Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Sudeckie wędrówki

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Dawigs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1074
Dołączył(a): 27.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dawigs » 16.02.2022 17:11

Nefer napisał(a):
Dawigs napisał(a):Tym razem pojechałem inaczej i pod schronisko już nie wjeżdzałem. Z Głuchołaz pojechałem do Mikulovic a następnie drogą mniej więcej wzdłuż granicy do Zlatych Hor. Granicę ponownie przekroczyłem w Jarnołtówku jadąc drogą koło tamy. Potem Pokrzywna, Wieszczyna (niestety wieża była zamknięta,) Prudnik. Pomiędzy Prudnikiem a Moszną jechałem nową fajną ścieżką rowerowa. W Mosznej rzuciłem okiem zza płotu na zamek w remoncie i zjadłem obiad a potem już tylko dojazd do Opola :lol: .

Jaki dystans wtedy pokonałeś? Wygląda ta trasa bardzo interesująco. :)


Pokonałem 101 km ale blisko domu trochę się pokręciłem by przekroczyć moją drugą setkę w życiu bo brakło by klika kilometrów :lol: .
Trasa dłuższa ale o niebo lepsza niż ta, którą wracałem rok wcześniej. Wtedy wziąłem ślad z internetu i nim podążałem. Od Prudnika asfaltówki w kiepskim lub bardzo kiepskim stanie. Dużo pagórków a na tych dziurach na zjazdach zamiast odpoczywać trzeba było mono uważać by nie wywinąć orła …
Natomiast tutaj jest o wiele lepiej. Napiszę krótką relację :D .
Nefer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5436
Dołączył(a): 06.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 16.02.2022 22:48

Oj to dużo, jak na mnie, najwięcej przejechałem kiedyś ok. 60 km w ciągu jednego dnia... :wink:
Dawigs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1074
Dołączył(a): 27.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dawigs » 17.02.2022 16:01

Nefer napisał(a):Oj to dużo, jak na mnie, najwięcej przejechałem kiedyś ok. 60 km w ciągu jednego dnia... :wink:


Sprawdziłem na nawigacji i do zamku w Mosznej wyszło 56 km. Reszta to dojazd do Opola :lol: .
Dawigs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1074
Dołączył(a): 27.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dawigs » 17.02.2022 17:29

Zapraszam na nie planowaną relację z ubiegłorocznej wycieczki rowerowej. Na szczęście nie wykasowałem zdjęć w komórce :lol: .

Startuję rano z stacyjki w mojej od niedawna dzielnicy Opola.
20210926_070018.jpg


Cieszą poranne widoki zza okna :D .
20210926_071833.jpg

20210926_073411.jpg


Rower przypięty pasami grzecznie stoi :lol: .
20210926_074611.jpg


Przesiadka w Nysie. Tym z prawej przyjechałem a tym z lewej udam się w dalszą podróż do Głuchołaz :) .
20210926_075552_01.jpg


Ruszam ze stacji w Głuchołazach kierując się na Mikulovice.
20210926_091513.jpg


Po krótkim zjeździe na rozgrzewkę jest dość solidny podjazd, który kończy się za ostatnimi zabudowaniami. Następnie szosa prowadzi ostro w dół. Pod koniec stromego zjazdu przekraczam granicę a chwilę później przemykam koło zabudowań byłego przejścia granicznego, które było po Czeskiej stronie. Potem skręt na Mikulovice i trzymam się trasy na Zlate Hory. Droga cały czas wspina się do góry. Na Stravie jeden odcinek oznaczony jest nawet jako podjazd 4-tej kategorii.
20210926_102606.jpg


Chmury nad górami zaczynają się przerzedzać. Na wprost Biskupia Kopa. Widać nawet wieżę.
20210926_102852.jpg


W Zlatych Horach czeka mnie długi zjazd. Centrum miasteczka w ostatnich latach wyładniało. Rzut oka na wrzecionowaty rynek.
20210926_103526.jpg


Niedawno powstała nowa droga, którą można przejechać z Jarnołtówka bezpośrednio do Zlatych Hor.
Należy skręcić w prawo pod koniec Zlatych Hor. Jest się znak wskazujący kierunek na Jarnołtówek. W przeciwnym kierunku w Jarnołtówku trzeba kierować się na tamę jadąc drogą koło kościoła.
Granicę przekraczam podążając właśnie tą drogą.
20210926_104658.jpg

20210926_104755.jpg


Pierwszy dłuższy odpoczynek mam zgodnie z planem niedaleko granicy pod wiatą turystyczną w pobliżu tamy w Jarnołtówku.
20210926_105854.jpg

20210926_111813.jpg


Po odpoczynku kieruję się na Pokrzywną a z niej na Wieszczynę. Tutaj są najgorsze fragmenty asfaltu. Zwłaszcza wyjazd z Pokrzywnej w kierunku Wieszczyny jest w stanie daleko posuniętego rozpadu :? . W Pokrzywnej skracam sobie trasę ścieżką pieszo-rowerową obok ośrodków z domkami kempingowymi.
W Wieszczynie chciałem wejść na wieżę widokową. Niestety teren ośrodka z wieżą zamknięty z powodu obostrzeń covidowych :( . Szkoda, że na wielkim znaku przy głównej drodze nie ma o tym wzmianki.
20210926_115618.jpg


W międzyczasie asfalt zmienia się na nowy. I tak już jest aż do Prudnika :) . Przed Prudnikiem czeka mnie długi zjazd :lol: . W mieście jest sporo starych niszczejących kamienic. Można trafić na poniemiecki napisy gdy odpadnie tynk lub złuszczy się farba.
20210926_122719.jpg


Między Prudnikiem a Moszną prowadzii teraz fajna ścieżka rowerowa, którą gorąco polecam.
20210926_124359.jpg


Większość prowadzi wzdłuż głównej drogi odbija jednie do Białej gdzie w centrum jest fragment bez ścieżki rowerowej.
Przy wyjedzie z Białej umiejscowiono Parking gdzie można zostawić samochód i pojeździć sobie rowerem.
W Mosznej zamek w remoncie i sporo turystów.
20210926_134121.jpg


Na dodatek jest konkurs jeździecki w stadninie. Przez to muszę nieco poczekać na obiad w jedynej tutaj restauracji. Później okazało się że w Łączniku były otwarte restauracja i Pizzeria z wolnymi miejscami. Obiadek był dobry :lol: .
20210926_142857.jpg


Moszna żegna mnie sielskimi widokami :D .
20210926_144941.jpg

20210926_144918.jpg


Dalsza trasa to Łącznik – Rzymkowice – droga szutrowa przez las (w miarę dobry stan choć trafiają się i to nawet głębokie dziury) – Ochodze (można jechać dalej prosto przez las na Pucnik i Domecko) – Opole.
W pobliżu domu kluczę trochę by dobić do setki :D .

Pokonałem 101 km.
Trasa.JPG


Przekrój wysokości wygląda tak:
Przekrój trasy.JPG


Pozdrawiam.
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15845
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 20.02.2022 20:59

Gratulacje :D takiej zróżnicowanej trasy z imponującym dystansem już nie podjąłbym się pokonać rowerem .


Pozdrawiam
Piotr
Dawigs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1074
Dołączył(a): 27.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dawigs » 28.02.2022 23:36

piotrf napisał(a):Gratulacje :D takiej zróżnicowanej trasy z imponującym dystansem już nie podjąłbym się pokonać rowerem .

Pozdrawiam
Piotr


Dziękuję :) . Póki będę miał siły chcę co roku pod koniec sezonu we wrześniu wyznaczać sobie tego typu ambitniejszą trasę :D .

Pozdrawiam.
Dawigs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1074
Dołączył(a): 27.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dawigs » 07.05.2022 00:16

Witam po przerwie. Tak się złożyło, że niedługo po rozpoczęciu wojny nasz syn trafił do szpitala z wyrostkiem. Nie było weny do pisania.
Mateuszowi skończyło się już zwolnienie z WF-u ale póki co nie chcemy szarżować. Dlatego kolejne szczyty z KGP muszą poczekać. W długi majowy weekend zrobiliśmy jednodniowy wypad w składzie nasza trójka + kolega syna. Zapraszam na małą fotorelację :) .

03.05.2022
Dla Opola na ostatni dzień majówki szansa na deszcz wynosiła maksymalnie całe 2%. Tam gdzie się udawaliśmy już tak dobrych prognoz nie było. Pomiędzy 11 a 16-tą szansa na deszcz wynosiła powyżej 70% :? .
Kierujemy się na Prudnik a potem w kierunku granicy w Trzebini. Niestety góry słabo widoczne. Sporo chmur :( . Po przekroczeniu granicy łapie nas deszcz :( . Zatrzymujemy się na chwilę na stacji w Třemešnej. W weekendy jeździ stąd retro wąskotorówka do Osoblahy. Teraz nic tu się nie dzieje. Gdy tak kręcimy się po stacji przestaje padać i jak się potem okaże większy deszcz nas już tego dnia nie złapie.
Głównym celem naszej wyprawy jest podwójna wieża widokowa w pobliżu Město Albrechtice.
Z parkingu na rozhledę jest blisko :D .
20210926_073411.jpg


Jakieś kilkanaście minut później stajemy pod wieżą (zdjęcie już po zejściu z wieży kiedy rozpogodziło się :wink: ).
P5038663.jpg


Zapraszam więc na Wieżę Widokową Graniczny Szczyt (Rozhledna Hraniční Vrch).
P5038648.jpg


Liczy 25 metrów 8O .
P5038645.jpg


Gosia już wyżej nie wchodzi.
P5038633.jpg


Ja dałem radę :) .
P5038638.jpg


Widok w kierunku Gór Opawskich. Coś tam widać :) .
P5038644.jpg

8644

CDN
Nefer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5436
Dołączył(a): 06.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 07.05.2022 15:27

Wysoka ta wieża - 25 metrów to mniej więcej 8-9 piętro.
Przy ładnej pogodzie muszą tam być niezłe widoki. :)
Dawigs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1074
Dołączył(a): 27.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dawigs » 07.05.2022 21:06

Nefer napisał(a):Wysoka ta wieża - 25 metrów to mniej więcej 8-9 piętro.
Przy ładnej pogodzie muszą tam być niezłe widoki. :)


Pewnie tak, musimy kiedyś wrócić przy lepszej pogodzie :lol: . Wieża robi wrażenie 8O .
Dawigs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1074
Dołączył(a): 27.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dawigs » 07.05.2022 23:05

Na górze odczuwalne są ruchy wieży. Czuję się trochę nieswojo :? . Schodzę po 149 schodach.
Wieża stoi u podnóża Granicznego Szczytu (527 m) w pobliżu granicy z Polską,
Stabilizowana jest przez liny odciągowe.
P5038660.jpg


Obok mały plac zabaw dla dzieci. Na tablicach są informacje o budowie wieży wraz z zdjęciami czy o innych okolicznych atrakcjach.
P5038670.jpg


Są miejsca gdzie można usiąść. Pod wiatą wypatruję dzwonek.
P5038666.jpg


Kolejny punkt programu to pobliski zamek Linhartovy. Jeszcze w domu sprawdziłem, że jest w remoncie i zamknięty dla zwiedzających do odwołania. Faktycznie tak jest.
P5038677.jpg

P5038676.jpg


Chłopaki wypatrują po drugiej stronie rzeki Opawy już w Polsce (granica biegnie tutaj korytem rzeki) jakieś ruiny. Idziemy je zobaczyć.
Zamek z Polskiej strony.
P5038678.jpg


Przy ruinach nie ma żadnej informacji. Wujek Google podpowiada, że to była zamkowa oranżeria.
P5038684.jpg


CDN
Dawigs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1074
Dołączył(a): 27.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dawigs » 09.05.2022 22:37

Kolejny cel naszej objazdówki to pałac w Slezskich Rudolticach. Na stronie widnieje informacja że pałac jest nieczynny z powodu prowadzonych prac rekonstrukcyjnych. Faktycznie zamek jest zamknięty. Na dachu nad wejściem prowadzone są jakieś prace.
P5038686.jpg


Renesansowy zamek wybudowano w latach 1548 - 1565 w miejscu średniowiecznej twierdzy. Nie miał jednak szczęścia do właścicieli. Najlepsze okres w jego dziejach przypadł w czasach Alberta Hodica (żył w latach 1706 – 1778). Przebudował zamek w stylu barokowym. Po przebudowie stał się jednym z centrów kulturalnych Śląska (teatr, zespół zamkowy). Przejściowo pracowali w nim słynny kompozytor Karel Ditters z Dittersdorfu i Karel Hanke. Wśród ważnych gości był król pruski Fryderyk II, który pokonał Marią Teresę w wojnach śląskich. Po śmierci Hodica pałac powoli tracił swoje znaczenie i świetność. Wyposażenie wyprzedano bądź rozkradziono.
P5038693.jpg


W ostatnich latach zrewitalizowano pałacowy park. Na finalny efekt trzeba jeszcze poczekać ale zarys koncepcji już widać.
P5038694.jpg

P5038696.jpg

P5038698.jpg


Obok pałacu jest staw a za nim … boisko.
Przed pałacem jest plac na którym na postumencie stoi figura Niepokalanej Marii Panny.
P5038692.jpg


CDN
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13663
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 04.06.2022 00:39

W ostatnią niedzielę odwiedziliśmy Město Albrechtice i wieżę widokową. Rzeczywiście, konstrukacja robi wrażenie. Zwłaszcza podczas wiatru ;)

IMG_3936.JPG

IMG_3908.JPG


Tuż obok jest też fajna ścieżka do Krtečkovej studánki. Po drodze dużo atrakcji, dla dzieci i nie tylko ;):

IMG_3981.JPG

IMG_4057.JPG


W Czechach zawsze fajnie :D Zachęcam również do odwiedzin w wątku beskidzkim :mrgreen::

https://www.cro.pl/post2260503.html#p2260503
Dawigs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1074
Dołączył(a): 27.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dawigs » 05.06.2022 23:21

maslinka napisał(a):W ostatnią niedzielę odwiedziliśmy Město Albrechtice i wieżę widokową. Rzeczywiście, konstrukacja robi wrażenie. Zwłaszcza podczas wiatru ;)


To fakt przy podmuchach wiatru ruchy wyraźnie odczuwalne 8O a i sama wieża robi wrażenie gdy się pod nią stanie :D .

maslinka napisał(a):Tuż obok jest też fajna ścieżka do Krtečkovej studánki. Po drodze dużo atrakcji, dla dzieci i nie tylko ;):


Nawet tam podjechaliśmy i widzieliśmy to co można było dostrzec z okien samochodu ale chłopaki nie byli zainteresowani. Krecik to w tym przypadku dosłownie nie ich bajka :) a i wiek już taki że atrakcje dla dzieci to już nie dla nich :wink: .


maslinka napisał(a):W Czechach zawsze fajnie :D

O tak, wiele miejsc wartych odwiedzenia, nieco inna kuchnia i specyficzne podejście Czechów do niektórych spraw :wink: .

maslinka napisał(a):Zachęcam również do odwiedzin w wątku beskidzkim :mrgreen::

Z chęcią odwiedzę i nadrobię zaległości.

Wracam do dokończenia relacji z tego wyjazdu bo już czeka kolejny do opisania :lol: . Dziś byliśmy na Borowej :D .
Dawigs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1074
Dołączył(a): 27.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dawigs » 05.06.2022 23:31

Robimy jeszcze zakupy czeskich specjałów w sklepie przy placu. Sprzedawczyni początkowo z dystansem ale jak podeszliśmy z zakupami to już był uśmiech na twarzy i głośne na shledanou na pożegnanie :D .
Kierujemy się w kierunku kolejnej wieży tym razem już po naszej stronie granicy w Wieszczynie.
Po drodze w Jindřichovie mijamy kolejny zamek. Wejście na teren wygląda na zamknięte. Tym razem odpuszczamy sobie eksplorację i jedziemy dalej. Granicę przekraczamy nową bardzo wąską po stronie Czeskiej drogą, która wyprowadza nas blisko Wieszczyny.
Z wieżą mam zadawnione porachunki. Jak wcześniej pisałem w relacji podczas mej ubiegłorocznej wyprawy rowerowej teren schroniska młodzieżowego był zamknięty i nie mogłem na nią wejść.
Tym razem obostrzeń covidowych już nie ma i na wieżę wejść można. W ośrodku jak się okazuje przebywają obecnie uchodźcy z Ukrainy. Dzieci bawią się na placu przy parkingu.
Wieża została otwarta w 2009. Stoi na wysokości 340 m n.p.m. Ma 15 metrów wysokości, przy czym górny taras widokowy znajduje się na wysokości 11 metrów. Prowadzi na niego 61 stopni.
P5038701.jpg


Z wieży jest dobry widok na Góry Opawskie z Biskupią Kopą. Niestety w pozostałych kierunkach widoki ograniczają drzewa czy zbocze na którym stoi. Wieża jest niestety za niska :? . Pytanie czy był sens ją budować w tym miejscu skoro z głównej drogi w Wieszczynie z okolic przystanku widok na Biskupią Kopę jest podobny.
P5038703.jpg


Dochodzi 15-ta czas rozejrzeć się za obiadem. Marzy się nam pstrąg z jednego z łowisk w pobliskiej Moszczance. Niestety zgodnie z naszymi obawami turystów tego dnia sporo. Kolejka by zamówić jedzenie :( . Odpuszczamy i jedziemy do Prudnika. Gosia szuka lokalu z dobrymi ocenami. I tak lądujemy w restauracji Parkowej. Po obiedzie idziemy jeszcze na spacer po parku i do centrum na lody.
Po Prudniku będę chciał Was kiedyś szczegółowo oprowadzić więc dziś poprzestanę na małej zajawce z parku.
P5038730.jpg

P5038716.jpg

P5038731.jpg


Prudnik to miasto wybitnego kolarza Stanisława Szozdy. Przy wjedzie od strony Opola jest rondo jego imienia. Na skwerze przy szkole ustawiono pomnik a we wrześniu co roku jest wyścig kolarski memoriał im. Stanisława Szozdy.
P5038740.jpg
Dawigs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1074
Dołączył(a): 27.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dawigs » 09.06.2022 09:44

2022.06.05 Borowa z Jedliny Zdrój.

W minioną niedzielę wybraliśmy się na wycieczkę na najwyższy szczyt Gór Wałbrzyskich. Według najnowszych pomiarów nie jest to już będący w kanonie KGP Chełmiec ale Borowa.

Szlaków prowadzących na Borową sporo do wyboru. Nie jest trudną do zdobycia górą za wyjątkiem podobno stromego podejścia tzw. ścieżką przez mękę, którą poprowadzono czarny szlak.
My jednak nie będziemy sprawdzać tego wariantu :D . Samochód zostawiamy w Jedlinie Zdrój na parkingu przy ul. Ogrodowej. Parking duży, samochodów raptem kilka.
P6058810.jpg


Przez chwilę idziemy asfaltem ale za ostatnimi zabudowaniami ten się kończy. Rozwidlają się też szlaki. Zielony prowadzi prosto a żółty odbija w prawo w kierunku przełęczy pod Borową i tam też się udajemy.
Szlak prowadzi drogą leśną. Są odcinki w słońcu
P6058745.jpg


i w cieniu.
P6058753.jpg


W tym rejonie prowadzone są też prace związane z budową przepustów. Część jest już skończona a część jeszcze nie i wygląda to tak jakby te prace nie były obecnie prowadzone.
P6058750.jpg


Generalnie widoków na szlaku do przełęczy nie ma :| . Po jakiś 45 minutach idąc spacerowym tempem osiągamy Przełęcz od Borową (660 m). Przed przełęczą droga wznosi się nieco odważniej.
P6058758.jpg


Krótki odpoczynek i ruszamy dalej tym razem czerwonym szlakiem. Do przełęczy spotkaliśmy tylko jedną schodzącą parę. Od przełęczy ruch większy ale tłumów nie ma. Teraz szlak wiedzie wznoszącą się łagodnie drogą leśną. Po naszej lewej zaczynają się pojawiać widoki :) .
Na Rozdrożu pod Borową (675 m) skręcamy w prawo i tu zaczyna się konkretne podejście 8O . Ten bardziej wymagający fragment szlaku nie jest długi.
P6058759.jpg


Na przecince już całkiem ładne widoki :D .
P6058771.jpg


Jeszcze chwila i wyłania się wieża :D .
P6058776.jpg


Wokół wieży stoją stoły z ławami po chmurką ale jest i wiata i to właśnie tam znajdujemy wolne miejsca.
Po posileniu się wchodzimy podziwiać widoki.
Futurystyczna wieża liczy 16,5 m.
P6058774.jpg


Już na wieży :lol: .
P6058782.jpg


Widoki są rozległe. Mamy trochę słabą przejrzystość powietrza.
Na Śnieżce widać jeszcze śnieg 8O .
P6058786.jpg


Tu z kolei widok w kierunku Wielkiej Sowy, widać wieżę.
P6058791.jpg


A tu słabo widoczny masyw Ślęży.
P6058789.jpg


Na wieży są też tablice z opisanymi zdjęciami panoram.
P6058787.jpg


Jeszcze zbliżenie na stare miasto w Wałbrzychu.
P6058799.jpg


Drogę powrotną pokonujemy inaczej.
Zaczynamy wracając po swoich śladach ale tylko krótki fragment i następnie skręcić w prawo by podążać teraz za czarnymi znakami do Ptasiego Rozdroża (735 m).
Ten fragment szlaku mocno nasłoneczniony. Są też i widoki :D .
P6058801.jpg


Na Ptasim Rozdrożu zmieniamy szlak na zielony, którym wędrujemy lasem do pierwszych zabudowań Jedliny. Mijamy ciekawe drzewo.
P6058807.jpg


Czy budowane zbiorniki wodne.
P6058808.jpg


Pokonaliśmy 7,5 km. Z różnych powodów była to nasza pierwsza górska wędrówka w tym roku i taki niewymagający szlak na rozruszanie i sprawdzenie czy wszystko gra był w sam raz :) .

Borowa.JPG
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Sudeckie wędrówki - strona 3
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2022