napisał(a) margaret-ka » 03.01.2026 20:45
Potem odbyliśmy rejs pirgami przez lasy namorzynowe. Efektu wow nie było, namorzyny w dużej ilości znamy z Florydy, ale przejażdżka przyjemna.
Poczęstunek złożony z lokalnych potraw to ryż, kasza, warzywa, ryba i kurczak z sosem z orzeszków ziemnych.
Drzewa mahoniowe.
Nauka wchodzenie na palmę.
Gambia i Senegal, leżące w regionie Senegambii, zamieszkują liczne plemiona afrykańskie, z których głównymi są Wolofowie, Mandinka (to ci w Makasutu; z tej grupy pochodził nasz afrykański przewodnik), Fulanie-nomadyczni hodowcy, Sererowie (głównie Senegal) i Djola. W Gambii obecne są także grupy takie jak Soninke i mniejsze plemiona.
Mieszkańcy Afryki mają silne poczucie przynależności plemiennej, nie ma znaczenia dla nich na terenie którego kraju mieszkają. Jeżeli wyrobią dokument tożsamości (jak nasz dowód osobisty)- mogą bez paszportu przemieszczać się po wszystkich krajach Afryki. Niestety, nie wszyscy dokumenty mają. Kiedy urodzi się dziecko, nie tylko nie jest nigdzie zgłaszane, ale nawet nie nadają mu imienia bo nie wiadomo czy będzie żyło. Dlatego tak trudno jest oszacować ilość mieszkańców. Najdokładniejszymi danymi dysponuje WHO.