napisał(a) margaret-ka » 03.01.2026 13:51
Dzień dobry wszystkim zainteresowanym tematem.
Nie jestem pewna czy dokładnie na taką opowieść liczycie, ale tak było.
Dlaczego tam i po co?
Ano szukałam gotowca pasującego terminem do moich kilku dni wolnych przed świętami. Tak żeby bez wysiłku ulotnić się z domu. Wiedziałam, że kierunek nie jest jakoś bardzo atrakcyjny, bo to nie typowe safari i spektakularnych widoków też nie będzie. Ale miałam nadzieję, że brak rozwiniętej turystyki w tym rejonie umożliwi nam obejrzenie prawdziwszego kawałka Afryki. No i wybrałam to co było dostępne- wycieczkę objazdową 19-26 grudzień „Senegambia -spacer z lwami” z biura „R”. Oczywiście są też inne możliwości; można wykupić pobyt i korzystać z wycieczek, można sam czarter i resztę organizować samodzielnie. Są polskie biura proponujące usługi w bardzo europejskich cenach oraz tańsze miejscowe.
Lecieliśmy z Katowic, można było także z Warszawy. Nie kupując miejscówek siedzieliśmy obok siebie, Enter Air zaprzestał złośliwego procederu rozdzielania par.
Każdy kto korzystał z takiej masówki turystycznej wie co im można zarzucić, ale nie będziemy się czepiać. Zwłaszcza, że naszym pilotem była Pani dr Małgorzata Malińska, znana antropolożka społeczno-kulturowa, związana z Instytutem Stosowanych Nauk Społecznych i Katedrą Socjologii i Antropologii Obyczajów i Prawa na Uniwersytecie Warszawskim. Studiowała przez 2 lata w Kairze, a potem odwiedziła samodzielnie z plecakiem każdy kraj afrykański oprócz Somalii. Mogliśmy więc tylko słuchać z rozdziawioną buzią.
Pani Małgorzata napisała książkę poruszającą m.in. trudny temat obrzezania kobiet. Polecam.