napisał(a) Franz » 27.01.2026 17:31
Początkowo idę w palącym słońcu, witam zatem z ulgą cień na bardziej stromym odcinku, gdzie ścieżka przesłonięta jest masywem Pfaffenstein. Trasa jest miejscami ubezpieczona liną, zaś po zmianie kierunku na zachodni w dole ukazuje się w pełnej krasie Leopoldsteiner See.