Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

W Polsce już nie jeździmy, czyli narciarska relacja na 78%

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11837
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 31.01.2011 17:06

armar napisał(a):No jeszcze mieszkając na Śląsku to zawsze z nudów czy dla rozgrzewki można wyskoczyc na weekend , ode mnie to już większa wyprawa niestety :cry:

Na jeden dzień można - poszusować troszkę, zjeść kiełbaskę, napić się piwa, pooddychać górskim powietrzem - taki pakiet.
Mimo przewrotnego tytułu, na pewno jeszcze pojeździmy w Polsce :wink:

janusz.w. napisał(a):Noooo..., widzę, że Szkoda... czasu... :lol: :lol: :lol: dała radę :!: ...mimo sporej ilości nart i grzańców galicyjskich :lol:

Jasne, że dała radę! Fabiak dobrze się spisał :D

FUX napisał(a):No to sobie porownam z Włochami i Soelden.

My niestety nie mamy porównania, bo to nasz pierwszy wyjazd na narty w Alpy.
Ale następnym razem chcę pojechać w Dolomity i porównać Austrię z Włochami.

jerzy26 napisał(a):Bardzo ciekawe, zapisuję się.
jerzy26 :papa:


Witaj, Jerzy, już niedługo ciąg dalszy :D

mariusz-w napisał(a):
maslinka napisał(a):Nic nie utknęło. Po prostu niektórzy nie mogą zbyt wiele pisać w pracy :wink: O cenach jeszcze będzie.


... a "duża przerwa" ... to co ! ?

:D

Hehe, na szczęście są jeszcze "okienka" :wink:

piamir napisał(a):Witam. Zasiadam i czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy z Waszej relacji. Ja jżz niestety po nartach, więc chociaż sobie poczytam. Pozdrawiam

My już niestety też po, chociaż jeszcze przed nami weekend na Słowacji :D

mysza73 napisał(a):Jestem i ja :D
Choć narty i śnieg to zupełnie nie moja bajka, to na piękne góry popatrzę z wielką przyjemnością :lol:

No tak, Myszka, Ty wolisz Chorwację zimą :D Też pięknie.

CinnamonGirl napisał(a):Też jestem, tym bardziej że mąż odkrył swoją drugą miłość (narciarstwo) i mnie ciagnie gdzieś za granicę na narty w przyszym roku... choć ja z kolei wolę temperatury oscylujące w okolicach + 30 stopni.

Odkąd mój mąż złapał narciarskiego bakcyla, zaczęliśmy lubić zimę. Wcześniej najchętniej przespałabym tę porę roku. Teraz jest na co czekać - od jednego narciarskiego wypadu do drugiego i od weekendu do weekendu :D
Może Ty też odkryjesz w sobie miłość do desek :wink:

Lidia K napisał(a):Śnieg, zima, narty - ten czas przy piecu lubię przeczekać ale na widoki i górskie opowieści harmonijnym dwugłosie - zapisuję się chętnie.

Witaj, będzie dużo pięknych, górskich widok. To akurat możemy obiecać :D

Crayfish napisał(a):Pozdrawiam narciarki na alpejskich szlakach :papa:

:papa:
piotrmks
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 344
Dołączył(a): 02.09.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrmks » 31.01.2011 17:27

maslinka--> tak mi coś chodzi po głowie, że chyba byłem w tym samym pensjonacie. Szczególnie to zdjęcie z płotkim i lampa wyglada znajomo. Ale u Austriaków wiekszosc budynków jest do siebie podobna.

Załatwiałaś może lokal przez Polaków, którzy mają firmę Saternus?
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11837
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 31.01.2011 17:50

piotrmks napisał(a):Załatwiałaś może lokal przez Polaków, którzy mają firmę Saternus?

Nie. Roxi już kiedyś była w tym samym miejscu. Masz rację, wszystkie wyglądają podobnie.

Jeśli chodzi o namiary, to umówiłyśmy się, że będziemy podawać tylko zainteresowanym na maila :) Więc jakby co, mój mail jest w profilu :wink:
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4976
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 31.01.2011 17:52

Lokalu szukaliśmy na własną rękę.
Właściwie skończyło się tak, że napisałam maila do Pani, u której byliśmy już dwa razy.
Jak zwykle nie było problemów.

Edit: Mały dubel nam się trafił ;)
piotrmks
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 344
Dołączył(a): 02.09.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrmks » 31.01.2011 18:04

maslinka napisał(a):
piotrmks napisał(a):Załatwiałaś może lokal przez Polaków, którzy mają firmę Saternus?

Nie. Roxi już kiedyś była w tym samym miejscu. Masz rację, wszystkie wyglądają podobnie.

Jeśli chodzi o namiary, to umówiłyśmy się, że będziemy podawać tylko zainteresowanym na maila :) Więc jakby co, mój mail jest w profilu :wink:


Dzieki. Byłem kilkakrotnie w Zillertal z tego raz tam gdzie Ty. Faktycznie widoki zapieraja dech ale jak dla mnie poza tym są same minusy. Na narty trzeba jechac kawałek drogi. A jak sypie snieg to robi się niewesoło.
Wieczorem nie ma gdzie iść. Trzeba jechac samochodem do Mayrhoffen , a to znaczy, ze kierowca nie zabaluje.
piotrmks
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 344
Dołączył(a): 02.09.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrmks » 31.01.2011 18:15

Roxi napisał(a):Witamy kolejnych miłośników białego szaleństwa ( i nie tylko ;) ) na stronach alpejskiej relacji :)

Po każdym wyjeździe w Alpy powtarzam sobie to samo... nigdy więcej w Polsce. Co roku jednak zwycięża chęć szusowania ;)
Na jeden dzień, tak jak piszesz w ramach rozgrzewki, można wyskoczyć, ale żeby planować cały urlop u Nas... nieee ;)



Wam ze Sląska to łatwo powiedzieć. Gaz do dechy i kilka godzin jesteście w Zillertal. A ja mam 600km do Cieszyna. 600km walki o zycie :-).
Fatamorgana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6244
Dołączył(a): 08.09.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Fatamorgana » 31.01.2011 18:22

Czego skutkiem są czasami takie avatary jak Twój? 8O :wink:
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4976
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 31.01.2011 18:25

Już ostatnio stwierdziłam, że mieszkamy w idealnym miejscu na zimowo wakacyjne wyjazdy :)

A co do miejscówki w Zillertal, to jak dla mnie położenie jest ok.
Blisko do kilku dużych ośrodków narciarskich, każdego dnia można jeździć w innym miejscu.
A wieczorne balowanie? Po 7h na nartach średnio mam ochotę na nocne zdobywanie okolicznych barów :)
Nawet wypad na basen wymagał ode mnie duużego zebrania się w sobie ;)
piotrmks
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 344
Dołączył(a): 02.09.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrmks » 31.01.2011 19:14

Roxi napisał(a):Już ostatnio stwierdziłam, że mieszkamy w idealnym miejscu na zimowo wakacyjne wyjazdy :)

A co do miejscówki w Zillertal, to jak dla mnie położenie jest ok.
Blisko do kilku dużych ośrodków narciarskich, każdego dnia można jeździć w innym miejscu.



A wieczorne balowanie? Po 7h na nartach średnio mam ochotę na nocne zdobywanie okolicznych barów :)



Nawet wypad na basen wymagał ode mnie duużego zebrania się w sobie ;)


Jak dla mnie Zillertal Arena z Gerlosem jest the best. Chociaz Penken tez jest uroczy. Hintertux to raczej propozycja dla hardcorowcow. Oczywiscie w styczniu bo w kwietniu jest najlepszym miejscem. Po kilku pobytach w Zillertal dochodze do wniosku, ze najlepsze miejsce do mieszkania to Zell am Ziller. ewentualnie np Hollenzen- stad mozna podreptac do Mayrhoffen.

Czyli bez Apres ski? :-((((((. Nie sztuka skatowac sie na stoku, sztuka tak zabalować, żeby miec siły nastepnego dnia szusować :-))))))


Jakie macie wrazenia z kontaktów z tubylcami? Czy odnosiłyscie wrażenie, ze sa bardzo nieszczesliwi, ze muszą obsługiwać dzikusów z Europy Wschodniej?
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4976
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 31.01.2011 19:31

piotrmks napisał(a):Czyli bez Apres ski? :-((((((. Nie sztuka skatowac sie na stoku, sztuka tak zabalować, żeby miec siły nastepnego dnia szusować :-))))))


Nie powiedziałam, że nie było żadnego Apres Ski ;)

O poszczególnych ośrodkach będzie jeszcze pisane, więc narazie nie wyprzedzam relacji :)

piotrmks napisał(a):Jakie macie wrazenia z kontaktów z tubylcami? Czy odnosiłyscie wrażenie, ze sa bardzo nieszczesliwi, ze muszą obsługiwać dzikusów z Europy Wschodniej?


Nie wydawało mi się żeby traktowali nas jakoś gorzej lub z grymasem na twarzy. Nasza Pani gospodarz była bardzo miła i uśmiechnięta. A trochę jej głowę zawracaliśmy, a to o tabletki do zmywarki,a to o papier toaletowy ;)
Ostatnio edytowano 31.01.2011 19:36 przez Roxi, łącznie edytowano 1 raz
woka
Cromaniak
Posty: 5452
Dołączył(a): 20.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) woka » 31.01.2011 19:34

piotrmks napisał(a):Jakie macie wrazenia z kontaktów z tubylcami? Czy odnosiłyscie wrażenie, ze sa bardzo nieszczesliwi, ze muszą obsługiwać dzikusów z Europy Wschodniej?

8O 8O ... myślisz że tak może się zdarzyć :?:

Pojechały dwie dziewczyny więc myślę, że będzie dokładnie na odwrót. :wink:

Maślinka, Roxi .....
Narty biegowe wzięte :?: .. jak tak to jestem i patrzę. :lol: :wink:
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4976
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 31.01.2011 19:38

woka napisał(a):Narty biegowe wzięte :?: .. jak tak to jestem i patrzę. :lol: :wink:


O nie, wiedziałam, że o czymś zapomniałam ;)
Ale i tak mam nadzieję, że zajrzysz tutaj od czasu do czasu :)
Fatamorgana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6244
Dołączył(a): 08.09.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Fatamorgana » 31.01.2011 19:46

Roxi napisał(a):
piotrmks napisał(a):Jakie macie wrazenia z kontaktów z tubylcami? Czy odnosiłyscie wrażenie, ze sa bardzo nieszczesliwi, ze muszą obsługiwać dzikusów z Europy Wschodniej?


Nie wydawało mi się żeby traktowali nas jakoś gorzej lub z grymasem na twarzy. Nasza Pani gospodarz była bardzo miła i uśmiechnięta. A trochę jej głowę zawracaliśmy, a to o tabletki do zmywarki,a to o papier toaletowy ;)


Od czasu jak Polacy zaczęli masowo jeździć na narty do Austrii (a trwa to już ładnych 10 lat a nawet więcej, jest przecież nawet towarzystwo turystyczne polsko-austriackie, specjalne agencje kierujące oferty do Polaków) ich nastawienie się sporo zmieniło.
Polak dzisiaj to już nie handlarz tanim RTV, lecz turysta (czasem drobny przemytnik), a Polak przyjeżdżający zimą, to narciarz lub alpinista.

Być może Piotr ma jakieś niekoniecznie dobre doświadczenia, ale ludzie uprzedzeni trafić się mogą wszędzie. To co najwyżej dowód na czyjąś zaściankowość, bo jeśli ktoś rozumie czym jest turystyka międzynarodowa i jeszcze z niej żyje, to ceni każdego gościa.

Polak płacący Eurasami niczym się nie różni od Anglika czy Rosjanina, którzy też płacą Eurasami.
:) :wink:
No chyba, że jakaś wesoła ekipa z Polandii próbuje roznieść czyjś pensjonat po pijaku, ale obawa przed wysokimi kosztami takiej imprezy chyba skutecznie blokuje takie wyskoki.
piotrmks
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 344
Dołączył(a): 02.09.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrmks » 31.01.2011 19:48

Roxi napisał(a):
piotrmks napisał(a):Czyli bez Apres ski? :-((((((. Nie sztuka skatowac sie na stoku, sztuka tak zabalować, żeby miec siły nastepnego dnia szusować :-))))))


Nie powiedziałam, że nie było żadnego Apres Ski ;)

O poszczególnych ośrodkach będzie jeszcze pisane, więc narazie nie wyprzedzam relacji :)

piotrmks napisał(a):Jakie macie wrazenia z kontaktów z tubylcami? Czy odnosiłyscie wrażenie, ze sa bardzo nieszczesliwi, ze muszą obsługiwać dzikusów z Europy Wschodniej?


Nie wydawało mi się żeby traktowali nas jakoś gorzej lub z grymasem na twarzy. Nasza Pani gospodarz była bardzo miła i uśmiechnięta. A trochę jej głowę zawracaliśmy, a to o tabletki do zmywarki,a to o papier toaletowy ;)



Jeżdżę w Alpy od 1992r. Poczatkowo bylismy dla nich dzikusami ze Europy Wschodniej. Zdarzało mi się, że tłumaczono mi jak działa spłuczka w kiblu i prysznic. A nawet 3 lata temu miałem wykład gdzie wrzucać opakowania po serkach a gdzie po jogurcie. Czasami widac było jak bardzo cierpią, ze muszą nas obsługiwać. Ale cóż przywozimy pieniadze.
Podobne zjawisko wystepowało w naszych górach gdy pojawili się Ruscy.
Pamietam, jak góral ze Szczyrku tłumaczył mi, że menu po rusku nie zawiesi. Niech sie nauczą, ze herbata to ciaj! Ale czasy się zmieniaja i teraz w kazdej knajpie w Zakopcu menu jest tez po rosyjsku.

Sorry juz nie przynudzam. Czekam na fotki.
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11837
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 31.01.2011 19:55

23 stycznia (niedziela) - Zillertal Arena (Zell)

Wstajemy skoro świt, czyli o 7:20 :wink: Śniadanko, oglądanie warunków śniegowych w okolicznych ośrodkach narciarskich w tv i wyjeżdżamy. Na pierwszy ogień idzie najbliższa nam Zillertal Arena (część zwana Zell).

Skipass kupiliśmy już wczoraj (199 euro za 6 dni) - Zillertal Superskipass, który obejmuje wszystkie ośrodki w dolinie Zillertal - w sumie około 640 km tras, około 170 kolejek linowych, gondoli, kanap i orczyków. Do tego darmowe skibusy (z których nie korzystaliśmy), parkingi (korzystaliśmy codziennie) i pociąg - Zillertalbahn. Prawie każdego dnia jeździliśmy w innym ośrodku :D

Ale po kolei. Najpierw Arena. Dojazd do gondolki w Zell (tej górnej):

Obrazek

Jedziemy gondolką, potem kanapą:

Obrazek

Pierwszy zjazd - cudnie! Warunki idealne, trasy bardzo dobrze przygotowane. Nic tylko oddać się całkowicie białemu szaleństwu :D

Pogoda dzisiaj fantastyczna - słoneczko, świetna widoczność, tylko "chłodno", termometr na trasie pokazuje minus 18 8O

A teraz niech "przemówią" zdjęcia:

Obrazek

Obrazek

Arena Zell jest ośrodkiem z dużą przewagą czerwonych tras, czarnych nie ma wcale - w sam raz na rozgrzewkę przed czymś trudniejszym :wink:

Na pierwszy postój wybieramy prawie najwyżej położone miejsce w areale - Arena Stadl (2 408 m):

Obrazek

Wyciągamy termosy z grzanym winkiem, batony, kabanosy :wink: i rozkoszujemy się widokami:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Potem znowu w dół i w górę, w dół i w górę :D
Zdjęcie z avatara :wink::

Obrazek

A później kolejna przerwa (sama nie wiem, co przyjemniejsze - szusowanie czy postoje :lol:), tym razem niżej, relaks na leżakach:

Obrazek

Obrazek

Knajpka, przy której stoją leżaki:

Obrazek

Bajka! Ach! Mogę tak jeszcze długo wzdychać...

Jeździliśmy do końca, czyli do 16:00. Na pierwszy raz wystarczająco - niecałe 7 godzin (oczywiście z przerwami).

Mogłabym jeszcze długo się zachwycać tym pierwszym dniem na stoku, bo dla mnie to był całkiem nowy narciarski świat. Zupełnie inna jazda od tej, którą do tej pory znałam - idealnie przygotowane stoki, zero kolejek i zapierające dech w piersiach widoki.

Ale kończę już te achy i ochy i dam się wypowiedzieć Roxi :D

Pozdrawiam :papa:
Ostatnio edytowano 23.02.2012 20:54 przez maslinka, łącznie edytowano 1 raz
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
W Polsce już nie jeździmy, czyli narciarska relacja na 78% - strona 4
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019