Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20.

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 16.09.2018 12:41

kmichal napisał(a):... oj dałbym wiele, żeby mieć taki dzień co dzień ... :oczko_usmiech: ...


Teraz też bym chciał, i to bardzo :) .


kmichal napisał(a):... ciekawe jak to w sierpniu tam wygląda ... 8O ...
Pozdrawiam.



Widziałem kiedyś na zdjęciach. Może nie tak jak na Ios czy Koufonissi (to jednak innego rodzaju wyspa), ale ludzi dużo. Nawet w październiku czasem dosyć sporo ludzi było. Wtedy nie posiedzieliśmy tam zbyt długo bo oprócz nas nikt nie używał strojów kąpielowych i nie dość, że czuliśmy się trochę nieswojo, to komplikowało to ze zrozumiałych powodów robienie zdjęć :).

Pozdrawiam
kmichal
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8270
Dołączył(a): 06.04.2006
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) kmichal » 16.09.2018 12:55

KOL napisał(a):nikt nie używał strojów kąpielowych


... a to cenna uwaga ... :wink: ...
Pozdrawiam.
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 01.10.2018 11:18

4 Maj

Ostatni dzień na Donoussie, o którym w zasadzie nie ma co napisać. Plaża, taras, spacerek po portowym miasteczku. Nie ruszamy się nigdzie poza Stavros.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
CDN
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 01.10.2018 11:19

5 Maj

Żegnamy Donousse. Byliśmy tu już trzeci raz i znowu dla nas za krótko. To takie miejsce gdzie chcemy wracać za każdym razem kiedy jesteśmy na wyspach i jeśli, odpukać, nie wydarzy się nic nieprzewidzianego to nie było to ostatnie pożegnanie.

Wsiadamy na Express Scopelitis.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Pierwszy przystanek, Koufonissi, gdzie już dwukrotnie spędziliśmy kilka dni podczas naszych wyjazdów.

Obrazek
Obrazek

Pori
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Widok na Glaros Rooms, spaliśmy tutaj kiedy pierwszy raz byliśmy na Koufonissi.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Kato Koufonissi

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Schinoussa, tam jeszcze nie byliśmy.

Obrazek
Obrazek

Kolejny przystanek, Iraklia. Bardzo miło ją wspominam i nie miałbym nic przeciwko temu żeby jeszcze raz spędzić tam kilka dni, może kiedyś.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Naxos

Obrazek
CDN
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 01.10.2018 14:09

5 Maj c.d.

Na Naxos nie musimy czekać na następny prom zbyt długo, jakąś godzinę, którą spędzamy na ławce w porcie. Gdyby było trochę więcej czasu, to pewnie zostawilibyśmy bagaże gdzieś na przechowanie i zwiedzilibyśmy w końcu Chorę. Pomimo, że Naxos pojawia się na naszych trasach co jakiś czas, stolicę wyspy znamy nadal jedynie z portu i z promowej perspektywy.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Prom Hellenic Seaways, którym płyniemy na Paros, przybywa punktualnie.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Express Scopelitis „odpoczywa” przed powrotem na Amorgos.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Z Naxos na Paros jest bardzo blisko, więc niespełna godzina rejsu i „meldujemy” się w Parikii, głównym porcie Paros.

W sezonie można bezpośrednio z Parikii, małym statkiem, dostać się na Antiparos, bo tam właśnie płynęliśmy. Miałem nadzieję, że my też nim popłyniemy. Miałem nawet informację z jednego z turystycznych biur, że w maju będzie już pływał. Niestety na miejscu okazało się coś zupełnie innego. Pozostało nam poczekać dwie godziny na autobus do Pounty, portu, z którego kursują promy na Antiparos. Na szczęście przystanek autobusowy jest bardzo blisko portu, co przy całym naszym bagażu miało duże znaczenie. Gdyby tak nie było to pewnie pojechalibyśmy taksówką.
Żeby te dwie godziny nie były całkiem stracone, wybrałem się z synem na krótki spacer po bardzo ładnych uliczkach Parikii. W porcie jest bardzo tłoczno i generalnie przez to miasto raczej nie zachęca do zwiedzania go, ale wystarczy wejść w uliczki, nawet bardzo blisko portu, i robi się już całkiem przyjemnie.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Autobus odjeżdża punktualnie, bilety są tanie (1,80 euro za dorosłą osobę), a za bagaż nie jest pobierana żadna opłata. Tutaj rozkład i informacje o cenach. Wadą przystanku (celowo nie nazywam go dworcem choć dworcem niby jest) w porcie jest to, że choć odjeżdża z niego sporo autobusów, to kompletnie nie ma tam gdzie usiąść, nawet jednej małej ławeczki. Odrobinę cienia przy budce z automatem z biletami to tyle jeśli chodzi o udogodnienia dla turystów. My nie korzystaliśmy z automatu biletowego, bilety kupiłem u kierowcy.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Prom w Pouncie już czeka. Rozkład można sobie sprawdzić na przykład na gtp.gr, ale nie ma to większego sensu, bo promy kursują non stop z przerwą pomiędzy 23, a chyba 6 rano.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Jeszcze z promu piszę do właściciela Kouros Village, gdzie spędzimy najbliższe cztery noce, żeby przyjechał po nas do portu.

Obrazek
Obrazek


Po chwili przyjeżdża pomarańczowym pickupem widocznym na zdjęciu poniżej. Cztery osoby z bagażem jadą samochodem, a ja ze starszym synem za nimi na nogach. Do Kouros Village jest z portu blisko, autem nieco dalej niż na piechotę, więc pod hotelem jesteśmy niemal równocześnie.

Obrazek


Zajmujemy dwa najlepsze apartamenty w ośrodku, kwatery i widok z nich od początku bardzo nam się podobają.

Obrazek


Oprócz krótkiej wizyty w sklepie, których na Antiparos jest bardzo dużo, już nigdzie do końca dnia się nie ruszamy.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
CDN
Magda O.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1322
Dołączył(a): 20.07.2010
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Magda O. » 02.10.2018 09:32

Trafiacie na bardzo fajne apartamenty :D Ciekawa jestem, czy w sezonie mocno drożeją, bo standard moim zdaniem jest wysoki (duży taras, widok na morze, basen - za to zazwyczaj płaci się dodatkowo :wink: ).
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 02.10.2018 09:45

Antiparos.... ale niespodzianka :)
No to ciekawe co tam zobaczyliście.... no i jak się wysepka spodobała :cool:
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 07.10.2018 11:32

Magda O. napisał(a):Trafiacie na bardzo fajne apartamenty :D Ciekawa jestem, czy w sezonie mocno drożeją, bo standard moim zdaniem jest wysoki (duży taras, widok na morze, basen - za to zazwyczaj płaci się dodatkowo :wink: ).



Apartamenty były faktycznie super, głównie ze względu na taras i widok. Basen może mniej, nie lubię takiego położenia z "widownią" dookoła. Co do ceny, to początkowo była ona nie do zaakceptowania dla nas nawet poza sezonem. Na szczęście negocjacje nie trwały zbyt długo :).

Pozdrawiam


kulka53 napisał(a):Antiparos.... ale niespodzianka :)
No to ciekawe co tam zobaczyliście.... no i jak się wysepka spodobała :cool:


Wyspa jakoś na kolana nie rzuca, jednak kilka fajnych miejsc jest, szczególnie jedno podobało mi się bardzo. Mieliśmy na nią trochę inny plan, który niestety nie wypalił. Napisze o tym więcej w kolejnym odcinku.

Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 07.10.2018 13:23

6 Maj

Może na początek kilka słów dlaczego wybraliśmy Antiparos. Wyspa nie jest jakaś wyjątkowo atrakcyjna sama w sobie. Ma kilka fajnych miejsc, ale atmosferą jednak odbiega od tych, które zazwyczaj wybieramy, dużo sklepów, barów różnego rodzaju, generalnie widać, że jest to popularne miejsce. W porównaniu, na przykład z Donoussą, to dwa inne światy. Taka ciekawostka, kiedy nasi Gospodarze, na Tilos i Donoussie widzieli, że kupujemy wodę w butelkach, dziwili się, że wydajemy pieniądze, skoro z kranu leci taka dobra. Na Antiparos, odwrotnie, od razu ostrzeżono nas, żebyśmy absolutnie wody z kranu nie pili.
Mnie poza tym, że stosunkowo łatwo było się tam dostać z Donoussy, do wizyty na Antiparos, skusiła inna rzecz. Kiedy posiada się własny środek transportu wodnego, wyspa znacznie zyskuje na atrakcyjności. Przy połączeniu niedostępnych od strony lądu odcinków wybrzeża z okolicznymi wysepkami, Nisida po północnej stronie i Despotiko czy Strongili po południowo zachodniej, nawet bardzo. Akurat okazało się, że właściciel Kouros Village oferuje oprócz noclegu, możliwość wypożyczenia łodzi. To w sumie przeważyło, że zdecydowaliśmy się na pobyt w tym miejscu. Zarezerwowałem więc wszystko w pakiecie, nocleg z wypożyczeniem łodzi. Niestety, akurat kiedy mieliśmy odebrać łódź, pogoda, która od początku wyjazdu była aż za dobra (może za bardzo narzekaliśmy na słońce), spłatała nam figla. Nieba zaszło chmurami, a w prognozach pojawiła się możliwość deszczu i burzy. Właściciel Kouros Village spytał się mnie czy jest, w takim razie, sens żebyśmy gdzieś płynęli. Oczywiście sensu nie było i z wielkim bólem musiałem, z dużej na pewno atrakcji dla wszystkich, zrezygnować. Okazało się potem, że żadnej burzy ani nawet deszczu nie było, ale i tak pogoda raczej nie nadawała się do tego rodzaju wycieczek. Zastanawiałem się jeszcze nad przełożeniem tego na drugi dzień, ale wtedy z kolei mieliśmy zamówiony samochód, za który zapłaciłem już wcześniej, więc nie było sensu dublowania kosztów.

Skoro wycieczka motorówką nie wypaliła, nie mieliśmy żadnych innych planów. Zostaliśmy na cały dzień w miasteczku Antiparos, był czas żeby odwiedzić tutejsze Kastro, całkiem ładne zresztą. Od portu to kilka minut spaceru.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Kastro

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Był żal, że wodna „eskapada” nie doszła do skutku, ale w sumie dzień całkiem przyjemny. Jeszcze kilka zdjęć z naszej kwatery.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
CDN
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 08.10.2018 09:24

KOL napisał(a):wycieczka motorówką nie wypaliła

Hmmm... to faktycznie szkoda :? , czekałem czy ktoś w końcu dotrze na Despotiko.

Wysepka jest jaka jest zapewne dzięki bliskości Paros... ale Kastro ma z tego co pamiętam bardzo przyjemne :) .
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 08.10.2018 11:10

kulka53 napisał(a):Wysepka jest jaka jest zapewne dzięki bliskości Paros... ale Kastro ma z tego co pamiętam bardzo przyjemne :) .


Kastro fajne i jeszcze kilka miejsc, ale brakuje jej "tego czegoś". Tak jak napisałeś, jest za blisko dużej wyspy. Napiszę tak, podobało nam się, ale raczej już tam nie wrócimy :).
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 15.10.2018 12:14

7 Maj

Rano, tak jak było to wcześniej umówione, pod hotel podstawiony zostaje dla nas czerwony Suzuki Jimny z firmy Antiparos Europecar(koszt 35 euro). Wiadomo, że ze względu na ilość uczestników naszych wakacji, wszyscy na raz do niewielkiego samochodu się nie zmieściliśmy. Postanowiliśmy wyspę zwiedzić na dwa razy. Zabieram więc część rodzinki, a część zostaje w hotelu i czeka na swoją kolej.

No to jedziemy.

Obrazek


Na początek odwiedziliśmy plaże Livadia. W sumie nic ciekawego, na zdjęciach wyglądała lepiej.

Obrazek
Obrazek

Wracamy do głównej drogi i jedziemy na południe wyspy do miejscowości Agios Georgios skąd zaczyna się droga na najwyższy szczyt wyspy Prophitis Ilias 301m.n.p.m.!!! :)

Obrazek
Obrazek


Na szczycie oczywiście kapliczka, widoki całkiem ładne. Niestety trochę zachmurzyło się niebo, co nieco psuło ogólne wrażenie. Wyszło na to, że dobrze, że nie przełożyłem wycieczki motorówką na następny dzień bo i tak nie doszłaby do skutku.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Wracamy do Agios Georgios. Zwykłym samochodem chyba raczej bym na Prophits Illias nie wjechał.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Następny punkt programu, plaża w Agios Georgios, która bardzo spodobała mi się w relacji Kulek. Niestety aura nie pozwoliła nam pooglądać jej w całej okazałości.

Obrazek
Obrazek


Pomimo tego dużego zachmurzenia, miejsce i tak mi się podobało, szkoda tylko, że nie udało się popłynąć na widoczną naprzeciw Despotiko.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Teraz miejsce, na którym mi w tym dniu zależało najbardziej, Faneromeni. Z Agios Georgios nie to zbyt daleko, jednak dojazd trochę trwa, w Soros kończy się asfalt i ostatnie kilka kilometrów pokonuje się dosyć długo.

Po drodze mijamy kilka zatoczek z fajnym kolorem wody. Ta poniżej to chyba Agios Sostis.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Faneromeni. Miejsce jest przepiękne. Niestety znowu zachmurzyło się niebo. Na szczęście nie była to moja ostatnia tam wizyta w tym dniu.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Jak widać nie byliśmy tam całkiem sami.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Wracamy do hotelu.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Z drugą częścią Rodzinki chciałem odwiedzić jaskinię Antiparos, ale mieliśmy lekki poślizg czasowy i raczej nie było szans zdążyć przed zamknięciem. Postanowiłem jednak do jaskini podjechać i chociaż zrobić sobie zdjęcie przed wejściem z ponoć najstarszym stalagmitem Europy.

Widok z drogi do jaskini.

Obrazek


Tak jak się spodziewałem, nie zdążyliśmy i jaskinia był już zamknięta. Spóźniliśmy się kilkanaście minut. Jednak kiedy starałem się zrobić zdjęcie przez ogrodzenie, furtka otworzyła się i Pan pilnujący jaskini zaprosił nas do środka.

Najstarszy stalagmit Europy i kapliczka przed wejściem do jaskini.

Obrazek
Obrazek


Myślałem, że Pan wpuścił nas tylko przed wejście, tymczasem po chwili spytał się, czy chcemy też zobaczyć jaskinię. Oczywiście! Otworzył więc wejście pozapalał światła i mieliśmy jaskinię tylko dla siebie.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek



Nie dało się oddać tego zdjęciami, ale jaskinia robi wrażenie. Dodatkowo dowiedzieliśmy się na koniec, że całą przyjemność oglądania jaskini mieliśmy za darmo, choć normalnie trzeba zapłacić za wstęp. Opłacało się spóźnić :). Kiedy chciałem kupić bilety, usłyszałem tylko: „Nic nie płacisz przyjacielu”. :)

Na koniec druga wizyta na Faneromeni, tym razem słoneczko już nas nie opuszczało. Dla mnie to zdecydowanie numer jeden Antiparos.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Czas wracać do hotelu.

Obrazek
Obrazek
CDN
Ostatnio edytowano 28.10.2018 18:05 przez KOL, łącznie edytowano 3 razy
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 16.10.2018 11:37

KOL napisał(a):Zwykłym samochodem chyba raczej bym na Prophits Illias nie wjechał.

Myśmy próbowali od przeciwnej strony... ale widok z góry na Monastirię musiał nam wystarczyć :wink: . Rzeczywiście trakt mało przyjemny.
KOL napisał(a):plaża w Agios Georgios

Kolejny dowód na to, że początek maja to jednak mniejszy sezon niż koniec września :) - brak parasolek :lol: .

KOL napisał(a):Faneromeni. Miejsce jest przepiękne.

Rzeczywiście... trochę przypomina Sarakiniko na Milos ale skały są innego typu.
Naprawdę fajnie wygląda - w słońcu to już w ogóle :idea: .

KOL napisał(a):Opłacało się spóźnić :). Kiedy chciałem kupić bilety, usłyszałem tylko: „Nic nie płacisz przyjacielu”. :)

:D extra :D
Wyście się spóźnili, a my musieliśmy czekać na otwarcie... niestety za to bonusów nie było :lol: .
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 17.10.2018 14:41

kulka53 napisał(a):Kolejny dowód na to, że początek maja to jednak mniejszy sezon niż koniec września :) - brak parasolek :lol: .


Widać było na piasku, że parasolki, jeszcze chwilę przed naszym przybyciem, by się przydały, ale raczej nie po to żeby ochraniać przed słońcem :).
Na Donoussie, nawet na początku października ludzi zdecydowanie więcej niż na początku maja. Ale co do Antiparos, to fakt w okolicach Agios Georgios ludzi nie było widać wcale, na Prophitis Ilias spotkaliśmy tylko kilka osób, na Faneromeni to samo. Jednak w miasteczku Antiparos, turystów, jak na majową porę oczywiście, było bardzo dużo, głównie Francuzów i Anglików.

Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-18.

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 04.11.2018 11:37

8 Maj

Ostatni dzień wakacji. Na koniec urlopu, jak już było to wielokrotnie pisane, nie ma się wielkiej ochoty na zwiedzanie. Jednak głupio było być tak blisko Paros i nawet trochę tej wyspy nie pooglądać. Poza tym mieliśmy już zamówiony i opłacony samochód, który musiałem odebrać w porcie Pounta, więc rano, całą rodzinką wsiadamy na prom.

Obrazek

Mieliśmy zamówionego w wypożyczalni K&K Car Rental Citroena Jumpy, w zamian jednak przyjechał, prawie nowy Opel Vivaro. W sumie żadna różnica, najważniejsze, że mogliśmy zmieścić się do niego wszyscy łącznie z bagażami, bo też z myślą już o dojeździe na lotnisko zamawiałem samochód.

Zdjęcie zrobione trochę później.
Obrazek

Nie mieliśmy jakiegoś ambitnego planu na Paros, odwiedziliśmy tylko trzy miejsca. Na początek pojechaliśmy do Naoussy.

Obrazek
Obrazek


Pomimo dosyć dużego ruchu bez trudu udaje nam się znaleźć miejsce na parkingu niedaleko portu. Miasteczko jest jak widać, choćby po ilości tawern, bardzo popularne, jednak jakoś bardzo nie psuje to ogólnego wrażenia, ładnie tutaj.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Kościółek Agios Nikolaos

Obrazek
Obrazek


Mała wenecka twierdza z XV w. W środku nic ciekawego nie ma, jednak widoki na Naoussę całkiem fajne.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Powoli, trochę okrężną drogą wracamy do samochodu.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
CDN
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20. - strona 127
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019