Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Alpejskie wędrówki i wspinaczki

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 02.12.2011 20:02

mariusz-w napisał(a):Przepiękna ... po prostu przepiękna. 8)

O trasie nie będę pisał ... bo wszystko widać ! :roll: ... ale ciekaw co dalej, jestem niezmiernie. :)

Austriackie Dolomity sprawiły mi dużą niespodziankę i pozostawiły bardzo miłe wspomnienia. Mimo, iż na ostatnią planowaną górę dostałem zakaz wejścia.

Pozdrawiam,
Wojtek
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45312
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 02.12.2011 20:12

Zakaz wejścia wydany przez? Za?
plavac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4888
Dołączył(a): 11.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) plavac » 03.12.2011 01:00

Takie niespodzianki to klasyka górskiej wędrówki - prawdziwa wyrypa :!:
Wiesz tylko, gdzie chcesz dojść . A jak - któż to wie ... :)

Uwielbiam wyrypy :!: Tylko moje kolana już nie ... :?
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 03.12.2011 14:58

Jacek S napisał(a):Zakaz wejścia wydany przez? Za?

Przez faceta siedzącego przy ścieżce.
Za dbanie o bezpieczeństwo wędrowców. ;) Dojdziemy do tego momentu już wkrótce. To będzie ostania planowana góra na tym wyjeździe. I pozostanie jedynie w planach...

plavac napisał(a):Takie niespodzianki to klasyka górskiej wędrówki - prawdziwa wyrypa :!:
Wiesz tylko, gdzie chcesz dojść . A jak - któż to wie ... :)

Tu nawet nie wiedziałem, czy mogę chcieć dojść tam, dokąd bym chciał. ;)

Prawdziwa droga w nieznane.

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 06.12.2011 12:00

Po chwili jestem na szczycie.
Pierwsze co sprawdzam, to czy szlak prowadzi dalej, czy to już jego koniec. Prowadzi! Świetnie, chociaż nadal nie wiem, dokąd mnie zawiedzie. Oby mnie nie zawiódł...

Schodzę granią na południe, zerkając za siebie, gdzie pozostaje pierwszy szczyt w tej nieoczekiwanej serii - Laserzkopf. Dobrze też widać prowadzącą zakosami na przełęcz ścieżkę, która wdrapywałem się dziś rano.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tymczasem pojawia się coraz więcej obłoków - nieco tajemniczo i groźnie wyłaniają się z mgły kolejne baszty. Ale udaje mi się dostrzec linę poprowadzoną ściśle granią na najbliższą z nich.

Również Keilspitze i fragmenty grani, na które padają promienie słoneczne przez coraz mniejsze - zaciskające się niczym pętle na szyi - dziury w chmurach, zacnie wyglądają w swoich pierzynkach.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 06.12.2011 12:01

Wreszcie - jest! Wierzchołek Große Sandspitze! Najwyższy szczyt Lienzer Dolomiten.
Nawet nie marzyłem, żeby się tu znaleźć - z całej tej grani miałem zamiar zdobyć tylko Kleine Sandspitze - a teraz stoję na szczycie i rozglądam się wokoło.

No tak, wokoło wiele do podziwiania już nie zostao. Chmury nie dość, że zbijają się w gęste warstwy, to jeszcze przybierają tę niepokojącą ciemną barwę. A więc tylko szybki wpis do księgi pamiątkowej i ruszam w dół.
Wprawdzie jeszcze nie pada, ale skała robi się powoli wilgotna - trzeba stawiać kroki bardziej ostrożnie, a zimne i mokre chwyty stają się mało przyjemne.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W końcu docieram do rozstajów. W lewo, w górę prowadzi trasa na Kleine Sandspitze - to ten jedyny szczyt z całej grani, który miałem w planach. A w prawo zejście do schroniska.
Nawet przez moment się nie zastanawiam. Po tak wspaniałych wrażeniach z całej grani nie mam zamiaru dorzucać jeszcze jednego wierzchołka - zwłaszcza w pogarszających się warunkach. Gdzieś w dali przetoczył się po Alpach pierwszy grzmot...

Obrazek
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 06.12.2011 12:51

Franz napisał(a):No tak, wokoło wiele do podziwiania już nie zostao. Chmury nie dość, że zbijają się w gęste warstwy, to jeszcze przybierają tę niepokojącą ciemną barwę. A więc tylko szybki wpis do księgi pamiątkowej i ruszam w dół.

To trochę niesprawiedliwe :? ... za taki wysiłek !


A tak poza tym, to takie wejście :roll: ... to dla mnie jak lot w kosmos ! 8)

Pozdrawiam.
longtom
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11852
Dołączył(a): 17.02.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) longtom » 06.12.2011 14:08

Franz napisał(a):...Nie podoba mi się ten supeł. Łapię karabinek i próbuję go przeciągnąć przez węzeł. Z trudem, ale... udaje mi się to. Karabinek zostaje w mojej dłoni - uwolniony od liny. ...


A nie mogłeś tego supła "pogrubasić". :D
pzdr :wink:
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 06.12.2011 21:17

mariusz-w napisał(a):To trochę niesprawiedliwe :? ... za taki wysiłek !

Moją maksymą jest, że "celem jest droga". Chłonę wrażenia i widoki przez całą trasę, a szczyt jest tylko jednym z punktów na niej.
W górach tak często bywa. Gorzej, jeśli ktoś się nastawia właśnie na super wrażenia z najwyższego szczytu...

mariusz-w napisał(a):A tak poza tym, to takie wejście :roll: ... to dla mnie jak lot w kosmos ! 8)

Ta trasa była dla mnie jedną z większych niespodzianek w historii alpejskich wędrówek.

longtom napisał(a):A nie mogłeś tego supła "pogrubasić". :D
pzdr :wink:

On był na wysokości mojej głowy. Jeśli bym go chciał mocniej zasupłać, już bym do niego w ogóle nie sięgnął.

Pozdrawiam,
Wojtek
plavac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4888
Dołączył(a): 11.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) plavac » 06.12.2011 23:46

A jednak ...
Te niewinne zawieszone pod Tobą kilometr niżej białe obłoczki postanowiły Ci się przyglądnąć ...

Franz napisał(a):Obrazek


Długo już oglądam Twoje zdjęcia, sporo w nich "pierzynek".
Wiem, że je lubisz. Ale może - czymś je przyciągasz ...
:?: 8O :wink:

Może to bioprądy ... :)

pozdrawiam

P.S. Jak oceniasz trudność tej ferraty wg Tkaczyka ?
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 07.12.2011 07:22

Franz napisał(a):Moją maksymą jest, że "celem jest droga". Chłonę wrażenia i widoki przez całą trasę, a szczyt jest tylko jednym z punktów na niej.
W górach tak często bywa. Gorzej, jeśli ktoś się nastawia właśnie na super wrażenia z najwyższego szczytu...

Gdy się prawie wszystko widziało 8) .... to trzeba szukać innych wrażeń/celów ! ;) :lol:
A poważnie, to mnie jednak zawsze trochę żal jak widoki "uciekną" ! 8)
Ale nowicjusze tak mają ! ;)
Na szczęście mają też trochę szczęścia ! ;) :lol:

Franz napisał(a):Ta trasa była dla mnie jedną z większych niespodzianek w historii alpejskich wędrówek.

No proszę ... a region wydaje się taki bardziej tranzytowy ... szczególnie dla ludzi z północy !
Tak mi się zdaje ... z uwagi na ilość dostępnych o nim informacji.
Pomijając niemieckojęzyczne.

Pozdrawiam.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 07.12.2011 18:24

plavac napisał(a):Długo już oglądam Twoje zdjęcia, sporo w nich "pierzynek".
Wiem, że je lubisz. Ale może - czymś je przyciągasz ...
:?: 8O :wink:

Lubię tak długo, jak długo jeszcze coś oprócz nich widać. ;)

plavac napisał(a):P.S. Jak oceniasz trudność tej ferraty wg Tkaczyka ?

Na mój gust, średnia trudność rzędu "C". Czyli na ogół "trudna", a zatem - nic wielkiego. Jednak ta częściowa asekuracja ze zwykłej liny wspinaczkowej zamiast stalówki swoje dokładała. Ale teraz może już wszędzie jest stalówka.

mariusz-w napisał(a):A poważnie, to mnie jednak zawsze trochę żal jak widoki "uciekną" ! 8)
Ale nowicjusze tak mają ! ;)
Na szczęście mają też trochę szczęścia ! ;) :lol:

Znam takich, co pojechali na tydzień i mieli jeden dzień bez deszczu.

mariusz-w napisał(a):No proszę ... a region wydaje się taki bardziej tranzytowy ... szczególnie dla ludzi z północy !
Tak mi się zdaje ... z uwagi na ilość dostępnych o nim informacji.
Pomijając niemieckojęzyczne.

Moja wiedza wypływała wtedy jedynie z mapy, na której nie było żadnej trasy na tę grań. Stąd to zaskoczenie. I radość. 8)

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 10.12.2011 14:18

Grzmoty przetaczają się coraz częściej, ale zbliżają się w wolnym tempie. Mam nadzieję, że zdążę do schroniska. Nadal nie pada, a ja zapuszczam się wąskie, miejscami przybierające charakter kominków żleby i dosyć szybko wytracam wysokość.
Gdy zza kolejnego załomu wyłania się Laserzsee, widzę, że już mnie wiele od niego nie dzieli. Również i ferrata przechodzi tutaj w zwykłą ścieżkę, którą szerokim łukiem schodzę na piarżystą platformę ponad jesziorem. Chmury gęstnieją, a pioruny walą coraz bliżej.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Docieram do jeziora. Stąd już tylko kilka kroków do schroniska. Burza zdaje się czekać na mój bezpieczny powrót, za co jestem jej bardzo wdzięczny.
Pstrykam ostatnie fotki przed wejściem pod bezpieczny dach. Krótko po tym, jak zanurzę się w rozkoszne ciepło schroniska, rozpętuje się prawdziwa nawałnica. Ufff... jak to dobrze, że zdążyłem.

Burza szaleje za oknem jeszcze długo po tym, jak położyłem się spać. Błyskawica za błyskawicą, grzmot za grzmotem. Ogarnia mnie niepokój o kolejny dzień. Czyżby mój ostatni dzień alpejskich przygód miał się skończyć zwykłym zejściem ze schroniska w doliny? Oby nie...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Fatamorgana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6220
Dołączył(a): 08.09.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Fatamorgana » 10.12.2011 15:13

Franz napisał(a):Również Keilspitze i fragmenty grani, na które padają promienie słoneczne przez coraz mniejsze - zaciskające się niczym pętle na szyi - dziury w chmurach, zacnie wyglądają w swoich pierzynkach.


Melduję, że widziałem!
I że mi się podoba! :) :D :lol:
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 11.12.2011 12:36

Fatamorgana napisał(a):Melduję, że widziałem!

OK, zanotowałem: Fatamorgana widział.
;)

Fatamorgana napisał(a):I że mi się podoba! :) :D :lol:

To jest niesamowite wrażenie, kiedy się chmury przesuwają i pokazują niczym w ramie obrazu kolejne fragmenty krajobrazu. 8)

Pozdrawiam,
Wojtek
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Alpejskie wędrówki i wspinaczki - strona 39
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018