napisał(a) Użytkownik usunięty » 27.06.2016 18:31
napisał(a) Franz » 27.06.2016 16:22
Ostatni trudny fragment to zejście ze stromego progu. Okazuje się, że narciarze na sporych odcinkach wykorzystali moje ślady, kładąc na nich swój, a ja z kolei nie chciałbym psuć ich równych linii. Gdzie możliwe, staram się deptać obok, ale czasem muszę się zrównać z narciarskim tropem
Cóż ja, mogę napisać po prostu brak przymiotników...Piękne te góry

Wojtek człowiek... gór.
Pozdrawiam
Krzysiek