informacja była taka: 1-go maja wszystkie promy pozostaną w portach, a my właśnie w nocy z 30 kwietnia na 1 maja mieliśmy płynąć na kolejną wyspę. Załamka, następny prom na tej samej trasie jest za tydzień! Czytam jeszcze raz stronę Blue Star Ferries, jest informacja o strajku, są wymienione promy, które nie wypłyną, ale tych, którymi mamy płynąć na tej liście nie ma. Dla pewności kontaktuje się jeszcze z Skevos Travel na Rodos, gdzie kupowaliśmy bilety, w końcu są oficjalnym przedstawicielem Blue Star, kamień z serca, nasze promy popłyną, ufff! Bezpośrednio z Blue Star też chciałem się skontaktować, ale nie udało mi się to ani mailowo ani telefonicznie.

Lekka obawa jeszcze pozostała, ale już w dużo lepszym humorze jadę z synem zatankować samochód do poziomu z jakim go odebraliśmy. Tym razem na stacji obyło się bez przykrych niespodzianek, a że mięliśmy jeszcze sporo czasu i że ze stacji benzynowej blisko jest do jednej z głównych atrakcji Tilos, Mikro Chorio, nie mogłem sobie odmówić odwiedzenia tego miejsca.

Pod same opuszczone miasteczko można podjechać samochodem, jednak na jej początkowym odcinku, jakiś kilkudziesięciu metrów, były dosyć głębokie koleiny. Nie chciałem ryzykować zarycia podwoziem małego Hyundaia, zostawiliśmy więc samochód i ostatnie kilkaset metrów pokonaliśmy na piechotę.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Jedynymi zachowanymi budynkami w Mikro Chorio jest kościół i restauracja/klub muzyczny, ale oba obiekty były zamknięte.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Widok na nasz pojazd.

Obrazek


Wracamy do Megalo Chorio.

Obrazek

Trzeba odpocząć przed podróżą.

Obrazek

Na dwa razy przewozimy Rodzinkę i bagaże do portu w Livadii. Oddajemy samochód, nikt nawet nie sprawdzał zarówno jego stanu jak i poziomu paliwa.

Czas pozostały do odpłynięcia promu spędzamy na ławeczce przy promenadzie..

Obrazek


Żegnaj Tilos! Bardzo nam się tu podobało!

Obrazek


Przystanek na Nissiros. Bardzo dobre wspomnienia mamy związane z tą wyspą.

Obrazek


Gdzieś tak około drugiej w nocy przypływamy na Astypaleę. Do następnego promu mamy jakieś trzy i pół godziny. Trochę obawiałem się tego czekania z dziećmi, ponieważ w porcie na tej wyspie nie ma kompletnie nic. Wyobrażałem sobie, że ten czas spędzimy siedząc w ciemnościach, naładowałem nawet specjalnie na tą okazję latarki. Jednak ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że w porcie jest poczekalnia z telewizorem, stolikami, krzesłami i toaletą. Oprócz nas nie było tam nikogo, jedynie Pan, który pilnował tego wszystkiego. Nawet, żeby umilić nam czas oczekiwania, słysząc jak rozmawiamy, włączył na telewizorze polski program. Niestety nadawali tam tylko disco polo, ale już przez grzeczność nie protestowałem.

Około godziny 5 rano wsiadamy na prom, na szczęście przypłynął. Jakieś obawy były jednak do samego końca, bo oprócz strony Blue Star i wiadomości ze Skevos Travel, wszystkie internetowe informacje mówiły o strajku wszystkich promów.

Po dwóch godzinach rejsu wysiadamy, tu jesteśmy już nudni, na Donoussie. W porcie witamy się wylewnie z naszym „tradycyjnym” już Gospodarzem Stavrosem. Przedstawiam mu moją Rodzinkę, do tej pory bywaliśmy tam tylko z Żonką, i przez plażę idziemy do naszych studiów. Ja z Żonką zajmujemy oczywiście to samo co zawsze.

Obrazek
Obrazek


No to jesteśmy u siebie! :)

Obrazek

Z jednej strony szkoda nam było Tilos, ale z drugiej, byliśmy z Żonką baaaardzo szczęśliwi, że znowu tutaj jesteśmy. Donoussa, wraz z Gospodarzem, u którego zawsze śpimy, stała się takim Naszym miejscem, bez którego nie potrafimy już planować greckich wakacji.

O 1 maja w zasadzie nie ma co pisać. Pełen relaks po podróży, plaża, kąpiel w morzu, zakupy w sklepiku, tawerna, biesiada na tarasie, wypoczynek w czystej postaci. Po prostu kochamy to miejsce!

CDN
Magda O.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1316
Dołączył(a): 20.07.2010
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Magda O. » 12.09.2018 11:07

Wciąż nie mam odwagi do takiego podróżowania albo jeszcze nie jestem na nie gotowa, ale zawsze podziwiam tą organizację w Twoich relacjach i na pewno, kiedy już się zdecyduję na podróż do Grecji będę się nimi inspirować :)
Na razie czekam na ciąg dalszy.
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 13.09.2018 17:07

Magda O. napisał(a):Wciąż nie mam odwagi do takiego podróżowania albo jeszcze nie jestem na nie gotowa, ale zawsze podziwiam tą organizację w Twoich relacjach i na pewno, kiedy już się zdecyduję na podróż do Grecji będę się nimi inspirować :)
Na razie czekam na ciąg dalszy.


Eeee tam raz pojedziesz i już pójdzie :). Dzięki za miłe słowo. Ja, My, już nie chcemy spędzać wakacji inaczej. Ale nie wiem czy w końcu nie skończy się na jakiś bardziej stacjonarnych. Co raz ciężej te wszystkie promy, noclegi i różne środki lokomocji "dopiąć" finansowo. Drugi problem to szkoła dzieci, dwa tygodnie to na kilka wysp, czy krajów, to dla mnie zdecydowanie za mało. Wiadomo, są jeszcze terminy wakacyjne, ale to zdecydowanie, jeśli chodzi o wyspy i na przykład o Albanię, odpada.

Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 13.09.2018 18:28

2 Maj

Zapowiadał się kolejny bardzo ciepły, pogodny dzień.

Poranna wizyta Skopelitisa.

Obrazek


Choć plaża aż zachęcała do kolejnego dnia lenistwa,

Obrazek


postanowiliśmy ruszyć się gdzieś ze Stavros. Ja z Żonką zdążyłem już poznać Donoussę dosyć dobrze, jednak pozostało kilka miejsc, które jeszcze chciałem zobaczyć.

Wyruszyliśmy znanym już nam szlakiem oznaczonym numerem 1 prowadzącym na drugą stronę wyspy do Kalotaritissy.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


W najwyższym punkcie szlaku rozdzieliliśmy się, Rodzinka poszła sobie powoli w dół w kierunku
Kalotaritissy,

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


a ja odbiłem w prawo w kierunku szczytu góry Papas, najwyższego wzniesienia Donoussy. To jedno z tych miejsc, których wcześniej nie udało mi się odwiedzić. Teraz jest tam widoczny kierunkowskaz i nawet oznaczony szlak, nie było tego dwa lata wcześniej, z tym, że czy idzie się szlakiem, czy inaczej, nie przysparza to jakiś większych trudności. Zgubić się raczej trudno wystarczy iść pod górę.


Obrazek


I już na szczycie.

Obrazek
Obrazek


Widoki na charakterystyczną wysepkę Skoulonisi, czy na plażę Mesa Ammos w Kalotaritissie niby już mi znane, no ale nie z tej wysokości.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


I jeszcze taki sympatyczny widoczek.

Obrazek


Schodzę na dół.

Obrazek
Obrazek


Po prawej Kalotaritissa.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Ja jednak nie idę jeszcze do Rodzinki, a jeszcze w jedno nieznane mi miejsce, półwysep Kavi.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Papas, jeszcze przed chwilą tam byłem.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
CDN
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 13.09.2018 19:25

2 Maj c.d.

Zanim doszedłem na Kavi jeszcze kilka takich widoczków.

Obrazek

Te wystające z wody skały nazywają się Vapori.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Przede mną półwysep Kavi.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Niesamowite miejsce. Byłem tam oczywiście sam, dookoła żywej duszy, nie licząc ptaków, którym wyraźnie zaburzyłem spokój.

Ta widoczna poniżej plażyczka też ma swoją nazwę, Kalotarianos. Zejść na nią nie było jak.

Obrazek

Idę jeszcze kawałek dalej wzdłuż pięknego skalistego wybrzeża.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Gdzieś tam na końcu tego półwyspu jest nieczynna już latarnia morska, która odwiedziłem dwa lata temu.

Obrazek
Obrazek

Czas było wracać do rodzinki, która plażowała sobie na Mesa Ammos.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Kiedy byliśmy tam dwa lata wcześniej, na początku października, w wiosce była otwarta jedna tawerna. Liczyłem, że na początku maja tez tak będzie i uda mi się załatwić jakiś transport do Stavros. Nic z tego, tawerna zamknięta, ludzi i samochodów brak. Autobus jeździ od czerwca do września, zresztą w maju nie miałby dla kogo. Wychodzi na to, że na Donoussie październik to większy sezon od maja. Ja chciałem wracać szlakiem, o wiele bliżej, Rodzinka optowała za asfaltem, pomimo, że to ponad dwa razy dalej. Liczyli, że może jednak coś tą drogą pojedzie.

Posiedzieliśmy jeszcze chwilę na plaży, musiałem odpocząć po moich samotnych wędrówkach.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Wracamy

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Samochodów oczywiście zero, podobnie jak cienia na drodze. Ja sam miałem dosyć po kilku kilometrach, nie wspominając o dzieciach, czy mojej Mamie. Na szczęście przypomniałem sobie o wizytówce z numerem telefonu naszego Gospodarza, którą miałem w portfelu. Co prawda nie posiada On żadnego pojazdu, ale mogliśmy na Niego liczyć, po jakiś dwudziestu minutach przyjechał po nas jakiś jego znajomy i zawiózł nas pod same Cavo Bianco Studios.

Nie muszę pisać jak bardzo smakowało zimne piwko po powrocie. Czasu wystarczyło nam jeszcze spokojnie na kąpiel w morzu i relaks na plaży. To był mimo wszystko bardzo udany dzień.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
CDN
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10422
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 13.09.2018 20:37

Spodobała mi się ta plażyczka.... o dokładnie ta....
Obrazek

Masz z bliska zdjęcie tej nieczynnej latarni?
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 13.09.2018 20:49

piekara114 napisał(a):Spodobała mi się ta plażyczka.... o dokładnie ta....
Masz z bliska zdjęcie tej nieczynnej latarni?


Proszę bardzo, plaża i latarnia. Te zdjęcia były w relacji z 2016, ale jeszcze nie zdążyłem jej odtworzyć po zniknięciu fmixa. Aha, ta latarnia teraz jest odmalowana, widziałem niedawno w internecie.

https://vimeo.com/288027591

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 16.09.2018 12:15

3 Maj

Wstaje rano, wychodzę na balkon, dzień jak co dzień, można by napisać :).

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Nie mieliśmy żadnych planów i na jakąś dużą aktywność fizyczną też nie było kompletnie ochoty. Jednak nie zostaliśmy na cały dzień w Stavros, postanowiliśmy jakiś czas spędzić na plaży Kedros, w końcu to tylko kilka minut drogi.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


W pobliżu plaży Kedros, bardzo blisko brzegu, pod wodą, leżą pozostałości wraku statku, widać je zresztą dobrze jeśli spojrzy się na zdjęcia zrobione z góry. Jakoś, nie wiem dlaczego, nie byłem przy nich wcześniej. Odrobiłem zaległości tym razem.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Ze statku nie pozostało zbyt dużo, ale ja nie mi, nie mającemu żadnego doświadczenia w oglądaniu podwodnych wraków, i tak bardzo się podobało, no i ten hipnotyczny wręcz błękit wody wokół.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Fajnie było :D!

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wracamy do Stavros.

Jeszcze jeden dowód na wyższość sezonową początku października nad początkiem maja. Zamknięta na „cztery spusty” plażowa tawerna, dwa lata temu w październiku była otwarta.

Obrazek
Obrazek


Widok Stavros, szczególnie z tej perspektywy, niezmiennie wprawia mnie w zachwyt.

Obrazek
CDN
kmichal
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8270
Dołączył(a): 06.04.2006
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) kmichal » 16.09.2018 12:25

KOL napisał(a):dzień jak co dzień


... oj dałbym wiele, żeby mieć taki dzień co dzień ... :oczko_usmiech: ...

KOL napisał(a):plaży Kedros


... ciekawe jak to w sierpniu tam wygląda ... 8O ...
Pozdrawiam.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20. - strona 126
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019