Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Bieszczadzkie wędrówki

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10114
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 28.12.2020 09:15

"Zielone wzgórza nad Soliną
I zapomniany ścieżek ślad
Flotylle chmur z nad lasów płyną,
Wędrowne ptaki goni wiatr"...


Jezioro Solińskie od strony wody jest urokliwe 8) , szczególnie jego odnogi oddalone od kuurortów :wink:
Dawigs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 853
Dołączył(a): 27.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dawigs » 28.12.2020 22:02

dangol napisał(a):"Zielone wzgórza nad Soliną
I zapomniany ścieżek ślad
Flotylle chmur z nad lasów płyną,
Wędrowne ptaki goni wiatr"...


Jezioro Solińskie od strony wody jest urokliwe 8) , szczególnie jego odnogi oddalone od kuurortów :wink:


To fakt. W 2018 chcieliśmy poplażować na cyplu z piaszczystą plażą w Polańczyku. Akurat trafiliśmy na jakiś festiwal z imprezą na scenie przy plaży. Ludzi mnóstwo. Szybko stamtąd uciekliśmy. Znaleźliśmy plażę bliżej centrum Polańczyka. Trzeba było zejść ze skarpy. Na tej plaży było coś co przypominało zabrudzony piasek a w wodzie przy brzegu to już było bieszczadzkie błotko :wink: .
Wynajęliśmy tam rower wodny, który podpłynęliśmy do wysepki, którą widać z tamy. Jak się okazało na niej było mini zoo. Wstęp na wysepkę był płatny.
Dawigs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 853
Dołączył(a): 27.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dawigs » 28.12.2020 23:18

26.08.2020 Połonina Caryńska
Prognozy są korzystne. Czas więc wrócić na połoniny :wink: . Wstajemy wcześnie. Już przed siódmą czekam przed wejściem do sklepu abc by zakupić świeże pieczywo (sklep czynny od 7:00). W planie mamy połoninę Caryńską :lol: .
Szybkie śniadanie i wyruszamy w drogę. Przed wyjazdem sprawdzam jeszcze raz prognozy i wyłączamy wszyscy transmisję danych.
Na parkingu w Brzegach (Berehach) Górnych jesteśmy jako jedni z pierwszych. Trochę niepokoją nas stalowe chmury, zza których nieśmiało przebija się słońce. Zagaduję parkingowego o pogodę a ten filozoficznie odpowiada że pogoda będzie sprzyjająca albo nieco mniej sprzyjająca ale z pewnością jakaś będzie :mrgreen: .
Uiszczam opłaty, przybijamy pieczątki w książeczkach PTTK i ruszamy na szlak. Już po chwili trafiamy na cmentarz grekokatolicki, który był przy nieistniejącej cerkwi p.w. św. Michała Archanioła. Po wojnie aż do wiosny 1946 ówczesne Berehy były w rękach UPA. Po zdobyciu przez polskie wojsko zostały całkowicie zniszczone. Liczyły wówczas ok. stu domów. Ostały się tylko groby na cmentarzu ale w latach 60-tych podczas budowy Dużej Pętli Bieszczadzkiej wiele nagrobków przerobiono na tłuczeń …
P8265645.jpg


Dłuższy czas idziemy lasem. Można tam spotkać różne fantazyjnie powyginane czy pozrastane drzewa.
P8265646.jpg

P8265649.jpg

P8265650.jpg


Z tego miejsca wiedzieliśmy wiele zdjęć. Zapodaję więc i nasze :lol: .
P8265654.jpg


Po drodze jest wiata, w której odpoczywamy i zjadamy drugie śniadanie.
Trafiamy na polanę. W końcu zaczyna się rozpogadzać. Widoki już świetne 8O .
P8265664.jpg


Humory dopisują.
P8265658.jpg


W końcu wychodzimy za granicę lasu i jeszcze trochę wysiłku i jesteśmy na poloninie. Wcześniej czytałem, że wejście z Berehów będzie równie wymagające jak nie trudniejsze od wejścia na Rawki. Oszem ostatni odcinek szlaku jest forsowany ale nie jest długi. Wcześniej szlak to mniej to bardziej wspina się do góry ale jak dla nas jest mniej forsowny niż wejście na Rawki.
Natomiast na tym ostatnim fragmencie po opuszczeniu linii drzew zaskakuje nas silny wiatr. Który jak się później okaże z upływem czasu będzie coraz silniejszy. Ale o tym już w kolejnym odcinku.
P8265672.jpg


CDN
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10114
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 29.12.2020 09:30

Fajnie, że pokazałeś cmentarz w Berehach - nigdy tam nie byłam.
Z wiatrem na połoninie w tym roku się zaprzyjaźniłam :wink: , przy takich widokach zupełnie mi nie jest straszny :) .
Nefer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4797
Dołączył(a): 06.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 29.12.2020 10:14

No tak, na połoninach często wieje.

My kiedyś zimą się wdrapaliśmy na Wetlińską, wiatr na górze urywał głowę, na szczęście można było się schronić w Chatce Puchatka.
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15266
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 29.12.2020 18:53

Nie przypominam sobie Caryńskiej bez solidnego wiatru :wink: , a kilka razy tam byłem . . . o ile mnie pamięć nie myli , tylko dwa razy startowaliśmy w Berehach , przeważnie tam kończymy przejście przez tą połoninę .
Pogoda Wam dopisała , idealna do zdjęć 8)


Pozdrawiam
Piotr
Dawigs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 853
Dołączył(a): 27.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dawigs » 29.12.2020 21:41

dangol napisał(a):Fajnie, że pokazałeś cmentarz w Berehach - nigdy tam nie byłam.

Cmentarz jest bardzo blisko parkingu. Niestety by tylko do niego dojść trzeba zapłacić za parking. Innych miejsc parkingowych nie ma.

dangol napisał(a):Z wiatrem na połoninie w tym roku się zaprzyjaźniłam :wink: , przy takich widokach zupełnie mi nie jest straszny :) .

Nefer napisał(a):No tak, na połoninach często wieje.
My kiedyś zimą się wdrapaliśmy na Wetlińską, wiatr na górze urywał głowę, na szczęście można było się schronić w Chatce Puchatka.

piotrf napisał(a):Nie przypominam sobie Caryńskiej bez solidnego wiatru :wink: , a kilka razy tam byłem . . . o ile mnie pamięć nie myli , tylko dwa razy startowaliśmy w Berehach , przeważnie tam kończymy przejście przez tą połoninę .
Pogoda Wam dopisała , idealna do zdjęć 8)
Pozdrawiam
Piotr

Wieczorem po powrocie na kwaterę okazało się, że już po naszym wyjeździe prognozy zostały uaktualnione a GOPR wydał ostrzeżenie o silnym wietrze. Dziewczyny z sąsiedniego pokoju zrezygnowały z tego powodu z wyjścia na bieszczadzkie szlaki. Mieliśmy wyłączony przesył danych i już tego nie przeczytaliśmy. Z resztą w Berehach i tak nie ma zasięgu. Co do pogody to taka idealna do zdjęć nie była. Ale okna były :lol: więc nie zwlekam i zabieram się za kolejny odcinek.
Dawigs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 853
Dołączył(a): 27.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dawigs » 29.12.2020 22:54

Niestety pogoda zaczyna się pogarszać. Silny wiatr, który wieje z południa cały czas nawiewa chmury. Dlatego połoniny na Rawkach są przez większość czasu nie widoczne. Nasza połonina Caryńska jak i sąsiednia Wetlińska też co rusz nikną w chmurach. Niesamowicie się ogląda szybko przemieszczające się chmury. Wspinają się po zboczu połoniny by potem ekspresowo przeskoczyć przez jej grzbiet.
P8265678.jpg

P8265679.jpg


Tu jedna z nielicznych chwil gdy Rawki można zobaczyć.
P8265695.jpg


Docieramy do zachodniej kulminacji Caryńskiej. Ławeczki są nieco poniżej grzbietu, który chroni nas całkowicie od wiatru. Wystarczy jednak zrobić krok w bok i otrzymuje się petardę wiatru. Niesamowity efekt 8O .
P8265711.jpg

P8265719.jpg

P8265718.jpg


Niespiesznie zjadamy już w sumie trzecie śniadanie podziwiając spektakl z chmurami w roli głównej. W międzyczasie pojawią się okna pogodowe sprzyjające zdjęciom :lol: .
Połonina Wetlińska
P8265688.jpg


Tu widok nieco na prawo od połoniny Wetlińskiej
P8265692.jpg


Patrząc na północny wschód już tak dobrze to nie wygląda.
P8265683.jpg


CDN
Dawigs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 853
Dołączył(a): 27.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dawigs » 30.12.2020 20:43

Jeszcze rzut oka na Wetlińską
P8265689.jpg


i ruszamy dalej w kierunku Ustrzyk.
P8265700.jpg

P8265726.jpg


Na obniżeniu pomiędzy kulminacjami połoniny wieje okrutnie 8O . Trzeba mocno trzymać kijki trekkingowe bo wiatr je podwiewa :!: Zakładamy kurtki by chroniły nas przed wiatrem.
P8265733.jpg


Tak to wyglądało:


Przed nami wschodnia kulminacja Caryńskiej. Tutaj połonina jest szersza i wypłaszczona.
P8265742.jpg


I tak doszliśmy do końca połoniny. Tu wieje odrobinę lżej.
P8265749.jpg


W dolinie widzimy Ustrzyki Górne do których zmierzamy.
P8265751.jpg


Po wejściu do lasu inny świat. Tu już tak nie wieje i co dziwne nawet nie słychać tego huraganu z połonin.
Po drodze mijamy kapliczkę obok której jest miejsce odpoczynku dla turystów.
P8265754.jpg


Gdy dochodzimy do Ustrzyk rozpogadza się a wiatr ustaje …
P8265756.jpg


Nasza dzisiejsza trasa.
Trasa.JPG

Trasa wysokość.JPG


CDN
Nefer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4797
Dołączył(a): 06.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 30.12.2020 22:18

Wiatru mocnego nie zazdroszczę, ale przynajmniej dobrze, że się pojawiły okna pogodowe i ładne widoki.
Dawigs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 853
Dołączył(a): 27.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dawigs » 31.12.2020 18:53

Nefer napisał(a):Wiatru mocnego nie zazdroszczę, ale przynajmniej dobrze, że się pojawiły okna pogodowe i ładne widoki.

Mimo wiatru był to udany dzień. Takie ekstremalne wyprawy zapadają w pamięć i po czasie mile się wspomina :D .
Dawigs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 853
Dołączył(a): 27.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dawigs » 31.12.2020 20:32

05.08.2017
Mały suplement do relacji z połoniny. W 2017 roku wchodziliśmy na Caryńską z przełęczy Wyżniańskiej. Po osiągnięciu połoniny poszliśmy jeszcze na wyższą zachodnią kulminację. Wróciliśmy naszymi śladami na parking na przełęczy Wyżniańskiej. Pogoda była wtedy rewelacyjna :lol: . Co do podejścia to pamiętam, że było forsowne. Chyba można je porównać z wejściem na Rawki z tej samej przełęczy. Ale wtedy trochę bez kondycji byłem ...
IMG_2558.jpg


Słup informacyjny był wtedy trochę zmęczony :wink: .
IMG_2560.jpg


W 2017 lato było suche i gorące. Widać to na połoninach które miały już suche trawy.
IMG_2581.jpg


Zbliżenie na Wetlińską.
IMG_2594.jpg

IMG_2595.jpg


W drugą stronę świetny widok na Bukowe Berdo i Tarnicę 8O .
IMG_2609.jpg



***

Zero problemów, wielu radości, dużo zdrowia w Nowym Roku!

CDN
Dawigs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 853
Dołączył(a): 27.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dawigs » 03.01.2021 21:52

Połonina Wetlińska

Na Połoninie Wetlińskiej byłem trzy razy. Podczas naszego pierwszego wyjazdu w Bieszczady w 2017r weszliśmy rodzinnie z przełęczy Wyżniej tylko do Chatki Puchatka. Rok później już samodzielnie przeszedłem z Kalnicy przez Smerek do Brzegów Górnych. W miniony już roku z kolei skorzystałem z tego, że byliśmy w Wetlinie i wyruszyłem najpierw na przełęcz Orłowicza a po przejściu połoniny zszedłem czarnym szalikiem w kierunku Wetliny a potem drogą doszedłem do naszej kwatery i tak zamknąłem pętlę. Podczas pierwszych dwóch przejść pogoda była rewelacyjna. W ubiegłym już nie a na dodatek w związku z budową nowego schroniska szlaki były w jego rejonie poprowadzone inaczej.
Ciężko to wszystko połączyć w całość. Dlatego postanowiłem napisać dwie relacje. Najpierw z przejścia w 2018 z wtrąceniami z 2017 a potem z zeszłorocznego przejścia.

28.08.2018
W 2018 naszą bazą było Bystre koło Baligrodu. Ponieważ wybieram się na długi marsz idę sam. Żona z synem tego dnia wypożyczą rowery by pozwiedzać okolicę a potem pójdą na basen w ośrodku Wisanu.
Po śniadaniu wskakuję w samochód i wyruszam w drogę. Po minięciu ostatnich zabudowań Kalnicy trafiam na znak informujący o czerwonym szlaku. Skręcam w ślad za nim w lewo. Niebawem przed mostem na Wetlince trafiam na punkt kasowy BdPN. Mogę jeszcze przejechać przez most. Parking jest za nim. Buty na nogach, plecak na plecach, kijki trekkingowe w dłoniach nie pozostaje nic innego jak ruszać w drogę.
Przede mną fragment głównego szlaku beskidzkiego znaczonego na czerwono. Zaczynam od długiego i mozolnego leśnego podejścia na Smerek, który jest przedłużeniem połoniny Wetlińskiej. Na początku przekraczam mały strumień. W tej dolnej partii szlaku trafiam na straszne błoto a na dodatek jest tam strome podejście. Sądząc po śladach ludzie jeżdżą tam jak na łyżwach. Tu w utrzymaniu się na szlaku przydają się moje kijki trekkingowe. Po drodze spotykam na jednym z odpoczynków parę, z którą podążam przez jakiś czas. Ich tempo jest jednak wolne i często odpoczywają dlatego choć miło się gawędziło po pewnym czasie rozdzielamy się.
Po ponad 1,5 godzinie marszu wychodzę w końcu na połoniny. Chociaż Smerek wydaje się na wyciągnięcie ręki to czeka mnie jeszcze kilka może kilkanaście minut wędrówki. Po drodze trafiam na dość strome podejście. Na szczęście jest to krótki odcinek.
IMG_6852-001.jpg


I już na Smerku (1222 m) :lol: , który jest najdalej na zachód wysuniętym fragmentem połonin. Według nawigacji pokonałem 608 metrów przewyższenia :!:
IMG_6856.jpg


Krzyż na szczycie upamiętnia śmierć turysty rażonego piorunem.
IMG_6855.jpg


Wierzchołek ma dwie równoległe grzędy skalne. Widać je na pierwszym zamieszczonym zdjęciu. Kiedyś szlak prowadził przez wyższą, która jest doskonałym punktem widokowym. Rozciągają się z niej rozległe widoki w każdym kierunku. Widać wszystkie ważniejsze pasma górskie polskich Bieszczad i nie tylko. Z uwagi na to, że są tam stanowiska rzadkiej roślinności zmieniono przebieg szlaku i obecnie prowadzi przez niższy wierzchołek, z którego widoki zwłaszcza we wschodnim kierunku są ograniczone ale i tak jest pięknie :D .
IMG_6861.jpg

IMG_6863.jpg

IMG_6860.jpg


Mam widok na trasę, która mnie dziś czeka i poszczególne kulminacje połoniny Wetlińskiej: Hnatowe Berdo, Osadzki i Roch i na końcu Hasiakową Skałę na której znajduje się schronisko.
IMG_6866-001.jpg


W dole mój najbliższy cel czyli przełęcz Orłowicza.
IMG_6867.jpg


CDN.
Nefer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4797
Dołączył(a): 06.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 03.01.2021 22:15

Piękna pogoda Ci się trafiła :).
A podejście od strony Kalnicy rzeczywiście strome i nieźle może dać w kość, zwłaszcza, jak jest gorąco (kiedyś tam tak miałem).
Dawigs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 853
Dołączył(a): 27.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dawigs » 04.01.2021 22:31

Nefer napisał(a):Piękna pogoda Ci się trafiła :).
A podejście od strony Kalnicy rzeczywiście strome i nieźle może dać w kość, zwłaszcza, jak jest gorąco (kiedyś tam tak miałem).

Podejście z Kalnicy do łatwych nie należy. Mi na szczęście upał nie towarzyszył. Temperatura była w sam raz :lol: .
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Bieszczadzkie wędrówki - strona 9
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019