napisał(a) Franz » 27.03.2026 17:44
Docieram do samochodu, otwieram drzwi i ze środka bucha na mnie duszna fala upału. Nieco sceptycznie sięgam pod śpiwór, przykrywający to, co w tym momencie jest najcenniejsze i... hurra! Piwo zachowało jednak chłód z nocy - wypijam je niemalże duszkiem. Ściągam totalnie przepoconą bluzkę i siadam na trawie. Co robić dalej?... mam w tej okolicy jeszcze plany na następne dni, ale w tych temperaturach po prostu nie dam rady. Muszę się przenieść w rejony leżące znacznie wyżej, żeby uciec przed tym wszechogarniającym duszącym upałem. Po przejrzeniu notatek i skonfrontowaniu ich z mapą decyduję się na dłuższy przejazd i zmianę kraju.