Witajcie, wybieramy się w tym roku na objazdową wycieczkę kamperem wzdłuż wybrzeża. Planujemy odwiedzić kilka wysp i czasem zajrzeć w głąb lądu. Nasz plan na pobyt to nocleg codziennie w innym miejscu. Nie interesuje nas za bardzo kilkudniowe plażowanie. Chętniej pojeździmy na rowerze i pozwiedzamy pieszo miasteczka.
Mamy na oku kilka Kampingów po drodze, by uzupełnić zapasu prądu, wody i na chwilę zwolnić, inne chcemy szukać na bieżąco w zależności od tego gdzie aktualnie będziemy.
czy szukanie kampingu na jedną noc na ostatnią chwilę ma sens? czy wszędzie konieczna jest rezerwacja?
Wiemy też że w Chorwacji nie wolno nocować "Na dziko". Zastanawiamy się jednak jak to wygląda w praktyce? Czy możliwe jest zatrzymanie się dosłownie tylko na spanie, na parkingu, np przy porcie, czy gdzieś na odludziu?
Chodzi nam tylko o sen. Bez rozkładania leżaków. śladu po nas nie będzie, ze tam jesteśmy. 8 godzin spania, szybka kawa i w drogę.
Czy chorwacka policja może w nocy zapukać nam w nocy w okno ?
Przewertowałam forum i znalazłam sprzeczne informacje. Z jednej strony kategoryczny zakaz, surowe kary i kontrole, z drugiej strony piszecie, że Chorwacka policja ma luźne podejście do tej kwestii, niektórzy wręcz nocują tylko na dziko.
Jak to jest?
Dodam, że my z tych sprzątających. Zarówno po sobie jak i po innych. Nie chodzi nam o rozbijanie cygańskich taborów i puszczanie głośnej muzyki z wrzeszczącymi dziećmi do kompletu. Szanujemy przyrodę i przepisy danego kraju, ale staramy się troszkę zaoszczędzić, jednocześnie ułatwiając sobie logistykę.
Nie ukrywam też że wolimy cisze i spokój od głośnych kampingów i bardzo marzy nam się przygoda NA DZIKA.
Z góry dziękuję za konstruktywne opinie

.png)
.png)
.png)
.png)
