napisał(a) Franz » 01.07.2016 15:46
Opuszczamy Amberger Hütte i schodzimy znaną drogą do Gries. Tym razem towarzyszy nam piękne słońce, więc rekompensujemy sobie widoki, których byliśmy pozbawieni trzy dni wcześniej. A jest na czym wzrok oprzeć. Oprócz oświetlonych szczytów, wspaniale odcinających się bielą od błękitu nieba, pokazuje swoje wdzięki krótki wąwóz potoku Fischbach. W pewnym momencie drogę przecina małe, świeże lawinisko - cóż, gdzieś ten nadmiar śniegu z poprzedniego dnia musiał znaleźć ujście.