Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Do Włoch przez Przełęcz Świętego Gotarda

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11535
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 28.04.2018 10:08

Popatrzyłam na stronę i od dziś wjazd na trasę ma być dostępny...w wersji ENG nie znalazłam inf o stanie drogi...
maxredaktor
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1161
Dołączył(a): 13.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) maxredaktor » 28.04.2018 10:23

Piękne zdjęcia, walp. Myśmy jechali w nieco innych okolicznościach przyrody - nie było tak biało. Na Twoich fotkach przyroda wygląda groźniej.

te kiero napisał(a):nie wiem czy moja Meggy dałaby radę (może bez balastu to tak), dlatego odkładam tę trasę, aż do pojawienia się godnego następcy


Przejechałem tę trasę mocno obładowanym, stu konnym focusem, z trzema osobami na pokładzie. I spokojnie dał radę.
walp
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12800
Dołączył(a): 22.12.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) walp » 28.04.2018 12:20

piekara114 napisał(a):Popatrzyłam na stronę i od dziś wjazd na trasę ma być dostępny...w wersji ENG nie znalazłam inf o stanie drogi...

W informatorze podają, że aby mieć pewność, czy trasa będzie przejezdna, najlepiej zadzwonić pod numer +43 6546 650.
Należy pamiętać, że ostatni wjazd na trasę jest do 45 min. przed godziną zamknięcia: w maju to godz. 20:00, od czerwca do końca sierpnia 21:30
te kiero napisał(a):nie wiem czy moja Meggy dałaby radę (może bez balastu to tak), dlatego odkładam tę trasę, aż do pojawienia się godnego następcy

Dużo jeździsz i znasz swój samochód, więc musisz ocenić sam. :wink:
Nasz ma 105 KM, jechaliśmy w czwórkę, z pełnym bagażnikiem i boxem na dachu.
te kiero napisał(a):jeśli można się tam przejść z buta, to wjazd bym sobie odpuścił, chociaż z drugiej strony jak pojawi się lepsza furka to Kto wie;
pytanie czy przy wjeździe na tę trasę również informują, że wjazd tylko na własne ryzyko (spotkałem się z tym przy Mangarcie)

Przed wjazdem jest znak zakazu wjazdu pojazdów o masie całkowitej 3,5 t oraz napis: für Busse gesperrt - zakaz wjazdu autobusów.
Na Mangart zamierzam wjechać w tym roku. O ile się orientuję, to informacja o wjeździe na pętlę na końcu trasy na własną odpowiedzialność, wynika z tego, że jest tam bardzo wąsko, a przede wszystkim jest miejsce, gdzie skały przy drodze nie są zabezpieczone siatką i często odpadają kawałki skały.
maxredaktor napisał(a):Piękne zdjęcia, walp. Myśmy jechali w nieco innych okolicznościach przyrody - nie było tak biało. Na Twoich fotkach przyroda wygląda groźniej.

Przyroda wygląda groźniej, aczkolwiek droga była dobrze przygotowana i przejazd był łatwy. Groźnie było - jak pamiętacie - na samym początku, kiedy w Szwajcarii, na przełęczy Oberalp złapała nas śnieżyca.
walp
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12800
Dołączył(a): 22.12.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) walp » 06.05.2018 20:59

Dojeżdżamy do dużego parkingu ze schroniskiem, na którym znajduje się kilkadziesiąt samochodów.

1.JPG

2.JPG

3.JPG

3b.JPG

27.jpg

4.JPG

Robimy zdjęcia na tle alpejskich szczytów, ale ja już zerkam na tę górkę, na którą zamierzam wjechać. Zauważyłem opuszczony szlaban, więc trzeba się upewnić, czy wjazd jest możliwy. Pytam stojące obok osoby, które twierdzą, że to tylko zamknięcie dla większych pojazdów.

7.JPG

5.JPG

No to ruszamy. Początkowo droga jest asfaltowa i płaska, ale po kilkudziesięciu metrach pojawia się kostka brukowa i robi się stromo. Droga jest w większości oczyszczona ze śniegu, ale zdarzają się też takie odcinki:

10.JPG

Dawid (te kiero) wyrażał chęć wejścia pieszo. Jak widać są i piechurzy. :)

25a.jpg

Kilka minut po dwunastej wjeżdżamy na Edelweißspitze. Jest to szczyt o wysokości 2571 m n.p.m. i jest najwyższym punktem na tej trasie, na który można wjechać samochodem. Tak jak wspomniałem stanowi opcję, ponieważ prowadzi na niego odnoga od głównej drogi. Odgałęzienie od Grossglockner Hochalpenstrasse, znajduje się przy dużym parkingu, przy którym jest restauracja Fuschertörl.

mapka1.jpg

Na szczyt prowadzi utwardzona z kostki brukowej, długa na ok. 1,7 km, kręta i miejscami bardzo stroma droga. Trochę kilometrów nakręciłem po europejskich drogach, ale to było chyba najtrudniejsze półtora kilometra. Głównie, ze względu na zimowe warunki.

Ze szczytu przy dobrej widoczności można zobaczyć ok. 30 "trzytysięczników". Termometr wskazywał tylko -1 st., ale wiał bardzo silny wiatr i trudno było skupić się na identyfikacji poszczególnych szczytów. 8O Najważniejsze, że udało nam się tu wjechać. (zjazd okaże się trochę trudniejszy). Niewielu kierowców zdecydowało się na ten podjazd, bo oprócz nas na parkingu naliczyłem tylko siedem samochodów.

8.JPG

9.jpg

9a.JPG

12.JPG

Podczas budowy drogi, wjazd na Edelweißspitze nie był elementem pierwotnego projektu. Znany nam już inż. Wallack wybudował ten odcinek z zaoszczędzonych środków. Pierwotnie szczyt był nieco wyższy niż obecnie, ale został o kilka metrów obniżony podczas budowy parkingu i kamiennej, owalnej wieży widokowej. Podziwiamy majestat gór.

15.JPG

16.JPG

17.JPG

17a.JPG

Gdyby ktoś był wyczerpany podróżą, to może się tutaj posilić oraz przenocować.

18.JPG

Tak wygląda to miejsce z lotu ptaka (zdjęcie z Internetu)

edelweisshuette-am-grossglockner-auf-2571m-medium-44.jpg

Zjazd okazuje się trudniejszy. Na jednym z oblodzonych zakrętów, staram się zrobić miejsce dla podjeżdżającego samochodu i usuwam się maksymalnie do prawej krawędzi drogi. Samochód ustawia się jednak bokiem i delikatnie zsuwa w dół. Już widziałem, jak zatrzymujemy się na masce podjeżdżającego samochodu, ale udało się wyminąć bezkolizyjnie.

22.JPG
walp
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12800
Dołączył(a): 22.12.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) walp » 06.05.2018 21:20

Jesteśmy ponownie na głównej trasie.

28b.JPG

Jedziemy dalej na północ, czyli w dół

30.JPG

31.JPG

34.JPG

36.JPG

37.JPG

42.JPG

45.JPG

W miarę jak zjeżdżamy coraz niżej, w otaczającym nas zimowym krajobrazie, pojawia się coraz więcej zieleni.

48.JPG

49.JPG

50.JPG

51.JPG

53.JPG

54.JPG

Dojeżdżamy do punktu poboru opłat dla jadących w przeciwnym kierunku.

56.JPG

Jeśli ktoś będzie mógł poświęcić więcej czasu na tej trasie, to zalecany jest wjazd na taras Kaiser-Franz-Josefs-Hohe (2369m), z widokiem na szczyt Grossglockner i lodowiec Pasterze.

Po kilkudziesięciu minutach, docieramy do miasteczka Bruck an der Grossglockner Strasse. Tankujemy, jemy lunch i robimy zakupy w markecie Bila na drogę powrotną. Ok. 14:00 ruszamy w kierunku niemieckiej granicy, podziwiając jeszcze jakiś czas szczyty Alp Wschodnich.

57.JPG

58.JPG

60.JPG

61.JPG

62.jpg
mchrob
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 766
Dołączył(a): 06.10.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) mchrob » 06.05.2018 22:14

walp napisał(a):Na szczyt prowadzi utwardzona z kostki brukowej, długa na ok. 1,7 km, kręta i miejscami bardzo stroma droga. Trochę kilometrów nakręciłem po europejskich drogach, ale to było chyba najtrudniejsze półtora kilometra. Głównie, ze względu na zimowe warunki.


A opony zimowe gdzie ;) ? Jechałeś nieprzygotowany ;)

Piękne zdjęcia - kto robił zdjęcia podczas jazdy?
walp
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12800
Dołączył(a): 22.12.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) walp » 07.05.2018 08:00

mchrob napisał(a):A opony zimowe gdzie ;) ? Jechałeś nieprzygotowany ;)

Miałem przygotowane, ale nie zmieściły się, bo znaczną część miejsca w bagażniku zabierały słoiki. :oczko_usmiech:

A tak na poważnie, na tym wyślizganym śniegu, na kostce brukowej niewiele by zimowe opony pomogły.
mchrob napisał(a):Piękne zdjęcia - kto robił zdjęcia podczas jazdy?

Muszę przyznać, że ja jestem autorem wszystkich zdjęć, oprócz trzech, czyli tych podczas zjazdu z Edelweissspitze, bo tam arbitralnie uznałem, że wjazdu i zjazdu dokonam ja. :mrgreen:

Pozostała część trasy nie jest trudna.
tony montana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11964
Dołączył(a): 14.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) tony montana » 07.05.2018 10:02

Fantastyczne foty!
No i spora odwaga mimo wszystko, w takich warunkach na Edelweis

:boss: :hut:
walp
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12800
Dołączył(a): 22.12.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) walp » 07.05.2018 16:49

Dzięki.
To była la ciliegina sulla torta, czyli "wisienka na torcie" do włoskich wakacji. :lol:
Staram się zawsze tak planować trasę, żeby przynajmniej w jedną stronę przejazd był z atrakcjami. W przypadku ubiegłorocznych wakacji,
atrakcje były w obie strony. :wink:
walp
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12800
Dołączył(a): 22.12.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) walp » 07.05.2018 19:11

Po przekroczeniu granicy austriacko-niemieckiej, wjechaliśmy na Inntalautobahn (A93) i niemieckimi autostradami, a następnie polską Autostradą Wolności
i częściowo trasą S5 dojechaliśmy szczęśliwie do domu.

Niemcy-Polska.jpg

Spodziewałem się, że dotrzemy szybciej, ale przez Niemcy jechaliśmy wyjątkowo długo. Najpierw trafiliśmy na korki w okolicy Monachium, a później na ringu berlińskim staliśmy ok. godziny, bo zapalił się samochód.

Nasz "Grand Tour" dobiegł końca, za nami 4926 km wakacyjnej przygody. :hut:

Zanim zrobię krótkie podsumowanie tego, co zobaczyliśmy przez te dwa tygodnie, chciałem wszystkim śledzącym moją relację serdecznie podziękować za uwagę, a w szczególności tym, którzy aktywnie, przez swoje komentarze, motywowali mnie do pisania kolejnych odcinków. :wink:
Beata W.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2947
Dołączył(a): 15.02.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Beata W. » 08.05.2018 10:07

Piękna końcówka wakacji :lol: Taką zimę to nawet ja lubię :papa:
maxredaktor
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1161
Dołączył(a): 13.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) maxredaktor » 08.05.2018 15:49

Ekstra wyprawa, a dystans też niczego sobie. I załapaliście się na dwie pory roku :)
walp
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12800
Dołączył(a): 22.12.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) walp » 08.05.2018 19:18

Beata W. napisał(a):Piękna końcówka wakacji :lol: Taką zimę to nawet ja lubię :papa:

Bardzo nie lubię zimy, ale te widoki rzeczywiście rekompensowały nieprzyjazne temperatury. :)
maxredaktor napisał(a):Ekstra wyprawa, a dystans też niczego sobie.

To był nasz rekord i nawet myślałem, że uda się złamać granicę 5 tys. km.
maxredaktor napisał(a):I załapaliście się na dwie pory roku :)

z rozrzutem temperatur od -1 do +31. :wink:
walp
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12800
Dołączył(a): 22.12.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) walp » 16.05.2018 17:52

Podsumowanie

Ponieważ relacja mocno rozciągnęła się nam w czasie, postanowiłem zrobić krótkie podsumowanie, z odnośnikami do poszczególnych etapów.

Pierwszy nocleg tranzytowy mieliśmy w austriackim Feldkirch. Stamtąd był tylko krok do Vaduz, stolicy Liechtensteinu, w której spędziliśmy zaledwie kilkadziesiąt minut, ze względu na padający deszcz.
Najważniejszym punktem tego dnia, był jednak przejazd przez tytułową Przełęcz Świętego Gotarda. Mimo, że przez niesprzyjające warunki pogodowe,
nie udało się pospacerować w okolicy "diabelskiego mostu" na rzece Reuss, przejazd przez przełęcz, drogą Val Tremola był udany. :)

1-COLLAGE.jpg

Drugi nocleg tranzytowy mieliśmy w Como, nad pięknym Jez. Como. Zwiedziliśmy centrum miasta i wspaniałą katedrę Santa Maria Assunta.
2-COLLAGE.jpg

Trzeciego dnia dojechaliśmy do nadmorskiej Toskanii, na kamping Il Gineprino w Marina di Bibbona. Tam cieszyliśmy się słońcem i wodą,
korzystając zarówno z basenu jak i kąpieli w Morzu Liguryjskim.
3-COLLAGE.jpg

Przede wszystkim, odkrywaliśmy Perły Toskanii. Podczas tygodniowego pobytu, odwiedziliśmy następujące miasta:
Piza, Lukka, Florencja, Siena, San Gimignano, Volterra, Bolgheri.
4-COLLAGE.jpg

Z Toskanii przenieśliśmy się do Wiecznego Miasta.
Zwiedzanie Rzymu zaplanowałem na cztery dni (dzień 1, dzień 2, dzień 3, dzień 4 i chociaż pierwszy dzień straciliśmy przez ulewę, sporo udało się zobaczyć.
5-COLLAGE.jpg

Powrót do domu został urozmaicony przejazdem przez Wysokie Taury w Alpach austriackich, drogą Grossglockner-Hochalpenstrasse
6-COLLAGE.jpg

To już jest koniec. :papa:
Jeszcze raz dziękuję za uwagę. :wink:
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11535
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 16.05.2018 19:00

Super podsumowanie. :D
Jak zobaczyłam basen i różowy domek to aż ciepło mi się na sercu zrobiło...


No i czekamy na koleją relację... :papa: :papa:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Do Włoch przez Przełęcz Świętego Gotarda - strona 37
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019